Wkurzył mnie jakiś anonimowy mieszkaniec mojej wiochy. Spadła nam z przyczepy kostka siana. Zanim po nią wróciłam - dosłownie kilka minut, cięzko w biegu zeskakiwać z górki na krajówce- już ją ktoś podrąbał. Kostkę siana? Ten naród honoru nie ma :/.
wkurza mnie, że zabrakło mi 2 pkt do zaliczenia kolosa z biochemii 🤬 chociaż właściwie to na niego nie umiałam, ale sukces był blisko, więc tym bardziej boli 😁
Wrrrrrrr........... wkurzaja mnie sasiedzi. Zrobili sobie imprezkę ( w sumie nie mam nic przeciwko temu niech się ludzie bawią ) Ale jak po raz miliardowy słysze piosenkę "ona tanczy dla mnie". To naprawdę mam zamiar pojść do sasiadów i tak z nimi zatańczyć że mnie popamiętają. Nosz... ile mozna w kółko tego samego sluchać
Wkurza ,mnie to że ta sobota zapowiada się ciężko, ciężko na maxa. 😡 🙁 Ostatnie dni sa mega fajne nie mogłam narzekać. Byle tylko przetrwać dzisiejszy dzień🙁
Wkurza mnie to, że cała rodzina cały czas ma mi coś za złe, wszystko wypominają, a to co się tyczy koni to niepotrzebne bo to tylko chwilowe mimo, że już jeżdżę kolejny rok. 😵
Wkurza mnie, ze wydalam ostatnie pieniadze na dentyste, ktory tak mi spartolil robote, ze teraz az mi lzy leca, jak cos jem, tak mnie okropnie boli 🙁 I teraz nie mam ani kasiory, ani zrobionego zeba i nie wiem, co zrobic, zeby to poprawic 👿
ikarina reklamacja do dentysty. Jestem w dokładnie takiej samej sytuacji. Wydałam na zęba łącznie prawie 400 zł i dalej mnie boli chociaż niby jest martwy. Jeździłam leczyłam a i tak efekt mam ten sam tyle, że zamiast reakcji na zimno mam na ciepło . Teraz czekam aż gość wróci z urlopu i jadę do niego aby coś z tym zrobił.
też mam takie myśli. Tylko mi szkoda kasy na naprawę u kogoś innego. Wychodzę z założenia że jak coś się spieprzyło to należy to naprawić. Tym bardziej że raz już z tym moim zębem ( 2 tyg, po robocie) byłam na kontroli i zgłaszałam ból. Za to obiecałam sobie że ostatni raz byłam u tego gościa leczyć zęby. Nigdy więcej.
A mnie wkurza to, że znowu wszyscy nauczyciele postanowili nam napakować kartkówek, klasówek i wszystkiego w jednym tygodniu. A w weekend przez pół dnia mam zajęcia w soboty i niedziele. Do tego jutro zaraz po zajęciach idę do teatru. Dziś po powrocie robiłam z koleżanką prezentację na historię i nie wiem kiedy mam się uczyć reszty rzeczy.
Zawsze tak jest. No ja rozumiem, że liceum, że za rok matura, wszystko rozumiem. Ale jak mam się przygotować do 7 kartkówek/sprawdzianów/prezentacji w kilka godzin, to odpadam. 😵
zabeczka17, mam jeszcze stracha, ze babsztyl sie zemsci i cos ciekawego odwali 😉 Ech, ci dentysci 🤔 Mam nadzieje, ze twoj rozwiaze te twoje przeboje z zebami 😉
ikarina, nie idz do tej samej dentystki. w ogole bywasz w polsce? bo moja mama tez na emigracji, niestety przyjezdza zeby leczyc w polsce. cena i jakosc nieporownywalna... nie wiem z jakich okolic jestes (polskich) ale moge polecic 100% dentyste. wlasnie to mnie wkurza. ze trzeba miec sprawdzonego dentyste, lekarza, fryzjera, zeby sie nie naciac. tylk problem w tym, ze czasem trzeba sprawdzic samemu :/
