Forum konie »

własna przydomowa stajnia

Mam takie pytanie, które zadaje z czystej ciekawości. Czy jest ktoś taki kto odświeża boksy ? Mam na myśli malowanie raz na jakiś czas. Ja robię to co roku, gdyż po pierwsze nie mogę patrzeć na brudne, czarno-brązowe ściany. A po drugie uważam, że jest to bardziej higieniczne. Czy jest ktoś kto robi podobnie?
Pytam, bo spotkałam się z opinią, albo dosłowniej mówiąc 'najazdem', że to nie potrzebne. No, ale każdy ma swoje racje...
Ja tak robię i uważam, że to potrzebne. W stajni jest jaśniej i ogólnie przyjemniej, przynajmniej dla mnie 😉.
Sankaritarina napisała
Angela, Mniejszy niż ta taka 300 kilogramowa bela?

Tak mi sie wydaje że mniejszy
zmieścił nam sie na luzie bo tranzita a słomę tą duża musieliśmy rozbierać
mysle że ma max 120(może nawet mniej) w obwodzie a te duże 150-160
Sami wypchneliśmy go z busa i postawiliśmy -z balotem słomy czy siana był wiekszy problem.
Do tego jest to dość suche i tylko lekko zakwaszone co nawet przyjemnie pachnie.Ma kolor przywiędłej zieleni.
Rozbieram to centralnie od jednej strony aby sie dobrać do środka bo ponoć na środek trzeba uważać aby sie ciepły nie robił -myśle ze przy tej pogodzie to nie bedzie źle -u Nas zima od nowa i śniegu sporo.
Nie widze ani luźniejszych kupek ani dziwnego zachowania po za naprawdę dużą chęcia na jedzenie tego .
Daje małymi porcjami i zamiennie z sianem
Też mam strach czy aby nic złego sie nie stanie ale skoro tyle osób karmi to i ja mogę spróbować - staram sie ostrożnie i jak coś będzie niepokojącego -odstawię
Gość od ktorego mam już od kilku lat to robi i ma tu w okolicach zbyt na to i to u koniarzy -dlatego sie skusiłam.Siana muszę poszukać.. Nie zabrakło by mi gdybym całego pokosu nie oddała sąsiadowi więc teraz do czasu koszenia musze jeszcze sie przemęczyć i dokupić.
Już na przyszły sezon nie bedę miała problemu bo siana już nie będę rozdawać.A kiszonka jak sie sprawdzi to na zimę kupię ze 4 -6 bali i może z kimś do spółki  😉

Z tego co piszesz to jest to sianko zebrane w " ostatniej fazie" suszenia i zawinięte jako kiszonka. Jak do tej pory jak dla mnie to najlepsze co może być dla koni. Wprowadzałam to stopniowo z obawy przed reakcją końskich żołądków. Uwielbiają to wcinać i trzeba uważać bo trochę od tego tyją🙂 ( mam kobyłkę ze skłonnością do zapasienia). Nie denerwuj się niepotrzebnie i ciesz się , że dogadzasz podniebieniom koniowatych 🙂
🙂
Czy jest ktoś taki kto odświeża boksy ?

u mnie boksy sa bialkowane co roku na wiosne. pomijajac wzgledy estetyczne, to wapno zabija bakterie i inne syfy.
rano jeszcze śnieg był a w południe



a tu widok od tyłu, dość przerażający, ale w planach jest już przedłużenie stajni to się jeszcze zmieni 🙂
a tu pod balkonami będą pokoje dwa co w tej chwili są tam trzy boksy, i u góry też będą pokoje
i tu gdzie ta szopa jest będzie podpiwniczone dość spory kawałek ale to ło ho ho
justtid, cudowna okolica i jakie wielkie pastwiska 💘
Z tego co piszesz to jest to sianko zebrane w " ostatniej fazie" suszenia i zawinięte jako kiszonka. Jak do tej pory jak dla mnie to najlepsze co może być dla koni. Wprowadzałam to stopniowo z obawy przed reakcją końskich żołądków. Uwielbiają to wcinać i trzeba uważać bo trochę od tego tyją🙂 ( mam kobyłkę ze skłonnością do zapasienia). Nie denerwuj się niepotrzebnie i ciesz się , że dogadzasz podniebieniom koniowatych 🙂
🙂

