Forum konie »

własna przydomowa stajnia

lacuna bardzo fajna stajenka!!!
Nad jednym bym się tylko zastanowiła (chociaż to już za późno..) czyli trzymaniem koni w jednym boksie a kwestią karmienia.
Będziesz wiązać do karmienia? To dość upierdliwe chyba. A jak nie będziesz wiązać to się będą kopać i nie będziesz mieć kontroli który ile zjadł.
Ja włąsnie też rozważałam nie dzielenie boksu, ale ostatecznie przedzieliłam właśnie ze względu na kwestię karmienia. U mnie wałaszek jest straszny wariat na jedzenie a dobrze pasze wykorzystuje, a kobyłka niejadek i chudzielec. Jakbym ich dała razem to wałach by pękł z przejedzenia a kobyła by nic nie jadła...

aha, i jeszcze jedno - zrób sobie daszek z przodu, i to tak kilkadziesiąt cm, bo ci będzie zacinać do środka 🙂 A chyba nie chcesz w każdy deszcz zamykać góry?

i na koniec pytanko - kupowałaś cały materiał czy miałaś? Jesteś w stanie oszacować ile cię wyszło postawienie tego? (z ciekawości pytam 🙂😉
Nad karmieniem myślałam ale raczej nie będzie z tym problemu,konie znają się 10lat i wiedzą,ze każdy ze swojego wcina.Zresztą stajnia ma 7m długości jak rozstawię je po kątach to zajmą się jedzeniem a nie podłażeniem do siebie nawzajem..a jeśli ten problem faktycznie się pojawi to nie będzie problemu z rozdzieleniem,w środku przecież w każdej chwili idzie dobudować przegrodę.A tak jak mówiłam konie maja sobie wychodzić w ciagu dnia kiedy bedą chciały.
Daszek chyba faktycznie przyda się przedłużyć,dzięki :kwiatek:

edit:Materiały kupione(miałam tylko blachy na dach),policzę ile wyszło za wszystko i napiszę wieczorem bo teraz wychodzę z domu a kupowane było na raty,nie wszystko razem i na chwile obecna nie powiem dokładnie..Myślę,że nie więcej niż 3 tysiące 😉
lacuna bardzo fajnie wygląda 🙂 ja mam podobnie tylko u mnie jest jako dobudówka, choć trochę krótszą całość ma 5 na 4,5, do karmienia póki co wiąże, ale dla mnie to nie ma różnicy bo jak im daję to i tak szykuje porcje na następne karmienie (daje moczone) więc czekanie nie jest problemem. jedyne co mnie u ciebie zastanawia to ten wielki próg, jak chcesz im zostawić otwarte na zasadzie wejścia i wyjścia kiedy chcą to pytanie czy nie zrobią sobie krzywdy, nie raz widziałam jak mój wparowywał galopem lub kłusem do stajni przez co nie zdecydowałam się na wylewkę przed stajnią i w rezultacie wysypałam żwir. No i kwestia drzwi mnie zastanawia - metrówkę masz? a jak dwa konie próbują wejść naraz?
delta Progu już nie ma,przed chwilą został tam wysypany żwir właśnie 🙂 Drzwi mają 140cm,szerszych nie dało się zrobić bo tak wypadało z całej konstrukcji.Pozostaje tylko liczyć,że nie będą się pchały po ścianach..
Aktualnie kończymy płot i w tygodniu konie idą na swoje  💃
powiem ci jeszcze jedno. Z tego co wiem (chociaż nie na swoich doświadczeniach) taki numer z boksem dostępnym dla koni z padoku na jesień skończy się przed stajnią błotem nie do pokonania bez wysokich kaloszy...
Fajnie to wyglada.gratuluje,byc wkoncu na swoim,miec konie kolo domu to najlepsza rzecz na swiecie 🙂  Ja trzymam konie na takiej zasadzie(od 6 do 20 na dwoze z dostepem do stajni) z tym ze ja mam podzielone boksy i spory korytarz przed tylko ze nie mam drzwiczek konie zamykam na wielka deskie zsuwana z gory.Błotko przed stajnia jest i to duze po rostopach moge łódką plynac( do tego na padoku przed stajnia piach z glina) ale szybko schnie,ja jestem uzbrojona w kalosze czy krotke gumow buty i nie wyobrazam sobie odebrac moim koniom wolnosc calodniowa i swoj ukochany boks w kazdej chwili przez to bloto  🤔 😉
powiem ci jeszcze jedno. Z tego co wiem (chociaż nie na swoich doświadczeniach) taki numer z boksem dostępnym dla koni z padoku na jesień skończy się przed stajnią błotem nie do pokonania bez wysokich kaloszy...


