Wracając do futrzaków to moje Horze z futerkiem też lubią trochę opaść lub przekręcić się. Na derce z zeszłorocznego Heritage mam to futerko i przypomina to bardziej pluszaka niż futerko. No zobaczymy jestem dobrej myśli, przyjdą mi dopiero jutro
ja kevlary kupowałam rok temu i potrzebowałam sporych ochraniaczy na mieszankę z ziemniakiem i wzięłam L i powiem szczerze że mogły by być ciut mniejsze.
equi.dream zgadzam się w 100%- moje Zandony przeżyły bez najmniejszego szwanku kilkakrotną przeprawę przez Krutynię na Hubertusie w Gałkowie. Z naszej grupy tylko ja wróciłm do domu z kompletem ochraniaczy 🏇
Jakie polecacie ochraniacze na mieszankę z ziemniaczkiem, zapinane na rzep? Zależy mi żeby zadnie nogi były otoczone z trzech stron, bo te chroniące tylko po wewnętrznej nam się przekręcają. 🙁 Rozmiarowo Kevlary na kołki dopinają nam się ledwo na ostatnią dziurkę, ale skorupa wielkościowo okej.
Ja na błoto zawsze gumowe z rzepami no najlepiej by było wciągane ale z tym za dużo roboty a jeszcze lepsze z takim zapięciem gumowym przewlekanym przez szlufki ale próbowałam już kiedyś ich szukać po sklepach i nie znalazłam 🙁 Z tym, że z gumowymi mam taka praktykę, że niektóre wyjątkowo delikatne konie potrafią się od nich obetrzeć. Nie nabierają błota ale niestety rzeczy od nich maja często taka samą trwałość jak rzeczy każdych innych kaloszy...
To sa segmetnowe i na jeden pasek, a tamte były bez podziału na segmenty i miały pasek pionowo, najpierw wsadzało sie takie jakby szlufki do tego paska w otwory i potem przekładało pionowo do dołu pasek - trzymały fest i długo trzeba było aby konie je zabiły plus na błoto niezniszczalne 🙂
olq premier equine ma takie ochraniacze z kaloszem-wersja na skrajną ciapę, dodatkowo chroni nogi przed blogem. Jeżeli same kaloszki to też PE, u nas zimą niestety strasznie zasysa błoto, to jedyne, które wracają z koniem
olq, Yorki Protego. Pancerne i do tego mają naprawdę pancerny rzep 😉
Oj, niestety, u nas się nie sprawdziły 🙁 Fajne są do jazdy i wytrzymują 6-7 miesięcy, a później ta skóra lubi pękać (ale nadal można jeździć i o ile w niczyj estetyzm to nie godzi, to powinny jeszcze trochę wytrzymać). Ale na padok średnio. Jedną parę koń wiecznie gubił, ale podejrzewam po prostu błoto... Nowa para po 2 tygodniach w zasysającym błocie, wróciła w strzępach. Nie wiem co ten koń z nimi zrobił. Rzepy się trzymają połowicznie - no, ale racja, nadal trzymają...
Spróbowałam z takimi ee.... bardziej parcianymi (coś jak decathlonowe tylko inna firma). Zobaczymy...
a tymczasem idę zamawiać jeszcze ze dwie pary. Może takich zwykłych, gumowych...
hej, ma ktoś może te ochraniacze https://konik.com.pl/ochraniacze-kontaktowe-anky i mógłby się wypowiedzieć co do ich trwałości? 🙂 Mam z anky te błyszczące i po miesiącu zrobiła się w każdym(!) dziura, więc obawiam się, że te też długo nie wytrzymają 🙄