Marianowo jakoś mnie odpycha- nie wiem dlaczego, byłam tam zawieźć konia i przeraziły mnie trochę niskie boksy, dodatkowo mam ogólne wrażenie, jakby tam bylo mało miejsca- brak mi jakiejś przestrzeni. O Lusowie za dużo się nasłuchałam :P wiadomo, że jak samemu się nie sprawdzi to się nie dowiesz, ale jednak zawsze część z tego co ludzie mówią to prawda.. I chyba zostaną Więckowice... jakoś przekonana super też nie jestem, ale nic innego mi nie pozostaje.
Delicjusz z tego co wiem nie prowadzi już pensjonatu. Z nowych informacji to stajnia w Trzebawiu też zamknięta. Niwki nawet nie brałam pod uwagę- cena wygórowana, nie wiadomo za co się płaci.
W Więckowicach trzeba sobie samemu konia wypuszczać i to potwierdzone info przez znajomą. Wiec częste długi wypuszczanie konia na padok będzie uzaleznione od Twojego czasu 😀 🙄 A może Stajnia w Wirach? pozdrawiam Ada 😉 😀 🏇
w Wirach stała znajoma i jakoś nie chwali tego miejsca😉)teraz jeszcze tak mi sie przypomniało o stajni w komornikach Fimmla, ale tam drogo.. 1000zł w tej chwili. No ale kwarc na placu zewnętrznym i hali..
Więckowice, Marianowo, Lusowo. Zakładam, że Niwka, Delicjusz odpadają 😉 No cóż, trzeba będzie wybrać mniejsze zło.
To chodzi o Twoje warunki, jakie wymienilas wczesniej? To Marianowo odpada takze, trawa nieogrodzona, a z tego co mi wiadomo konie wychodza tylko na 2-3 godziny. Oczywiscie chyba ze sie samemu pusci na dluzej.
Ja mam konie Marianowie sądzę że jest to dobra stajnia dla koni sportowych ja mam konie rekreacje i brakuje mi tam łąk, lasu i pastwiska 🙂 i w stajni jest często przeciąg
lalusiowa - dlaczego uważasz, że konie sportowe nie potrzebują pastwiska, łąk? ja np najlepiej czułam się w Racocie gdzie miała dużą przestrzeń, pełno placu. Moje konie o wiele lepiej się czują w takich warunkach i właśnie jak dla mnie Marianowo jest za 'ciasne'.
Kisiel- ale tam stajnia zamknięta też, a mi zależy na angielskiej.. Dama musi mieć jak najlepsze warunki, żeby serce odciążyć... 🙁 dlatego taki problem..:/ no i na padoki nie puszczają, info od osoby która tam jest i siedzi całe dnie..
To Fimmel ma halę? Z tego co wiem, to jakieś kilka lat temu hali nie miał. Wir też nie polecam. Brak hali, ciasna stajnia, mały plac do jazdy a koni jeżdżących koło 10. Pastwisk też brak, bo te trawiaste wybiegi pastwiskami nie nazwę. Cena jak dla mnie zatrważająca jak na takie warunki, a by sobie pojechać do lasu to trzeba wykupić pozwolenie, bo to WPN.
Kisiel- ale tam stajnia zamknięta też, a mi zależy na angielskiej.. Dama musi mieć jak najlepsze warunki, żeby serce odciążyć... 🙁 dlatego taki problem..:/ no i na padoki nie puszczają, info od osoby która tam jest i siedzi całe dnie..
olka91, ja Cie doskonale rozumiem, nie wyobrazam sobie nie miec moich na oku caly czas. Ale obawiam sie, ze musisz przemyslec taka opcje, nie mowie o swojej stajni, ale w ogole, moze znajdziesz taka, gdzie ktos znany Ci pracuje, albo jakas wspolopieka nawet za kase czy cos...Ostatnio staralam sie doradzic klientce, ma takie potrzeby jak Ty, tylko ze jej koniowi choremu nie zaszkodza nieodpowiednie warunki, wiec ma latwiej..I gucio. Przemysliwalam w te i we wte, wozimy ja co kilka miesiecy to tu to tam i nigdzie nie jest dobrze dla obu jej kobyl 🙁. Dla kazdej z osobna znalazlo by sie super stajnie, ale obie na raz-nie. Ty masz jeszcze trudniej z Twoim rodzajem choroby...
BASZNIA- boję się też tego,że jak mnie nie będzie codziennie, ktoś czegoś nie dopatrzy i coś się stanie. Z drugiej strony wiem, że ona np potrafi dwa tygodnie nic nie jeść, bo sie źle czuje, albo miejsce w którym jest nie odpowiada jej. I wtedy trzeba robić tysiąc zabiegów żeby koń cokolwiek zjadł.. myślę, że nikomu nie będzie się chciało bawić w takie rzeczy.
Musisz poszukac miejsca, gdzie miksuje sie jablka, zeby delikwent co nie umie ich jesc nie byl poszkodowany 😉 😁 😎 Trudne decyzje, wspolczuje. A Ty teraz jestes w Sokole?