Perlica, tabletki niestety nie wykluczają zachorowania na choroby odkleszczowe
Żywym przykładem jest pies Pauli Gumińskiej, zabezpieczony bravecto, a mimo to walczy z TBE
Perlica,
od pierwszych objawów do podjęcia leczenia nie minęła nawet doba. W zasadzie nawet nie 12h. We wtorek wszystko było ok, była nawet na szkoleniu wieczorem. Rano odmówiła jedzenia (pierwszy objaw), potem doszła gorączka, wymioty i biegunka. Późnym popołudniem była już diagnoza i rozpoczęte leczenie. Niestety, 2 dni później już jej nie było, mimo przetaczania krwi i pobytu w klinice.
Ale berny generalnie z odkleszczówek leczą się bardzo źle.
ancyk0991, o matko, to reakcja natychmiastowa.
Mój słabo zjadł sobota wieczór, ale czasami tak ma jak się przeje, więc się nie przejęłam.
W niedzielę już widać było, ze coś z nim nie tak, ale chodził na spacery tylko nie szalał, w niedzielę wieczór coś zjadł, ale bez szału no to zapisałam do weta na poniedziałek.
Był o 13, dostał kroplówkę i antybiotyk, wieczorem już zjadł normalnie dziś, rzucał się na psy przez płot wieczorem, więc znacznie lepiej się czuje.
No nic, mogłam pójść w niedzielę, ale nie chciałam panikować.
Jutro wyniki krwi będą, bo na razie tylko snap test.
Liczę, że jak ma taką poprawę, to że będzie ok.
Słuchajcie - polećcie proszę behawirystę, który sobie radzi z psami lękowymi.
Tchórzostwo naszej psiny jest, że tak powiem niebezpieczne dla niej. Przywołanie(jakiekolwiek) nawet na jedzenie, z jedzeniem w ręku powoduje stan "ucieczka".
Myśleliśmy, że jej przejdzie... niestety nie. Ucieka, ucieka, (nikt jej nie goni, żeby nie podsycać)- co najwyżej ucieknie na posłanie i siedzi.
Jak się do niej zbyt "wprost podejdzie" to sika pod siebie ze strachu.
Potrafi się nocą władować do wyra, po czym jak ktoś z nas siądzie, czy się ruszy to jest taka ucieczka w panice, że na złamanie karku.
Miałam do czynienia z psami, które były agresywne ze strachu i to jest wręcz łatwiejsze do przepracowania. Ale na to nie mam pomysłu. Jak przychodzę do domu to już się cieszy, dupa i ogon lata, podbiega, powącha mnie... i ucieka.
Pati2012, masakra, bo spacerowy kolega zabezpieczony również simparica dziś też u weta i ta sama diagnoza.
Coś jeszcze można zrobić prócz antybiotyku ?
Wyniki nie ma najgorsze na razie.
Perlica, jak w miarę wcześnie wykryta i psy w miarę zdrowe poza tym, to teoretycznie rokowanie w miarę dobre, oprócz antybiotyków leczenie objawowe i bieżące monitorowanie ;/
Perlica,
jeśli są ku temu wskazania.
Odkleszczówka sama w sobie wskazaniem nie jest. Nie pozbędziesz się w ten sposób bakterii, a to one są problemem. Poza tym - przetaczanie krwi niesie za sobą ryzyko (zresztą jak wszystko :P) i nie jest leczeniem samym w sobie.
Krew przetaczasz gdy tego wymaga pacjent. W przypadku "mojej" suczki rozwinęła się małopłytkowość (typowa dla anaplazmozy) oraz niedokrwistość. Rozjechały się także inne parametry krwi, a jej ogólny stan szybko się pogarszał i był bardzo zły.
Jeśli Twój pies je, skacze do płotu i generalnie jest stabilny i zachowuje się już praktycznie normalnie - to ja osobiście poza standardowym leczeniem - nie widzę sensu przetaczania krwi.
kotbury, podaj chociaż jakiś rejon Polski, bo z takimi psami praca online nie ma większego sensu 😉 maiiaF, wielkopolska.
Ale czasem jak ktoś mądrzejszy to warto nawet podjechać dalej.
Madmaddie nie znam takich, którzy pytają o książeczkę zdrowia na dzień dobry, ale no na co dzień aktualnie teraz nie pracuję z behawiorystami.
Kiedyś my się nie nazywaliśmy behawiorystami... byliśmy po prostu nazywani treserami. No ale czasy się zmieniły.
Jak wspomnę na swoje doświadczenia z "poprzedniego życia" to miałam do czynienia z paroma "wymagającymi" psami - ale nigdy z psem, który kompletnie "nie czyta" ludzkich emocji.
kotbury, zawod nie jest regulowany i możesz się nazwać jak chcesz.
Szczepienie jest też wymagane prawnie, chciałabym przypomnieć, zwłaszcza że znów zaczęła się pojawiać wścieklizna.
kotbury, dokładnie, wścieklizną jest wymaga w pl prawnie i zdroworozsądkowo 😁 bo to wcale nie wymarła choroba
A poza tym za brak szczepienia psa jest mandat i problemy jeśli kogoś ugryzie czy zadrapie
ancyk0991, rozumiem, masz rację.
Teraz mam problem jak zabezpieczyć przed kleszczami?
Tabletka właśnie skończyła działać, a nowej nie moźe teraz bo wyniki krwi nie były idealne przecież, więc nie wiem co mu podać teraz, psikam mgiełką.
Ja tu mam jedynie do pomocy policję i inne mundurowe, a w moim odczuciu spektrum zachowań tego psa to nie ich domena. A w Szczecinie właśnie to już moje psie towarzystwo w większości jest "po drugiej stronie" i nie mam już od dawna żadnych kontaktów.
Policja szczepienna- wdech wydech - i odpowiedzcie sobie na pytanie- czy fundacje wydają nieszczepione psy? Czy psy, które przekraczają granice mogą to zrobić bez szczepień?
... dalszych szczepień na razie nie będzie- pies jest chory i w trakcie leczenia. Chorych zwierząt i ludzi się nie szczepi. Nie szczepi się zwierząt i ludzi w trakcie antybiotykoterapii!!!!