zacznę od początku , przeniosłam sie ze starej stajni , gdzie konia mi strasznie zabiedzili , skóra i kości , temat rzeka , konie nie dostawaly jesc itp szkoda gadac
przeniosłam się do nowej i porazdzcie mi jaka pasze wybrac z dodsona , moze napisze jej jadłospis
-śniadanie ok.3 kg owsa + siano
-obiad - konie sa od 8-8 na pastwisku + siano + lucerna
-kolacja - owies ok.3 kg owsa + siano + marchew
myślalam nad High Fibre Nuts +
Barley Rings (na pewien czas , jak wrocimy do formy)
Naciau - barleye oprócz samych zalet mają tę wadę że są też energetyczne więc jak tuczysz to może niekoniecznie - polecam przy odpasie dla koni szczupłych ale w treningu - ale nie człapanym kłusem - bo inaczej może być niebezpiecznie - dodam że nie tylko mój łoś po barleyach odpala; teraz kupuj pasze które mają w nazwie conditioning - bo to one służą do nabrania masy - polecam spillersowy - bo znam - oraz otręby ryżowe - bez nadmiernej pobudliwości koń powinien ci ładnie przybrać; zamiast lucerny daj melasowaną sieczkę - świetna pod tym względem jest eggersmanna (struktur mix czy jakoś tak) oraz spillersa (conditioning fibre) - w duużych ilościach
także conditioning + otręby ryżowe + sieczka - to polecam z własnego doświadczenia z koniem wiecznie do utycia🙂 i powinien dojść do ładnej kondycji Kika
Naciau podawałam zima barley rings'y właśnie celem odpasienia i byłam bardzo zadowolona. Mimo, że koń chodzil tylko i wyłącznie stępem (mielismy tydzień kłusa ale potem się wzięło i posypał) i żadnych odpałów nie odnotaowałam.
Przez kilka miesięcy koń był również na pełnoporcjówce High Fibre Nuts i również byłam bardzo zadowolona. Wyglądał super, zero odpałów czy głupich pomysłów. Niestety za duże koszty przy 3-4 workach miesięcznie. Teraz dostaje zmieszany z owsem pół na pół dopóki nie wykończymy worków
Dziewczyny ratujcie. Ruda spasła się jak prosiak, wygląda jak beczka. Jej dieta to w chwili obecnej 24 h na łące ale trawy mało i raz dziennie konie mają doworzoną trawe przyczepą i 2 razy dostają owies gnieciony około 6 kg. KObyła pracuje około 5 razy w tygodniu po 1-1,5h i teraz ppomóżcie jak tu ją odchudzić przez zimę żeby wyglądała jak koń do skoków a nie kobyła na wyźrebieniu. Przez to sadło ma zero energii. Jaką paszę podawać w jakich ilościach i ile owsa. Konie do stajni zejdą za jakiś miesiąc zależy od pogody i wtedy dostawać będą po baliku siana na dzień + owies ok 5kg.
Dlaczego aż 5-6kg owsa? Mój przy pracy 5-6 razy w tygodniu dostaję 2kg, a duży koń koleżanki w treningu skokowym dostaje 3kg! Pociesz się, że najprawdopodobniej konik schudnie przed zimę/na wiosnę.
Obetnij owies. Albo do zera albo do naprawdę małych ilości. Poza tym praca, praca i jeszcze raz praca. Pocieszę Cię, że jak skończy się trawa będzie łatwiej 😉
Forta, gdybyś zobaczyła naszą "pracę"... 🤣 Ten koń jeśli się pode mną spocił to tylko z uwagi na niekorzystne warunki na hali (gdzie w lato było baaardzo duszno). W tej chwili dostaje 4 "czubate" miarki owsa (muszę zważyć ile to jest de facto) + olej. Ale jeszcze 2 tygodnie temu dostawal takze jeczmien, kukurydze, slonecznik i ziola. A za 2 tygodnie doloze mu pasze i sieczke i wrocimy do ziolek.
