panterka-23 Karmiliśmy dwiema paszami tej firmy Mare&Foal (hodowlana) i Basic. Z pierwszej byłam niezadowolona, dla klaczy zdecydowanie wolę pavo. Druga jak najbardziej ok, u nas była stosowano jako zamiennik owsa. Nie pyli, nie jest pozlepiana, bardzo przyzwoita imo.
Panterka-23 ja dawałam Equi Firsta przez chwilę jak miałam problem z dostaniem St. Hipolyta. Skarmiłam 2 worki. Średnio mi się ta pasza podobała. Za sucha, bez zapachu, wizualnie też nie przypadła mi do gustu. Koń jadł jednak chętnie. Teraz wróciłam spowrotem do St. Hipolyta. Może trochę droższa, ale jakoś bardziej do mnie przemawia. Za to mesz Equi firsta bardzo mi się podobał. Teraz mam mesz Eggersmana i jednak tamten koniowi dużo bardziej smakował.
Mam ogromną prośbę. Wiem, wiem, powinnam poszukać sobie w tym wątku, ale ciężko jest przewertować 190 stron. Sprawa wygląda następująco: dostałam w trening młodego, 4 letniego wałaszka, który kompletnie nie ma mięśni, jest chudziutki i.. słaby. Chcę kupić mu jakąś paszę/ suplementy, dzięki którym się wzmocni i będzie miał więcej (dużo więcej, bo jest typem "mułka"😉 energii. Polecicie coś? 🙂
Dostałam od Burzy próbkę (na oko 1/2 miarki) Wiesen Fasern Marstalla i muszę powiedzieć, że "na oko" podoba mi się bardzo. I to, że jest taka drobna (wreszcie porządnie wymieszam sieczkę z owsem gniecionym, muesli bo rozpadania się na frakcje 😉 ) i to jak pachnie, i fakt, że mogę ją dawać i na sucho i na mokro (jak Wiesen Combsy). Jeżeli Czardasz choć w połowie podzieli mój entuzjazm, to na pewno kupię worek na próbę 😀
Zwłaszcza, że nie licząc Fiber P, Czardasz za sieczkami jako takimi nie szaleje. Fibera je na garści, i może dostać do żłobu każdą ilość, a żłób i tak będzie wylizany. Wszystkie inne (czy to pozostałe Dodsona czy wszystkie Spillersa, czy jeszcze inne) aby zjadł i nie "przebierał" i sobie nie mieszał z sianem (wywalając ze żłoba, zjadając potem z ziemi :zemdlal🙂 musi mieć dokładnie wymieszane.
Baileys to moja ulubiona pasza. Karmiliśmy nią konie przed przerwą w dystrybucji. Ulubione Muesli to No.17 pachnie czekoladą. Wiele innych produktów też wypróbowaliśmy.
ostatnio skusiłam się na baileys sieczkę Golden Chaff i musli Everyday High Fibre Mix.
Bardzo podobają mi się wizualnie, pięknie pachną. Sieczka została pochłonięta z wielkim smakiem, a koń akurat do wielkich miłośników sieczek nie należy. Z tego jestem jak na razie bardzo zadowolona. Z Dodsonem i Spillersem były problemy. Nie wiem jak na dłuższą metę przejdzie musli, w konsystencji i smaku różni się bardzo od Marstallowych więc zobaczymy.
ps. W animali przy 30 kg przesyłka też jest gratis, a mając zniżkę można kupić nawet taniej niż bezpośrednio z Baileysa 🙂
U mnie ten dzieciaczek jest High Fibre Cubes, jakieś 2kg dziennie, plus symboliczny dodatek owsa gniecionego i chaff. Potrzebowałam czegoś niskoenergetycznego, żeby powybijać z głowy pomysły na rodeo, bo młody na rozruchu i miał ich baaardzo dużo 😉 Na Baileysie od półtora miesiąca, delikatna praca pod siodłem (ale regularna, codziennie ok. 45-50 minut) i wygląda aktualnie tak:
Po pół miarki, czyli będzie w sumie na dzień jakieś 0.8-0.9kg. Jak zaczniemy więcej galopować, to na pewno owies podniosę do miarki, ale póki naprawdę fajnie taka dieta w konisko wchodzi, zresztą reszta szkapek też cieszy oko. Skwar od niedawna na Performance Balancer i 3.9 kilo owsa, zobaczymy, jak będzie dawał radę na tym zestawie, bo on dla odmiany zasuwa naprawdę konkretnie. Aha - i przestrzegam przed Oat Balancer Mix 😁 Naprawdę daje energetycznego kopa! Ciężko stępować 🤣
Endurance Mix- klacz bardzo spadła z wagi w czasie zimy+kompletny brak energii mimo większej niż zwykle ilości owsa(normalnie gdybym dała tyle latałabym już jakiś metr nad siodłem, tymczasem trzeba było wracać do formy a ona ruszała się jak z łaski). Już po 3 tyg. zauważyłam, że zaczyna przybierać na masie i wyraźnie nabrała energii, wygląd sierści też bardzo się poprawił.
Wrzucam fotki: Marstall Luzerne Basis (jeden z moich koni zamiast wolniej je szybciej żarełko z sieczką gamoń jeden 😉)
oraz Marstall Exzem Musli - suche jednak nie pyliste, a ja nie lubię pasz lepiących się od melasy, zjadane chętnie, 1 litr to ok 500 g (standardowa miarka np. Pavo ma 2 litry co odkryłam niedawno :wysmiewa🙂
Łosiowa - ja dawałam Spillers Conditioning Cubes dla mojego 6-cio latka. Wcinał bez problemu a efekty (nabranie miesni) przyszły nadspodziewanie szybko. Co równie wazne miał spoooro sił do pracy 😀
Jaką paszę możecie polecić na "przytycie" konia, który mocno zmarniał przez zmianę temperatury i zmienianie sierści? W zeszłym roku super pomógł nam Build Up Dodsona, ale wtedy koń codziennie chodził. Efekt był dosłownie w 2-3 tygodnie powalający. Teraz koń nie chodzi. Siana ma do oporu, dobrej jakości. Jakieś pomysły?
Olej do diety, mesz, otręby i wspomniany już przez Ciebie Build Up. Ja swoją kobyłę w trakcie kontuzji tuczyłam w ten sposób. Fakt, energii nigdy jej nie brakowało, ale chodziło o natychmiastowy efekt przybrania masy, stąd wybór takiej paszy. Efekt był po miesiącu. Zero żeber i innych kości na wierzchu. Dodajmy, że z masy zjechała też na D&H, tyle, że Leisure Mix.
Dzionka ja na przytycie mojego chudzielca, któremu nie pomagało nic, daje otręby ryżowe. Kończę teraz drugi worek, koń w końcu wygląda super, a nie dostaje ich wcale duzo Konio dzięki :kwiatek: