Forum konie »

własna przydomowa stajnia

U Was też tak pizga ? Zniosłabym ten śnieg i mróz, ale wieje tak, że głowę chce urwać ...  😤  za to konie świetnie się bawią, ogólna gonitwa i wariatkowo 😉.
U nas (północ woj. opolskiego) właśnie pada śnieg (w delikatnym poziomie), jest w granicach 0 stopni - okropność.
Najbardziej drażni mnie to, że kilka dni temu odkręciliśmy zawór w stajni i woda poszła w rury. Mimo pilnowania i tak po zimowej przerwie dwa poidła trzeba było wymienić. A jak tak dalej temperatura będzie spadać, to znowu trzeba będzie zakręcić.
Wiosno, przybywaj!
U mnie od samego rana pada śnieg, wieje, zwiewa, robią się zaspy, do tego -4 stopnie. Jest bardzo nieprzyjemnie, nie chce się wychodzić na dwór. Konie od 6 na padoku, ale zrobiło mi się ich szkoda i pół godziny temu wprowadziłam do stajni  😉. Postoją sobie z półtorej godzinki i znów je wywalę, tym razem będą stały do wieczora  😀iabeł:
Moje też czasem z soplami łażą :P
Dzisiaj wypuściłam je rano- wiało strasznie i śnieg zacinał przeokropnie. Ja chcąc być dobrą panią powiesiłam siatkę z najlepszym siankiem pod sosenkami- nic tam nie wiało i nie padało. Oczywiście dziewczyny powąchały, popatrzyły i poszły na górkę, gdzie wieje i zimno najbardziej  😵 Konie swoje wiedzą :P Ale myślę, że odpowiedzialne rodzicielstwo polega na szanowaniu wyboru pociech 😉 Tylko trzeba im ten wybór dać oczywiście.

Byłam w sobotę z odwiedzinami u znajomych, u których stała moja Luna przez pół roku na hotelu. Przyjechałam o 13- konie w stajni. Lekki szok. Wchodzę do stajni- konie w ogóle nie mają futra! A to konik polski i ślązak! Gadam ze znajomą, a ona taka dumna- że konie CODZIENNIE WYCHODZĄ! Wow! Na godzinę!  😂 I że co prawda wczoraj nie były, i tam tydzień temu też ale tak to CODZIENNIE :P I tylko miarkę owsa na wieczór dostają! (wcześniej 5kg czy pracuje czy nie, czy duży czy mały, rano i wieczór obowiązkowo) Postęp zrobili, ale i tak dla mnie to zupełnie inny świat i ja już zupełnie odmiennie patrzę na utrzymanie koni.

Sobie pomyślałam: kosmos 🙂 Dwa światy 🙂 Jak Luna u nich stała, to myślałam że ma dobrze i to wszystko mnie nie szokowało, a teraz aż mnie zatkało, że tak się nad końmi znęcają:P Ależ zmienia się myślenie, jak się ma swoją stajnię i swoje zwyczaje.
unawen, haha, mnie takie cos tez zatyka i szokuje... i jak kiedys o tym glosno na forum napisalam to sie posypaly na mnie gromy, ze co ja tam wiem 😉 a teraz nawet sankaritarina (ktora pozdrawiam :kwiatek: ) ktora tak na mnie wjezdzala sama teraz trzyma wlasne konie wolnowybiegowo 🤣

