Forum towarzyskie »

kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić

Taniu, a wyznaczyli jej jakis termin na kontrole? Powinni napisac cos w wypisie
Taniu, a wyznaczyli jej jakis termin na kontrole? Powinni napisac cos w wypisie

Termin na kontrolę jest jeszcze za tydzień. Wiesz... ja opisywałam ten szpital w "służba zdrowia". No taki specyficzny.
Zakończono tekstem: chirurg/ortopeda zrobił juz wszystko. I...tyle.
Ja rozumiem, że powinna siadać, żeby ogólnie krążenie było lepsze, ale te spacery.... nie opanowała chodzika tak dobrze.
Obarcza tę nogę. Naczynia kruche. Zażywa Acenokumarol z innych wskazań. Pojawiają się wylewy krwawe.
No tyle. Więcej nie wiem. Jest u mojej siostry, daleko.
Dziś była w szpitalu (innym) doktor oglądał. Zapisał antybiotyk (wreszcie). Zawinął cała nogę i kazał okładać Altacetem i trzymać wysoko. I nie latać po mieszkaniu!
Nie wiem. Nie wiem już nic.
p.s
A przypomniałam sobie. Chirurg/ortopeda spytany o zalecenia rzekł: to już nie moja sprawa. Wypis robi...stażysta. A stażysty nie było. Wypis leżał u pielęgniarek.
Czy z bolącym zębem zrobią coś na SORze, czy odeślą do Dentysty całodobowego? Rozumiem że przy braku ubezpieczenia wystawią rachnek, ale czy w ogóle pomogą czy tylko rozłożą ręce? I co bardziej oplacalne, lepsze i tańsze? Jechać na SOR i niech zrobią wystawiając rachunek, czy od razu do dentysty?
chemik,, nie zrobia nic. Istnieja ostre dyzury dentystyczne, tam szukaj pomocy.

taniu, ja nie mialam kontaktu z pacjentem po operacji, zawsze zajmuje sie nimi przed, ale sprobuje rozpytac znajomych, co jest najlepsze.
chemik,, nie zrobia nic. Istnieja ostre dyzury dentystyczne, tam szukaj pomocy.

taniu, ja nie mialam kontaktu z pacjentem po operacji, zawsze zajmuje sie nimi przed, ale sprobuje rozpytac znajomych, co jest najlepsze.

Dziekuję. Bedę czekać.  :kwiatek:
Czy jeżeli dzień przed wigilią zaczęło mnie boleć gardło, a w samą wigilię rano nie mogłam przełykać śliny, jednakże w natłoku obowiązków przestałam to zauważać, a dzisiaj mam jedynie podrażnioną śluzówkę, to raczej nie jest to angina prawda?


Jak ja raz miałam anginę, to w zasadzie nie miałam żadnych innych objawów oprócz tego, że dość mocno bolało mnie gardło, ale było dość wyraźnie widać powiększone migdałki podniebienne z ropnymi białymi naciekami. I raczej szybko mi to nie przeszło z tego co pamiętam 😉


Chirurg/ortopeda spytany o zalecenia rzekł: to już nie moja sprawa. Wypis robi...stażysta. A stażysty nie było. Wypis leżał u pielęgniarek.


Eeee fajny lekarz  🤔
Dla mnie angina to największy koszmar jaki mógłby mnie spotkać, głównie poprzez konieczność brania antybiotyku. Na ten moment już jestem pewna, że to nie to, bo ból gardła przechodzi, w zamian mam coraz większy katar  🙄
Ja mam angine wlasnie, ale nie dostalam antybiotyku, sciagam nalot z gardla, psikam propolisem, plucze gardlo wyzerajacym Listerine, wcinam nurofen i spie do oporu. Rano wstalam polamana, teraz jest mi lepiej, wiec chyba sie nie rozwija.

