Forum konie »

Kącik Rekreanta

Raven, dziekowac 🙂

szafirowa  ale fajnie 🙂 i jest happy end 🙂 masz jakies zdjecie Kulki?
wątek zamknięty
Anaa- może jestem przewrażliwiona. Może masz rację
Prawdopodobnie mam gorszy dzień. Poza tym zauważ, że od wielu miesięcy- jak nie lat udzielam się w czysto neutralnych watkach: czapraki, krople dla koni do oczu, gnicie strzałek, koty i inne takie duperele. Bo ja już się naprawdę nasłuchałam na swój temat wystarczająco dużo na Volcie i mam prawo być psychicznie zmęczona tym.

No i teraz mnie podkusiło- zwierzyłam się na forum ze swojego niepokoju i zaraz wysłuchałam, że jestem nieodpowiedzialna i na dodatek czemu się dziwię skoro sama się o to prosiłam.

Jestem tylko człowiekiem, który ma prawo mieć ZNP, gorszy dzień, któremu ktoś mógł dzisiaj podtruć psa i mieć tzw dolinę. I co za tym idzie mam prawo zareagować czasami może zbyt emocjonalnie czy jak to nazwałaś lamentując. Nie masz takich dni? Że byle g... powoduje, że ryczysz w poduszkę? Ja mam. I to dzisiaj. Innego dnia może bym obok tej wypowiedzi przeszła obojętnie. Dzisiaj sprawiła mi przykrość. Ot co.
Czasami mam wrążenie, że zapominamy, że pod nickami po drugiej stronie klawiatury siedzą zwykli ludzie, którzy czasami traktują forum jako odskocznię i chcą sobie po prostu "pogadać" sądząc, że zostaną zrozumieni (w końcu wszyscy kochamy konie). I zapominamy jak łatwo jest innego zranić.

Jestem tylko człowiekiem!

Ale dobra, koniec  🚫
Już nie będę do tego wracać, bo nie mam zamiaru się ani kłócić, ani odbijać piłeczki.


Powiem tylko, że dzisiaj kopyto nie grzało, opuchlizny żadnej nie było, w kłusie po prostej na betonie był czysty. Jedynie nadal jest tkliwy przy dotyku.

I już mnie nie ma.
wątek zamknięty
kujka, durna ja nie wpadla na pomysl,zeby zrobic :/ ale nic sgtraconego- kulka zakwaterowana bliziutko naszej stajni
wątek zamknięty
[b]Laguna[/bto może tylko obolały jest 😉 jak Gruby mi się w schodki władował, to trzymał tą nogę w powietrzu, na dotyk odsuwał i kopał, a potem szedł nieregularnie- następnego dnia śladu nie było 🙂 zwykłe stłuczenie 😉
wątek zamknięty
Laguna, nie denerwuj się tak. Wiadomo każdy ma lepsze i gorsze dni, ale czy warto marnować tyle energii na zupełnie nie potrzebne nerwy? To jest forum, tu są ludzie jak zawsze dojdzie do wymiany zdań 😉
Cieszę się, że Twój Gniady już nie kuleje, myślę, że poprostu mógł gdzieś się stuknąć, ot tyle.
Pozdrawiam! kwtk

szafirowa, eeejj dlaczego ja nie spotykam rudych kulek w autobusie? Przynajmniej byłby pretekst coby psa do domu przywlec  😁
wątek zamknięty
Laguna, widzisz, bedzie ok 🙂 moze nawet ten wet bedzie niepotrzebny?

szafirowa, a Tobie juz dziekowalam kilka razy, ale w zwiazku z jutrzejszym polroczem zrobie to jeszcze raz. DZIEKUJE ze mnie wtedy doslownie wykopalas z domu zebym pojechala do jodzi  :kwiatek: :kwiatek: gdyby nie Ty to bym sie pewnie do Plutka spoznila...
wątek zamknięty
To teraz z innej beczki:

