Fakt, w Rogalinku zaraz za mostem jest też szkółka. Jazdy prowadzi trenerka bodajże II klasy i sędzia na zawodach. Głównie nastawiona na skoki. Niestety nie jeździłam z nią, więc o poziomie ciężko mi powiedzieć więcej. Z tego co jednak słyszałam od osób, które z nią trenują, to jest to faktycznie ambitniejsza rekreacja. Szkoda tylko, że hali brak.
Piszę chyba taki post 10 raz ale trudno. Szukam małej kamerlanej stajni po zachodniej stronie Poznania. Harmony Farm odpada. Może ktoś słyszał o jakiejś przydomowej stajni ?
A orientuje się ktoś może jak wygląda sprawa z pensjonatami w bliskiej okolicy Swarzędza? 🙂 tak do 15km jest coś ciekawego? Najważniejszy wymóg - pastwiska/padoki trawiaste w sezonie i codziennie wypuszczanie całorocznie. Totalnie nie zależy mi na warunkach do treningów itd - koń typowo terenowiec przedemerytalny 😀
+ jest tutaj może ktoś trzymający konia w stajni Góra 13? 🙂
TeliKoń to zwierzak. Animal. Rży i wierzga. Patrzy w dal. Konstanty Ildefons Gałczyński 02 stycznia 2017 22:21
wwolodia, latem objeżdżałam chyba wszystko, co jest. Atrium wypuszcza na dwór za dopłata, ewentualnie samemu można sobie wypuścić. Zielone jest, ale nie ma nic ogrodzonego. Gruszczyn ma sporo wybiegów, nawet trochę zielonego, ale gęsto sie tam zrobiło. Trzek ma hale,ale nie ma gdzie wyskoczyć w teren, jesli koń sie boi samochodów i traktorów. Wypuszczają na dwór co drugi dzień. Nie wiem jak wygląda w Górze na dzień dzisiejszy. W wakacje nie mieli wolnych boksow, była losta rezerwowa, wiec nawet nie jechałam tam. W Promienku jakiś facet się ogłasza, że ma dwa swoje konie i przyjmie w pensjonat trzy inne. Tereny wspaniałe, trawy dla koni brak, wybieg nie za duży. W Złotniczkach na górce warunki było calkiem nieźle, latem troche zielonego, zimą wybieg piaszczysty. Kameralnie. W Quatro w Złotniczkach jest extra, kiedyś tam moje konie zamieszkają. Angielskie boksy, ogromne wybiegi, lasy, jeziora. W Kołacie są dwie stajnie na przeciwko siebie, ale byłam tam jakiś czas temu. Tereny świetne. W Rybnie konie wyłażą codziennie na dwór i jest trochę zielonego. Do lasu trochę daleko, ale nad Stawy Kiszkowskie rzut beretem. No i Barczyzna, też prawie przy samym lesie, dosyć spore wybiegi, jest też zielone. Nie wiem jak tam teraz cenowo wygląda, dawno tam nie byłam. Ogólnie jak znajdziesz coś fajnego, to chętnie bym się dowiedziała również 😉
wwolodia, jeszcze Kocialkowa Górka się łapie, codziennie konie wychodzą niezależnie od pogody, pastwiska/ trawiastej padoki, hala, tereny piękne tuż za brama, z tym ze to dość duża stajnia, raczej nie kameralna😉 Jakby co śmiało pytaj.
W Gruszynie to trawy jest chyba na pierwszy tydzień pastwiskowania, jakiś czas temu było jedno "zielone pastwisko" na multum koni plus wybiegi piaszczyste, na które leciał kurz z maneży. My zaczęliśmy leczyć COPD i uciekliśmy do Łopuchowa. Znajomi stoją w Quatro i z tego co słyszałam zadowoleni i konina (również z COPD) ma się lepiej.
A orientuje się ktoś może jak wygląda sprawa z pensjonatami w bliskiej okolicy Swarzędza? 🙂 tak do 15km jest coś ciekawego? Najważniejszy wymóg - pastwiska/padoki trawiaste w sezonie i codziennie wypuszczanie całorocznie. Totalnie nie zależy mi na warunkach do treningów itd - koń typowo terenowiec przedemerytalny 😀
+ jest tutaj może ktoś trzymający konia w stajni Góra 13? 🙂
Teli, jakoś się kula 😉 Chociaż ja od 2 miesięcy zaczęłam inną pracę i jestem u konia bardzo od święta.. W Kociałkowej oprócz zmiany osoby zarządzającej stajnią jest po staremu, wymienione zostało podłoże na obu częściach hali, zrobiono wiele kwater na pastwiskach, dzięki czemu konie mogą w różnych końfiguracjach być wypuszczane (część pensjonariuszy życzy sobie, by koń chodził sam lub w niewielkiej grupie), jest bardzo mało jazd szkółkowych (jak to zimą).
