Burza I jesteś zadowolona z tych Crossów? Oddychające są? Już się napaliłam, bo mój koniczek nóżki ma konkretne, a na dodatek krótkie nadpęcie,więc na razie jedyne, które dały radę to Woof Weary... I chętnie bym coś nowego ( w sensie: innego) nabyła 👀
keirashara ale żeś , Pani, dała z tymi "paluszkami" 👍 No i brawo ja, bo dopiero po dłuższym procesie umysłowym zajarzyłam, że to miały być KALOSZKI 😂
Burza, - mój ma nogi długości od kucyka i to jest problem właśnie. I tak, chodzi mi o te z fotki 🙂 Cóż, opinie w takim razie tylko z macania mogą być, faktycznie 😁 Wiem, że miałaś kiedyś takie szalone, giga futrzak - co to było z ciekawości?
Paluszki to sprawa autokorekty w telefonie, nie upilnowałam paskudy 😡
Przeszukałam kilka wątków i jakieś tropy mam, ale pewnie możecie mi coś więcej podpowiedzieć. Szukam ochraniaczy ujeżdżeniowych, na kołeczki, duży i b. duży Full😉 jedne dla Polki, drugie na ślunzaka😉 kolor czarny. Znalazłam jakieś HKM. Harrys Horse, no i Veredusy- Revo i Evo. Co z tej grupy polecicie? Może macie jakieś inne typy?
czyli na ślunzaka te busse powinny być ok XL🙂 miałaś je w łapkach? jak one z trwałością? jak w porownaiu do nieśmiertelnych veredusów? jak w ogóle veredusy uj?zawsze miałam skokówki i no.. nieśmiertelne😀
Ochraniacze się niszczą po jakimś z tyłu pod pęciną , zresztą vereducy uj. też się tak niszczą. Mam je na konia mocno strychującego się i wytrzymały już 2gi sezon. Nie miałam takich ochraniaczy które by tyle wytrzymały 🙂 Koń wlkp z dol. śl 180 cm spokojnie xful na tył wchodzi 🙂
Klami, - nie mam bucasa, ale gorąco polecam horseware rambo. Dają radę na nogach drobnych inaczej, zwierza mam turbo delikatnego, a w 10h podróży w lecie nic się nogą nie stało. Wytrzymałe, również na durne pomysły - konia mamy wiozlam, przyczepa do remontu, ochraniacze całe 😁
keirashara, pancerne byc nie muszą, konisko zachowuje się w transporcie jak byś wiozła jakiś stały ładunek a nie żywe zwierzę. Natomiast zależy mi na tym żeby nie było problemu przy dłuższych przejazdach latem, nogi się możliwie nie gotowały itd.
Klami, - ja w swoich wiozłam konia 10h w korkach w upalnym czerwcu, nogi nie ugotowane, nie odparzone, nie obtarte, a mam jaśnie pana księcia, a nie konia 😉 Rok wcześniej zrobił w nich trasę 8h, też bez problemu. Są milutkie w środku i starannie uszyte, wszystkie krawędzie uszyte "do środka", nic nie odstaje, nie drapie.
Klami, jedyne co u Bucasie, to pamiętam, że były tu mocno polecane kilka lat temu, jako "jedynie słuszne". Np. przez crazy. No i ostatnio macałam, i wielce żałuję, że musiałam kupić co innego.
hej, mam pytanie czy ktoś użytkuje ochraniaczy Anky Climatrole i może mi powiedzieć jak z ich wytrzymałością? jaka jest ich żywotność w przybliżeniu przy codziennym użytkowaniu
Przy koniu niezbyt szanującym własne nogi zdecydowanie nie polecam. Bardzo szybko, przy na prawdę oszczędnym używaniu, zrobiły się dziury i ochraniacze się wytarły do tej wewnętrznej twardej skorupki. Szkoda, bo wizualnie są piękne i super efektowne.
Szukam ochraniaczy takich jak treningowe Equicki (https://www.equick.it/product-page/etraining) lub Kentucky (https://www.ntb24.pl/Kentucky_ochraniacze_3DSpacerTurnout_przod), ale do ciurania do lasu, więc chętnie w lepszej cenie. Ktoś coś? Bez łyżki, bez usztywnienia, zwykły kawałek neoprenu do zapinania wokół nogi. Mam jedne i drugie i kocham je miłością wielką, to najlepsza opcja na lato, ale szkoda mi ich na spacery po krzakach i wodzie 😉