W ogole ostatnimi czasy, co mnie bardzo cieszy, chow wolnowybiegowy stal sie bardzo popularny wsrod koniarzy i z marginesu, takiej ciekawostki, stal sie oczywistoscia dla wielu swiadomych wlascicieli koni.
ja nie zamienię za nic wolno-wybiegówki na stajnię. Citri teraz na kilka tygodni pojechała do innej stajni, gdzie jest trzymana standardowo stajnia na noc i ponoć energia ją roznosi. Urządza ze źrebakami "służewiec" na padoku- heheh. Jak stoi 24 h na łące/padoku+dostęp do stajni nigdy nie miałam problemu z jej energią🙂
Ja też nie mogę patrzeć na te biedne zwierzaki stojące większość czasu w stajniach, u niektórych całą zimę  😤 koszmar, biedaki oblepione gnojem, że aż skorupy się robią, bo nawet jak się sprząta codziennie to zwierz ma tylko max 10m2 do poruszania się więc co ma zrobić jak chce się położyć, kładzie się w gnój. Płakać się chce. A przy tym wszystkim pańcie tak dogadzają żywieniowo, że konie prawie galopują w boksach bo im dupy rozrywa.  🤔wirek: A mój łoś, choćby głowę miało mu urwać, to nie chce sie chować do wiaty, czasem jestem zła na niego, bo ledwo zje i od razu wybiega na wolną przestrzeń, nie przeszkadza mu wiatr, zacinający deszcz, ma to w nosie  😵
Moje są nauczone kulturki 🙂 o 5 rano wypycham je na dwór gdzie mają słomkę i sianko. Tam sobie kimają, jedzą i nie ważne jaka jest pogoda. Może być huragan, a one tam stoją i już. Ale jak przychodzi godzina ściemniania się to przychodzą na bramkę- kolacyjka! i chrumkają na mnie jak się spóźniam 😉
a propos chowu wolnowybiegowego, to rozwazam pozostawianie koni na dworze na noc. Do tej pory szły "spac" do stajni. Chciałabym zostawiać je na przydomowym padoku, który ma z 800 m kw. Ogrodzony tradycyjnie belkami drewnianymi. Jednak obawiam sie trochę o bezpieczenstwo np. rózne szwendajace zwierzaki.  Myślałam o dodatkowym ogrodzeniu siatką leśną, ale z róznych przyczyn ten pomysł odpadł. Może wystarczyłby pasuch w dolnym poziomie ogrodzenia? jak to jest u was?
U mnie ogrodzenie z desek plus linka pomiędzy- ale prąd nie jest włączony.

Latem mają jeszcze łąkę,która jest tylko z linki+taśmy z prądem i nigdy problemu nie było


ale wszystko zależy od konia- niektóre potrzebują betonowe mury
Ja latem - zwykle od maja/kwietnia do października - w tym roku końca listopada mam konie 24 h na pastwiskach. Ogrodzone pastuchem - 2 lub 3 poziomy, najniższy ok 60 cm od ziemi. Tyle, że moje mają wybiegi po 2-3 ha. Zwierzaki w sensie zdziczałe psy u nas się nie szwędają, ale nawet jeśli to moje konie atakują psy, a na takiej powierzchni mają pole manewru. Swego czasu ok 80 km od nas zdziczałe psy/wilki zagryzły/okaleczyły 2 konie, ale tam wybiegi to takie "wywietrzniki" 30x30 m ogrodzone solidnie belami - koń nie miał możliwosci ucieczki to i został zeżarty. No i stado - pojedyńcza sztuka się nie obroni.
zielona_stajnia właśnie tego najbardziej sie boję. No i jeszcze jest jedna obawa o kradzież 😉 Dwa konie na ograniczonej przestrzeni mogą mieć problem, by ogarnąc ewentualne spotkanie z bezdomnymi psami. Aczkolwiek nie słyszałam, by takie biegały ostatnio po okolicy. Wolę jednak dmuchać na zimno. Swego czasu sąsiadka miała  zdziczałego psa. Biedak całe zycie na łancuchu. Jak sie zerwał, to jak ostatni wariat rzucał sie na wszystko i wszystkich. Zdarzyło się raz, ze podleciał do koni. Te poradziły sobie, poszły kopy i pies z piskiem wrócił na podwórko. Potem był spokój. Co innego jednak jeden pies, a co innego sfora.

