Forum konie »

własna przydomowa stajnia

DiB, stosowanie podkładów (impregnowanych) jest obecnie niezgodne z prawem.
serio? pojęcia nie miałam! Co w takim razie z już istniejącymi ogrodzeniami tego typu (u nas w okolicy sporo), do rozbiórki? Halo, masz moze namiar jakiś na ten przepis? A orientujecie się, czy można dostac takie podkłady niezaimpregnowane i za ile?
,
DiB, trochę przegięłam. Nikt ci nie zabroni budować z czego chcesz, jeśli nie potrzebujesz na to zezwolenia 😀, nawet z azbestu (bo kto sprawdzi?). Stare podkłady kolejowe, że względu na sposób impregnacji (ksylolit, kreozot) są zaliczone do odpadów niebezpiecznych i obrót nimi jest zakazany - mają być utylizowane, cokolwiek to znaczy. Natomiast nowe, impregnowane nierakotwórczymi substancjami - są sakramencko drogie.
Tomek_J, przesadziłam, fakt. Pamiętałam tylko burzliwe dyskusje w Muratorze  🙂 sprzed kilku lat. Jeśli DiB kupi i użyje, kto jej zabroni? Inna sprawa, czy to mądre.
,
słuchajcie, zastanawiam się co zrobić w wiacie dla koni - czy wylewkę betonową, czy zostawić ziemię, czy nasypać trocin, zrębków drzewnych? Trociny może to kiepski pomysł, bo będą wynosić, może będzie się tam kisić nieco w lecie po zmieszaniu z ziemią.... ale jak myślicie? teren niestety dość podmokły, więc przy wyższym poziomie wody może "ciągnąć" od ziemi


nie macie pomysłów ? 🙁
,
Tomek_J, dobre... 😀
a tak na poważnie ? 🙂
Mehari, tak na powaznie to beton jest kiepskim podlozem w boksie. najlepsze to plastry drewniane, dobre to puzle-kostka. a jesli to za drogie metody, to ja zostawilabym po prostu klepisko.
katija, dzięki za opinię... klepisko to raczej nie będzie, jeśli już, to ziemia/ piach...
Zakładam, że konie nie będą za często w wiacie siedzieć... mam nadzieję.
,
A ja już przetestowała, zarówno klepisko jak i luksusową podłogę z bali dębowych. Pierwsza opcja po paru miesiącach zamienia się w istny jubel, konie w tym kopią, mieszają piach z gnojem  😲, nie ma jak tego posprzątać, a tego co dzieje się po deszczu wolę nie opisywać. Druga opcja zdrowa i dość ciepła, ale nietrwała, drewno pod wpływem moczu szybko gnije, robią się niebezpieczne dziury, podłoże robi się nierówne i śliskie, po silniejszych mrozach wszystko się rozłazi i cuchnie! Teraz mamy beton i wreszcie jest czysto i sucho. Lekki spad umożliwia spływ moczu do studzienki. Dodatkowo na szorstkiej powierzchni konie lepiej ścierają sobie kopyta i nie ma obaw, że się poślizgną, albo gdzieś zahaczą. Naprawdę beton wcale nie jest taki zły, można dodatkowo ocieplić go styropianem, albo w zimie wystarczy dać nieco więcej ściółki i będzie dobrze,  konie resztę same sobie wygrzeją, przecież to nie są kurczaki.

Tomek_J myślimy podobnie  😉
Tomek_J, w stajniach może tak, ale pytam o doświadczenia w wiacie 🙂
Teren będzie podnoszony, ale mimo wszystko może ciągnąć...

