xxagaxx, rozmiarówka uwzględnia tez rozmiar XL, więc nie wydaje mi się żebym mogła brac pod uwagę M. Obstawiam raczej L przód i XL zad. Zamówię sobie parę L i zobaczę co z nimi.
Najlepsze wyjście 😀
WW też mają XLki, a o ile na tył Xlki nawet nieźle by pasowały, tak Lki na przód były zdecydowanie za długie, i mam Mki.
Arimona, a mogłabyś mi zmierzyć te ochraniacze L i XL ?? Byłabym baaaardzo wdzięczna. 😉
Olivia7, ścięgno ma się wzmocnić i przygotować do obciążeń także właśnie nic podtrzymującego. (Chyba, że z jakiegoś konkretnego względu taką właśnie dyspozycję wydał lekarz prowadzący dla danego przypadku.)
sei, mogę się wypowiedzieć o Eventach - są super. Dwa wiekowe komplety widziałam (po 5,6 lat) i poza lekkimi porysowaniami tyłów i odprutym z jednego tyłu znaczkiem "BR" to wyglądały naprawdę bardzo dobrze. Sama teraz mam kolejną parę i też złego słowa nie mogę o nich powiedzieć, dodatkowo ta skorupa jest taka fajna, elastyczna. Rozmiarowo jak dla mnie wypadają normalnie, nie ma chyba jakiś większych odchyleń ;-)
Klami Jeśli nie mam omamow, to akurat mam czym zmierzyć, leży w samochodzie. To wtedy dzisiaj ci powiem. No bo jak nie mam tego czegoś, to chwile będziesz musiała poczekać.
dziękuję. W sumie pewnie masz rację, tylko że ja już chyba dmucham na zimne. Koń jest w wieku emerytalnym, nogi ma zmęczone sportem i nie chciałabym, żeby kontuzja mu się odnowiła. Dlatego szukam jak najlepszej ochrony. Z weterynarzem o ochraniaczach nie rozmawiałam, ale zapytam. Niedawno mieliśmy kontrolne USG, lekarz wie, jak w tej chwili wygląda ścięgno, więc pewnie doradzi. Dzięki za dobrą wskazówkę.
Ja chciałam napisac tylko że jestem mile zaskoczona ochraniaczami Fougnazy Quick Dry. Kupiłam na promocji same tyły -miło było zobaczyc że wysciółke można wypiac do prana a w zestawie są też dwa paski do zapięcia awaryjne. Ciekawa jestem jaks ie sprawdza w uzyciu 🙂
czy ktoś używał może tych ocieplaczy stajennych Fair Play? Są wytrzymałe, rzeczy trzymają? Czy za tą cenę znajdę coś lepszego? Kosztują 170 zł..
disco Ja mam je już od 4 lat. Moim zdaniem bardzo wytrzymałe i świetnie spełniają swoją rolę. Rzepą nic się nie dzieje, do dzisiaj mocno trzymają i ciężko je odkleić przy ściąganiu 😉. Te 'kołderki' są wyjmowane i łatwo się je pierze. Koń w zasadzie niegdyś stał w nich codziennie, teraz jak nie trenował to tylko czasami, więc użytkowanie ich i tak oceniam na intensywne(zwłaszcza, że faszerowane nie raz były wcierkami i nic się im nie działo - po praniu jak nówki). Raz je trochę zszywałam, ale to gdzieś w sumie dopiero po 3 latach użytkowania i to tylko dzięki zdolności mojego rumaka, który je nadepnął 😉. Po 4 latach 2 ochraniacze są rozdarte(nadepnięte od dołu i wyszarpane), ale to wina konia, bo to wielkie takie, kręci się, wierci i je nadepnął 😉 Pozostałe dwa są w stanie b.dobrym. Poza tym swoją opinię uargumentuje tym, że jeśli miałabym jakieś nowe kupować to na pewno ponownie te same 🙂 no, ale prawda jest taka, że na razie nie są konieczne nowe, bo te nadal trzymają się świetnie 🙂
mam problem. Do rodziny dołączył Ślązak MASTODONT. Pęcina przód 32.5 cm, nadpięcie 24.5 cm. Pęcina tył 35cm, nadpęcie 28cm. Czy jest szansa na jakiekolwiek ochraniacze dla tego wielkoluda? Szukam i nic nie widzę 🙁
mam problem. Do rodziny dołączył Ślązak MASTODONT. Pęcina przód 32.5 cm, nadpięcie 24.5 cm. Pęcina tył 35cm, nadpęcie 28cm. Czy jest szansa na jakiekolwiek ochraniacze dla tego wielkoluda? Szukam i nic nie widzę 🙁
Veredusy Olimpic Lki albo zamówić w mustangu i poprosic o doszycie dłuższych rzepów w ochraniaczach 🙂.
Moim zdaniem to one nie walą po oczach. Kolor jest dość intensywny i kontrastujący, ale na tym polega ich urok 🙂 Czekoladowe na gniadoszu będą trochę ginąć IMO.