Co do biotyny to może i owszem, ale niektórzy po prostu myślą, że po 1 opakowaniu będzie efekt wow! A to trzeba zastosować dość długą kuracje, sprawdzić czy może koń nie jest źle strugany itp..
Zjadł chyba 3 takie wiadra jak nie wiecej. No ale też nie każdemu koniowi wszystko pasuje. Na Kerabol też kręcił nosem bo brzydko pachniało ale efekty były.
Dokładnie🙂 Są preparaty za niezłą kase i na niektóre koniska nie działają 🙂 Mi osobiście eggersmann nie przeszkadza, chociaż teraz bardziej mi i Likierowi pasuje spillers :P
No aktualnie dostaje zwykłą biotyne dla lisów i jest naprawde ok. W jego przypadku jest ten problem, że jeszcze się borykamy z chorobą białej lini, więc cukru 0 i trudno dobrać mu cokolwiek bo owsa też za bardzo nie mógł, teraz mu troche podniosłam ale na takie bydle to tyle co nic.
ta biotyna biotiderm? Jest rewelacyjna. Też stosuję, konisko świeci się jak szalone, kopyta nie pękają, a wcześniej miał z tym problem, ja jestem mega zadowolona, a cena śmiesznie niska🙂
rudazaraza, może wypowie się caroline, ona jest specialistą w paszach, a zwłaszcza w dodsonie, pewnie pomoże coś dobrać🙂
czytalam mnostwo opinni na temat sieczki Happy Hoof firmy Spillers. wszystkie super pozytywne. zamowilam. i NIGDY wiecej. 1. drogie jak cholera ( moge zaplacici wiecej, ale oczekuje odpowiednia jakosc do ceny). 2. strasznie sie kurzy. 3. zapach ma odstraszajacy. 4. praktycznie sama slomiana sieczka, ciezko sie dopatrzec innych rzeczy niz zcieta sloma... ogolnie porazka na maxa. 🙁 strasznie sie zawiodlam 🙁 to ja mam jakiegos pecha, felerna partia czy co? jednak D&H i nic innego.. juz nie experymentuje.
moze tak ni z tego ni z owego wpadlam z ta sieczka, ale mam ostatnio baaaardzo rzadki dostep do re-volty, a chcialabym wiedziec czy faktycznie trafilam na felerny worek czy to jednak przereklamowany szajs? bo za taka sieczke jaka dotarla do mnie to mozna by dac moze max 40 zl, gdyby ktos w ogole ja chcial...
Katja ja w tej chwili karmię tą sieczką w sumie jestem zadowolona, bo sieczka ma być uspakajające i jest uspokajająca, efekty są widoczne, kobyła odkąd podaję tą sieczkę bardzo się wyciszyła. NAtomiast jeśłi chodzi o zapach to dużo bardziej podoba mi się sieczka eggersmanna.
dziekuje za odpowiedz🙂 fajnie , ze Tobie sieczka ta sie sprawdza, a jak sie ma "konstsyencja"? bo moja STRASZNIE pylista jest, w ogole beznadziejna... ;/ a co do eggersmana, nie wiem jak polskie wyroby, bo znam tylko wersje niemieckie- z polskimi mialam do czynienia tylko jako "porownanie" ( wlasnie nie wiem czemu, ale ta sama pasza, tej samej firmy, potrafi miec w dwoch roznych krajach zupelnie rozny wyglad. ten sam e. w niemczech super- nie pyli sie , pachnie, konie chetnie jedza, sprawdza sie, i ten sam w polsce- juz nie tak rozowo... zwariowac mozna z tymi paszami, dlatego juz zostaje przy D&H.)