dlatego ja wysypałam żwir, zobaczymy jak się sprawdzi przy deszczach
delta, dziękuję za odp. Miałam kiedyś kury u Babci, więc się zastanawiam czy nie wrócić do tego, bo jednak co własne jajka to własne i lepsze.

Ja w miejscu, gdzie na jesień powstała mi kałuża, zrobiłam chodnik z cegieł. Konie udeptały i mam spokój, jest wyżej, więc tam już się nic nie powinno złego dziać.
Dzięki za rady :kwiatek:
Tak jak napisała gunia92 nie wyobrażam sobie,żeby było inaczej,ostatecznie właśnie dlatego tak bardzo zależało mi na tym,żeby mieć je na swoim-aby miały padok cały dzień 😉 jakoś damy rade,najwyżej kupię sobie kalosze 😁 chyba,że konie będą spokojnie wychodziły to wylejemy kawałeczek betonu przed stajnią,takie rzeczy wyjdą w praniu tak myślę.

edit:esef tak jak mówiłam,koszt to ok 3 tysiace przy czym blachy na dach miałam swoje i te grube bele na których trzyma się konstrukcja też.No i czeka nas jeszcze ocieplanie.
lacuna, nie bardzo wyobrażam sobie jedno poidło na dwa konie
[quote author=Być. link=topic=19013.msg1380095#msg1380095 date=1335112732]
delta, dziękuję za odp. Miałam kiedyś kury u Babci, więc się zastanawiam czy nie wrócić do tego, bo jednak co własne jajka to własne i lepsze.

[/quote]

Z własnego doświadczenia kury zwykle mają pasożyty skórne. Trzeba z nimi uważać.
delta, pięknie tam macie.
A czy konie nie będą się od kur zarobaczać, łapać pcheł czy coś? Średnio mi się widzą kury zostawiające odchody na pastwiskach dla koni, ale ja mieszczuch jestem i o kurach nie mam pojęcia, więc będę wdzięczna jeśli ktoś mnie wyprowadzi z błędu 😉

esef, fajnie masz. U nas większość jest tak leniwa, że nawet za darmo im się wziąć nie chce 🙄

lacuna, bardzo ładnie się stajnia zapowiada! Poidło macie ogrzewane? Bo średnio widzę połączenie stajnia wolnowybiegowa + poidło automatyczne zimą. Jak stajnia będzie otwarta poidło zamarznie, jak będziesz ją szczelnie zamykać z końmi w środku to poidło nie zamarznie, ale za to konie Ci się poprzeziębiają. Chyba że planujesz zakręcić je na zimę i biegać z wiaderkami 😉

Esef dobrze radzi z daszkiem - im dłuższy tym lepszy, nie ma nic gorszego niż woda kapiąca za kołnierz przy otwieraniu drzwi od boksu 😁

Żwir sprawdzi się na pewno! Ja jestem fanką moich kamieni za stajnią, nawet po tygodniowych ulewach mogę konie sprowadzić z wybiegu w trampkach 😀
Betonu nie wylewaj, bo będziesz miała lodowisko! A jak popada deszcz albo naniosą tam błota to też o wypadek nietrudno - już lepiej dać więcej kamienia i ubić, wtedy nawet jak nagle chwyci mróz to nie zrobi się ślisko. A gumiaki to chyba podstawowe wyposażenie każdego właściciela przydomowej stajni, ja bez moich nie wyobrażam sobie wieszania siatek na padoku czy zakładania derek.