Dzieki wielkie za słowa. :kwiatek:
Też tak mi sie wydaje że to jest dosyć dobrze podsuszone.
Wcinają aż im sie uszy trzęsą i też wprowadzałam to stopniowo. Nadal mieszam -raz siano raz to ale jak kładę jedno i drugie to na siano nie patrzą 🤣
powiedz mi prosze -czy po kilku dniach skarmiałaś tylko samą kiszonką?
Czy nadal dobrze jest podawać na przemian?
Daje od soboty rano i była bym ,,za,, aby móc podawać samą bo tak to ja tego nie skarmię choć naprawdę to nie jest taki duży balot.
Podaję też małymi porcjami -wrzucam na taczkę i pomiędzy jednym a drugim kursem zawsze mam przerwę aby sie trochę poruszały.
U mnie tylko kucka ma skłonności do tycia ale ona wogóle w stajni nie dostaje kiszonki tylko samo siano -daje to tylko chłopakom a tu raczej troszkę ciałka by nie zaszkodziło.
Mam takie pytanie, które zadaje z czystej ciekawości. Czy jest ktoś taki kto odświeża boksy ? Mam na myśli malowanie raz na jakiś czas. Ja robię to co roku, gdyż po pierwsze nie mogę patrzeć na brudne, czarno-brązowe ściany. A po drugie uważam, że jest to bardziej higieniczne. Czy jest ktoś kto robi podobnie?
Pytam, bo spotkałam się z opinią, albo dosłowniej mówiąc 'najazdem', że to nie potrzebne. No, ale każdy ma swoje racje...

