Gdzie mogę spytać o hotel w Krakowie (opinia o konkretnym)? W wątku krakowskim czy jest jakiś specjalny wątek o przezanczeniu "podróżniczo-hotelowym"? 🙂
Gdzie mogę spytać o hotel w Krakowie (opinia o konkretnym)? W wątku krakowskim czy jest jakiś specjalny wątek o przezanczeniu "podróżniczo-hotelowym"? 🙂
Generalnie "zabroniono" nam korzystać z kuchni, biuro mamy w domu jednorodzinnym, zamieszkanym.
W związku z tym chciałabym się dokładnie dowiedzieć jakie prawa i obowiązki mi przysługują w zakresie przerwy śniadaniowej itp, czy mogę wyjść poza biuro jeśli nie mam tu dostępu np do gorącej wody, ile czasu, co mogę jeść itd. Nie no k...a nie wierzę, że to piszę 😤 🙄
EDIT: Już doczytałam że 15 minut, dokładniejszych wymogów nie ma. Chyba czas się zawijać.
Możliwe bo to jeden z najtańszych modeli, w sklepie widziałam je za ok 90zł z tego co pamiętam. Kupowałam niedawno na allegro inny model za 120zł, w sklepach ok 200 i jest to z pewnością oryginał 🙂
Na jakiej zasadzie działają kremy/balsamy z samoopalaczem?
Za wiki i kafetrią Najważniejszymi aktywnymi składnikami samoopalaczy są hydroksyketony – dihydroksyaceton (DHA) lub erytruloza. Związki te wchodzą w reakcję chemiczną z grupami aminowymi aminokwasów i peptydów warstwy rogowej naskórka, w efekcie czego pojawia się zabarwienie skóry (dokładnie naskórka). DHA zawarty w samoopalaczu jest związkiem łagodnym, rzadko wywołującym podrażnienia czy alergie, nie powoduje uszkodzeń naskórka, nie działa kancerogennie, nie powoduje reakcji toksycznych. Jest to związek bezpieczny, gdyż działa tylko na poziomie zewnętrznej, rogowej warstwy naskórka, nie wnika głębiej w skórę. Nieprzyjemny zapach, czyli jedyny uboczny efekt reakcji zachodzącej między DHA i naskórkiem oraz jego intensywność zależy od indywidualnej reakcji skóry.
Zaczynam odczuwać brak szybkiego robienia zdjęć i nagrywania filmików. I sama nie wiem jakiego urządzenia szukam.
Nie mam smartfona - jestem wierna starej, bardzo wytrzymałej Nokii. Telefon ma być prosty i służy mi do rozmów i SMSów + czasem do zajrzenia na forum i fb. Muszę móc go obsłużyć jedną ręką i bez wzrokowo. Dlatego zdecydowanie wolę klasyczną numeryczną klawiaturę i przyciski kierujące, a nie chcę dotykowego ekranu. Do mobilnego korzystania z dostępu do internetu mam tablet Samsunga 7cali, który bardzo sobie chwalę. Robię też nim zdjęcia i nagrywam video, ale jednak jest on na tyle duży, że nie zawsze go ze sobą zabieram.
Chciałabym mieć urządzenie, które mogę wsadzić w kieszeń spodni czy kurtkę (razem z komórką). Które nagra mi filmik ze szkolenia psa 😉, zrobi szybko dobrej jakości zdjęcie (lampa błyskowa). Z ekranem dotykowym, który umożliwi powiększenie zdjęcia i kadrowanie. Z modułem bluetooth, żeby łatwo przesłać zdjęcie na tablet czy do komputera. To podstawowe potrzeby. Ograniczeniem są oczywiście finanse, urządzenie raczej z niższej-średniej półki.
Smartfon miał by też te zalety jak korzystanie z wi-fi (szybka wysyłka zdjęcia np. mailem) czy w końcu możliwość korzystania z endomondo czy innego "licznika trasy". Ale wtedy chyba musiałby funkcjonować jako kolejny aktywny (opłacany) numer telefoniczny. Jest to opcja do rozpatrzenia.
