Forum towarzyskie »

Kto/co mnie wkurza na co dzień?

Wkurzyłam mnie mysz, pół nocy nie spałam. Takiej perfidnej myszy dawno nie widziałam, urządziła sobie zabawę, biegała, gryzła, doprowadzała mnie do szału  😵  W końcu wpuściłam kota do pokoju a on co ? siedział i siedział i tylko słuchał gdzie ta mysz, w końcu nie wytrzymałam i zaczęłam jej szukać, była w pudełku po oficerkach  😤  kot złapał cholerę i poszłam spać .
Jak tylko usnęłam kot stwierdził że jak była jedna mysz to jest więcej, więc wskoczyła na klamkę od drzwi i sobie otworzyła, mało zawału nie dostałam  😵  Ja już otworzyła sobie drzwi za raz przyszedł pies i radośnie mnie lizał i cieszył się, potem dołączyła reszta ferajny, nie miałam już siły wstawać . Ta noc to tragedia a poszłam wcześniej spać i po co ?
Ja też dzisiaj miałam poranną pobudkę :/

O 4 rano drukarka postanowiła zrobić sobie czyszczenie. Myślałam, że wyrzucę ją przez okno. O 7 mama obudziła mnie robiąc sobie śniadanie w kuchni, a pies widząc, że podniosłam głowę radośnie mi na nią wskoczył. I tyle było ze spania.
A mnie wkurzyło dzisiaj, że zapisanie się do lekarza to misja aktualnie niewykonalna.
Dla mnie to piwne wyzwanie jest całkiem fajna rzecz, mi się to wydaje całkiem zabawne  😉


Wkurza mnie, że dzisiaj muszę wstawać co dwie godziny w nocy i sprawdzać, czy kobyła nie będzie się źrebić  🙄
2 tygodnie po terminie jest pinda, jakby nie mogła już tego źrebaka "wypluć" jak ktoś ogarnięty był w stajni  🤬

Dla Ciebie Franiu wszystko co związane z piwem jest wspaniałe.  😁
ja to bym chyba zamieszkała w stajni w okolicach terminu wyźrebienia  😉 ale ja to ja...  🙄
Sonkowa nienawidzę piwa, dobrze o tym wiesz 😉
sztrzemionko dla mnie to nigdy się nie wydawało ciekawe, może dlatego, że wychowałam się w stajni, gdzie w sezonie źrebaki rodzą się praktycznie codziennie 😉 Ja jestem teraz wkurzona, że się będę musiała budzić w nocy co dwie godziny i sprawdzać co tam u niej. I trochę przerażona bo nigdy się nie interesowałam zbytnio co oni tam robią jak się kobyły źrebią. Ostatnio widziałam poród jak miałam 8-9 lat, potem mi się nie chciało wstawać w nocy 😵
Frania a kobyła Twoja? 😉
bo mnie raczej chodziło, o to co ja bym robiła - jeśli mój ukochany koń będzie miał kiedyś (może, nie na pewno) źrebaka - to wiem, że będę bardzo zestresowana, przy całym okresie ciąży, a jeśli już będzie miało dojść do porodu, będę chyba spać z koniem na słomie...
To mój pierwszy koń, ewentualnie będzie pierwszy źrebak 😉
Taki koński pierwszy raz 😉 a raczej poród.
Mojego taty, kiedyś na niej jeździłam 😉
też co innego, jak miało się wiele swoich koni, swoich źrebaków.
A co innego jak się ma jedną, ukochaną klacz.

Pozdrawiam i życzę szybkiego porodu, no i zdrowego źrebaka  :kwiatek:
Znajoma urodziła dziecko, całą tablicę ma zawaloną identycznymi zdjęciami - bo tu zamknęła oczy, tu otworzyła, tutaj macha nogą, o, a tu! tu jest tuż po kupce!  😵 Nie minął chyba tydzień, a ja już rzygam jej dzieckiem  😵
Sonkowa nienawidzę piwa, dobrze o tym wiesz 😉
sztrzemionko dla mnie to nigdy się nie wydawało ciekawe, może dlatego, że wychowałam się w stajni, gdzie w sezonie źrebaki rodzą się praktycznie codziennie 😉 Ja jestem teraz wkurzona, że się będę musiała budzić w nocy co dwie godziny i sprawdzać co tam u niej.


A może zainstaluj kamerkę nad boksem? Jak jeszcze miałam do czynienia ze źrebakami to super się sprawdzało, człowiek budzi się w nocy, widzi, że wszystko ok i może iść spać dalej, zamiast od razu biec do stajni  😉
Nie no, muszę to napisać, bo przecież kiedyś zatłuke ich wszystkich. WKurza mnie okropnie rodzina mieszkająca nade mną. Trójka dzieci...Dwójka na pewno z ADHD - krzyczą, biegają, skaczą, drą się, PRZEKLINAJĄ!!!(tak, dzieci jakieś 8 czy tam 10 lat) Tragedia jednym słowem. Rodzice nie lepsi - jak dziecko krzyczy to ja będę krzyczał/krzyczała na niego jeszcze głośniej...