Edit: jakis czas temu w niedalekiej stajni była jeszcze taka sytuacja, ze byk jelenia zaatakował konia na pastwisku. Także zagrożeń może być wiele. Nie wiem, czy zostawiając konie na noc spałabym spokojnie.
Ja mam nocny wybieg ogrodzony siatką leśną i przez środek puszczona taśma ostrzegawcza białoczerwona, żeby było widać siatkę. Ale dla upartego psa ( np. mojego 😉 ) to nie przeszkoda i tak przełazi pod siatką 🙂 Obcy pies jeszcze się nie przedostał ale zające jakoś włażą.
Wiecie, można by skombinować coś na zasadzie jak są odstraszacze na kuny - częstotliwość niesłyszalna dla ludzi, psów i innych zwierząt. Są takie samochodowe na np. jelenie, sarny. Kolega polecał, zwierzaki nie wyłażą na drogę. Pewnie jest opcja na psowate. Natomiast kradzież - najtańszy sposób to taki mały patencik - my mieliśmy go kiedyś na drzwiach domu. Składa się z dwóch części, "spiętych" magnesem, w momencie np. otwierania drzwi, furtki, w wyniku rozłączenia magnesu załącza się "alarm" - wyje to to tak, że umarłego by zbudziło. Kilka razy zdarzyło mi się zapomnieć, że założyłam na drzwi przed wyjściem i jak zaczęło mi wyć to mało na zawał nie zeszłam a, że mieszkaliśmy wtedy we wsi to się kilku sąsiadów zleciało  🤣
No i z siatką to jest to, że jak cos wlezie to nie wylezie koń - tak psy zeżarły/zagryzły po sąsiedzku stado danieli w 2 dni. Wolę jednak szukać koni po okolicy jeśli w ferworze ucieczki rozwalą pastuchy niż ściagać trupy z wybiegów 😉
U nas póki co na noc konie wędrują do stajni. Pisząc prawdę miałabym stresa zostawiając je na noc z trzech powodów. Pierwszy, psy sąsiada, dwie luze biegające kanekorso. Mieliśmy już bliskie spotkanie trzeciego stopnia na pastwisku, moje konie dały sobie radę jednak ... nie wzięłabym odpowiedzialności za np. emeryta  z kontuzją, którego tu mieliśmy. Druga rzecz - Aleks, mam 100% pewność, że rano nie było by go na wybiegu i podejrzewam reszty koni też nie. Trzecie, raz jedyny zostawiłam. Nie mogłam jednak zasnąć i poszłam sprawdzić czy są. Nie było ani jednego. Zaczęłam krzyczeć i wołać je, po chwili zbiegły się ze wszystkich kierunków. Pozamykałam. Rano ogrodzenie było w strzępach, a ślady moich koni widoczne na śniegu, znaleźć można było u sąsiadów, których za płotem wierzcie mi nie mamy ...  Doszłam do wniosku, że póki nie będzie tu ogrodzenia z dragów odpuszczę sobie zostawianie koni 24/7 na dworze. Wypuszczam wczesnym rankiem, wracają jak się ściemni. Zimą od 7 - 16, latem od 4 - 23/24. Uważam, że to nie jest źle. Nie mam tez ochoty na wysłuchiwanie pretensji, że moje konie zniszczyły czyjeś uprawy, a że zdarzyło się tak raz kiedy Aleks  🙄 zwiał sam to postanowiłam oszczędzić sobie takich dodatkowych wrażeń 😉.
Jakbym miala konie, ktore zwiewaja notorycznie to tez bym przemyslala zostawianie na noc dostepu do pastwiska 😉 Ale sam padok mozna przeciez bezpiecznie ogrodzic 🙂 U mnie to siatka dookola, od strony podworka 4 rzedy desek, gdybym musiala to i pastucha bym zamontowala.
Na cale szczescie trafily mi sie osobniki bezproblemowe, ktore nie wylaza mimo, ze pastwisko ogrodzone jest tylko pastuchem, a moga na nie wylazic kiedy chca.
Pod tym katem strasznie sie boje przyjac nowego konia do siebie, bo teraz mam naprawde idealna, bezproblemowa konine pod opieka, a co jak sie trafi jakis diabel wcielony 😉
stillgrey -  ja cały czas taką możliwość trzymania koni 24/7 na dworze mam gdzieś w tyle głowy 🙂. Jest tu stara kuźnia - niewielki ceglany budynek, który chciałabym przerobić na wiatę i wtedy tam zorganizować ogrodzenie z drągów plus pastuch na wszelki wypadek przeciw- Aleksowy, ale to jest pieśń przyszłości przy pracach jakie tutaj jeszcze musimy wykonać. Nie wykluczam jednak takiej opcji całkowicie, będę jednak musiała jeszcze na nią poczekać. Póki co moje konie chyba nie narzekają, nigdy nie zdarzyło się, że zostały w stajni bo coś tam ... Na padokach mają siatki z sianem i tam też jedzą i śpią bez względu na pogodę, a kiedy przychodzi ich pora czekają na bramach na swoją kolej by wrócić do stajni. Sprowadzane są pojedynczo, w ręku i wyprowadzane podobnie. Tyle tylko, że muszę się nachodzić 😉.