archeo, nie zgodzę się. Nie można obciąć do zera owsa i trzymać PRACUJĄCEGO konia tylko i wyłącznie na paszy objętościowej :-/
Forta, ostatnio mi wytłumaczono, że z owsem jest jak z cukrem dla ludzi. Organizm wykorzystuje go jako pierwsze źródło energii, bo zawarte w nim związki są najłatwiejsze do przemienienia w szybko dostępną energię. Dlatego dostosowuje się go do ilości pracy. Jednak jeśli owsa jest zbyt dużo, materiał przeznaczony na szybkie spalenie i przekształcenie w energię zaczyna być magazynowany, bo organizm się uczy, że nie jest on wykorzystywany. Wtedy koń zaczyna od owsa tyć. Przy czym tycie od owsa z reguły objawia się pojawieniem się cienkiej warstwy tłuszczyku na całym ciele, podczas gdy od pasz objętościowych koniowi robi się bęben.
aszka, jeśli chodzi o paszę, to ja się nie orientuję w żadnych paszach stricte odchudzających. Możesz spróbować postawić konia na paszy Hoveler Reformhafer, która dostarcza energii w postaci białka, a ma bardzo mało tłuszczu i niewiele kalorii, i ograniczyć owies (w sumie racja, 5kg to dość dużo). Możesz spróbować niskokalorycznych pasz dla ras ciężkich, np. St.Hippolyt Hesta Mix light energy, która jest dostosowana do potrzeb koni szybko tyjących od pasz treściwych. Ale jako że nigdy nie kombinowałam w stronę odchudzenia konia, tylko raczej w odwrotną, to nie jestem ci w stanie bardziej pomóc i od razu ostrzegam, że biorę to wszystko na mój chłopski rozum 😉
A może telefon do przedstawicieli pasz z pytaniem, czy mają jakiś program diety odchudzającej? Na pewno byłaby to jakaś wskazówka 👀
Jeśli chodzi o siano - proponuję dawać go mniej (tylko nie jakoś dużo mniej), za to w siatce. Pasza objętościowa przyprawia konie o bębny. Natomiast jeśli kobyła zauważy różnicę, to będzie próbowała uzupełnić objętościowo paszę przez zjadanie słomy. Jeśli natomiast włoży się siano do siatki, to koń musi się na jedzeniu bardziej skupić, bardziej memłać pyskiem, dłużej mu to zajmuje - w efekcie ma wrażenie, że tak długo przy tym stał i kombinował, że na pewno zjadł dużo ^^
A w ogóle to proponuję zajrzeć do wątku o odchudzaniu i tuczeniu koni. Pewnie pojawiło się tam już parę osób o podobnych problemach 😉
No i praca, praca, praca! Regularna, średnio obciążająca, ale konsekwentna PRACA! Bo samo się nie zrobi 😎
[quote="fioukova"]Nie można obciąć do zera owsa i trzymać PRACUJĄCEGO konia tylko i wyłącznie na paszy objętościowej :-/[/quote] Czemu? Tzn, rozumiem, jeśli mowa o koniu Pracującym. Tylko, że ciężko określić co to znaczy ten "koń pracujący". Bo może być ledwo pracujący😉, bardzo lekko pracujący, lekko pracujący, średnio-pracujący i.... ciężko pracujący. Taki np. na 2 czy 3 dniowych zawodach WKKW z gwiazdką albo fruwający mistrzostwa świata w skokach. Przynajmniej dla mnie. Taka jazda godzinna stęp-kłus-galop to chyba nie jest jakaś nie wiadomo jak wielka praca.(?) Aszka nie określiła dokładnie co teraz jej kobyła robi. [quote="fioukova"]A w ogóle to proponuję zajrzeć do wątku o odchudzaniu i tuczeniu koni.[/quote] No, właśnie tam radzą tylko obcinać wszystkie treściwe do zera albo do garści i brać konia w obroty. 🙂 Na ten temat sama zbyt wiele nie powiem, bo mój koń łatwo traci kilogramy i zazwyczaj mamy "na tapecie" tuczenie.
Ale, swoją drogą, czyli jednak ten owies tuczy! 😉 Tylko, że nie zgodziłabym się, że od objętościowej robi się "tylko brzuch". Jak będzie za mało tego siana to nic nie pomoże. Tu trzeba by ustalić kiedy są odpowiednie proporcje... do tuczenia i odchudzania. 😉
Tak odnośnie pasz - ja tylko zwróciłabym uwagę, że sporo pasz lubi być melasowanych, olejowanych, kukurydzowanych itd. Nawet jeśli są opisane jako np. "niskokaloryczne pasze dla koni w lekkim treningu" czy tam "odpoczywających". Mój koń na takim "odpoczywającym" Pavo zaczął wyglądać jak baleron. 😉 Warto byłoby może zwrócić uwagę na coś co na pewno nie tuczy, a jakąś energię dostarcza... więc może... taki Hippolyt EquiGard? marstall vito? One są opracowane dla koni z m.in. cukrzycą i wolnym metabolizmem, które lubią tyć z powietrza. Dziewczyny mające takie konie dawały i mówiły, że efekty świetne, bo koń jest "świeży" a nie tyje, więc może akurat szłoby wykombinować...? Jeśli na serio chce się podawać musli.
