Misiek tam konie w zimie nie chodzą tylko latem i tylko w nocy. Bo w dzień się wściekają przez muchy. I schodzą po dom. Węża mogłabym podłączyć w domu i puścić przez łąkę, którą mam zostawianą na siano, aż właśnie do tego patwiska dalej. I tak myślę, że kilka razy dziennie będę musiała taką beczkę tam zaciągnąć. Pomimo tgo że ma tam chodzić, krówka to chciałabym wpuszczać konie do niej na noc. Jest ogrodzone ok 4 ha siatką leśną, a na środku jest wieeeelki pagórkek, więc chyba za bardzo by sobie nie przeszkadzały.
Witam, nie wiem czy w odpowiednim wątku piszę jak coś to proszę przenieść. Mamy własną przydomową stajnię i chcielibyśmy prowadzić oprowadzanki,jakieś jazdy itp. Mamy życzliwych sąsiadów w tym negatywnym sensie i dlatego chciałabym żeby było że tak powiem zgodnie z prawem a raczej urzędem skarbowym.Nie jesteśmy rolnikami takimi co mają pole tylko z wykształcenia.Pytałam w urzędzie skarbowym tak teoretycznie jakbym prowadziła jakieś jazdy to jak się rozliczać z nimi a babka na to że nie możemy pobierać żadnych opłat bo nie mamy działalności gospodarczej ani agroturystyki .Nie wiem teraz jak temat ugryść ,bo jak zarejstruję działalność to jaką i będę musiała płacić 1000zł miesięcznie do zusu a pewnie tyle nie zarobię.Może na męża zarejstrować ,on pracuje normalnie na etacie i wtedy nie musiałby zusu z płacić . Pomóżcie bo nie wiem jak temat rozwiązać.
Marchewka25, jeśli jesteś na KRUSie, to masz opcję "pozarolnicza działalność gospodarcza". Płacisz większą składkę (wtedy 672 kwartalnie) i możesz uzyskać dochód nieprzekraczający pewnej kwoty.
Teraz w marcu 2018 weszły przepisy, o działalności niezarejestrowanej. Działalność nierejestrowa będzie dotyczyć drobnej działalności zarobkowej osób fizycznych, np. dorywczego handlu lub okazjonalnych usług. Działalność taka nie będzie w ogóle uznawana za działalność gospodarczą. W praktyce oznacza to brak konieczności rejestracji firmy w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej i brak składek ZUS z tego tytułu, jeśli przychody z tej działalności nie przekroczą w żadnym miesiącu 50 proc. minimalnego wynagrodzenia (w 2018 r. to 1050 zł).
I nie wiem, czy nie tylko przez pół roku albo rok. [s]I nie można przekroczyć 1050 zł. [/s]Mało informacji niestety znalazłam. Działalności prowadzić nie trzeba ale trzeba to zgłosić.
Kochani, pewnie było sto razy, ale nie mogę odkopać... - jaki orientacyjny koszt postawienia boksu angielskiego dla 1 konia samemu (w sensie metodą chałupniczą 😉 ), a jaki np. przez firmę? (do jakiej uderzać)?
Kochani, pewnie było sto razy, ale nie mogę odkopać... - jaki orientacyjny koszt postawienia boksu angielskiego dla 1 konia samemu (w sensie metodą chałupniczą 😉 ), a jaki np. przez firmę? (do jakiej uderzać)?
To też zależy od ceny materiału. Ja miałam po znajomości (deski), więc będę niemiarodajna, bo zmieściłam się w tysiącu (i niżej), stawiając wiatę na dwa konie.
fanelia zależy czy budujesz od 0 czy potrzebujesz tylko przodu. Myślę, że zrobiony od 1500 w górę. A jak chcesz zrobić sama to tylko już od ciebie to zależy. Jakie materiały kupisz. Moja koleżanka ma boksy drewniane i poniosła tylko koszty zakupu wkrętów. Także nie wiem czy chcesz z drewna, murowany, metalowy..
_Gagano właśnie, przeraziła się. Myślałam, że są bardziej poręczne
Właśnie tak szperam w necie i jest rozrzut cen od 1500 do 4 tys za boks i sama nie wiem. Chodzi mi o drewniany wolnostojący, ale musiałabym chyba zrobić fundament. Raczej budowałabym i zaprojektowała to sama, ale byłam ciekawa, ile kosztuje "gotowiec", bo może zaoszczędziłoby mi to sporo czasu, a koszt nie byłby dużo wyższy.
Jak zaopatrujecie konie wodą na padoku? Zwykle wiadro na ziemi i potem dolewanie? Szukałem jakiś stojaków metalowych bądź drewnianych aby ewentualny kurz nie dostawał się do wody ale nic nie ma....
Stara wanna albo plastikowa kastra budowlana. U mnie żywotność kastry max tydzień. Szukam ocynkowanej balii, ale nigdzie nie znalazłam... Albo tak daleko, że wysyłka wychodzi kosmiczna.
Wanny często mają na złomach, ja swoją tak kupiłam za 20 zlotych, niestety od 3 lat jeszcze nie wyniesiona na padok, na którym stoją kastry. Niestety jak konie się nudzą, to stoją i podnoszą zębami i wylewają almo moczą "stopy" 😀
U mnie duży jak się napije to płucze kopytka i kobyły już wody nie ruszą więc muszę wymieniać. I dlatego nie chcę wanny, bo przewrócenie takiej pełnej wody to nie lada wyczyn.
U mnie wanna stoi na trzech kołkach wbitych w ziemię, dwa z jednej i jeden z drugiej, i jest nieco uniesiona, także nie podejrzewam żeby na taką wysokość próbowały wchodzić z kopytami 😉
[quote author=ms_konik link=topic=19013.msg2775150#msg2775150 date=1523875247] SzalonaBibi, wanny mają korki 🙂 [/quote]
Moja nie, ma zaspawany otwór. Duży głupek regularnie wypuszczał wodę, nie było zamknięcia idioto odpornego 😵 Niestety, konie to destrukcyjnie stworzenia.