Uroki wstawienia konia do pensjonatu w bardzo bliskim sąsiedztwie stoku narciarskiego -
miałam dziś spotkanie trzeciego stopnia ze snowboardzistą. Przedstawiciel płci brzydkiej chciał zaimponować - sic! - efektownym hamowaniem pod nogami mego dzielnego ( :icon_rolleyes🙂 rumaka. Dzielność skończyła mu się po jakichś 8 sekundach. A potem była już tylko walka o przeżycie  😂
Ucierpiała duma i światopogląd* Kulesława oraz lewy kalosz, gdzieś po drodze zostało 5 haceli, na pozostałych 3. wracałam w tempie... szybkim, bardzo szybkim.

* - Kulesław żyje w przekonaniu, że widział już wszystko. Ludzi pełzajacych, raczkujących, jeżdżących na rowerze/hulajnodze/quadzie/skuterze. Pierwsze zwątpienie w posiadaną wiedzę nadeszło wraz z widokiem dziecka skaczącego na batucie. Ale było oburzenie! Potwory lądowe próbujące latać!
Dziś było zwątpienie nr 2.
Jak mu pokarzę człowieka na nartach wodnych albo paralotniarza, to konin zapewne na zawal zejdzie.
wątek zamknięty
Toja sobię pozwolę wstawić zdjątko 😉


Dzięki uprzejmości kate_  :kwiatek:
wątek zamknięty
Laguna - możliwe, że każdy ma takie dni, kiedy reaguje nieadekwatnie do sytuacji...

Zauważ - tyle osób się pytało i jednak wspierało, a jedyne co zauważyłąś i do czego podeszłaś emocjonalnie to reakcja sznurki. Ok - Twoje święte prawo, ale jak dla mnie lepiej zauważać te pozytywne wypowiedzi... bo to jednak one mogłyby Cię jakośtam podbudować.
Poza tym - szczerze - to tylko forum. A koń jest Twój. Nawet jak ktoś Ci coś napisze nie takiego, jakie byś chciała usłyszeć - co Cię to obchodzi?...
Dla mnie internetowe 'ronienie łez' jest bzdurą - lepiej się zająć czymś ważniejszym w prawdziwym życiu 😉 Jest tyle rzeczy, na które brakuje czasu...
wątek zamknięty
kujka, przeczucie czasem  nie zawodzi 😉 tym bardziej kibicuje Wam na kazdym kroku 🙂 jako troszke 'wspolwinna' 😉 <w ogole to wstyd i hanba! tyle czasu a chrzesna matka jeszcze pabluta nie pomiziala osobiscie!>
wątek zamknięty
Raven
Ja też proszę o takie cuuudo  😀
wątek zamknięty
Alvika,  ja miałam podobnie dzisiaj 😉 Byłyśmy z Kucką na meczu hokeja. Koń stał na brzegu jeziora jak zaczarowany. Nie wiem co jej się w tym podobało bo ja po 10 minutach zamarzłam 😉 Ale wrócić nam się udało w normalnym tempie, po drodze jeszcze uczyłyśmy owczarka koleżanki jak zachowywać się w terenie przy koniu czyli akcja sprawdź cierpliwość Kucki 😉 Pies 10 -miesięczny , duże gabaryty to skąd on może wiedzieć ze na głowę Kucce się nie wskakuje, nie biega jej się pod brzuchem i a kalosze to nie zabawka którą się łapie jak koń maszeruje ? Koń oczywiście szedł dalej i miał w tyłku psiego dzieciaka 😉 Ale miałam ubaw.
A po tym waszym powrocie nic twojemu Kulesławowi nie jest? 😉
wątek zamknięty
szafirowa ja chce fotke kulki!
wątek zamknięty
Alvika nieźle ci dał popalić, wróciłabym i sprała gościa batem za takie cyrki chyba 🤔wirek:

Arma 😎 tylko ty możesz jechać popatrzeć na mecz hokeja 😀
wątek zamknięty
Kujka,

dwa na szybko, a reszta jak przegrzebię dyski ok? Poproszę na PW Twój adres email i trochę cierpliwości 😉




To był sierpień 2006 roku, czyli Pablo miał 2.5 roku?