Być., poka poka ten chodnik! Sypałaś coś pod cegły czy po prostu ułożyłaś na ziemi?

halo jak konie są ze sobą zżyte i żaden nie dominuje za bardzo to powinny pić bez problemu. U nas stajnia dostępna z wybiegu nie sprawdziła się bo Łoś stawał w wejściu i nie wpuszczał nikogo innego 😁

Ja mam stajenkę co prawda zamykaną i dwu boksową ale jak jest brzydka pogoda i wychodzą na padok to otwieram im stajnie tak że każdy może wejść do swojego boksu i zazwyczaj jak im się nudzi pobyt na polu to tak robią. Ale nie wyobrażam sobie trzymania tych dwóch osłów w jednym boksie, ponieważ każdy z Nich bardzo ceni swoją prywatność 😁 W każdej kwaterze mają wannę lub jakąś dużą beczkę a do boksu mają noszoną wodę w wiaderek. Zastanawiałam się nad poidłami, tata mówi że jak dobrze się ogrzeje rury to nie zamarzną.
Trochę zdjęć dzięki Tamtam :kwiatek:
Niestety jeszcze zdjęć stajenki nie mam...ale postaram się niebawem coś zrobić.
delta, pięknie tam macie.
A czy konie nie będą się od kur zarobaczać, łapać pcheł czy coś? Średnio mi się widzą kury zostawiające odchody na pastwiskach dla koni, ale ja mieszczuch jestem i o kurach nie mam pojęcia, więc będę wdzięczna jeśli ktoś mnie wyprowadzi z błędu 😉


pcheł kury nie mają, jakby one miały to by zaraz cały mój zwierzyniec miał. Kury też odrobaczam i szczerze nie zauważyłam odchodów kur na końskim wybiegu - kur raczej chodzą tam gdzie konie chodzić nie mogą. 
delta jeżeli kury i konie nie chodzą na Tych samych padokach to ja nie widzę problemu. Z doświadczenia wiem że jeżeli chodzą to konie ,,pachną'' inaczej. Ptactwo załatwia swoje potrzeby gdzie popadnie i padok szybko jest zanieczyszczony.
[quote author=Być. link=topic=19013.msg1380095#msg1380095 date=1335112732]
delta, dziękuję za odp. Miałam kiedyś kury u Babci, więc się zastanawiam czy nie wrócić do tego, bo jednak co własne jajka to własne i lepsze.



Z własnego doświadczenia kury zwykle mają pasożyty skórne. Trzeba z nimi uważać.
[/quote]
Też cenna uwaga, dziękuję.

Orzeszkowa zrobię zdjęcie i pokaże.  😉
lacuna jeżeli ktoś już to pisał to sorki... ale te szpary między deskami z czasem się powiększą i będzie wiatr hulał 😉 Lepiej jak się robi deski na takie zakładki, jedna na drugą, nie ma wtedy szpar, ściany są mocniejsze, może konik nawet dupką trzeć i deski nie wypadają 🙂
lacuna mamy podobną stajnię, także jeden duży boks 7m x 5m na 2 konie. Klacze zgadzają się, bo to matka z córką. Ale do owsa muszę je wiązać, gdyż uwielbiają zamieniać się żłobami.

Myślę, że twoja stajnia będzie dla koni bardzo wygodna. Obawiam się tylko, czy ściany wytrzymają, gdy konie będą się o nie wycierać, albo gdy któryś mocniej kopnie. Deski wyglądają na dość cienkie, chociaż może nie mam racji  🤔 Zastanawiam się też nad dostępem światła, jedno okno na taką powierzchnię to trochę mało. Ten próg też trzeba koniecznie złagodzić. U nas jest wylany taki jakby podjazd z betonu. Odpowiednio szeroki, żeby konie przy wejściu nie potykały się. Dzięki temu nie mamy błota i dołów. Na tym nigdy nie jest ślisko, wręcz przeciwnie, konie ścierają sobie kopyta i są bezpieczne. Co położyłaś pod blachę na dachu, żeby ją wyciszyć? Czym będziesz ocieplać? Napisz jak czują się konie w nowym domu  :kwiatek:
haloZ tym nie będzie problemu,w wielu pensjonatach w mojej okolicy jest jedno poidło na dwa sąsiadujące boksy..Te konie znają się doskonale,nie raz miały z kolegami jedno źródło wody i jakoś nie zauważyłam żeby wszystkie razem na hurra chciały pić 😉 ale przemyślę, w razie czego zawsze można podłączyć drugie poidło,to 15 min roboty  😉

