Perlica, ja, innej firmy. Ale moje psy przez 1,5 tygodnie miały taką s...kę, że to była jedyna karma, którą wywaliłam nie kończąc worka. Nie do opanowania to było.
Natrafilam na tą karmę w grafice grupy jakiejś i mnie zainteresowała po prostu, bo skład ma opisany jako niewiadomo co, łącznie z ciętymi ręcznie wodorostami itp.
Generalnie, te wszystkie "zdrowsze" wytwory zazwyczaj gorzej wychodzą drugą stroną niż klasyczne chrupki. Tak czy inaczej, produkt jest przetworzony i tyle. Dla mnie odpadają, bo uważam że 10% tłuszczu dla zdrowego psa to poniżej sensownej ilości.
A co do wyboru karmy, to np Aurze kupuję wersję najmniej kaloryczną, bo jest żarłokiem i tyje okropnie. A Miś na odwrót. .0246974398934E+34;
Dworcika, ale fajoski!
My 2 tygodnie temu przywieźliśmy suczkę chodsky pes. Jestem z niej bardzo zadowolona, fajnie się z nią pracuje i ma super charakter. Zapowiada się na zrównoważonego psa. Miał być pies towarzysz dla mojego chłopa i dla mnie do treningu na takim średnim poziomie, bo nie jest to wysokopopędowy pies. Wygląda na to, że trafiliśmy dobrze. 🙂 jej stary wymiata w pasieniu, więc może uda mi się trenować znów, choć do najbliższego sensownego trenera mamy 2h drogi
Perlica, mamy. Powiem szczerze, że te 4 psy w domu razem to już trochę cyrk na kółkach. Dziękować psiej bozi za klatki.
Choć Miś się pupsa boi, wyprowadził się do sypialni i trzeba go namawiać, żeby przyszedł, ale się decyduje na to tylko jak mała jest w klatce. Mała go uwielbia i jest on najulubieńszym z dorosłych psów. To taki typ co na 100% płaciłby alimenty :v kupowałam mu klatkę, żeby ochronić chodziaka przed Misiem, bo ona 5 kilo ważyła, to by ją zgniótł, a tu się okazuje, że 55kg leonbergera został sterroryzowane przez szczeniaka i to jego trzeba chronić.
Perlica, stary :P ale w sumie najgłośniejszy. I szczeniak też głośny, to z minusów.
Nie no, razem to jest 120kg psa plus szczeniak, ile by to mięsa musiało pójść to nie wiem. I tak mam wrażenie, że ciągle zamawiam karmę 😅
madmaddie, bosze myślalam,że to jak staroniemiecki czy cuś😂
No zeszło by okolo 3 kg dziennie miesa na te dorosłe.
Licząc najtańszą mieszankę 13 pln za kg to jest 39 pln dziennie. W sumie nie tak źle, ale nie realne przy alergiku przecież.
Moi jedzą 2 kg dziennie, teraz zeszli do 1,5kg, bo suczka przestała rosnąć, więc bym się cieszyła jakby tak zostało.
Perlica, w ogóle logistyka tego by mnie przerosła i bałabym się chyba szczeniaka prowadzić, że czegoś nie ogarnę. Na chrupkach się czują okej, zdrowe są, sporo treningów też robię i tak jest łatwiej. Myślałam, że papik nie będzie chciał karmy jeść, ale smakuje jej i się zajada. Misia bym chciała trochę utyć, ale w sumie przy tej masie i hasaniu po górach to lepiej niech będzie szczupły.
FurryMouse, no ja chodziaka rozważałam przed bosem, ale jakoś padło na bosa bo miał być łatwiejszy (IKS DE). Kolejnego nie planowałam, bo moje dwa wystarczająco kosztują, ale to chłop chciał, bo jego pies już staruszek.
Ta nasza z miotu była ostrożniejsza (hodowczyni w ogóle panikowała, że będzie lękliwa bo się czegoś wystraszyła, a inne pieski poleciały), ale po tym początkowym okresie fajnie się otwiera i jest bardzo dzielna. Jak ją coś wystraszy to nie panikuje, tylko leci do człowieka, ale to coraz rzadziej się zdarza, no i raz się wystraszy, a później już jest spoczko. Poza tym, największy rozrabiaka i najaktywniejsza z miotu. Chętnie cwiczy, szybko łapie, fajnie oferuje zachowania i się nie frustruje. Je okej, bawi sie fajnie, ale wszystkie zabawki są za duze, wiec jako szarpak sluzy skarpetka 😀 Jak jej mówię hasło na trening to sobie hopsa. Ogółem, jest urocza na maksa :P
Możesz wpaść na mojego insta, bo tam ją częściej wrzucam na relację: bestresistance 🙂
Wczoraj pożegnaliśmy Ryjka 🙁
Choć od 6 lat już z nim nie mieszkałam, to jednak jak się jechało do rodziców, to zawsze był.
Od 2 lat sypał się zdrowotnie, miewał kryzysy mniejsze i większe ale jakoś udawało się go wyrwać i móc się dalej sobą cieszyć. Tym razem już się tak naskładało, że po prostu trzeba było mu ulżyć.
Serca rozdarte na milion kawałków.
Jeden z ostatnich łączników z kotami, które na przestrzeni lat też odeszły - na zdjęciu Grubsia, która zwiała na tamten świat w 2020r.
Czuję, że był to nasz ostatni pies (nasz = rodziców/rodzinny)😓