mnie wkurza, że kolejny tydzień kibluje w szkole do późna. dzień w dzień i tak do niedzieli, bo na poniedziałek kolejną część projektu trzeba oddać 🤔wirek:
Ja zaraz wyjdę z siebie. Nie mogę znaleźć ładowarki do aparatu. Zaglądałam wszędzie, nawet w miejsca gdzie być jej nie powinna i nigdy nie była. Nie mam nawet w pokoju tyle miejsc gdzie mogłabym ją wsadzić.
JARA, a próbowałaś odtworzyć przebieg zdarzeń? Ja tak ostatnio znalazłam okulary - po prawie godzinnych poszukiwaniach w miejscach gdzie "zazwyczaj leżą" - były w ogródku 😀
Pusty parking, stoi jeden jedyny samochód - mój. Gdzie zaparkują kolejne samochody? Tak, obstawią mnie dookoła i jeszcze przywalą drzwiami. Ja rozumiem, że bydło zawsze ciągnie do stada, ale skoro to taki problem zaparkować kawałek dalej, to czy nie można chociaż stanąć równo w liniach? 🙄
haha, mam podobnie. jadę sobie jako jedyne auto na ulicy, ale i tak muszą mi z podporządkowanej wymusić 😵 jakby poczekał minutę, to tak samo by wyjechał. a najlepiej, jak wymusi i skręca zaraz w lewo 🤔wirek:
JARA, a próbowałaś odtworzyć przebieg zdarzeń? Ja tak ostatnio znalazłam okulary - po prawie godzinnych poszukiwaniach w miejscach gdzie "zazwyczaj leżą" - były w ogródku 😀
To będzie bardzo ciężkie, bo nie pamiętam kiedy ostatni raz ładowarkę używałam. 🙁 Do tej pory zawsze była w 3 szufladzie w komodzie, wyciągałam ją, ładowałam bateria i chowałam w to samo miejsce. Jak kamień w wodę. Jest nadzieja, że mooooooże u brata w aucie, ale co ona by tam robiła? ;D
JARA, usiądź na de i zajmij się czymś innym. Od razu się znajdzie. Albo zacznij szukać czegoś innego, natychmiast rzuci Ci się w oczy.
Też używam tego patentu. Zawsze działa. Problem w tym, że czasem u mnie rozciąga się to mocno w czasie. Zdarzyło mi się znaleźć zgubione klucze po dwóch latach. 😀
Strasznie denerwuje mnie fakt, że im bardziej się staram tym więcej ode mnie wymagają, bez odrobiny docenienia i do tego robi się tak ogólnie gorzej. Człowiek się kurcze stara, a tu zero poprawy. Ba, jeszcze bardziej z błotem zmieszają.
nie mogłam się doczekać jak dostanę swój dowodzik. A teraz mnie wkurza jak na niego patrze..
W dowodzie jest imię ojca? 😉 Hmm... nie dygaj, po chwili euforii się o tym zapomina! Ja teraz widzę jedynie zdjęcie o numer, bo to się spisuje. U kogoś widzę jeszcze drugie imię :P
Wkurza mnie robienie z ludzi debili! Potrzebowałam szybko strun, zamówiłam w sklepie, gdzie były dostępne od ręki, wybrałam odbiór osobisty, zapłaciłam następnego dnia (mam konto w tym samym banku, więc przelew doszedł do nich w 15 minut). Okazało się, że 1 dzień zajęło im zmienienie statusu na "w realizacji", kolejny minął na "przygotowywanie zamówienia", a następny na "przygotowywanie przesyłki na wysłanie do punktu odbioru". Odkąd została wysłana minęło 6 dni. Wkurzyłam się i w końcu napisałam maila, bo przecież nawet paczki ekonomiczne na poczcie idą szybciej, a gostek odpisał, że maila wysłali już dawno i pewnie wylądował w spamie. Po jakichś 20 minutach od tej wiadomości dostałam w końcu upragnione "przesyłka gotowa do odbioru". Ciekawe, że wiadomości i spam sprawdzałam codziennie, bo bardzo, bardzo zależało mi na czasie i nic nie było. Jak w końcu faktycznie wiadomość wysłali, to jakoś dziwnym trafem do mnie dotarła bez zahaczania o spam...
Wkur*ił mnie ojciec. Przy dużym stresie z egzaminami nie potrzebny mi jest dodatkowy stres związany z nim. Mogę w pełni świadoma wagi tych słów powiedzieć, że go nienawidzę.
Wkurza mnie mój własny brak pewności siebie. Co prawda mogę się usprawiedliwiać tym, że naprawdę dostałam ostatnio w tyłek w temacie o który mi chodzi. Ale zamiast być silnym wojownikiem, to ja wręcz rozklejam się gdy napotykam jakikolwiek opór. Słaba konstrukcja psychiczna. Albo za mało wytrenowania..
Wkurza mnie to, że nie wiem gdzie wsadziłam płyty. Wkurza mnie to, że nie mogę ich znaleźć mimo, że przetrzepałam cały dom. Znajdą się pewno jak już nie będą potrzebne.....
No, a chciałam zrobić reinstal, bo mi się coś pokopał rejestr w xp. A jakoś nie ufam tym piratom w obrazach iso. Mam niby numer seryjny, ale nie wiadomo czy kto nie modyfikował tego.
nie wiem czy pasuje to tutaj, czy bardziej do tematu o idiokracji....
Na fb podana informacja o śmierci Piotra Milbrata. Już pominę wirtualne świeczki, ale telepie mnie jak widzę ,,2 osoby lubią to". No cholera, jak tak można!?
Wkurza mnie strasznie, że sprzedaję samochód znacznie poniżej wartości tylko dla tego, że jest trochę porysowany, chociaż technicznie bez zarzutu, co potwierdził mechanik na przeglądzie parę dni temu. Wpakowałam w niego przez te 2 lata mnóstwo pieniędzy, ma całkiem nowe klocki, tarcze, świece, wyregulowane zawory, wszystko na bieżąco robione, co roku pełen przegląd za sześć stów - ale oczywiście kupujący tego nie doceniają - widzą tylko zarysowany lakier i oferują jakieś absurdalne stawki, "bo trzeba będzie cały lakier robić". Ja kupiłam ten samochód w takim stanie bo zupełnie mi te zarysowania nie przeszkadzały - czy nikt nie jest równie wyluzowany jak ja? 🙁
Wkurza mnie, że niby powinnam schudnąć a wpierdzielam jak świnia i wielkie g*wno z odchudzania jest. Jestem zła jak osa bo zgubiłam dokumenty i nie mam pojęcia gdzie ich szukać.