Też pytałam Szafirowej, czy nie strzeliła fotek, no i nie strzeliła 😉 Najlepsze jest to, że w akcję ratowania mokrego i nieszczególnie urodziwego psiska w niedzielny (sic!) poranek, jak również w temat znalezienia zgubie domu w trybie pilnym został wciągnięty bez możliwości veta facet trenerki (siła sprawcza naszej stajni, dziennikarz, działacz PZJ etc.). I nawet ów facet dom znalazł, ale właśnie w takich malowniczych okolicznościach przyrody spotkał Szafirową (dzierżącą mokrą i nieco zdechlakowatą psią znajdę) pierwszy raz i poznał ją na żywo. Co tu dużo ukrywać, niezbyt typowy sposób spędzania weekendowego przedpołudnia 😉 i zdecydowanie niezbyt typowy sposób nawiązywania znajomości  🤣 Coś mi się widzi, że na facetów to działają inne rzeczy bardziej pozytywnie niż kundel bury 😉
wątek zamknięty
quantanamera, dzieki! 😀
tak, prawie 2,5 roku 🙂
pw juz poszlo.

a z okazji polrocza zamowilam potnik, wydajac tym samym resztki mojej nedznej wyplaty.
wątek zamknięty
Została tylko jedna głębsza rysa po widii na kopycie pod poległym kaloszkiem, oraz - jak zakładam - długotrwała niechęć do narciarzy i pań z saneczkami.
Właśnie, nie napisałam o babce z sankami!

"Pana parapeta" spotkaliśmy w drodze powrotnej z terenu, a wyjeżdżając ze stajni natknęliśmy się na kobitę ciągnącą dzieciaka na sankach. Widok przepiękny: maluch a'la bulinek zapakowany tak, że nawet jakby chciał dobrowolnie opuścić saneczki, to nie miałby na to żadnych szans  😁 dalej sznurek łączący sanki bulinka z mamusią i sama mamusia właściwa - białe futerko i kozaczki na wysokim obcasie. Z wdziękiem tiptopkowała po wyślizganej na lód drodze rozkraczając się co jakieś pół metra.
Żal mi jej było, ona miała tylko 2 hacele - my 8  👍  
Pani miała za to łeb na karku, wpadła na baaardzo fajny pomysł - kulig. Skoro mam konia, to mogłabym przecież za 10zł bulinka troszkę za koniem pociągnąć. I weź tu wytłumacz kobiecie typu "jak chcę to mam", że to nie najlepszy pomysł... I jeszcze nas po odmowie goniła (o ile tiptopkowy truchcik rozkrakowy można nazwać gonieniem kogokolwiek)