Sytuacja z przed chwili.. Syn idzie do sklepu. Wyszedł z bramy. Matka drze się przez okno:
-Wojtek, kup jeszcze bułkę tartą!
Syn z oddali już drze się:
-co ?????
-kub bułkę tartą!!!!!!!
- nie rozumiem!!!!!
-BUŁKĘ TARTĄ!!!!
Przybiegł w końcu pod okno:
-co Ty krzyczysz?
-Synuś, kup bułkę tartą jeszcze!
-Ale mi nie starczy pieniędzy!!
-to poczekaj, ja Ci dam jeszcze.
-no i co, będę musiał jeszcze może wchodzić po schodach??
-nie, ja Ci rzucę..-taa i spadnie gdzieś i GÓWNO będę miał!!

No gdzie tu wychowanie?? tragedia...
Facella, ja po prostu ustawiam swojego fejsbuka tak żeby nie pokazywał mi postów niektórych osób na "głównej", koniec oglądania zdjęć dzieciaków/zmasakrowanych zwierzaków/innych drażniących mnie rzeczy itp. Polecam tę funkcję.

A co do wkurzania - to mnie wku*wiło na maksa. "Tak to jest gdy ktoś zazdrości..." jak to śpiewa klasyk.
White
😁

Nosz kurde, czy naprawdę nikt już nie oddaje kociąt z domu prywatnego...? 🤔
Wchodzę co jakiś czas na gumtree czy allegro, szukam, przeglądam i wszędzie, dosłownie wszędzie "wymagane podpisanie umowy adopcyjnej, dom tylko niewychodzący". To co to za koty, które całe życie w 4 ścianach spędzają? 🤔 Nie chcę kota z żadnej fundacji, nie chcę żadnej umowy, kontroli, sprawdzania, montowania krat w oknach(!!!) czy miliona pytań, co z kotem jak np. wyjadę. Dla mnie to się śmieszne robi, niedługo będzie trzeba przedstawiać zaświadczenie o zarobkach...
Ja rozumiem. Naprawdę. Że się dba o zwierzęta, że się stara, że trzeba im pomagać itd. Rozumiem. Ale bez przesady 🤔
CzarownicaSa, i tak Ci koniec koncow udowodnia, ze powinnas sobie co najwyzej kupic rybke... mechaniczna 😁 tez kiedys szukalam kota dla znajomego. Koniec koncow znalazlam w lesie 😉 ten kot z lasu nie wymagal ode mnie podpisania umowy 😉
Szafirowa nawet chyba kiedyś na volcie pisałam, jak mi babka z Konstancińskiego schroniska nie chciała dać kota, bo uwaga- nie mieszkam z rodzicami 🤔wirek: A w dodatku mieszkam na parterze i nie mam siatek ochronnych w oknach!
CzarownicaSa, spróbuj w stajniach popytać.
Facella u mnie na tablicy to samo. Masakra... 🤣
Rzuciłam tylko okiem na Twój post i zrozumiałam "Facella u mnie na tablicy. Masakra" i zaczęłam się zastanawiać, skąd ja u Ciebie na tablicy  😵
Jestem geriavitem... ani razu nie widzialam nic z tego o czym piszecie (te filmiki z piwnym wyzwaniem),
no raczej to nie możliwe 😉

Ale to na prawdę jest wkurzające - jedna znajoma dosłownie codziennie dodaje zdjęcia: Nikoś na autku, Nikoś je zupke, Nikoś i jego nowe body.
Ja rozumiem - pochwalić się dzieckiem po porodzie, wstawić jedno, dwa zdjęcia z chrztu, urodzin, i innych takich - ale nie co chwilę.
Facella, strzemionko a mnie chyba bardziej w kwestii zawalania tablicy wkurzają ludzie co pięć minut ładujący na tego fejsa zdjęcie, post, piosenkę z dogłębnym opisem uczuć targających delikwentem, kolejne zdjęcie, i tak w kółko. ja nie wiem czy to kwestia nudy, internetowego ekshibicjonizmu czy samozachwytu? w każdym razie w takich sytuacjach opcja "Przestań obserwować" zdaje sie być najlepszym przyjacielem 😉
Gniadata, monotonne i powtarzalne posty to też jest irytujące. Ale śliniące się, gołe dzieci są dla mnie po prostu paskudne. I o ile ten ekshibicjonizm internetowy jestem w stanie znieść, tak tablicy w dzieciakach - zdecydowanie nie...
Ale ja nie lubię dzieci, nigdy nie lubiłam i jakoś mnie od nich zawsze odrzuca. Może to dlatego.
To czemu tych osób nie blokujesz? Jakis tam facebook ma byc powodem do złosci? serio :P?
smarcik u nas są kamerki, tylko nawet z kamerką to dość męczące, jeśli trzeba rano wstać i jeździć konie 😉
Facella, masz jeszcze taką opcję:



Spokój gwarantowany.  😁
Cricetidae, musiałabym poblokować znaczną część znajomych, z którymi jednak chciałabym mieć kontakt (dlatego też w grę nie wchodzi opcja zaproponowana przez kotlet 😉).
A, i współczuję tym dzieciom za 14 lat, jak koledzy i koleżanki z gimnazjum na profilu ich rodziców znajdą zdjęcia delikwenta na nocniku...
Ja niektórych znajomych ukrywam, jak chce miec z nimi kontakt to pisze prywatne wiadomosci 🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się