Katja, ja miałam tą sieczkę i powiem Ci, że jak za tą cenę to bez rewelacji. Faktycznie była pyląca dość, potrafiłam przymykając worek sypnąć sobie tym kurzem z sieczki w twarz. Ja chciałam sieczkę jak najmniej energetyczną, ale nie uspokajającą. Po prostu nie chciałam, aby sieczka dodawała kolejnego kopa, ale nie musiała mi konia uspokajać, bo nie ma co 😉- i tu sprawdziła się fajnie. Dodatkowych korzyści nie zauważyłam - w sensie super kopyt, ale ja ją używałam ok. 2-3 miesięcy więc nie za długo. W tej chwili mam sieczkę z Marstalla i jak dla mnie jest idealna. Nie jest pylista, koń wcina. Ale ja po sieczce nie oczekuję dodatkowych efektów, poza zwiększeniem objętości jedzenia, więc komuś może nie pasować, bo ona nic dodatkowego ( w sensie np. biotyna czy magnez) nie ma. Ale jest za to zdecydowanie ekonomiczna - ja płaciłam 75 zł za 25 kg. Dla mnie pobiła sieczkę i ze Spillersa i z Hartoga i z Pavo (ta jest fajna, tylko cenowo kiepsko wychodzi)
Dodatkowych korzyści nie zauważyłam - w sensie super kopyt, ale ja ją używałam ok. 2-3 miesięcy więc nie za długo.
Bo ta sieczka nie jest na piękne kopyta tylko ma zapobiegać zapaleniu rogu kopytnego(bardzo dobra dla koni z tendencją do ochwatu). Więc choćbyś ją podawała 3 lata i dawała ilość zalecaną przez producenta to ładniejszych kopyt nie zauważysz. Na kopytka polecam biotynę - np NAF PROFEET, a nie sieczki.
Nie neguje wpływu dobrego odżywiania na jakość kopyt, ale na pewno ta sieczka Ci tego nie da.
Jeżeli nie wymagacie od sieczki żadnych dodatkowych walorów to proponuje Pegasusa Chafa- fajna przyjemna dla konia sieczka i sporo tańsza - chyba 54 zł.
Ależ ja tez nie oczekiwałam efektów, ale pamiętam zachwyty ludzi jak im się po tej sieczce kopyta poprawiły - więc ja takich efektów nie zauważyłam 🙂 A co to za sieczka? Kto ją dystrybuuje?
Ja teraz podaję Happy Hoof i pod względem jakości jestem bardzo zadowolona. Nie korzystałam co prawda z innych gotowych sieczek, ale wrażenie "wizualne" sprawia bardzo dobre. Jest jakby lekko wilgotna, na pewno nie pyli, pachnie ładnie i słomy to w niej chyba ani kawałka nie widziałam. Raczej wygląda jak pocięta trawa - zielona, z dużą ilością dodatków. Z czystym sumieniem bym poleciła.
Green Gras, właśnie znalazłam - jak to jest tańsza sieczka to ja jestem święta. Za 54 zł msz 12,5 kg, nie no super. To jest 108 zł za 25 kg, ja płacę 75 za 25 😉
Ja z sieczek Spillersa stosuję obecnie Cool Fibre i wolę ją od Happy Hoof - koń też. Nie pyli się wcale(bo ma dużo oleju), mniej intensywnie pachnie i jest w niej więcej lucerny niż słomy owsianej. Happy Hoof jest taki a nie inny bo ma ekstremalnie ograniczony powziom skrobi do 4 %. Jest to pasza dla koni ochwatowych. Nie ma super wyglądac, tylko być skuteczna. Wiekszośc sieczke na runku jest obfita w melase dlatego się nie pyla i konie je chętniej jedzą. Ale Happy Hoof nie ma super wyglądać i pachnąć tylko nie powodować ochwatu. I chwała Spillersowi za to, że robi takie pasze. A w ogóle jeśli chodzi o 'kurz' - to Happy Hoof się nie kurzy od jakichś pyłów i brudów, tylko to mączka z lucerny daje taki efekt. Jest to pasza bezpieczna i dla koni z problemami oddechowymi.
Ale osobiścię najbardziej lubię Cool Fibre ze wszystkich sieczek dostępnych na rynku.
Mieszał ktoś sieczki? Zastanawiam się nad pomysłem pomieszania tej nieszczęsnej lucerny equifirsta razem z pegasusem chaffem właśnie - celem jest dołożenie do objętościowej, podtuczenie konia oraz "wizualne" zwiększenie porcji jedzenia dla konia😉 - żeby mu się wydawało, że ma więcej, ma przeżuwać.:P
ja karmiłam Happy Hoofem przez rok. poprawa kopyt była bardzo wyraźna, a co do samej jakości sieczki nigdy nie miałam powodów mieć zastrzeżeń.