katija, w Polsce bede dopiero w sierpniu, nie wytrzymam przez tyle miesiecy. Mam zaczepista dentystke w Anglii, ale podejrzewam, ze za 2 zeby do naprawy poprosi przynajmniej 150 funtow, na co na dzien dzisiejszy nie moge sobie pozwolic. Wlasnie wkurza mnie caly system dentystyczny w Anglii - jak ma sie duzo kasy, to zalatwia od razu, a jak nie - to o darmowa pomoc moge pomarzyc, jak dzwonie na dentystyczne pogotowie, to albo kaza mi poczekac 2 dni, albo sie szprycowac paracetamolem (juz chyba 5 roznych osob z drugiej strony sluchawki mi wciskalo: 1 tabletka co 4 godziny, jak zrobisz inaczej, to umrzesz 🤔). Mowili mi tak nawet, jak lezalam na lozku i wijam sie z bolu, nie moglam nawet przez telefon mowic, szwagierka musiala za mnie zalatwiac. Gabinetow dentystycznych z angielskiego NFZ na cale moje hrabstwo jest 4 (!) i w kazdym, do ktorego poszlam poziom wykonywanych uslug jest taki, ze pozal sie Boze 👿
edit - jeszcze wkurza mnie, ze moj maz nie uzywa spluczki - fuuuj 👿
zabeczka17, mam jeszcze stracha, ze babsztyl sie zemsci i cos ciekawego odwali 😉 Ech, ci dentysci 🤔 Mam nadzieje, ze twoj rozwiaze te twoje przeboje z zebami 😉
Dzięki mam nadzieje że i u Ciebie będzie dobrze. Cóż trzeba się przemęczyć i tyle. Powiem CI że ja miałam sprawdzonego dentstę od 6 lat. Naprawił mi koronkę którą wczesniej ( jak i żywego zęba ) spartolila mi dentyskta. Myślałam ze trafiłam w dobre ręce. Fakt że łaziłam do niego w głównej mierze na czyszczenie kamienia i ewentualne łatanie małych dziurek no ale mial fajnepodejscie do pacjenta. Niestety i na nim sie przejechałam. Idę wyleczyć tą moją nieszczęsna i bolącą 6 i szukać nowego specjalisty.
[quote author=Cień na śniegu link=topic=20214.msg1755417#msg1755417 date=1366574329] Szkoda, że mieszkasz ciut daleko, bo u nas jest świetny dentysta i z czystym sumieniem mogłabym Ci go polecić. [/quote]
Nie zdziw sie jak cie jeszcze o te namiary będę prosić. Póki co zamierzam reklamować ten cholerny ząb i mam nadzieję, że w najbliższym okresie nic mi nie wyskoczy.
Wkurza mnie niedbalstwo o życie (zwierząt). Wkurza mnie idiotyczne tłumaczenie się z sytuacji, która wynikła z zaniedbania. Z innej beczki: wkurza mnie koleżanka, która co przerwę pyta swoim piskliwym głosikiem, najczęściej klepiąc mnie po kolanie: "Kaaarolaaa! Coo się stałooo?". Wkurza mnie koleżanka z ławki na biologii, która przez 15 minut bazgrze coś ołówkiem w zeszycie tylko po to, żeby przez kolejne 30 minut zaciekle to zmazywać. Po czym błaga mnie o notatki, bo ona nie nadążyła z pisaniem. Mam ochotę na nie obie nawrzeszczeć, bo aż się we mnie gotuje, gdy kolejny raz słyszę "a pożyczysz mi zeszyt?" albo "A co się stało?"...
Dziś wkurza mnie wszystko. Ale... szlag mnie trafił jak dziś wracają z pogrzebu przyjaciela pojechaliśmy ze znajomymi zapalić znicz w miejscu wypadku. Chłopak przebiegał na czerwonym świetle goniąc autobus z dwójką znajomych... I właśnie wtedy, gdy zapalaliśmy ten znicz dokładnie w tym miejscu, beztrosko, na czerwonym świetle przebiegła sobie dwójka młodych ludzi. Nie wytrzymałyśmy z koleżanką (to pewnie wina stresu, pogrzebu...wszystkiego) i głośno wydarłyśmy się na nich, że chyba im życie niemiłe i że tydzień temu w taki sposób zginął tu młody chłopak. Spojrzeli na nas i zaśmiali.... i to mnie wkurzyło, ta reakcja.
wkurza mnie to, że w pracy założyli mi takie światło, że już mam migrene, bez okularów przeciwsłonecznych ani rusz - mam dość tych durnych pomysłów "złotych rączek" i "szefa", co jeden to coś idiotyczniejszego wymyśli wrrrrrrrrr!!!!! 🤔wirek: :nunchaku: byle do 15go maja i mnie tu nie ma, ale ile sie będzie musiała nacierpieć moja głowa.. ! 😵