skoro mowa o ogrodzeniach, czekamy na cieplejsze dni i zamawiamy siatkę. leśna definitywnie odrzucona, zbyt się boję. najpewniej będzie siata na krety.

sluchajcie, nie wiem jak to się nazywa (i może ktoś po latach zastanawiania mnie uświadomi do czego sluży...), pola są od drogi odgradzane palikami z taką czarną siatką, co jakiś czas są przerwy. co to za siata jest?

i zademonstruję jak pozbyłam sie ponad 10 plastikowych słupków w 3 miesiące 😉 smarujemy się imaverolem i czekamy na okazję do wykąpania w nim jak będzie  ładnie. ale co sie można pośmiać to można 😉

(polecam oglądanie w HaDe 😉 )
Isabelle, mowilam Ci juz kiedys, kup na jego wage jakis spot-on dla psow, fiprex np. XL x2 i na drugi dzien nie bedzie wszolow 😉
stillgrey, Wet powiedział, że wszołów nie ma! z resztą codziennie przeglądamy i nie hasa po nim nic. najpewniej to jest grzybek, ale wet polecił popróbować z imaverolem zanim się zajmiemy zeskrobinami, bo on tylko zdrapuje sierść a nie ma strupków czy ran, a niebezpiecznie ponoć takiemu dzieciakowi dać antybiotyk 🙁
skoro mowa o ogrodzeniach, czekamy na cieplejsze dni i zamawiamy siatkę. leśna definitywnie odrzucona, zbyt się boję. najpewniej będzie siata na krety.

sluchajcie, nie wiem jak to się nazywa (i może ktoś po latach zastanawiania mnie uświadomi do czego sluży...), pola są od drogi odgradzane palikami z taką czarną siatką, co jakiś czas są przerwy. co to za siata jest?

i zademonstruję jak pozbyłam sie ponad 10 plastikowych słupków w 3 miesiące 😉 smarujemy się imaverolem i czekamy na okazję do wykąpania w nim jak będzie  ładnie. ale co sie można pośmiać to można 😉

(polecam oglądanie w HaDe 😉 )



ta siatka służy do tego, żeby śniegu z pól na drogę nie nawiewało

10 słupków w 3 miesiące? mój źrebak ma lepszą statystykę, 10 słupków robi w tydzień  😀iabeł: (i to bez chorób skórnych w tle, tak po prostu, dla funu) gdybym ją kiedyś miała sprzedać - skrzętnie doliczę to do rachunku odchowania 😁

PS. a tak mi przyszło do głowy - może to uratuje wasze ogrodzenia 🙂 [[a]]http://rolstal.pl/Hodowla-byd%C5%82a/Czochrad%C5%82a[[a]]
Ania L.,  ale Twoj zrebol jest tak sliczny, że jej to nawet 10 słupkow dziennie można wybaczyć 😉 dzięki za uświadomienie, zawsze mnie to zastanawiało. nie wiesz co to za siata? jakoś się nazywa?
Isabelle, moj szetland mial kiedys wszoly i tez ich dlugo, dlugo nie widzialam, ostatecznie udalo mi sie znalezc 2 malutkie w grzywie, a drapal sie non stop... po fiprexie od razu przeszlo. A wczesniej stosowalam imaverol, fungiderm i pularyl (na wszoly, ale nie zadzialal).
Ja bym tez porzadnie odrobaczyla. Na grzyba to w ogole nie wyglada moim zdaniem.
Wyczysc mu tez puzdro, bo sie mocno drapie w tej okolicy.
a propos chowu wolnowybiegowego, to rozwazam pozostawianie koni na dworze na noc. Do tej pory szły "spac" do stajni. Chciałabym zostawiać je na przydomowym padoku, który ma z 800 m kw. Ogrodzony tradycyjnie belkami drewnianymi. Jednak obawiam sie trochę o bezpieczenstwo np. rózne szwendajace zwierzaki.  Myślałam o dodatkowym ogrodzeniu siatką leśną, ale z róznych przyczyn ten pomysł odpadł. Może wystarczyłby pasuch w dolnym poziomie ogrodzenia? jak to jest u was?