Sankaritarina ale to tak jakby Tobie kazano ćwiczyć na samych warzywach. Ja też nie wyobrażam sobie odstawienia konia od paszy treściwej, nawet tego zupełnie nie pracującego, a co dopiero konia, który chodzi prawie codziennie.
Jeżeli koń ma schudnąć to jak najbardziej odstawić treściwe, albo radykalnie zmniejszyć. Jak koń ma używać zgromadzonych zapasów tłuszczu jako źródła energii to nie można mu dostarczać dodatkowych źródeł energii. Pasza treściwa nie jest koniowi do życia niezbędna. Siano do oporu, dobre witaminy i bat na tyłek i do roboty.
I jeszcze jako ciekawostka: "German magazine ST. Georg published in its August 2011 issue a very interesting article on colic and feeding horses after colic surgery. Austrian Olympian Sissy Max-Theurer spoke freely about two of her horses which underwent colic surgery and which are now on a very special diet. Her daughter's top horse Augustin OLD, who had a part of his colon removed, gets fed wet hay, boiled carrots and oats spread out in six small portions a day. "His pH levels are measured daily so we can notice instantly when something changes in his body," said Max-Theurer. Sissy's small tour horse Furst Khevenhuller, which is trained by Helen Langehanenberg, had part of his small intestine removed and he only gets fed roughage. "He only gets hay and carrots and it works perfectly for him," said Max-Theurer. St. Georg also quotes feeding expert Dr. Dorothe Meyer who stresses the importance of more roughage over concentrates for dressage horses. "Show jumping horses, which need power for speed for explosive jumping skills, require concentrates and don't need as much roughage. Dressage horses distinctively require more hay and less grain." źródło: http://www.eurodressage.com/equestrian/2011/09/08/whats-happening-september-2011
fioukova tak jak napisała koniczka zmniejszyć treściwe, żeby koń pracując spalał tłuszcz. Jak człowiek w trakcie odchudzania: je mniej i w czasie wysiłku fizycznego spala nagromadzone zapasy
Brzoza koń wbrew pozorom treściwej tak bardzo nie potrzebuje, o ile nie jest w porządnym treningu. Warunkiem jest odpowiednia ilość objętościówki. Też kiedyś myślałam: jak to koń ma nie dostać owsa? teraz mój nierób (nieustanne L4 poruszamy się jedynie stępem) dostaje niewiele treściwego (musi dostać coś do żłoba bo inaczej rozniesie stajnie w trakcie karmienia innych). A w planach mam jeszcze zastąpienie jednego posiłku wysłodkami. I źle na takiej diecie nie wygląda, oczywiście wolałabym żeby wyglądał lepiej (czytaj: żeby miał do tego mięsnie, ale bez pracy... 🙁)
Brzoza, No.... Jeden z moich ex-chłopów poważnie ćwiczył i kiedy spalał tkankę tłuszczową i bardzo intensywnie ćwiczył ( 2 x dziennie biegał po godzinie + spędzał godzinę na siłowni) to jadł ogromne ilości warzyw i owoców, ser biały, jajka i ewentualnie ryż z kurczakiem. Ewentualnie. Nie jadł nawet troszeczki cukru, nawet w sokach, pił wodę hektolitrami, gorzką herbatę, a jak już wyszliśmy do restauracji, to zamawiał tylko ryż. Tylko, że on do tego miał odżywki w tabletkach, witaminy, białko, jakiś chemiczny "poprawiacz wydolności" + chyba nawet stabilizatory na najważniejsze organy. Także, upraszając sprawę - w zasadzie to tak, jadł praktycznie same warzywa. Byłam zdziwiona ile tego można zjeść. I to jeszcze różnych, mono-dieta to nie była. Efekty miał... niezłe. 🤔zok:
Z resztą, mój koń, kiedy nie robi nic oprócz łażenia po padoku, też nie dostaje treściwego. Jedynie garść, żeby było do czego witaminy pomieszać, ale tego jest na serio mało. Swego czasu mieszałam te witaminy tylko z sieczką. Dziewczyny mają rację - konie się obejdą bez paszy treściwej. Szczególnie, jeśli nie wykonują ciężkiej pracy. Niezbędne to jest dobrej jakości siano [a jak nie ma dobrej jakości siana tylko takie... siakie, to zawsze witaminy można dać albo sieczkę kupić]. Z resztą, odkarmiałam konia po takim fajnym karmieniu - owsa za trzech, ale siana malutko. I nie przytył od tego owsa, bo ciągle brakowało najważniejszego, czyli siana. Długo nie mogłam go porządne odkarmić. Przez pierwsze dwa miesiące koń jadł dosłownie za dwóch.
