Polecam siodło Wintec Isabell, naprawdę jest super! Cofa łydkę (co w mojej kilkuletniej jeździe w usadzającym fotelowo Maxie z DawMaga było wybawieniem), jest mięciutkie, łatwe w pielęgnacji (wystarczy umyć wodą z mydłem ewentualnie z tym ich specjalnym płynem), leciutkie i przewygodne dla jeźdźca i konia, jeszcze z tym systemem Cair i futerkiem z Mattesa... pływam nie jeżdżę 😀 a mój konik do miękkich jak kanapa nie należy - wręcz przeciwnie jest koszmarnie twardy, wiadomo wysiedzieć wysiadywałam go ale z jakim trudem, no i wiadomo po pewnym czasie męczyłam się i zaczynałam anglezować bo już mnie 4 literki bolały wink Isabelca mnie nauczyła wysiadywać w harmonii z koniem i z wielką lekkością, więc teraz mogę tylko siedzieć i siedzieć... :kwiatek:
Czy Euroriding Titan II D nadaje się dla początkujących ujeżdżeniowców którzy rozpoczynają dopiero swoją przygodę z ujeżdżeniem? Oraz czy mocno trzyma, pytam bo mam bardzo wybijającego konia.
Jeju ludzie, to że to siodło jest dla mnie idealne nie znaczy że musicie od razu być dla mnie niemili. Sankaritarina wiadomo że kiedyś muszę je sprzedać bo nic nie trwa wiecznie, ale póki co dobrze mi służy i jak zbiorę na jakiegoś Kieffera to może... może sprzedam. Teraz jednak nie mam zamiaru się z Isabelcą rozstawać :kwiatek: halo nie wiem czemu miałabym reklamować Winteca, co prawda super siodła i tak dalej, ale nie zależy mi na ich zysku tylko na jeździe komfortowej i dla mnie, i dla konia. Napisać że nauczyło mnie wysiadywać nie można? 🤔
Monny, jeśli koniecznie chcesz ujeżdżeniowego Euroridinga to dla początkującego pingwina polecam Diamant D 🙂 A jeśli byś chciała syntetyka to tylko Wintec Isabell! :kwiatek:
moim zdaniem diamant tez sie srednio nadaje - klocek jest zbyt długi. lepsze byłoby siodło z krótszym klockiem, takie któe pozwalałoby na zgięcie nogi w kolanie (wintec jak najbardziej sie nada, moim zdaniem to fajne "pierwsze siodło"😉. passier GG i jemu podobne - z krótkim klockiem, moim zdaniem sa najsensowniejsze jako siodla na poczatek.
taki, ze poczatkujący nie ma rozciągnietej nogi, a w imię tego co mu siodlo narzuca bedzie próbował na siłę noge do klocka ułozyć (bo to takie profi, bo wszyscy tak jezdza, etc.). dzieki czemu zakleszczy sie w siodle i tyle bedzie z jego jazdy ujezdzeniowej. bo w siodle ujezdzeniowym masz siedziec luźno - na tyłku, bez zakleszczania. próbując na siłę prostować noge nie zadziałąsz prawidłowo ani lydkami ani dosiadem. do tego noga nie będzie ci sie "mieścić" więc zepchniesz tyłek na tylny łęk i bedziesz potem miesiącami walczyć z "kaczy kuper mi sie robi" tymczasem można wziąc siodło sensowniejsze, nauczyć sie chociaż troche dosiadu, zaczac rozluźniać i rozciągać nogę i jesli zajdzie taka potrzeba - przesiąść się za jakiś czas w siodło bardziej wymagające. bo te siodła "wymagają" posiadania już pewnych umiejętności, same cie tego nie nauczą.