Maluję stajnię co roku jak konie zostają już 24 ha na pastwisku... i nic nikomu do tego  😲 przecież to moje ściany...
Kompletnie nie obchodziłyby mnie owe "najazdy"
Angela nie jestem żywieniowcem więc podpieram się jedynie własnym doświadczeniem. U mnie wygląda to w ten sposób, że część tej "kiszonki" złożona jest na łące i jeżeli warunki pogodowe pozwalają to przywożone jest kilka sztuk. Karmię nią również małe cielaczki, które są pojone mlekiem więc dość szybko zapasów ubywa. Jeżeli nie mam możliwości dowiezienia balotów wtedy skarmiam sianem, które mam na miejscu. Koniowate trochę wybredzają ale nie za bardzo mają wyjście więc wcinają z tym, że dużo marnują przebierając siano. Podsumowując stosuję " kiszonkę" zastępczo z sianem w zależności od tego co aktualnie mam bliżej stajni. Bez stałej reguły. Nie ma żadnych rewelacji żołądkowych, ale przyznaję, że na początku bardzo uważałam. Spokojnie obserwuj i bądź dobrej myśli bo jestem zdania, że tego typu "kiszonka" to naprawdę dobra i bezpieczna  sprawa🙂
Czy jest ktoś taki kto odświeża boksy ?
dwa razy w roku, na wiosnę, jak teraz i na jesieni
Angela nie jestem żywieniowcem więc podpieram się jedynie własnym doświadczeniem.
Podsumowując stosuję " kiszonkę" zastępczo z sianem w zależności od tego co aktualnie mam bliżej stajni. Bez stałej reguły. Nie ma żadnych rewelacji żołądkowych, ale przyznaję, że na początku bardzo uważałam. Spokojnie obserwuj i bądź dobrej myśli bo jestem zdania, że tego typu "kiszonka" to naprawdę dobra i bezpieczna  sprawa🙂
  Tak też robię i mam zamiar robić.. Dziekuję za podpowiedz 😉 Dziś postaram sie już zostawić im w stajni samą kiszonkę.
Zauważyłam też że na wietrze w moment robi sie jak sianko -krucha i pachnąca samym sianem więc jak troszkę zrobi sie cieplej to poprostu -wysuszę jak będę sie bała ,ze nie skarmię w terminie..
Cieszę się że im to tak smakuje a jak i przy okazji jest dla nich wartościowe to tym bardziej sie cieszę..
Ja też maluję boksy i całą stajnię dwa razy do roku,wiosna - jesień, zaraz po odrobaczeniu koni  😉
Angela mam okazję kupic tanio sianokiszonkę taką podobną do Twojej, czyli była zbierana praktycznie już sucha i też mam obawy, czy źrebakom nic nie będzie po niej, ale spróbuję i zobaczymy co z tego wyjdzie, szczególnie ze chyba 25 zł z transportem pod stajnię to nie jest zbyt drogo?
I strasznie sie cieszę bo zakupiłam przed świętami 150 słupków drewnianych 160-170 cm  3 zł za  szt  😁 , dzis je okorowałam i zaostrzyłam, a w tyg będę grodzić źrebakom kolejne pastwiska. W czerwcu lub lipcu mają mi dowieźć następne słupki  🙂 
Angela mam okazję kupic tanio sianokiszonkę taką podobną do Twojej, czyli była zbierana praktycznie już sucha i też mam obawy, czy źrebakom nic nie będzie po niej, ale spróbuję i zobaczymy co z tego wyjdzie, szczególnie ze chyba 25 zł z transportem pod stajnię to nie jest zbyt drogo?
to naprawdę masz tanio!
ja płacę 70 i sama odbieram . Ale znajomi płacili po 100 za balot tylko może i był większy..
Moja kucka dopiero za dwa tygodnie skończy rok i chyba o nią najbardziej sie martwiłam ale jak widać -wszystko jest w porządku.
Koza też wcina aż jej sie uszy trzęsą a skoro dają cielaczkom i ładnie im rosną to i źrebakom nie zaszkodzi.
Tak oczywiście myślę.
Niech im na zdrowie 😉
A słupki - to ja se musze sama wyciąć 😉 Mamy jeszcze sąsiada hektar do wyczyszczenia z drzew -sosenki i to takie akurat -na słupy- ale dzień za krótki..
hej! chciałam Was zapytać jak wyglada w waszych stajniach (pewnie nie u wszystkich) temat zostawiania koni od wiosny na łakach na 24h? Chodzi mi dokładnie o to jak konie zachowują się na jesień kiedy maja powrócic do stajni? czy sa poddenerwowane, czy brak im przestrzeni itp? chciałabym swoje od tego roku tez zostawiac aż do jesieni na łące...
pola02, zostawiaj też na jesieni i w zimie 🙂
moje są 24h cały rok (tzn. jest taki zamiar, bo od zeszłego sierpnia je mam w ogóle u siebie, ale od grudnia sobie świetnie dają radę)
a zachowanie moim zdaniem zależy od koni... mój wałek np czasami ma taki humor, że jak go po śniadaniu/kolacji puszczam, to jeszcze zanim otworzę jest gotowy do wyjścia "teraz, natychmiast!", a czasami lajtowo leniwie wychodzi... natomiast kobyle nie robi różnicy czy będzie 5 min dłużej w boksie czy nie i nie biega po boksie.
Ale znam konia, który jest z chowu pastwiskowego i nawet teraz gdzie jest już kilka lat boksowana na noc, kręci się w kółko jak nie ma zajęcia.
Moja cały rok na dworze, nic sobie z zimy nie robiła. Tzn., jeżeli temperatura odczuwalnie spadała, a wiatr był zimny i gwałtowny to owszem, chowała się do wiaty i przeczekiwała, ale żeby być schowaną cały dzień i trząść kuprem? Nie, nic z tych rzeczy. Mam tylko nadzieję, że w tym roku obrośnie grubiej futrem.
Angela, bardzo mnie ciekawi ile czasu masz już rozpakowany ten balot sianokiszonki i jak on wygląda? Moje futrzaki potrzebują ok. 2 tygodni, aby zjeść taką porcję. Do tej pory dostawały sianokiszonkę tylko podczas mrozów. Bałam się, że w trakcie plusowych temperatur zgnije. Ale słyszałam, że dobrze zrobiona, sucha sianokiszonka jedynie dosycha i nie dostaje pleśni, trzeba ją tylko rozluźnić od środka, zabezpieczyć przed deszczem i trzymać w przewiewnym, zacienionym miejscu.  Napisz jak to u was wypadło? Czy są jakieś straty?
pola02 moje zimą mieszkają w stajni
A racji braku wiaty - w bardzo mocno deszczowe i jednocześnie wietrzne noce - bywa, że je schowam
Są rozczarowane wyraźnie i łażą po boksach. W okresie przejscia z chowu pastwiskowego na pastwiskowo - stajenny - po rozdeptanej ściółce widzę, że więcej łażą... ale nie są ani poddenerwowane szczególnie, ani nie wyfruwają na pastwiska rano a w boksach śpią na leżąco...

