donkeyboy, wiem że sama prowizja weta robi cenę. Np książeczka zdrowia psa w hurtowni kosztowała 80gr, a ta sama w lecznicy 10zl. Jak pomagałam jako wolo w schronisku to pamiętam czasy kiedy z hurtowni można było brać wiele rzeczy i oszczędzało się na samej prowizji weta.
Ossesmayer, no dokładnie dlatego marudziłam w innym wątku na transparentność cen. Jeden wet zawoła tyle a drugi tyle, nie ma tych informacji nigdzie publicznie ile faktycznie to powinno kosztować, nawet z podliczona recepta bo rozumiem że to zajmuje czas weterynarzowi zamówić, wypisać etc.
cytrynaa, u mojego konia nigdy w badaniach nic nie wyszło. Badam zawsze 3 próbki z 3 różnych dni, już nawet biegałam zbierać kupy w pełni księżyca i nic, zawsze brak pasożytów. A przecież to nie jest możliwe, więc nie opierałabym się na negatywnym wyniku jako braku potrzeby odrobaczania.
Miałam przypadek, że na padoku w świeżej kupie znalazłam słupkowce. Zebraliśmy odchody od wszystkich koni, zrobiliśmy badania i nie wyszło nic. Za jakiś czas znów badania - bez rezultatu. Chyba najlepiej samemu w domu co jakiś czas zrobić test w słoiku i zobaczyć samemu co wypłynie a co opadnie na dno
Jaj pasożytów nie widać gołym okiem. Jaja to co innego niż postaci dorosłe.
Czy ilość jaj równa 0 jest możliwa? Tak. W izolowanym środowisku, przy sprzątaniu kup itd.
Ja w pracy badałam 4x w roku 10 koni. Wychodziły naprawde rozne wyniki, widać było powiązania kto gdzie wychodzi z kim, tam gdzie przypadalo wiecej pola na padoku od łebka, tam gdzie byla sama mlodziez etc. Robilismy testy kup i śliny (tasiemiec). Ponad 2 lata tam pracowalam i nie zdarzylo sie zeby system zawiodl, tj. zeby wyszedl nam zarobaczony koń który miał nie być zarobaczony.
cytrynaa, pokaż mi tak izolowane środowisko, że żadna sarna nawet się nie przejdzie po padoku. Ilość jaj równa 0 może też wyjść przy pobraniu próbki w nieodpowiednim momencie. Wciąż - nie świadczy to o 100% braku zarobaczenia. No i chyba nikt nie mówił o ocenie gołym okiem tylko o badaniu w labie.. donkeyboy bo to zawodzi w drugą stronę - koń może być zarobaczony, a nic nie wychodzi w badaniu.
Fokusowa, dla mnie to to samo - z takim zalozeniem podchodzilismy do tych badań ze moga byc. I niektore faktycznie były. Tak jak mowisz - nie wyjda zawsze przy jednym pobraniu/probce, my to chyba w jakims odstepie czasowym robilismy z jedną "rundą", probki byly przechowywane w lodowce etc.
donkeyboy, no jak pisałam - ja zawsze biorę z 3 różnych próbek, z 3 różnych dni, lodówka oczywiście, jak miałam komplet to ze stajni prosto do kliniki jechałam im oddać. I nigdy nic nie wyszło u mojego konkretnego egzemplarza.