Sam pastuch.
Plus czynność obowiązkowa: upewnienie się, że jest prąd.
stillgrey,  mówisz olać weta? czasem doswiadczeni ludzie mądrzej mówią. po puzderku się nie drapie, tylko po "udach", bo codziennie smarując ogladam. czyli kupić fiprex xl razy 2 i potraktować jak psa? to u weta kupic zwierzęcego czy się wybrać do hurtowni koniecznie?
http://allegro.pl/fiprex-pipeta-pies-xl-40-60-kg-5-5-ml-3-pipety-i3073878154.html mozesz tutaj kupic 🙂 Wydatek niewielki, na pewno nie zaszkodzi nawet jesli by sie okazalo, ze to nie wszoly, a przy okazji go zabezpieczy.
I nie chodzi mi o to zeby olac weta, ale bez zeskrobin to wet tyle samo wie co i my, tez zgaduje 😉
Podaj mi adres to Ci wysle tabletke na odrobaczenie dla tego malucha, mam duzy zapas 🙂
Isabelle, ale Twój kucol zapasiony.
stillgrey,  kurka, ale napewno mu nic nie bedzie po tym odrobaczeniu? jak mnie nastraszyl szokiem/zatruciem/slepotą, bo "to takie malutkie, dac sobie spokoj" to teraz jestem przerażona 🙁 maly koń maly klopot? taaa...

jedno kliknąć? i trzy dawki podać? to male to bedzie ze 35 - 40 kilo ważyć.  /edit: klikłam i zapłaciłam za jedno, czyli za 3 sztuki. powinno dojść do konca tygodnia, to sie poradzę jak z tym sie obchodzić 😉

derby czy ja wiem, ma tylko becol, 9 miesięcy bedzie teraz mial, siana nie dostaje na noc, w ciagu dnia je z siatki z najmniejszymi oczkami Busse. nie wiem jak mozna go jeszcze bardziej ograniczyć 😉
Angela a co koniec świata się zbliża 😂 w końcu będzie ciepło🙂
nie no moze i nie koniec ale mówiłaś o 12 marca 😉
Ja nawet auta nie wypchnę do drogi 😀
Mamy na nowo śniegu po kolana 🤔zok:
A co do wszołów. Odkryłam je u kucki po 5 miesiącach od jej kupna.I tylko dlatego że ametyst po 2 tygodniach od przyjazdy do nas wytarł se pysk o barierkę tak że aż miał ranki.Ja w panice do weta dzwoniłam że mamy świerzb czy inne paskudztwo a tu okazało się że razem z kucem kupiliśmy mega zwierzyniec.
Jak Boga kocham nie widziałam tego przez całe lato! Ametyst przyjechał z styczniu i kucka miała już tego taką masę ,że zaczeła sie właśnie wycierac o deski.
I gdyby nie latareczka w telefonie - dobra i przydatna to byśmy tego pewnie nie wypatrzyli.A tak usiadłam na tyłek z wrażenia ile koń moze tego mieć w sierści.
Wytępiłam to purvizoo -chyba tak sie to zwie
Odkaziłam tym też całą stajnie i mam spokój.
A skąd wiem że to od kucki ? bo koza też miała a obie przyszły z tego samego miejsca.
Isabelle, wydaje mi sie, ze jednak wazy troche wiecej, bo tyle to moj owczarek niemiecki wazy, a takiego bebecha nie ma 😉 Poszukaj w takim razie x2, bo moze 3 to faktycznie bedzie za duzo. I polej mu wzdluz calego kregoslupa.

A weta bym zmienila, bo co to za kretynskie gadanie? Kazde zwierze trzeba odrobaczac, koniec, kropka! Po prostu trzeba dobrac dawke odpowiednio. Jesli on jest faktycznie taki malutki to zwazylabym go i podala nawet jakis preparat dla psow, substancja czynna bedzie ta sama, a dawkowanie odpowiedniejsze do wagi. Koniecznie wez cos dzialajacego na tasiemce. Ja Ci moge wyslac tabletke, ale jest na 250kg, wiec bedzie Ci ciezko ja podzielic, lepiej kupic np. 5 tabletek na 10kg (lepiej podawac zawyzona dawke). Koszt tabletki to jakies 5zl, zaleznie od weta i preparatu.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się