Suma sumarum odmroziłam dziś tyłek i znerwicowałam konia - idę się pod kołdrą wygrzać, a Kulesław dostanie w tym tygodniu w ramach pocieszenia likita. Hough!
wątek zamknięty
haha 😀 alvika to mialas wesolo 😀
ja za to pozakwaszana bylam, towarzystwo mnie zbryknac chcialo, alem szczesliwa 🙂 kobyl z ktora pracuje najwiecej robi sie coraz lepszy mimo ze za duzo nie pracujemy.. i tylko troszke sie wpierac w reke probuje, ale przejezdzimy i to! 🙂 tyle jej wymyslow juz przeszlam ze i to przejdzie 🙂
zaluje tylko ze snieg sie w lod zmienil i w teren ni ma szans jechac :|
wątek zamknięty
Alvika- płaczę ze śmiechu po opisie babki z sankami  🤣  🤣 😁
I te hacele  👍
wątek zamknięty
Alvika, bulinek i hacele hahaha dobre 😀
wątek zamknięty
Quanta zycie to nie bajka i nie wiem skad takie strofowanie nagle. W koncu to nie napisalam nic zdrożnego prócz wyrażenia swojej opinii na temat czyjegoś braku wyobraźni.
Rozpaczliwy ton w postach po raz enty mnie tez nie rusza, w regulaminie nie jest napisane ze trzeba sie po głowkach głaskać. A niektórzy są na tym forum na tyle długo ze powinni pewne zasady jakie rządzą voltą sobie przyswoić, chyba ze są zbyt oporni na naukę a nie lać łzy że świat i ludzie tu są podli
czas wyciągnąć wnioski bo to po prostu żal.pl
Mnie setki razy kopnięto tu w d u p ę i żyję
to tylko internet
no chyba ze ktoś nie ma innego życia


Burza ja ci powiem jak to było 😉
Ostatnio się obijałyśmy równo tak jak pisałam wcześniej. A ja mialam ochotę wsiąść 😎 Podłoże dobre, konia owies w tyłek kłuje. A ja zachłanna byłam. Zrobiłam parę nowych rzeczy ale mi mało było 😁
Zakłusowałam raz, drugi, piąty a koń heja banana 🏇
Spuścił łeb w dół i poprawił krzyżem 😁 Żalu nie mam bo trzeba było popląsac przed, popląsac intensywnie kilka dni i koń by był mniej wesoły. Sama się w sumie prosiłam 😂 ale jestem na tyle zawzięta ze trzymałam się zębami a nie dałam ściągnąć 😁
P.S. Holdę mam 5 lat - pierwszy raz w życiu bryknęła mi w zeszłym roku zimą tez na sznurkach 😁 A ze ja jestem jezdzcem jednego konia to nie jestem "brykoodporna" bo nie miałam się na kim uczyć 😜
Mówisz w białych szmatach? hmmm mam jakies ale nie za bardzo lanserskie.
Pomyślimy 😅

Szafirowa sliczna historia! Kulka dostała drugą szansę od życia!

Alvika az by się chciało zdjęcia tej rozkraki 😂
Powiedz ze miała białe kozaczki 😁

wątek zamknięty
No białe, białe. Ze złotymi ozdóbkami. Do futerka pasowały  😀iabeł:
Podobno czynni narciarze taki pogrom sieją, że mój koń wyszedł w sobotę rano rano na padok (graniczący ze stokiem), zrobił tak:  😲 i wrócił szturmem do stajni. W niedzielę już mu tego oszczędzono... za to ja wpadłam na pomysł terenu i przejazd przez infrastrukturę wroga. Dziś kolejne podejście i akcja pt "narciarz tez człowiek".

W odwodzie mam jeszcze Gemmę, która nawet skiring ma już za sobą. Wpakujemy Gemmę w narciarskie ciuszki, damy narty i kije w łapkę, wsadzimy Kulesławowi do boksu i niech mu poopowiada o urokach tego sportu. A ja potem te strzępki nart posprzątam  😁
wątek zamknięty
[quote author=Lanka_Cathar link=topic=3.msg142825#msg142825 date=1231523722]
Pegasuska, jest jeszcze trzecia opcja (oprócz powrotu Dębową przez las lub przez górkę z dzikami). Jak wychodzi się z terenu stajni, to trzeba skręcić w lewo. Idzie się kawałek, mija sklep i skręca bodajże w drugą dróżkę znów w lewo. Trasa między domkami jednorodzinnymi i chyba najbezpieczniejsza na zimę. Wychodzi się idealnie na obwodnicę przy górce. Poproś p. Romana, żeby pokazał Ci ten skrót. Trzeba tylko uważać, żeby nóg nie połamać, bo jest dość ślisko.
[/quote]

