Zakładam, że skoro skakałaś L-P to znaczy, że wiesz i rozumiesz co to znaczy mieć konia "na kontakcie" "na wędzidle" "zamkniętego w pomocach".
Czyli bezwarunkowo kontrolujesz to w jakim tempie/rytmie porusza się koń.
Zakładam też, że rozróżniasz co znaczy zganaszownie, zabranie, ciężar na przodzie i na tyle...
Tak zakładam, ale właśnie tu, w czymś tak pozornie prostym chowa się mały kruczek.
Czasem aż głupio mówić o czymś tak oczywistym, ale wiele razy spotkałam się z sytuacją, w której nie jest to dograne w 100%.
Diabeł tkwi w szczegółach 😀iabeł:
Kłus ćwiczebny,tak w ogóle, to jest niewygodny 🙂
Ani dla jeźdźca, ani dla konia.
Chyba że:
a) Koń jest ogólnie bardzo "miękki" i mało podrzuca grzbietem. Tak się dzieje czasem nawet u kompletnie niewyszkolonych koni, które powłóczą nogami po ziemi i są uwalone na przód.
b) Koń (nawet twardy) jest pod koniec jazdy rozgrzany i rozluźniony, przenosi ciężar na tył i wtedy jego grzbiet zaczyna sprężynować i jest wygodniejszy, sam dla siebie i dla jeźdźca.
Ważny jest moment rozpoczęcia kłusa ćwiczebnego.
Jeśli zaczniesz na siłę rzeźbić kłus ćwiczebny na samym początku jazdy, na twardym koniu, to nie będzie fajnie i tylko się obydwoje przez to usztywnicie.
Polecam ćwiczenie, które wydaje się pozornie śmieszne i proste:
1. Wjedź na 20m koło, stępem, odchyl się ciut bardziej do tyłu niż normalnie, full kontakt, przekątne pomoce, żywy stęp, do przodu, zewnętrzna wodza na kontakcie.
2. Upewnij się że koń jest rozgrzany i rozluźniony. Czyli najlepiej na sam koniec jazdy.
3. Upewnij się, że koń reaguje na popędzające i zwalniające działanie dosiadem (skróć i dodaj stęp, kilka razy samym dosiadem w stępie).
4. Oderwij uda od siodła. W bok, nie do przodu. Oderwij, puść, oderwij, puść, porozciągaj przywodziciele najmocniej jak możesz.
Noga od kolana w dół jest nieważna przy tym ćwiczeniu (w sensie czy pięta jest w dół czy nie). Ważne są biodra i uda, zwróć uwagę na to jak się poruszają w momencie gdy prosisz konia o wyciągnięcie stępa, złap nawet wewnętrzną ręką swoje biodro i poczuj jak się rusza.
5. Przejścia kłus-stęp-kłus-stęp samym dosiadem. Popychaj i zatrzymuj siodło biodrami.
Oczywiście najważniejszą pomocą jest łydka, ale skup się na biodrach. Pilnuj , żeby przylegać jak największą powierzchnią pupy do siodła, nawet odchylać się przesadnie do tyłu.
A tak w ogóle, to to jest fajny filmik: