Megane, dzięki, na razie nie wyłazi bo siedzą na padoczku zimowym przy stajnie, wokół biało nic do żarcia nie nęci. Właśnie pomyślałam, że muszę się do nauki przygotować przed zniknięciem śniegu.
Ircia tata chciał szambo, ale ja mam podobne doświadczenia do Twoich. Automatycznych poideł nie przewiduje, więc raczej wątpię, że mnie zaleje, jedynie jak mi się ubzdura wewnętrzna myjka to może być to przydatne. Tylko z drugiej stromy czy ta wewnętrzna jest mi tak do szczęścia potrzebna ..
subaru2009 Ircia ma rację. Montaż szamba zbierającego odcieki ze stajni nie ma sensu. Moje w tym celu sprawdziło się tylko raz, kiedy mróz rozsadził rury i stajnię zalało. Koński mocz całkowicie wsiąka w słomę, którą zabierasz.
Czy są tu voltowicze, którzy budowali swoje przydomowe stajnie od zera? Chciałam podpytać o koszty i realne możliwości 😉 (budowy, nie utrzymania koni).
Oczywiście starałam się poszukać takiego tematu, ale chyba wyszukiwarka za mną nie przepada 😉
Ogólnie zastanawiam się czy jest sens inwestować w stajnię na 4-5 koni, czy już lepiej od razu robić taką na 10 (tzn w jaki sposób rosną koszty większej inwestycji). No i jak rozwiązać kwestię temperatury w stajni na 10 boksów, kiedy stoją w niej zaledwie 4 konie 😉
Jak miałam niewykończoną stajnię na 8 koni (stało 6 koni), ale zrobione były tylko boksy, a socjal w stanie surowym, to przez zimę trzymałam na pustych powierzchniach siano i słomę.
smarcik, Ja budowałam swoją stajnię (drewniana na 10 boksów + hala) od kompletnego zera (łącznie ze zmianą MPZP z roli z zakazem zabudowy). Jak coś pytaj śmiało.
A u mnie za miesiąc (ciut więcej) przeprowadzka do pensjonatu i szczerze Wam powiem, że się bardzo denerwuje - transportem, aklimatyzacją konia, no i... Nie wiem, ale nagle strasznie mi się załączyło "matkowanie" własnej kobyle...
Prawie jak w domu bym rzekła. Konie właścicieli (prowadzą szkółkę) i dwa prywatne z czego moja baba będzie trzecim. Grono osób stałe i fajne, znam ich. Bardziej kameralne miejsce niż większość stajni, ale to argument na plus. U nich też są organizowane różne szkolenia oraz akcje, także będę miała to pod nosem.
Myślę, że z czasem docenię tylko teraz mam syndrom nadopiekuńczej właścicielki i naprawdę się stresuje jak pomyślę o łączeniu do stada itd. Musi mi minąć.
Jak ściany wyschną - by się konie nie umazały 🙂 Nawet jeśli jakiś nie do końca zorientowany koń ścianę poliże to najwyżej wzdrygnie się że to jakieś takie zasadowe ale nic mu nie będzie.
Łańcuch potrzebny ze względów konstrukcyjnych 😉 Osłonka z węża może się tymczasowo sprawdzić. Na spokojnie poszukam nierdzewnego w dobrej cenie. Dzięki 🙂