Orzeszkowa dziękuję :kwiatek: przy ocieplaniu całej stajni będziemy myśleć co z wodą zimą ale na chwilę obecną jestem nastawiona na bieganie z wiaderkami.

dogata Że szpary się robią to wiadomo-drewno świeże jeszcze i pracuje.Jak już wspomniałam planujemy ocieplać-w ciągu wakacji będzie już zrobione,także wszystkie szczeliny będą zamknięte,bo powstanie dodatkowa warstwa poza tym planujemy również dobudówkę z lewej strony a z tej strony wieje wiatr.

ranczolodzierz Ocieplenie będzie styropianowe od zewnątrz.Pod blachą na dachu wata mineralna(tak to się chyba nazywa?) .Okna miały być dwa ale zaszło małe nieporozumienie i tak wyszło 🙄 a teraz już troche poniewczasie 🤔 O progu już pisałam,na zdjęciach oczywiście nie jest skończony.Zaplanowaliśmy przeprowadzkę w czwartek,zdam relację 😉

Daszek faktycznie dobry pomysł,żwir też,nad tym popracujemy.
Jeśli chodzi o kwestie rozdzielania to te konie znają się od 10lat i nie ma żadnych problemów z pogodzeniem ich.
Dziękuję wszystkim :kwiatek:

Styropian zeżrą ci myszy  🤔, po dwóch latach zostanie po nim śrut. Polecam grubą watę między ściany z desek. Nie tylko izoluje, ale też wygłusza i nie jest łatwopalna. U nas daliśmy styropian tylko na dach i całe szczęście, bo po zimie połowy już nie ma. Myszy wydrążyły w nich całą sieć tuneli.
Ja też mam jeden duży "boks" jest to wiato-stajnia, ma 2 wejścia, zimą jedno zamknięte na stałe drugie cały czas otwarte ( zdjęcia już tu wklejałam https://picasaweb.google.com/110955249825277774016/Stajnia) siano wieszam w siatach po obu końcach stajni ale tylko w złą pogodę, bo jak jest ładnie siaty wieszam na wybiegu. Jedzenie daję w wiadrach w 2 różnych miejscach, jak zjadają to wiadra zabieram, czasem jest problem jak jeden szybciej zje ale zwykle czekam przy nich aż zjedzą i pilnuję żeby dobrze się zachowywały 😉 Oba strasznie się podniecają przy jedzeniu, jeden przestępuje z nogi na nogę a drugi kopie w wiadro, więc i tak muszę przy nich stać 😉 
lacuna ja na twoim miejscu zrobiła bym dla twoich koni dwa osobne boksy tym bardziej że z tego co widze masz jeszcze taką możliwość póki nie ociepliłaś stajni. Ja mam taką stajnie angielska jak Ty z tym że murowaną i coraz poważniej zastanawiam się nad tym aby ją jakoś przedzielić i zrobić osobne wejście . W tej że stajni stoją moje dwa konie klacz Oliwka i jej syn wałaszek Ordynans. Jeśli chodzi o zgodę w boksie to niema problemu czasem tylko się podgryzają jak jeden drugiemu siano z pod nosa wyjada, z karmieniem też nie ma problemu konie są nauczone że na hasło " na miejsce" każdy staje przy swoim żłobie i czeka aż coś dostanie. Problem zaczyna się gdy któryś z koni ma być na diecie a drugiemu trzeba dać pasze treściwą bo pracuje. Moja kobyła jest teraz kontuzjowana ( problemy ze ścięgnem) ma areszt więc z racji tego jest na samym sianie a i tak energia ją rozpiera natomiast wałaszek ma już ponad trzy lata i zaczęłam z nim prace na lonży i z racji tego dostaje solidniej jeść i tu właśnie zaczyna się problem jak konie stoją w jednym boksie. Taki sam problem jest kiedy jednego konia trzeba wyprowadzić a drugi ma zostać bo ma na przykład problemy ze ścięgnem tak jak moja klacz, która niekoniecznie się ze mną zgadza w kwestii pozostania w boksie.
Także jak pisałam zastanawiam się coraz poważniej aby jakoś tą stajnie podzielić i zrobić osobne wejście.
kaloe ma rację 🙂
Weź nawet to, że konie mogą dostawać tyle samo ale jeść w różnym tempie - u mnie tak jest. Wałach skończy a kobyła ma jeszcze pół żłoba. Nie muszę mówić co z tego wynika 🙂

