Ja mam Boscha z serii "mum". Kupilam "golasa" z samymi trzepaczkami za kilka stów (300-400zl chyba?) i sprawuje się bardzo dobrze. Plus taki że można dopasować potem sobie do niego np. maszynkę do mięsa i rozbudować sobie jak przyjdzie potrzeba.
Karla.03, my kupiliśmy jakiegoś bosha, biały, ma trzy końcówki (w tym do ciasta) za ok. 150 zł. Mamy krótko, więc opinii nie wystawię, natomiast widzę, że chłopak w domu rodzinnym ma identyczny mikser - a raczej używają go w miarę często i kojarzę, że też mają go już kilka lat. 😉
Karla.03, - ja niezmiennie kocham zwykłego Zelmera 😁 Mam kupionego nowego jakiś rok temu, bo jego poprzednik z 2001 roku wyzionął ducha. Była to dobra zmiana, jest cichszy i ma dużo większą moc. Ogarniam nim na luzie biszkopty, torty i ciasta na swoje potrzeby.
Karla.03, ja mogę Ci napisać, którego na pewno nie kupować! https://allegro.pl/oferta/mikser-reczny-5-biegow-tryb-turbo-zestaw-4-mieszadla-organizer-transa-900w-14410869956
Kupiłam, nie dał rady z piernikiem staropolskim - spalił się silnik. Odesłałam, napisali że naprawili silnik. Niestety zaczął śmierdzieć i zwalniać obroty podczas pierwszego ucierania masła - odesłałam z informacją, że nic nie naprawili i mają mi przysłać nowy egzemplarz. Nowy egzemplarz nie poradził sobie z ciastem drożdżowym. Odpuściłam, zwrócili kasę. Miałam awarię na dwa święta i musiałam ręcznie dokańczać wyrabianie. Mam w domu jakiegoś 40-letniego Krupsa z 2 prędkościami - szybka i szybsza 😅, i śmiga aż miło, ale haki do ciasta drożdżowego nie wytrzymały próby czasu, natomiast silnik wydaje się nie do zdarcia.
madmaddie, - tak 😁 mam ten taki najzwyklejszy ręczny, o taki klik
Poprzednik wytrzymał ponad 20 lat, ale mu się trzymacze uchwytów wyrobiły i umarły. Docelowo chce KitchenAida, ale to jest na prawdę fajny ręczny mikser i używałam go na prawdę sporo piekąc torty.
keirashara, a zelmer jeszcze produkuje? madmaddie, nie Zelmer S.A. – były producent sprzętu AGD z siedzibą w Rzeszowie, działający w latach 1951–2017[1]. Po likwidacji spółki nazwa Zelmer zaczęła funkcjonować na rynku jedynie jako marka sprzętu AGD – od 2020 należąca do hiszpańskiej firmy B&B Trends[2].
madmaddie, robię co roku, nie chce mi się przepisywać, wkleję to co wysłałam koleżance na mess:
1 kg niekwaśnego, tłustego twarogu, 5 żółtek, 200g miękkiego masła, 1/4 l śmietanki kremówki 36%, 250g cukru, laska wanilii, 200g bakalii (migdały, rodzynki, orzechy, owoce kandyzowane - ja daję nawet 250g)
Twaróg przecieramy przez sito lub trzykrotnie mielimy (ja używam gotowego Mój Ulubiony). W garnku ucieramy żółtka z cukrem, dodajemy śmietankę i dalej ucieramy, aż do uzyskania konsystencji kremu. Garnek z żółtkami stawiamy na ogniu, dodajemy wydrążoną laskę wanilii (ja wrzucam też całą skórę z tej laski żeby się wymoczyła, potem ją wyławiam), ogrzewamy prawie do zagotowania cały czas mieszając. Zdejmujemy garnek z ognia, dodajemy masło i ser, ucieramy mikserem. Na koniec dodajemy posiekane bakalie, mieszamy. Na dnie durszlaka wykładam gazę (złożoną na pół), wlewam na to masę, zakrywam bokami rogami tej gazy, żeby cały wierzch masy też był przykryty. Dociskam to jakimś płaskim talerzem lub pokrywką dopasowaną do durszlaka. Wstawiam durszlak do lodówki na jakąś tackę bo będzie odciekać płyn. Obciążam pokrywkę ciężarkami, np słoikami puszkami pełnymi, żeby był nacisk. Paschę robię w piątek. W niedzielę jest gotowa - rozwijam z wierzchu gazę i podkładam talerz i wysypuję ją na talerz przewracając durszlak do góry nogami. Smacznego!
ja daję bakalii 5 rodzajów po 50g, rodzynki, migdały i 3 rodzaje orzechów najczęściej
Najlepsza wychodzi na Mój Ulubiony z Wielunia, daję też mniej cukru.