Dramka, skąd masz tego Hartoga? Tylko nie mów, że ze Stefanidisa...
brawo odgadłaś 😅 Nie uznają reklamacji. Twierdza ze warunki przechowania musiały być "nie odpowiednie" Pasza była trzymana w suchym garażu, jeżeli to miejsce nie odpowiednie to już nie wiem gdzie trzymać 🤔
Moje konie teraz dostają spillersa, uważam ze jest o wiele gorsza od hartoga. W musli jest większość granulatu, młoda nie chce tego nawet jeść 🤔
pracowałam trochę w koniku i powiem że kiedyś zamówili "partię" hartoga to potem przez tydzień walczyliśmy z robalami... wszystko poszło się jeb**,w szystkie inne pasze też poszły papa. i zamówiona była własnie ze stefendisa... 🤔 😵 a np. do nas do stajni też ze stefendisa zamawiamy hartoga i jestem zadowolona, bo daję i wszystko narazie ok (daję energy classic) ale każdy worek przekładam do plastikowego pojmnika i dokładnie oglądam czy aby coś w nim "nie łązi" ... 👀 różne hartogowe przypadki słyszałam i ponoć dlatego jakiśczas temu stefendis zrobił taką ogromną aukcję wyprzedażową tych pasz... także jeśli pojawi się u mnie możliwość kupienia w normalnej cenie (czyli nie 100 zł za 20 kg 👿 ) to raczej dam sobie spokój z przesiewaniem paszy i szukaniem robali na rzecz czegoś cacy bardziej.
Dramka, niestety Stefanidis Hartoga ma jako swoją podstawową paszę - i niestety to u nich są problemy z ich przechowywaniem (kupują dużo, czasem im zostają nadmiary). Swego czasu po Wrocławiu chodziły plotki o przebijaniu dat na niektórych paszach (akurat nie wiem, czy na Hartogu się da). Na twoim miejscu pisałabym do Hartoga - o całej sytuacji.
Ja też mam problem z pewną paszą kupioną u Stefanidisa - najprawdopodobniej to nią mój koń zatruł się tak mocno, że wywołało to ostre zapalenie wątroby. Na chwilę obecną mam pobrane próbki i zastanawiam się nad wysyłką ich na badania do Niemiec. Te badania jednak kosztują spoooro. Niemniej jednak problemy z koniem zaczęły występować dokładnie 2 tygodnie od zaczęcia podawania paszy. Nic innego się nie zmieniło. (Gwoli ścisłości czekam jeszcze na wyniki na babeszjozę, jeśli wyjdzie ujemna to problemy wywołało zatrucie na 100%)
Ja zaczęłam już pasze kupować tylko u przedstawicieli, żadnych hurtowni, w których pasze mogą leżeć dłużej, sprawdzając daty itp. Żadnych rozdartych worków, kończących się terminów ważności. I tylko pasze sprawdzonych marek.
Też mam hartog balance ze Stefanidisa i z moim jest wszystko ok. Zawsze był bez zarzutu nawet pod koniec terminu. Ale jak tak czytam co tam można znaleźć to już chyba więcej nie zamówie.
Próbowałam już prawie wszystkich pasz najbardziej pasują moim koniom Marstall i Hippolyt. Spillersa wzięłam kiedyś na próbę ale młode jeść nie chciały, z D&H nie mogę się próbek doprosić a nie chcę brać w ciemno, bo jaśniepanie nie wszystko chcą jeść 🙄 .