ranczolodzierz, a ściółka wtedy jaka? Trociny czy słoma? I jak rozwiązujesz problem wynoszenia z wiaty tej ściółki ?
moj kon obecnie stoi w boksie bez posadzki. nie widze zadnego problemu z tym zwiazanego. po prostu ma gruba warstwe slomy.
ja nie lubie betonu, uwazam, ze kostka jest najlepsza.
Mehari, ja bym się nie certoliła, tylko wysypała pod wiatę kamień rzeczny. U nas w ten sposób zlikwidowano problem błocka na trasie stajnia - padok, poszło coś koło tony, ubiło się ładnie pod kopytami końskimi tak, że prawie zamiatać się da, przepuszcza wodę, jest mniej śliski, niż glina która była tam wcześniej no i działa stymulująco dla kopyt. Mam nadzieję że w tym roku w podobny sposób uda nam się utwardzić miejsca, gdzie konie mają siatki z sianem.
Cokolwiek innego byś nie dała pod wiatę - konie to rozwloką na boki a z ziemi szybciutko zrobią błoto/pylące klepicho.
Moje stoją na klepisku od 4 lat prawie. Bardzo dobre podłożem, jedno ze zdrowszych z tego co czytałam. Co do ściółki, latem torf sprawdza się świetnie, zimą słoma. Torf zimą miałam przez jeden sezon, nie polecam. Zamarzał gdy temperatura spadała poniżej minus 10.

Edit: OOOO kamień rzeczny dobra rzecz, mam nadzieję, że i u nas w tym roku zastosujemy w kilku miejscach.
Aleks, też o tym słyszałam, ale nie mam pojęcia, jak się takie prawdziwe klepisko robi - wiesz coś na ten temat?
Orzeszkowa - poszukam "przepisu" 😉 i wrzucę. W tej chwili dokładnie nie powiem, kiedyś siedziałam trochę w temacie, ale technologia wykonania dotyczyła domu jednorodzinnego. Szmery bajery z ocieplaniem i nawet ogrzewaniem podłogowym ... z takim nowoczesnym klepiskiem to cuda w tej chwili można zrobić. Koniom takie nie potrzebne.
U nas było już gotowe, ale znajdę jak się robi takie podstawowe i wrzucę w wątek. Daj mi tylko trochę czasu 😉.
,
Tak na szybko o klepisku;
" Jeśli zaś chodzi o klepiska ... ich nie robiłbym na słomie. Po prostu słoma prasowana jest w porywach do gęstości 110 kg/m3. Musi z czasem osiąść..nie ma mocnych. Klepicho izolowałbym sypkim perlitem z 5% domieszką gipsu.Żeby nie występowało zjawisko podciągania kapilarnego (podciąganie wilgoci) stosuje się warstwę z grubego żwiru lub tłucznia - tzw. przerwa kapilarna. Samo klepisko robi się kilku warstwach, podobnie jak tynki. Ostatnią impregnuje się olejem lnianym do nasycenia...po wyschnięciu można polerować woskami naturalnymi. To tak w mega skrócie..bo to cała filozofia jest.
Dobrze wykonane...nie ma wad, które większość ludzi mu przypisuje - typu.. nasiąkliwość, trudność w zmywaniu, sypkość, kurzenie, kruchość.
"

Robota jednak jak pisze Tomek ciężka. Ja chyba bym się nie podjęła. Dobrym rozwiązaniem jeśli ktoś nie chce betonu jest też posadzka ceglana. Oprócz tego, że jest bardzo zdrowa dla koni, stymuluje kopyta ( u nas w remontowanej stajni takowa występuje, a że cegła 100- letnia to wyślizgana ( wcale nie śliska 😉 ) i już nie taka równa 😉 ) to jeszcze ładnie wygląda i dobrze się sprząta 😉.



To ja mam w jednym boksie klepisko "ajnfachowe". 😉 Glina pomieszana z piaskiem, mocno ubita. Nie nasiąka, nie przesiąka, nic nie pływa, ale też boks stoi na suchym i "wysokim" terenie (stajnię mam na takiej jakby "górce"😉 i cała konstrukcja stoi na płytach takich jakby chodnikowych. Koń stoi na grubej warstwie słomy. Na podmokłym to nie wiem czy klepisko bym kombinowała.
katija, dzięki za opinię... klepisko to raczej nie będzie, jeśli już, to ziemia/ piach...
Zakładam, że konie nie będą za często w wiacie siedzieć... mam nadzieję.