Dzięki, a tak właśnie się zastanawiałam czy w drugą stronę jest droga 🙂 Narazie podróżuje w stadzie albo zamawiam sobie autko😉

A moja kobyła/kobył ostatnio doszła do wniosku, że właściwie to ona chyba jest ogrem - złym i wielkim🙂 Wyprowadzam ją ze stajni i już idąc korytarzem dobiegają mnie z jej wnętrza dziwne odgłosy, patrze a moja Hawana - szyja wygięta ogon w górze, wydaje z siebie ogierowe pomruki do innych koni stąpa na czubkach kopytek, wyprowadzam ją ze stajni a ta ciapa próbując się ogierzyć dalej ,próbowała stanąć na dwóch łapkach, całe szczęście zrezygnowała bo przecież ona tak właściwie to nie umie się wspinać. Odwaliła pare bryków w drodze na naszą konserwę/okrąglak a potem już ze mną na grzbiecie miała niezmierną ochotę bzyknąć wałacha który chodził z nami po hali. Czy to znaczy, że mój koń to jakiś transwestyta?
wątek zamknięty
Quanta, w takim razie to nasz manekin woltyżerkowy:-)
(jeszcze niedawno stał na hali)

Kilka dobrych lat temu jak jeszcze w Aromerze działała woltyżerka były 2 sztuczne konie (nie przypominały koni właściwie), skórzane a potem pan Ratajczak sprawił nam takiego drewnianego. Niestety okazał się nie zbyt użyteczny, bo był wysoki, krótki i jak cokolwiek próbowałyśmy na nim robić to się kiwał na wszystkie strony:-)
Teraz służy jako ozdoba.
wątek zamknięty
Alvika oplułam kompa 😀

Kilka nieobrobionych, zminiaturyzowanych zdjęć z hali 🙂 jak już je dostanę w lepszej jakości to podmienię, a na razie tak 🙂











wątek zamknięty
Efka- avatar  😜
wątek zamknięty
a ja dziś miałam nie jechać do stajni, a zajżeć tam dopiero w czwartek, wstałam, zjadłam śniadanie... i tak patrze przez okno a tu taaaaka piękna pogoda... a ja się miałam uczyć... mam sporo do zrobienia na uczelnie, ale jak widzę taką pogodę, to mnie skręca i mam ochotę jednak wyjść... no i co ja mam ze sobą zrobić? ;( bo już nie wiem... walcze sama ze sobą...
wątek zamknięty
manta - jedź do stajni teraz, wrócisz popołudniu i zasiądziesz do książek. Przynajmniej się mózg dotleni i będzie lepiej pracował 🙂
wątek zamknięty
sosi
Czytałam kiedyś (nie pamiętam gdzie), że tą część ciała POWINNO się czyścić.
Podobno na początku trzeba to zrobić "na siłę" (nie dosłownie oczywiście), ale gąbka maczana w ciepłej wodzie bardzo szybko uczy konia, że to jest przyjemne 😉
Ale nie mam pojęcia jak wygląda to w praktyce...
wątek zamknięty
Sosi pamiętam taki temat na volcie, ale nie wiem czy na ostatnim forum czy na jeszcze wcześniejszym. Z ogierem kryjącym nie ma problemu bo ta schodząca "skóra" ściera się przy kryciu, z wałachami już gorzej. Spotkałam się i z osobami co myją prącie i osobami które nic nie ruszają. Sama nie nie robię, ale czekam na weta, by mu pokazać bo teraz Ciapkowi bardzo schodzi, chociaż przed latem i tak nic nie ruszę.

Co do samego wyciągania prącia to Ciapek wyciąga jak tylko zaczynam mu nogi czyścić  🤔 ale kumpel który prącie mył, a koń nie chciał prącia wyciągać to zaczynał myć i koń sam wyciągał  
wątek zamknięty
Ten wątek jest zamknięty Nie można w nim odpowiedzieć.