Angela to drogo te baloty u was  😵 Byłam dzis oglądać, wąchać tą sianokiszonkę i jak dla mnie to jest siano a nie kiszonka i chyba się zdecyduję, ale siano też wezmę tak w razie W. 
Słupki też bym mogła sobie sama wyciąć i zrobić, ale sosny[ bo tylko sosny i brzozy u nas rosną]  to dla mnie nie bardzo a tym bardziej brzozy, wolę świerk, na dębowe mnie niestety nie stać, choć są naprawdę długowieczne. Wyciągałam niedawno stare słupki po zagrodzie dla krów, mają tak około 25 lat, może  więcej  i są praktycznie zdrowe  🙇 , tylko troszkę się rozwarstwiły od góry, ale niestety dla koni są za niskie i co... do pieca, a szkoda. 
Angela, bardzo mnie ciekawi ile czasu masz już rozpakowany ten balot sianokiszonki i jak on wygląda? Moje futrzaki potrzebują ok. 2 tygodni, aby zjeść taką porcję. Do tej pory dostawały sianokiszonkę tylko podczas mrozów. Bałam się, że w trakcie plusowych temperatur zgnije. Ale słyszałam, że dobrze zrobiona, sucha sianokiszonka jedynie dosycha i nie dostaje pleśni, trzeba ją tylko rozluźnić od środka, zabezpieczyć przed deszczem i trzymać w przewiewnym, zacienionym miejscu.  Napisz jak to u was wypadło? Czy są jakieś straty?

mam rozpakowane od soboty rano.
Tak jak i mi zalecił rolnik od którego mam - dobrałam sie do środka i tam jest ciut tylko wilgotniejsze, bardziej brązowe ale po brzegach juz całkiem suche -jak siano.
Rozwaliłam z worka całe ,rozemłałam aby sie nia zaparzało ,stoi osłonięte od słońca i przykryte pokrowcem od basenu 🤣
Nadal ładnie pachnie no i niestety -też w tydzień nie skarmię bo w porównaniu z sianem jest naprawdę bardziej syte.
Jak będzie dalej to powiem po skarmieniu całego - w jakim czasie i jak było pod koniec.Nadal nie ma pleśni ani nic sie nie psuje.
A czy u Nas drogo? Siano kosztuje też 70 za ten balot duży - nawet i co niektórzy mają za 90
A jakie są ceny sianokiszonki w innych miejscach -nie wiem
Znajoma mówiła mi że płaciła 100 -pod Warszawą
Ircia ja też mam drągi sosnowe ,świerki mamy za grube -to jedynie na deski sie nadaje.
Wiem ,ze to syzyfowa praca bo szybko zgniją ale jak sie nia ma innych to trzeba cieszyć sie że ma sie choć sosnowe ogrodzenie -najwyżej będę marudzić jak zacznie sie czas wymiany na nowe.
Bo zaczną gnić..
A co myślicie o siatce leśnej na ogrodzenie? W padłam na pomysł, żeby taką siatką ogrodzić dookoła, puścić dodatkowo pastucha, a w środku na kwatery dzielić już taśmą.
http://www.google.pl/search?q=siatka+lesna&hl=pl&client=firefox-a&hs=Ebt&rls=org.mozilla:pl:official&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=D3CGT4XWCIexhAe8o-nACA&ved=0CG4QsAQ&biw=1360&bih=613
Angela to dziś minie 6 dzień, u nas byłby to półmetek  🙂 oby się pasionko dalej tak trzymało. Pisz relacje.