a jak chcesz siodło trzymające - w twoim "poczatkującym" pojęciu - to wez np tego winteca - dzieki zamszowemu materiałowi bedzie ci mocniej trzymał tyłek na miejscu. bo trzymanie o którym myślisz (bo kon wybija) to nie jest to co dostaniesz na tym etapie od siodel "trudniejszych". swoją drogą - skuteczne zwalczenie problemu "bo kon wybija" jest mozliwe wyłącznie dzieki bardzo dobremu rozluźnieniu jeźdzca (czego nigdy nie osiągniesz siedzac zakleszczona w siodle niedobranym dla ciebie). (a juz zupelnie inna sprawa, ze powszechne "kon wybija" to niestety zazwyczaj też brak rozluźnienia... konia. plus niekiedy niedopasowane siodlo)
No cóż, moją pierwszą ujeżdżeniówką w której wsiadłam był właśnie Diamant D i jeździło mi się bardzo fajnie, no ale to też zależy od jeźdźca i od odczuwania wygody 🙂 Nie zakleszczał mnie, siedziałam rozluźniona i to była bardzo udana jazda 😀
jasne, euforia pierwszej jazdy... na jej podstawie oceńmy to siodło 🤣
ja tez po mojej pierwszej jeździe w diamancie byłam zadowolona 🤣 i na tym się moje zadowolenie z tego siodła skończyło 🤣
Monny, poszukaj sobie na forum fotek ludków w diamantach i w germidach ratomkach (tez idiotycznie długi klocek) i zastanów się - chcesz tak jak większość z nich siedzieć z "profi" prostymi nóżkami i tyłkiem na zadzie konia? ja nie uważam tego za poprawny dosiad, ale jesli tobie sie to podoba, a twoj instruktor/trener nie ma z tym problemu - go ahead 😉
caroline masz rację, ale nie do końca 😉 Wszystko zależy jak wyrobiony już ma dosiad dana osoba, jeśli to ma być pierwsze siodlo ujeżdżeniowe i osoba jest w ogóle początkująca to tak masz absolutną rację, ale jeśli ta osba ma już dosiad stabilny wypracowany w siodlach innego typu i chce nabyć ujeżdżeniówkę to nie zgodziabym się do konca 😉 poza tym siodlo trzeba wybrać pod konkretną osobę, a takie siodla jak Passier GG to nie tylko dla początkujących się nadają 😉 Diamant- masakra, wywala lydki do tylu i nie usadza na czterech literach...
a takie siodla jak Passier GG to nie tylko dla początkujących się nadają 😉 Diamant- masakra, wywala lydki do tylu i nie usadza na czterech literach...
w obydwu przypadkach - racja 🙂 oczywiscie nie twierdze, ze GG jest tylko dla poczatkujących, chodziło mi o to, ze szczególnie dla początkujących się nada 😉
ale jeśli ta osba ma już dosiad stabilny wypracowany w siodlach innego typu i chce nabyć ujeżdżeniówkę to nie zgodziabym się do konca 😉
polemizowałabym 😉 przesadzenie kogoś o dobrym dosiadzie skokowym w ujezdzeniówkę wymuszającą jazdę na prostej nodze... no wyobraź to sobie 😉
przesadzenie kogoś o dobrym dosiadzie skokowym w ujezdzeniówkę wymuszającą jazdę na prostej nodze... no wyobraź to sobie Oczywiście tak 🙂 Mialam na myśli osoby o dobrym dosiadzie powiedzmy wszechstornnym 😉
a kto we wszechstronnym siodle podróżujacego ucznia uczy siedzenia na tyłku i nietrzymania się kolanami? 😉 ja jeszcze nie spotkałąm takiego ucznia ani nauczyciela, wiec wybacz mój sceptycyzm 😉 dotychczas wszystkich których poznałam, którzy przesiadali sie w ujezdzeniówki, trzeba było uczyć dosiadu od podstaw - od usiąc na tyłku i nie trzymaj sie kolanami... 😉 dlatego dla mnie ktoś może mieć dobry dosiad skokowy, ładnie siedzieć we wszechstronnym, a i tak w ujezdzeniówce będzie zaczynał od zera.
