Ja dostałam dziś na próbę Wintec'a 500 Dressage. Jeździłam dziś dwa razy (na dwóch koniach). "upa mi lata na wszystkie strony, ale to dobrze, bo będę musiała w końcu mocniej popracować nad swoim dosiadem. Łydki też lecą mi nienaturalnie do przodu (zwłaszcza na jednym koniu, większym koniu 😉 ). Hehe, trzymający Euroriding Diamant mnie rozpieścił i rozleniwił 😉 Po za tym strasznie szeeeeeeroko się siedzi. Ale wygodne jest, fakt, prawie go pod sobą nie czułam, można tak powiedzieć 😉 Jutro jeszcze wsiądę. Niestety mam tylko 3 dni na jazdy próbne. Chociaż wstępnie mówię, że zostaje u mnie.
Dzisiaj przyjechala do mnie Venus K'a na testy. Na razie mam mieszane uczucia, ale jestem dopiero po pierszej jeździe w niej. Powiem tylko, że świetnie trzyma w sytuacjach awaryjnych jak brykanie, płoszenie się, potknięcia czy nagłe stopy na dzwięk zsuwającego się śniegu z dachu. Denerwuje mnie 'jednotybinkowość', bo derka nie chce się trzymać na tym siodle, ale to akurat mało istotne 😁 . Fakt świetnie czuć konia, aż tak, że momentami bylo mi ciężko dobrze usiąść. Dłuższą relację zdam po jeszcze kilku jazadch bo siodełko zostaje u mnie na pewno do czwartku/piątku. 😜
powiem wam, ze zdradziłam ratomke... ze wzgledu na szmatello, ktory rozrosl sie w klebie do tego stopnia, ze jest ponad miary rozstawu standardowych siodeł.... i ratomka po prostu zrobila sie za mala...
od tygodnia jezdze w venus ka, testowym, probowalam d1, innych prestige, najrózniejszych dodge'y i venus mnie rozwalil. jestem tuz przy konu, bloki sa male i proste. jestem oczarowana siodlem, jezdze na nim na obydwoch koniach, morda mi sie cieszy, bo jest to jedyne siodlo, ktore tak jak ratomka pozwala mi na prace gora/dol. naprawde mam super fan i kontroluje kazdy swoj ruch.
zamowilam i czekam na siodlo specjalnie dopasowane do otello. jak sie los rozrosnie, takie samo biore dla niego.
Ha! A mówiłam kiedyś? Venus K to genialne siodło - marzę i śnię o nim po nocach - tyle, że raczej dłuuugo poczekam, chyba, że zdarzy się wygrana w totka 😉. A LC próbowałaś? Podobno bardzo podobne, tylko z jeszcze głębszym siedziskiem...
Ha! A mówiłam kiedyś? Venus K to genialne siodło - marzę i śnię o nim po nocach - tyle, że raczej dłuuugo poczekam, chyba, że zdarzy się wygrana w totka 😉. A LC próbowałaś? Podobno bardzo podobne, tylko z jeszcze głębszym siedziskiem...
po LS jezdzilam jak rekreant po kulbace... kompletnie nie moglam w nim usiasc.
panijantarowa, bardziej ma sens inne siodło z krótszą tybinką. Ratomka jest zdecydowanie dla długonożnych, nie byłoby ci w niej wygodnie nawet jakby tybinka była krótsza, bo to chodzi o ustawienie nogi i kolana.
Pytanie do lostak oraz innych posiadaczy Ratomek: na stronie Germidy znalazłam chyba (nie znam kompletnie ruskiego) kilka modeli ujeżdżeniowych Ratomek. Który model posiadacie?
Obiecałam napisać jak wenus K'a po kilku jazdach. Jestem po 2 jazdach samej i jednym treningu w tym siodel i mogę powiedzieć tylko "NIGDY WIĘCEJ". jak jeździłam sama to było ok, ale jak trenerka usadzila mnie tak jak powinnam siedzieć to nagle poczulam jak wszystko się we mnie wbija. Dla mnie za duże banany. Kobyła też pod tym siodłem sztywna. Na początku myślałam, że jej przejdzie i, że to tylko reakcja na coś innego na grzbiecie, ale po 4 jazdach mogę śmiało stwierdzić, że jednak nie. W porównaniu do Albiona zdecydowanie wygrywa Albion. Jak uda mi się go kupić to będzie fajnie, ale coraz bardziej w to wątpie. W Wenusce na pewno nie będę się dłużej męczyć. Dodam że jest to poprzednia wenus ka jednotybinkowa. Oczywiście jest to moja subiektywna opinia, bo każdy ma trochę inny tyłek, ale ja jako krótkonogi skoszek szukający siodła, ktore troche pomoże, ale nie zakleszczy, źle się w wenusce czułam.
Ja w Venus (na którą byłam zdecydowana zanim w nią wsiadłam) czułam się zdecydowanie źle. W LC siedzi mi się super i i to siodło wybrałam. Chociaż nie powiem - D1K kusiło, oj kusiło.
Ja testowałam i byłam zdecydowana już go kupić (ogólnie stubbenów nie lubię), ale koleżanka przywiozła mi swojego passiera a tempi i zakochałam się w tym i kupiłam od niej passiera a stubbena oddałam. Chociaż wrażenie tristan zrobił pozytywne, wygodne siodło, dość blisko konia, fajnie się siedziało, nie blokowało. Ja testowałam przeróbkę z klockami na rzep, bo ogólnie jestem krótkonożna i ciężko mi było znaleźć odpowiednią ujeżdżeniówkę. Teraz marzy mi się prestige lucky dressage 🙂 może w przyszłym roku zamienię passiera na prestige'a 🙂
Teraz marzy mi się prestige lucky dressage 🙂 może w przyszłym roku zamienię passiera na prestige'a 🙂
Jako osoba szczupła i krótkonożna, zdecydowanie polecam! Mam to siodło od niecałego miesiąca (kupiłam roczne, w idealnym stanie!), i to jest pierwsze siodło w którym mogę z przyjemnością pracować ujeżdżeniowo.
Ha a ja sie po cavaliadzie napaliłam na venuske a tu tak rozbieżne komentarze 🤔wirek: hmmm... Myślałam też o dodgu... a teraz to już sama nie wiem. ja mam ten problem, że prawie każde nowe siodło ujeżdzeniowe jak w nie siadam to mi sie wydaje super ekstra ... Co do daw maga to oni maja 8 modeli siodel ujezdzeniowych i tez przyjezdzaja i mierzą i robia na wymiar do konia. a nie maja tych info nie stronie bo im sie nie chce netu aktualizowac. Maja podroby popularnych modeli siodeł (poszczegónych rozwiązań) np. puślisk osadzonych w dalszej częsci siodła, żeby łopoatek podpinanie poręgu nie blokowało.
Nalle, kusisz 🙂 ale muszę poczekać co najmniej do wiosny.. ze mnie głównie skoczek, ale jak nie mam skoków to jeżdżę w ujeżdżeniówce 🙂 dzięki treningom ujeżdżeniowym wreszcie porządnie usiadłam w siodle i nie jest dla mnie już problemem jazda na długich strzemionach ani przesiadanie się w krótkie🙂 na razie szukam lucky, może gdzieś się okazyjnie trafi 🙂 Panijantarowa, passier mój jest głębszy od tristana 🙂