Z poidłami to bym się od razu nastawiała na wiaderka zimą, chyba ze w mrozy nie chcesz koni wcale padokować. Ja na zimę miałam zakręcone, latałam z wiadarami i trudno. Przy 2 koniach nie jest to znowu aż tyle roboty.

A co do ceny 3000 jeszcze - lacuna to mega drogo!! Jeśli masz tylko 1 warstwę dech i to nie na zakładkę, a belki i dach miałaś swój (a to najdroższe) to na co te 3 tys poszły??
tak sobie pozwolę, może komuś się przyda tani patent na myjkę, do tego mozna tanio kupić płyty chodnikowe (jak sa rozbiórki chodników, ja kupowałam w granicach 2 zł/sztuka)

Pionowa rura na zawiasach/obejmach przymocowana do ściany, żeby mozna było "złozyc" na scianę rury, bądz ruszac, żeby miec łatwy dostep. koszt praktycznie żaden, jak się ma spawarkę, a żadnego turlania węża po ziemii.

esef, raczej niedrogo. Ceny drewna poszły w górę to raz. Dwa, przy budowie nawet tak prostej wiaty dochodzą koszty wkrętów lub gwoździ, zawiasów, zasuwek, sposobu kotwienia konstrukcji do ziemii, instalacji, podłoża itp. Cała masa niby małych wydatków, które w sumie zamykają się w konkretnych kwotach. Masz oczywiście rację, że drewno konstrukcyjne jest najdroższe, ale stanowi tylko część kosztów.
Może macie jakieś zdjęcie, albo rysunek prostego, taniego daszku nad drzwi do stajni. Muszę coś takiego wymodzić, żeby nie padało do środka, gdy wiatr zacina od wschodu.
,
tomek nie bądź złośliwy.

Ja mam dwa pytania jeszcze w kwestii stawiania drewnianych konstrukcji
1. co najtaniej wychodzi na dach wiaty? Na pewno blachotrapez jest taniej niż gont, jest coś jeszcze taniej? (blache trapezową mam w okolicach 17-18 zł m2)
2. jak się stawia wiatę na siano - cztery kije i dach, żadnych ścian, podłogi ani nic, to jak to się ma do pozwoleń? Jak to ma więcej niż 25m2 to coś trzeba?
delta, dzięki za wiadomość, nie byłam pewna, czy kury też się odrobacza 😀

esef, wpisz w szukajkę 'zgłoszenie' to wyskoczy Ci to, co wałkowaliśmy całkiem niedawno tutaj, i jakiś czas temu w wątku o projektach 😉

ranczolodzierz, zaraz Ci coś podeślę, wiem jak to jest, jak budować trza a zaćmienie dopadnie 😉
Zakupiłam dziś całkiem fajną wędkę i w niedzielę  będę łowić rybki w towarzystwie koni  😉
Na zdjeciu moje miejsce jest po prawej od koni, w takim wąskim przesmyku.

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się