No i przyszła chyba zima... dziś spadł pierwszy śnieg - w zasadzie to ciągle pada, wieje i jest nieprzyjemnie. Miałam plany jechać w teren ale chyba dziś ogony dostaną wolne co by się na siłę nie męczyć tym bardziej, że chodzą codziennie, a jutro ma być lepiej. Temperatura dość szybko spada - rano było +2 a z tego co patrzyłam na spaść do ok -7 - coś czuję, że trzeba będzie kubraczek Kluskowi zmienić bo chłopak stygnie. Taki mam widok z okna.
U mnie wczoraj ciut śniegu spadło, a dziś rano o 5.00 było -9 😉 teraz jest piękne słoneczko i -4, a jednak wolę ten przymrozek i troszkę śniegu niż te chol.... błocko 😵
Oj kochani, nie narzekajmy. Ja tam ze śniegu się cieszę, jakby tak napadało trochę to może i by się bałwana ulepiło? 🙂 Mam świątecznego lenia, wczoraj rzuciłam siano w ilości x3 w dwóch miejscach i dopiero za chwilę się wybieram do koni.
U nas nareszcie też spadło coś innego niż deszcz. Kunie trochę zdziwione, ale raczej na plus. Ostatnie trzy dni mokły w deszczu i miałem wrażenie, że i one już mają dosyć. Dziś biało i malutki mróz -1 C.
Misiek69, Niuniek jak w bajkowej scenerii 🙂 No ja już Kluska w grubszą derkę przywdziałam... teraz może sobie śnieżek padać 😎 gorzej, że pod stajnią mam teraz problem by pączki zlokalizować żeby je posprzątać jak śnieg je zasypie 😁
Patrząc na Wasze zdjęcia to aż coś kuje w piersi, tęskno mi bowiem za śniegiem! U mnie nadal tylko deszcz, ale dzisiaj nie spadł... nawet słoneczko wyszło. Mimo to, temperatura na minusie.
Zaś tydzień noszenia wody... 🙂 U mnie też śnieg , przynajmniej ziemia zmarzła i dziewczyny przestały kopać korzonki, czym mnie nie miłosiernie wkurzały 👿
mróz przyszedł, bez śniegu...wszedzie strasznie twardo... wiec dziś tylko zdjełam derke (wiatry i opady się skoczyły, to już raczej nei trzeba 😉 ) pod wiatą i stajnio-wiatą pościeliłam, siano wymienilam, wody dałam, wymiziałam i tyle.... eh. nawet piaszczysty plac zamarzniety - tylko z wierzchu, ale by trzeba było bronami... fiatem bravo II mozna bronować? :P jutro zabeiram buty i do lasu.... bo na placu lepiej nie - bo tam gdzie miękko pod zmarzliną to krzywo...(zanim rozbije jeszcze uszkodzi nogi?) ehrrr....
Witam :kwiatek: Bardzo chciałabym się przypomnieć z moim małym pytaniem ponieważ strasznie mi zależy na uzyskaniu odpowiedzi 🙇
Witam uśmiech Ja w sprawie sprzątania kup, w sytuacji gdy koń stoi na suchym podłożu, nie przebija mocz ani odchody a całość jest wywalana co 2 tygodnie(z wyjątkiem kupek wybieranych 2,3 razy na tydz.) istnieje możliwość choroby, lub jakieś inne tego typu zagrożenie ? Ogólnie to chciałam dowiedzieć się czy taki system sprzątania może wyrządzić dyskomfort lub w jakikolwiek sposób wpłynąć na zdrowie zwierza.
ścielę 4 lub 5 taczek wiórków i kiedy zaczyna nawilgać dościelam słomą, kopyta są w porządku, nic nie gnije itp.