Ale, to juz kolejna infekcja ktora lapie w tym miesiacu. Wszystkie zaczynaja sie od poteznego bolu brzucha.. Zastanawiam sie jakie badania zrobic, moze cos zasugerowac lekarzowi, bo jednak cos musi byc nie tak..
zen, a może przeszłabyś się do Chińczyka? Żeby całościowo spojrzał i może coś wyregulował? Trochę chyba masz tych różności: osłabiona odporność, zatrzymywanie wody, wysokie pragnienie, coś jeszcze (nie wiem co, wspominałaś o czymś poważnym). A przecież niby zdrowo się odżywiasz, ruszasz, nie jesteś chyba jakoś strasznie zestresowana. Może taka inna perspektywa by pomogła coś nowego zobaczyć?
Zbieram sie chyba juz dwa lata do niego 😡 na pewno chce zrobic podstawowe badania u nie Chinczyka, ale na bank mam cos z odpornoscia nie tak. Tylko teraz wszystkie infekcje zaczynaja sie od bolu brzucha, to mnie bardzo niepokoi..
Wiem 😉 Podstawowe badania na pewno warto zrobić, zresztą do niego też wtedy dobrze wziąć wyniki.
Wstalam i tylko pobolewa mnie gardlo 🤔wirek: nic z tego nie rozumiem..a w nocy bolaly mnie wieksze stawy 😵 Czuje sie jak staruszka 😁
Zen- a może masz jakieś ognisko w migdałku? I sieje/nawraca? To by tłumaczyło ból stawów.
Troszkę hard core (a nawet bardzo), ale dorosłym wycina się migdałki. I to podobno pomaga.
Jakiego Chińczyka? 😲
Mi też się zrypała odporność.  🙄 Do tej pory byłam niezniszczalna, nie chorowałam never ever.
A teraz właśnie wychodzę z trzeciej choroby tej jesieni/zimy - wirusowej infekcji gardła. Dostałam "tran na odporność" DoppelHertz z witaminami i kwasami omega3 pod choinkę. Ciekawe czy przyjmowanie takich preparatów w ogóle ma sens... i ciekawe, czy stanę się z powrotem sobą jak przestanę karmić piersią. Może to Gabryś mi odporność wyssał...? Mały wampir!  😀iabeł:
Julie ja miałam dziwne, mało wyjaśnialne stany od wiosny i właśnie kolejna lekarka położyła to na karb 14sto miesięcznego karmienia. Teraz jest już lepiej (od maja nie karmię), ale jeszcze, jeszcze...
A moja odporność jest wzorowa  😅 goraczke miałam może z trzy razy i tyle chociaż w przedszkolu lapalam dość dziwne choroby jak jakieś szkarlatyny... Ale teraz już nie, tylko przez to zawsze jestem w szkole, a moje koleżanki się lenia w domach 😉
Julie, lekarza Chinczyka 😉