U mnie prawie klasyczy serniczek z brzoskwinką jutro wleci. Prawie, bo z twarogu i ricotty. Myślałam, czy już dziś się nie zabrać, ale tak mi wszystko nie idzie, że nie podejmuje ryzyka 😂
Serniczek w pełnej krasie 😀 Wyszedł idealnie puchaty, choć mogłam dać jakieś maliny lub wiśnie do niego, bo te brzoskwinki nieco mdłe (przepis w oryginale jest na śliwki węgierki).
U nas standardowo babka. Zniknął mi ukochany przepis i chłopaki robili jakiś wysoko oceniony z thermomixa. Wyszła ładna, jutro zobaczymy czy smakuje tak jak wygląda 😅
Szukam sprawdzonego przepisu na marlenkę. Ostatnio w górach jadłam wspaniałą, chcę więcej 😀 ale nie wiem, który przepis wybrać, a szkoda się tyle narobić gdyby miało kiepsko wyjść
Uroiłam sobie ciasteczka, tylko nie mogę znaleźć w necie przepisu na nic zbliżonego do tego, co bym chciała 😆.
Marzy mi się w miarę plastyczne ciasto, z przyprawami korzennymi, które pozwoli się nadziać dżemem porzeczkowym i nie rozpadnie/nie rozpłynie w międzyczasie. A przy tym nie chcę żeby to było kruche. Bo nie. Bo wszystkie ciasteczka są z kruchego, a ja właśnie nie chcę 😆. Myslalam o czymś konsystencji drożdżowego, ale ono mi jakoś do ciasteczek i przypraw korzennych średnio leży, musiałabym robić cynamonki, a na to też już kręcę nosem.
Pomocy.
Ja robie z tego ze zdjęcia, ale jest w necie duzo podobnych. Zaczyn standardowo musi ruszyc w cieplym, i potem zagniatasz z reszta jak kruche.
Nie misi wyrastać juz, w piekarniku urośnie jak złoto🙂
Melduję się z żarciem - zrobiłam z tego krucho-drożdżowego korzenne pierożki z wiśniami i kule z dżemem porzeczkowym (kształty mało wyrafinowane, bo nie wiedziałam jak to sensownie skleić, ale w sumie wyszło całkiem przyjemnie pod kątem wygody jedzenia). Dobreeee
Poza tym na fotce jeszcze ciasteczka grzybki z musem truskawkowym, migdałki i anyżki, sernik akurat nie mój, ja w serniki nie umiem.
Jeszcze wracając do anyżków - czy ktoś kiedyś może robił i udało mu się uzyskać tą białą warstwę na górze? Te tutaj na smak wyszły ideolo, ale bez tej czapeczki...
madmaddie, - a chcesz klasyczne, czy mogą być takie do jedzenia od razu, cieńsze i bardziej kruche? 🙂 jak ta druga opcja jest spoko, to poniżej przepis:
Miód z masłem roztopić, przestudzić, zalać wymieszane sypkie składniki. Wbić jajko, zagnieść ciasto i odstawić na poł godziny do lodówki/na balkon. Odkroić kawałek, rozwałkować cienko. Piec 7 minut w temp. 170 stopni (tu trzeba sobie wyczuć temperaturę i czas, zależnie od piekarnika). Pierniczki wychodzą lekko miękkie z piekarnika, twardnieją przy stygnięciu, zimne powinny być kruche.
*Uwaga na przyprawy do piernika - ogrom ma w swoim składzie mąkę. Trzeba szukać nie dużej gramatury, a czegoś co faktycznie zawiera przyprawy - np. Kotanyi.