Boks ma wymiary ok. 1.7m x 2m, wspomniany wyżej zwierz jest kucykiem szetlandzkim więc nawóz produkowany jest w wersji XS aczkolwiek w "godnych" ilościach 🙂
Z góry dziękuję za odpowiedź, mam nadzieję że tym razem mój mały postulat zostanie dostrzeżony :kwiatek:
hiliver, nie wygodniej ci wyrzucać częściej? mniej scielenia (nie potrzeba 5 taczek+ słoma... po tych 2 tyg to cala przyczepa), mniej wyrzucania.... i...brak (tylu) bakterii, grzybów, mocznika (szkodliwy dla dróg oddechowych np - nawet przy dobrej cyrkulacji pow. jak maluda zauważa -to wazne) i ekonomiczniej (nie wyrzucasz tyle czystego)
Maluda cyrkulacja jest w porządku, wszystko było dokładnie przemyślane przed budową🙂,horse_art chodzę do technikum a dojazd do domu zajmuje mi ok. 1,5 godziny więc nie zawsze mam czas żeby wysprzątać a nie chce obarczać tym moich rodziców 😡, strzemionko tylko na noc, chowam ją do boksu jakoś o 16, 16;30 bo teraz szybko robi się ciemno,w tygodniu rano wszystko zależy od zmiany moich rodziców w pracy(nie zostawiamy jej samej na więcej niż 2,3 godziny bez nadzoru), czasami Siwa ujrzy światło dzienne już o 6 rano, kiedyś kiedy nikogo nie było w domu musiała stać w boksie nieraz do 14;30, sytuacja nie miła aczkolwiek naprawdę sporadyczna, teraz mamy dookoła stajni ogrodzenie więc nie ma kłopotu, kucka będzie wyrzucana rano zanim będę szła na autobus 🙂 w weekendy jak najwcześniej, 7 czasami 8 rano. + wiem że ta 14;30 brzmi naprawdę bestialsko ale to jest uciekinier, mieliśmy już ogrodzenie z siatki, przez które dosłownie się przedarła więc musiała stać tak długo tylko i wyłącznie ze względów bezpieczeństwa a nie dlatego, że nie chciało mi się wcześniej wstawać 🙄
Hiliver "tylko na noc" jest od 16? Co z tego, że szybko robi się ciemno? To jakiś wyznacznik nocy? 😉 Założę się, że kuc jest tak obrośnięty, że byłoby mu o wiele lepiej na dworze, z resztą któremu koniowatemu nie. Nie lepiej mieć otwarte boksy cały czas?
strzemionko, nie wiem jaki wyznacznik nocy ma kucka hiliver, ale moje konie właśnie tak mają: robi się ciemno = czas do stajni. Z wielką chęcią zostawiałabym je na pastwiskach po zmroku, ale one zwyczajnie nie chcą. Czy to zima, czy lato, konie w odpowiedniej porze (gdy robi się ciemno) ustawiają się przy wejściach i czekają. Nie ma mowy o jedzeniu trawy czy siana, to zupełnie przestaje je interesować. Czekają grzecznie (lub mniej grzecznie) na powrót do domu. Wielokrotnie próbowałam je "przetrzymać", szczególnie latem, gdy po zmroku jest przyjemniej na dworze. Bez efektu.
Moje też na początku nie chciały zostawać - robiło się ciemno, ja przychodzę z następną porcją siana, a te mi się pchają z powrotem do stajni - było tak zwłaszcza, gdy dzień się robił krótszy po lecie. Przetrzymałam jeden raz, drugi, trzeci... i teraz jak wołam je o 22-24 to iść nie chcą 😉 Wychodzą na dwór o 5. W lato mam nadzieję, że będę zostawiać je na noc!
No, a ja też robię teraz materac - bo od betonu zimno, a ścielę tylko słomą i nie ma szans, by nie poprzesuwały tego i nie leżały na zimnym. Druga sprawa, że zrezygnowałam z pracownika i zwyczajnie nie miałam czasu nic robić jak wracałam do domu 16-18, a to już ciemno było 🙁
strzemionko też z siatki tylko że dużo mocniejszej i z wylanym fundamentem, takiej typowej ogrodzeniowej, jest baaaardzo obrośnięta i z chęcią zostawiała bym ją na noc na zewnątrz, problemem jest że stajnia jest na końcu działki zaraz pod lasem, kuca ma różne schematy, przez tamtą przedarła się właśnie dlatego że coś ją wystraszyło, przy stajni jest spokojniejsza co nie oznacza że zawsze tak będzie, w dzień mogę ją obserwować- w nocy nie, jest u mnie niecały rok więc wolę nie ryzykować zwłaszcza że okolica też nie jest spokojna, nie wszyscy sąsiedzi są życzliwi 🙂 chowam ją szybko ale zostaje z otwartą stajnią, tak całkiem jest zamykana około 20, 21 a w lato właśnie do takich godzin urzęduje sobie na trawce