agulaj79 u nas część ogrodzenia jest właśnie z siatki leśnej o wysokści 2 m. Zdaje egzamin, nawet bez pastucha. Bałam się, że konie będą na nią napierać, albo wsadzą nogę w oczko o dojdzie do nieszczęścia, ale nic z tych rzeczy. Od ponad 6 lat nie było rzadnych wypadków, siatka jest nienaruszona, a konie wcale się nią nie interesują. Są mądrzejsze niż się tego po nich spodziewałam. Natomiast wcześniejsze ogrodzenia z modrzewiowych rzerdzi było notorycznie zżerane, rozbierane i przestawiane. Nigdy więcej  😲
Myśmy boxy w stajni robili ze słupków modrzewiowych i desek świerkowych . Nim mąż przybił deskę to już skary wbijał zębiska i obgryzał .Baliśmy sie że nocy to nie wytrzyma więc posmarowałam wszystko starym olejem silnikowym z ciągnika -rewelacja
Ani jednej obgryzionej deski i ściany stoją nienaruszone od stycznia! A nawet ten taki czarnawy kolor nie wygląda tak źle.
Na dworze nie próbowałam ale też teraz mam zamiar grodzić siatką leśną z tym że myslałam o tej 160 i tak ciut nad ziemią aby była dosyć wysoko - ta niższa to ze względów finansowych -ale nie wiemy jeszcze na jakie słupki sie skusimy -to też zależy od pieniążków -czy metalowe czy właśnie modrzew.
W każdym razie cały czas intensywnie planuję to grodzenie a że jest tam prawie 2ha to troche tej siatki mi trzeba  🙁 ale chciała bym mimo wszystko aby ta siatka była.
ranczolodzierz mam już ciut wiecej niż połowa balotu zurzyte ale moze dlatego że na dworze jedzą 3 konie no i mam jeszcze kozę a ta też trochę mieli 😉 W każdym razie środek już jest wywleczony i nadal wszystko oki
Jutro jadę po kolejny na zapas bo myślę że w połowie tygodnia ten sie skończy ale narazie jest dobrze 😀
Mechari i Być, dziekuję za odpowiedź. Ja myslę żeby tylko zostawiac na 24h od wiosny do jesieni ponieważ mam 2 koniki takie już wiekowe i mają tendencje do długiego stania w jednym miejscu i przemarzania ale jak postoja w porze ciepłej to nic im nie będzie.
Też myślałam o takiej siatce i pastuchu w środku. Ale wszystko zależy od kasy, której ciągle za mało...
Angela  😉 całe ogrodzenia miałam pomalowane spalonym olejem, ale po kilku deszczach smarowidło zostało częściowo zmyte, później słońce wypaliło resztki i po efekcie, żerdzie zrobiły się szare i znów smaczne  😜 dopiero po trzecim malowaniu miałam spokój na kilka miesięcy. Najwięcej szkód było w zimie. W końcu poddałam się i kupiłam siatkę. Słupki mamy modrzewiowe, niestety średnio wytrzymują 5-6 lat, niektóre musiałam już wymienić, a z tym jest spory kłopot, więc radzę słupki betonowe, są niewiele droższe i wieczne. Nietety u nas takich nie produkują, a transport z drugiego krańca Polski się nie opłca. Sprawdź może u was są dostępne, znajdziesz je też na allegro.

Dałaś mi nadzieję z tą sianokiszonką, w tym roku kupię 12 balotów na całą zimę i wiosnę. Widzę w tym rozwiązaniu wiele zalet. Mniejszy kłopot z przechowywaniem, pasza będzie antyalergiczna, niepyląca, urozmaicona, smaczna dla futrzaków.

Pamiętaj tylko żeby podawać przy sianokiszonce wapno, 2 łyżki stołowe na konia, a na kuckę i kozę chyba starczy po jednej  🤣, no ale jeżeli są wyżarte, to może ciut więcej.
agulaj79, ja mam całość ogrodzone siatką leśną, dla mnie bezpieczniej bo nie boję się konia zostawić wypuszczonego na cały dzień, a często i na noc, ale ja jestem typ panikarza jeśli chodzi o łaciatego bo mimo, że chodzi po tych pastwiskach od kilku lat z przerwami to co pół godziny patrzę czy aby ktoś go nie ukradł, na pastuchu bym się bała że spierniczy, na siatce boję się tylko kradzieży.
delta ja mam tak samo, biegam co 20-30 minut i sprawdzam czy są  😵 jak widzę  z okna to ok ale jak polezą za górkę to trzeba iść i sprawdzać.
Mi też się marzy siatką ogrodzić, ale nie stać mnie na razie dać 100zł za 50 m\b  siatki, może za rok czy dwa, albo jak wygram  w totka  😉
Dziś odwaliłam kawał dobrej roboty, rozłożyłam słupki na około 3 hektarach, jutro podobijam słupki i powkręcam izolatory, jak konie odrobaczę w sobotę to puszczam na nowe pastwisko  😅
Miałam robić 4 kwatery ale jednak robię dwie wielkie, mniej roboty i wielkie tereny bo tak po 3 hektary, niech maja i się cieszą  🙂
Ircia BRAWO!!!  😉

DLA ZAINTERESOWANYCH - SIATKĘ KUPIŁAM TUTAJ, NIEDROGO I TRANSPORT GRATIS

http://allegro.pl/siatka-lesna-150-12-30-2-40mb-gratis-transport-i2258103211.html

ŚMIAŁO MOGĘ POLECIĆ, ALE NA 3 HA TO FAKTYCZNIE BĘDZIE SPORY KOSZT, PASTUCH POWINIEN WYSTARCZYĆ
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się