(oczywiscie działą to i w drugą stronę - mozna mieć piękny dosiad ujeżdżeniowy i miliony dupogodzin w siodle, ale żeby dobrze usiąść skokowo - trzeba będzie zacząć od podstaw i po prostu nauczyć się nowego sposobu siedzenia, nowego dosiadu)
Uważam, że w przypadku dosiadu nie można uogólniać, naprawdę, bo jeśli ktos ma podkreślam stabilny dosiad i jest luźny, to puszczenie kolan w ujeżdżeniówce nie będzie mega wysilkiem. Na swoim przykladzie może powiem- 7 lat jazdy w różnych siodlach- naprawdę różnych od wszechstronnych i skokowych do tych już trochę o profilu ujeżdżeniowym , ale nigdy w ujeżdżeniówce. Pierwsza moja jazda w ujeżdżeniówce (Passier model A- Tempi) to byla bajka, poczulam się jakbym zlapala Pana Boga za nogi. Nie mialam problemu z puszczeniem kolana, ale w tym samym siodle również skakalam i też nie mialam problemów. Później przez kilka lat jeździlam w różnych ujeżdżeniowych siodlach, nie bylo mi dane mieć swojego siodla, ani konia to też musialam się zadawalać tym co bylo i też nie mialam większych problemów (no może poza Diamantem na którym nie umialam kompletnie usiąść na tylku) owszem na jednych jeździlo mi się lepiej na innych gorzej to logiczne, ale na swoim przykladzie uważam, że jeśli ktoś ma w miarę wypracowany dosiad to odnajdzie sie w każdym siodle. Naprawdę nie wszyscy jeźdźcy mogą wybierać siodla pod siebie- bo dostajesz konia do pracy który ma dobrane siodlo i co wtedy?- nie umiem jeździć, nie będę pracować? Teraz mam swoje siodlo, swojego konia, siodla zmienilabym na inne, ale koniowi pasuje, więc narazie się wstrzymuję, bo mloda i tak się rozrosnie więc wtedy będę szukać innego siodla 😉
Caroline, a wiesz może które siodło ujeżdżeniowe ma tak skonstruowane poduszki aby było trzymanie nie pozwalające na podciąganie nogi w górę oczywiście bez zbytniego usadzania i blokowania łydki? Akurat testuję Diamanta i faktycznie dla kogoś kto zaczyna zabawę ujeżdżeniową, to siodło powoduje jakiś taki dziwny dyskomfort w ułożeniu niezbyt wyprostowanej nogi na wysokości kolana, coś tam po prostu nie pasi. Mam świadomość że po wyjeżdżeniu się i opuszczeniu nogi będzie już wszystko git tylko na razie to chyba niezbyt dobre siodło..
Szczególnie Leonardo ma krótki i masywny klocek kolanowy, który fajnie trzyma "od góry". tym, że ja mam dość "mocne" uda - moja koleżanka, która ma chudziutkie uda i ogólnie jest drobniutka nie czuje aż takiego trzymania - ale fakt, że jej klocek nie przylega tak do uda.