Taniu, najprawdopodobniej jest tak, jak mowisz, ze mam w migdalach jakis syf. Tyle tylko, ze posiew nic nie dal, wymaz pokazal jakis szczep bakterii, ktore powinna tylko penicylina wybic, nie wybila. Bede u lekarza jutro i bede sie domagac ponownego wymazu z gardla. Jako dziecko non stop mialam anginy, ale lekarze nie chcieli mi ciac migdalow, bo sie bali, ze jesli zle wytypowali miejsce bakterii i wytna migdaly, to zamiast angin bede cierpiec na zapelenia oskrzeli lub pluc. W tej chwili licze na kolejny wymaz jutro i kolejny, jak nie bede z objawami gardlowymi. Wtedy jest szansa ustawic leczenie, zeby wybic raz a dobrze zaraze z gardla.
Moja dorosła znajoma miała taki zabieg niedawno. Jej relacja jeży włosy na głowie. Bolało! Długo była w szpitalu.
Nie wiem jeszcze czy pomogło na anginy. Ona mówi, że gdyby wiedziała jak to inaczej przebiega niż u dzieci, to by chyba uciekła.
Nie pocieszylas 😉
Ja w prezencie od mojego organizmu mam nieustające wędrujące bóle stawów. Ale, że boli już z grubsza prawie 5 lat, to z tym da się żyć, niestety mam tendencję do nawracających zakażeń układu moczowego, które to zakażenia nasilają ból stawów do takiego, kiedy nie mogę 3-4 dni wyjść z łóżka i tylko wyję.
Przechodzi po podleczeniu infekcji, polecam regularne badanie moczu!
zen- A mocno masz podziurawione migdałki? Często są na nich białe grudki?
Ja przechodziłam jakieś załamanie odporności we wrześniu/październiku. Dalej się za mną ciągnie. Podejrzewam, że się za grubo ubierałam, przegrzewałam i rozhartowałam organizm. Teraz ubieram się trochę lżej, wyłączam grzejnik na noc (a ciągnie mi od okien potwornie) i na razie mi się nie pogorszyło.
Dementek, sa rozpulchnione, grudek nie ma. Czy dziurawe to nie wiem, ale wygladaja podobnie jak rozmoczona rodzynka, tylko wielkosci, hmm, daktyla?
Mi w dzieciństwie wycięto migdałki, bo często chorowałam. Nic to nie dało. Pewnie dlatego, że to nie migdałki były problemem 😉

Julie, no, lekarza medycyny chińskiej. Akurat "mój" rzeczywiście jest z Chin 🙂
Co lekarz to inna opinia. Mi jedni mówią, że powinnam wyciąć, bo nie spełniają już swojej funkcji, inni mówią, że wręcz przeciwnie, spełniają, bo właśnie one w pierwszym rzucie są zainfekowane i szybka moja reakcja nie spowoduje rozprzestrzenienia się zarazy (co mogę potwierdzić, zdjęcie nalotu, psikanie propolisem i płukanie płynem Listerine- tak, tym do zębów- podziałało). W każdym razie chciałabym wiedzieć co jest.
Moj kuzyn tez wiecznie chorowal, ciagle dokuczala mu angina. Wycieli migdaly, zrobili wymaz i mysli nad.szczepionka.
zen- Ponoć teraz tak migdałków nie wycinają (ponoć jest to okropne). Jak ja byłam u laryngologa to dowiedziałam się, że mam mocno dziurawe, ale nie mówiła mi nic o ewentualnym usunięciu. Ale tylko z lewym mam problemy. Może szałwią płucz? Albo Dentoseptem? Na obrzęk to raczej nic nie mogę doradzić, bo się nie znam.
Wycinanie migdalkow odbywa sie w tak samo barbarzynski sposob jak dawniej, w sensie, ze konsekwencje dla pacjenta wciaz takie same - po samym zabiegu krwawi sie jak prosie przez kilka dni, nie moze jesc przez kolejnych iles tam dni,  bez antybiotyku w tylek raczej nie obejdzie sie - podsumowujac : przez 2 tygodnie dochodzi sie do siebie. Przerabiam na biezaco- psiapsiola musiala pilnie usunac. Po Jej relacji zrezygnowalam z wycinania moich, chociaz sa siedliskiem syfu i wiecznie mialam z nimi problem, taki nieustajacy - raz bylo lepiej, raz mocno gorzej, nigdy ok. Odpukac w niemalowane, od ostatniego razu, gdy leczylam je ponad 1,5 miesiaca, mam spokoj, az sama niedowierzam, pierwszy raz w zyciu, od blisko 3 miesiecy nie mam stanu zapalnego..
Jak juz mowa o Listerine 😉
klik
Ptk 5 😉 😀
Ja miałam mieć usuwane migdalki kilka lat temu ale laryngolog stwierdził że to zależy od moich rodziców i się nie zgodzili. W tej chwili prawie nie choruje czasem tylko jakieś przeziebienie i tyle.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się