Sankaritarina, możesz pomieszac, oczywiście. tyko rozumiem, ze chcesz mieszac w sensie dawania obu. bo jesli chodzi ci tez o fizyczne zmieszanie zawartości dwóch worków sieczki to nie polecam 😉
acha, co do sieczek dla ochwatowcow, to jeszcze Safe&Sound Dodsona jest w ten sposob "targetowany".
Safe and Sound daje kolezanka i musze powiedzieć, że pasza sprawia bardzo pozytywne wrażenie. I Cool Fibre Spillersa blizej własnie do niej - a Happy Hoof bliżej do Fibergy. Choć oczywiście nie są to takie same pasze.
Zmieniam zdanie jeśli chodzi o pasze Build up. Gadałam z olap na pw i pisałam że koniso się normalnie zachowuje a to się jednak zmieniło. Koń zdecydowanie ma lekkie odbicia. Nie wiem czy tylko przez paszę czy też wiosna idzie. Pół dnia galopuje z kumplem po padoku, bryka, staje dęba, Na jeździe ma mega dużo energi. Ja sobie daję z nim radę, za to chodził 2 dni pod kimś innym, i obie osoby skończyły na ziemi... Koleżanka po 30cm krzyżaczku nie mogła się zatrzymać. Fajnie że koń ma energię, ale bez przesady... Wracamy chyba do Balanca :P
ja po conditioningu spillersa widzę wręcz wyciszenie 🙂 bo, że po padoku gania to akurat nic nowego :P Swoją drogą lubię jak koń ma energię, nawet taką mega, pod warunkiem, że nie jest to nadpobudliwość tylko chęć do roboty 🙂
equi.dream, a jak ogólny wygląd konia ? Właśnie zastanawiam się teraz na tym Spillersem. Aktualnie koń wcina Build Up'a Dodsona, jednak finansowo wychodzi sporo.
dostaje od miesiąca, może trochę ponad i na prawdę widzę różnicę i w masie mięśniowej i w ogólnej kondycji. Mięśnie się szybciej regenerują po wysiłku, są dobrze odżywione. No i mój totalny niejadek ją wcina
U mojego był bardzo szybki i pożądany efekt. U Arabka też widać efekty a u małopolaka zobaczymy, bo dostaje od niedawna.
Co do Pegasusa Chaffa że wychodzi drogo. Powiem tak, zużywa się tak samo jak inne sieczki(starcza na tyle samo). Waży mniej bo nie ma w nim granulatu, ale dla konia jest przyjemny, lekko wilgotny i pomógł mi ograniczyć to pochłanianie owsa w 5 sec.
Zmieniam zdanie jeśli chodzi o pasze Build up. Gadałam z olap na pw i pisałam że koniso się normalnie zachowuje a to się jednak zmieniło. Koń zdecydowanie ma lekkie odbicia. Nie wiem czy tylko przez paszę czy też wiosna idzie. Pół dnia galopuje z kumplem po padoku, bryka, staje dęba, Na jeździe ma mega dużo energi. Ja sobie daję z nim radę, za to chodził 2 dni pod kimś innym, i obie osoby skończyły na ziemi... Koleżanka po 30cm krzyżaczku nie mogła się zatrzymać. Fajnie że koń ma energię, ale bez przesady... Wracamy chyba do Balanca :P
no wybacz, ale ja też z olap korespondowałam - i nie zwalałabym na build upa winy tylko na dowalenie koniowi dodatkowych kilogramów owsa :/ co do twojego konia - nie wiem jaka u was jest sytuacja, wiec sie nie wypowiadam.
Mój też stał dłuższy czas na Build Upie i nie zauważyłam nadmiernej energii u niego, a to koń raczej elektryczny i efekty pasz energetycznych bardzo dobrze u niego widać.
Mój już 2 miesiąc na Build Upie, jestem zadowolona. Ja również nie zaobserwowałam jakiegoś nadmiernego skoku energii. Nic się nie zmieniło jeżeli chodzi o "aktywność" kopytnego.