[quote author=anja link=topic=300.msg505913#msg505913 date=1267525898]ale jeśli ta osba ma już dosiad stabilny wypracowany w siodlach innego typu i chce nabyć ujeżdżeniówkę to nie zgodziabym się do konca 😉
polemizowałabym 😉 przesadzenie kogoś o dobrym dosiadzie skokowym w ujezdzeniówkę wymuszającą jazdę na prostej nodze... no wyobraź to sobie 😉
[/quote]
Ja za to polemizowałabym z Tobą. Moje pierwsze siodło ujeżdżeniowe po 10 latach jeżdżenia na wszechstronnych siodłach firmy Krzak (w tym roku jeżdżenia na Krzaku absurdalnie krzywym) to był diamant. Na pierwszej jeździe było trochę dziwnie - zupełnie nowe odczucia w trakcie jazdy - ale też wygodnie. Potem już tylko lepiej. Kaczego kupra, problemów w rozciągnięciu nogi ani ja, ani moja trenerka nie zauważyłyśmy 🙂 Może część osób ma problemy z przesiadką, ale pewnie sporo się znajdzie takich, którym taka zmiana 'nie robi' - bo nie uwierzę, że jestem pod tym względem wyjątkowa 😀
A jeśli chodzi o Isabelkę - może łydce nie pomaga w ułożeniu (czyli nie zgadzam się z galerią), ale dla mnie była super rozwiązaniem - dość dosadnie sugeruje jeźdźcowi, by zlikwidował plecak w trakcie jazdy 😉
caroline co do tego że jestem wyjątkowa nie mam żadnych wątpliwości 😁 ale że przez Diamanta to nie rozumiem, w końcu w tym temacie, że to siodło jest porażką akurat się zgadzamy czyż nie? 😉
Caroline, mogłabyś wstawić swoje zdjęcia w Titanie? Z profilu najlepiej, żeby było widać ułożenie nogi (pamiętam, że widziałam jakieś, ale od przodu). Co raz intensywniej myślę o wymianie mojej ujeżdżeniówki i zastanawiam się nad Diamantem lub Titanem. Ten drugi bardziej mi pasuje przez duży bloczek. Czy Twoim zdaniem Titan jest zbliżony "głębokością" do Diamanta lub (najlepiej) Kiefferów (bo z tym miałabym porównanie).
Lanka, wszystkie moje fotki w galerii, i w ogóle wszystkie moje fotki z ostatnich ponad 2 lat, to fotki w titanie 😉 titan jest może nie tyle głębszy, co bardziej zamykający w siedzisku niż diamant (ale nic dziwnego - to zupełnie inna budowa). i bierz poprawkę na to, ze ja to siodło mam i użytkuję wyłącznie z powodu konia, to on je sobie wybrał. przez wiele miesięcy to siodło było moim utrapieniem, mnie ono niczego nie ułatwia. uważam, ze zaczynałam w nim przyzwoicie siedzieć dopiero w drugiej połowie 2009 roku (jezdze w nim od 2007), niestety z tego okresu nie mam żadnych zdjęć.
jeśli szukasz fotek ludzi w tym siodle, to poszukaj zdjęć pani Agaty Milnerowicz (Buńczuk) (np. zeszłoroczny torwar), ona też w tym siodle jeździ.
a kto we wszechstronnym siodle podróżujacego ucznia uczy siedzenia na tyłku i nietrzymania się kolanami? 😉 ja jeszcze nie spotkałąm takiego ucznia ani nauczyciela, wiec wybacz mój sceptycyzm 😉 zapraszam do mnie - ja uczę 😀
Ja miałam Diamanta i bardzo go kochałam <3 niestety trochę mi się przytyło i byłam zmuszona go sprzedać oraz rozpocząć poszukiwania czegoś w rozmiarze 17,5". Niestety dostanie Diamanta było rzeczą praktycznie awykonalną zakupiłam więc Otto Schumachera Profi Exklusiv. Dzisiaj pierwszy raz je miałam w rękach i pierwszy raz na nim jeździłam. Kupiłam je totalnie w ciemno, bo cena była wg. mnie okazyjna. I jestem bardzo zadowolona. Zdecydowanie mniej zakleszcza (przy wyższych elementach w Diamancie brakowało mi swobody) i jest chyba jeszcze bardziej miękkie. To była mimo wszystko pierwsza jazda, a po niej za dużo nie mogę powiedzieć. Przyzwyczaję się i dopiero wtedy może wypowiem bardziej 😉
Może jakiś właścieciel OT Profi Exklusiv ma coś do powiedzenia o tym siodle, ponieważ za dużo o nim na forum nie ma 🙂