Tylko pytanie czy to ma być telefon z funkcją aparatu czy aparat z funkcjami edycji i łączności. 😉 Jak jest z użytkowaniem telefonu bez aktywnej karty SIM? Wiadomo - odpada korzystanie z internetu bez zasięgu wifi i endomondo, ale na nim mi zasadniczo nie zależy. Sporo telefonów starszej generacji bez SIM praktycznie nie działało. Nie wiem jak jest ze smartfonami.
Ja miałam ten sam problem - nie znoszę telefonów z dotykowym ekranem, chciałam fajny, mały aparat do kieszeni żeby zrobić zdjęcie np w terenie. Z drugiej strony możliwość odebrania maili gdziekolwiek jestem jest super i jakoś się do tej Xperii przyzwyczaiłam, noszenie nieaktywnego telefonu chyba mija się z celem, bo wtedy faktycznie lepiej kupić kompaktowy aparat.
Tylko żeby kompaktowy aparat mieścił się w kieszeni, miał Bluetooth, ekran dotykowy i WiFi, to już trochę kosztuje. Nie wiem czy nie bardziej opłaca się jednak smartfon. A z czasem może się przestawisz na korzystanie z niego (jeśli chodzi o pisanie bez patrzenia, to ja mam u siebie super aplikację, która potrafi np. z koezyaie zrobić korzystanie 😀).
80% czasu mam ze sobą tablet, więc maile, wiadomość fb i inne formy komunikacji internetowej mam dostępne. A kiedy nie mam tabletu... to przynajmniej mam chwilę spokoju. 😉 Smartfona jako podstawowego telefonu używać nie chcę z powodów wymienionych w pierwszym poście. Miałam kiedyś jakąś wypasioną na tamte czasy Nokię - świetne wykonanie, wodotryski, itd. Ale nie była dla mnie praktycznym rozwiązaniem. Dodatkowo okazało się, że na zbyt małym ekranie wszelkie przesuwanie obrazu wywoływało coś a'la chorobę lokomocyjną. Więc korzystanie z internetu, odczyt plików tekstowych, itd odpadało. Dlatego Nokię wymieniłam na tablet i to jest dobre dla mnie rozwiązanie w temacie mobilnego internetu. Tylko te zdjęcia...
Ascaia, - co do smartfona - kupujesz starter za szalone 5zł i możesz obsługiwać, spora część bangla też bez karty. Z tym, że wtedy nie masz opcji podłączenia do internetów i to takie bez sensu, jak masz tablet (powtórzenie funkcji), większość smartfonów z niezłym aparatem też już z bólem mieści się do kieszeni, a te w wersji mini mają zwykle gorszą jakość aparatu i w efecie nagranie jeszcze jakoś wyjdzie, ale fotki to nie bardzo, szczególnie te w ruchu. Może lepsiej jakiś pokrowiec na tablet sprytny, lub aparat, ale bez opcji wifi? Mam starego coolpixa i robi bardzo przyjemne fotki i nagrania.
Tablet w pokrowcu, tylko no jednak na spacerach czy w spontanicznych sytuacjach jest mało poręczny jako aparat. 😉 Aparat może być bez wifi, ale gdyby tak miał bluetooth (to wtedy zrzucam szybko na tablet i mogę obrobić, przesłać dalej, itd) Znalazłam coś tego typu Samsunga, muszę poczytać recenzje i poszukać na Allegro.
Pytanie o teren. Niby logiczne a jednak nie. Czy w terenie, podczas np. spłoszenia się konia i upadku jeźdźca konia należy puścić z wodzy czy za wszelką cenę trzymać? Przy spadaniu często jest tak że jeździec trzyma wodzę a koń w tym czasie rwie się i widać że ucisk wędzidła go boli. Na ujeżdżalni gdy się puści to chyba nie ma możliwości ucieczki( chyba że taki sprytny i przeskoczy ogrodzenie 😲 😲 ) A w terenie? Nie ma ogrodzonego miejsca, koń może się przestraszyć i pogalopować sam. Co w takiej sytuacji najlepiej robić? Nigdy w terenie nie zdarzyło mi się spaść bo konie zazwyczaj są grzeczne, ale kto wie co może się stać? Na ujeżdżalni zawsze puszczam, a to pytanie gnębi mnie dość długo 🙂 🙂