za czasów kiedy u mnie stała wiata na padoku, konie korzystały z niej wyłącznie w celach załatwiania potrzeb fizjologicznych, nie wchodziły tam po nic innego, nawet jeśli lało, wiało, grzmiało... nie pasowało im i koniec  😲
Tomek_J, Aleks :kwiatek:
Zastanawiałam się czy klepiska pod kozy nie machnąć, ale przy ilości roboty, która i tak nas teraz czeka, to ja zostanę przy starym dobrym betonie 😀
Ania L. moje konie też lubią załatwiać swoje potrzeby pod wiatą 😉... ciekawe dlaczego..??
Jakby nie dumać to wszystko to samo beton,klepisko czy cegła to ziemia pod różnymi postaciami termoprzepuszczalność
podobna we wszystkich przypadkach,wszędzie potrzeba izolacji czyli słomy lub trocin.
Beton wychodzi najtaniej jest trwały łatwo się sprząta. Cegła ładnie wygląda choć nieco podraża inwestycję
Klepisko jest nieekonomiczne wymaga ciągłych napraw trudno się sprząta i jest siedliskiem gryzoni.
Pozdro
Witam
Mam pytanie czy utwardzenie trasy ze stajni na padok kamieniami to dobry pomysł?
Nie będzie to za ślizgie po deszczu ?
Mehari ja mam wolno-wybiegową stajnię, w zeszłym roku ścieliłam torfem, teraz kładę słomę, może zmienią ją na trociny, albo jakieś pelety, jestem na etapie poszukiwań czegoś odpowiedniego. Musisz sama sprawdzić co u was będzie najlepsze. Do wiaty można używać zarówno słomę jak i trociny, byleby były grube, tzw. wióry. Sprząta się tak samo jak boksy w zależności od potrzeb. Polecam wiatę obudowaną ścianami z 4 stron z dużym zadaszonym wejściem i otworami zamiast okien, wtedy będzie przytulniej i konie nie wywloką na zewnątrz ściółki.

Konikowa jeżeli myślisz o takich kamieniach, jakich używa się do kładzenia bruku, o tzw. kocich łbach, to będzie bardzo ślisko. Właśnie na takiej drodze klacz mojego sąsiada złamała sobie nogę i została uśpiona. Sprawa trafiła nawet do gazety, bo właściciel nie słuchał rad weta. i długo zwlekał z eutanazją, liczył chyba na cud, czekał aż noga się zrośnie, tymczasem kobyła strasznie cierpiała, przestała jeść i wstawać. Dopiero po interwencji z zewnątrz pozwolono jej spokojnie odejść  😕 Ten wypadek miał miejsce jesienią po deszczu. Klacz wyrwała się stajennemu i wybiegła galopem na mokry bruk, była podkuta.
ja mam po wiatą na zdrenowanym podłożu kamyki rzeczne, teraz zastanawiam się nad opcją przed wiatą ustawioną na górce- kamyki czy dziurawka i tarasowo (dwa schody) 🙄
ranczolodzierz, dziękuję za rady :kwiatek:

A jak z tymi otworami okiennymi? One nie tworzą przeciągu, czy masz je tylko na jednej ścianie?
Konikowa jeżeli myślisz o takich kamieniach, jakich używa się do kładzenia bruku, o tzw. kocich łbach, to będzie bardzo ślisko. Właśnie na takiej drodze klacz mojego sąsiada złamała sobie nogę i została uśpiona. Sprawa trafiła nawet do gazety, bo właściciel nie słuchał rad weta. i długo zwlekał z eutanazją, liczył chyba na cud, czekał aż noga się zrośnie, tymczasem kobyła strasznie cierpiała, przestała jeść i wstawać. Dopiero po interwencji z zewnątrz pozwolono jej spokojnie odejść  😕 Ten wypadek miał miejsce jesienią po deszczu. Klacz wyrwała się stajennemu i wybiegła galopem na mokry bruk, była podkuta.


Myślę, że tutaj problemem nie były kocie łby a podkowa ... ale to temat na inną dyskusję.


Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się