WWolodia W tych okolicach które wymieniała Teli jest jeszcze stajnia w Imiołkach, są łąki w sezonie, zimą codziennie wypuszczane, siano na padokach. Stajnia kameralna.
A orientuje się ktoś może jak wygląda sprawa z pensjonatami w bliskiej okolicy Swarzędza? 🙂 tak do 15km jest coś ciekawego? Najważniejszy wymóg - pastwiska/padoki trawiaste w sezonie i codziennie wypuszczanie całorocznie. Totalnie nie zależy mi na warunkach do treningów itd - koń typowo terenowiec przedemerytalny 😀
+ jest tutaj może ktoś trzymający konia w stajni Góra 13? 🙂
Ja polecam Quatro w Złotniczkach. Od ponad roku stoi tam mój koń. Ale to ze Swarzędza 23 km
rosi stajnia góra mają nową wieeelką hale, małą hale, karuzele i super warunki, na wiosnę powinna być gotowa nowa stajnia, bo na chwile obecną miejsc brak i quatro w złotniczkach też polecam, nowa stajnia, hala, konie całe dnie sie padokują, na jedzeniu nie oszczędzają
Wybraliśmy stajnię Góra i od nowego roku z sierściuchem tu właśnie stacjonujemy 🙂 nie chcę zapeszać, ale warunki i atmosfera na ogromny + ! Rekreacja wcale wybitnie nie przeszkadza - da się spokojnie znaleźć godziny, kiedy można mieć halę tylko dla siebie. Karmienie totalnie według zaleceń właściciela - cokolwiek sobie wymyślę, pasza bardzo dobrej jakości i obsługa bardzo zainteresowana stanem zadowolenia zarówno konia jak i własciciela 🙂 3 lata tułaczki wokół Poznania i zdaje się, że nareszcie znaleźliśmy swoje miejsce 🙂 uściślając - polecam 🙂
+ mieszkając w Swarzędzu mam zaledwie 15km i to wiochami, więc jadę naprawdę niedługo 🙂
Marti^^ - stałam w Żydowie przez kilka miesięcy (rok temu) i jeśli nic się nie zmieniło - nie polecam. Właściciele totalnie niezainteresowani stajnią, kompletnie nie znający się na koniach. Całą ,,władzę" posiada pan stajenny o niezbyt dużej kompetencji, który więcej miał do czynienia z krowami niż z końmi... Karmić karmią, wypuszczać wypuszcząją, w boksie 1x w tygodniu wyrzucane do zera. ,,Pastwiska" całoroczne, więc ledwo trawka odbije to już zjedzona i zdeptana, więc pastwiskami bym tego nie nazwała... Lonżownik z belek się sypie, ujeżdżalnia całkiem przyjemna i tereny też 10min od stajni całkiem przyzwoite. Ogólnie cisza spokój, żywej duszy zwykle nie zastaniesz - stajenny przyjeżdża 2x dziennie sprowadzać i karmić. Hala była, owszem ale nigdy z niej się nie dało skorzystać - służy jako składzik na paszę dla krów, których mają spore stadko 🙂 W zeszłym roku się stamtąd wynosiłam. Cena zachęcająca bo bodajże 550zł, dla mojego konia wymagającego jednak większej opieki niż podstawowa (pellet jako ściółka, moczenie siana) niestety mimo dopłacania do pensjonatu nie mogłam wyegzekwować i podobnie każdy pensjonariusz z jakąkolwiek prośbą. Jeśli tylko sypać owies i wypuszczać - teoretycznie nie mam nic do zarzucenia, jeśli jednak komuś zależy na derkowaniu, zakładaniu ochraniaczy czy podawaniu czegoś więcej niż tylko siano i owies - radzę zapomnieć. Można prosić, grozić, dawać w łapkę a i tak robione jest tylko jak samemu dopilnujesz 🙂
+ w zeszłym roku w tym samym czasie odeszła większość pensjonariuszy - niezadowolona... + wolnych boksów zawsze było tam sporo, całkowitego obłożenia chyba nikt nigdy nie widział
Potwierdzam to, co napisała wwolodia, jeździłam tam do pewnego konia, pomijając kwestie braku zainteresowania własnymi końmi, niestety właściciele stajni nie interesują się także pensjonatowymi. Konie niby wyglądają dość dobrze, ale szczerze mówiąc jest szereg powodów, dla których nie postawiłabym tam konia. Zaczynając od rozwalających się ogrodzeń, na brudzie w boksach kończąc. Wielokrotnie konie uciekały z pastwisk na sąsiednie pastwisko, aż dziw, że żaden nie poszedł w długą... 🙁 Za "moich" czasów był też problem z placem, bardzo się kurzył, w narożnikach walały się spore kamory i szkło. Nie polecam.