Forum konie »

własna przydomowa stajnia

u mnie też śnieży, ale najgorszy jest wiatr 🙁
Meciu, nie wolałabyś:P

u nas biało! konie dostały siano i nie przejmują się walącym śniegiem, mają go centralnie w nosie. Ruda wydziubuje trawę spod śniegu, tarzały się i dostawały korby emeryty jedne. jakby ten pierwszy paskudny i mokry śnieg sprawiał im frajdę 😉 śnieg jest fajny, o ile jest puszysty i mięciuchny a nie taki mokry i paskudny 🙁
Na mazurach około -4 stopnie , pochmurno, wiatru, śniegu, deszczu brak , ale pewnie jeszcze wszystko przed nami  🙁.
U mnie jest już szaro, buro, ponuro i na plus 2, więc i tak myślę że ogrodzę  🤔wirek:, prognozy w war-mazurskim zapowiadają dość dobre więc powinno się udać.
Obornik u mnie wywieziony i zamiast tak jak sąsiad zapowiadał, że będzie około 5-8 rozrzutników to wyszło 21  😁  ale jak mówiłam że bedzie tego dużo to nie, on wie lepiej, no to się zdziwił że zajęło im to sporo czasu bo od 10.00 do 19.30.
A teraz tylko czekam na dziewczyny, które zabiorą konie na jazdę, źrebak zostanie w boksie a ja biorę sie za robotę  👀
edit. dopisek  😡
Isabelle przepraszam że w tym wątku ale... GRATULACJE  :kwiatek: 
Ta zima w tym roku szybka , w tamtym roku jeszcze w grudniu wszystko się pasło na łąkach . Jak dziś wypuściłam oszołomy na padok , zrobiły rundę i jeden po drugim ładnie wyskakiwała na łąkę , nawet pół roczny źrebak nie zawahał się przeskoczyć kołka ,więc wszystkie są teraz na łące  🤔wirek:  Najgorsze ,że na padoku nawystawiałam beli siana a one miały wszystko w d...  i uciekły , u nas dalej pada śnieg .
[quote author=Kinia16322 link=topic=19013.msg1562890#msg1562890 date=1351027344]
😜
zobaczcie jakie fajne:

http://www.ebay.co.uk/sch/Equestrian-/3153/i.html?LH_BIN=1&_from=R40&_nkw=mobile+stables


Super! I w sumie wcale nie drogie! Czemu u nas takich nie ma?:/ dokładnie bym taką przenośną wiatkę potrzebowała http://www.ebay.co.uk/itm/FIELD-SHELTER-MOBILE-STABLES-14-X-12-FIELD-SHELTER-FOR-SALE-/120940551258?pt=UK_SportingGoods_StableAccessories_SM&hash=item1c289e5c5a




[quote author=Być. link=topic=19013.msg1563019#msg1563019 date=1351063403]
Moje konie są puszczane, gdzie jest paproć i bukszpan. I gdzie jeszcze rośnie akacja. Czy coś im jest? Nie.
Moja trójca nie rusza roślin trujących, omijają je z daleka. Bukszpan służy im do drapania się, paprotka dawno zdeptana, a akacja
nie tknięta rośnie nadal.

[/quote]

A moja mała raz latem najadła się akacji :/ I potem lekką kolkę miała:/ A pełno dobrej trawy dookoła było, nie wiem co jej odbiło. Oczywiście natychmiast po tym incydencie zmieniłam pastucha na łąkę bez akacji, akację potraktowałam roundupem. Teraz wszystko już zwiędło, będę karczować, orać i w przyszłym roku ani pół akacji nie będzie na moich łąkach. Ale wypuszczę je w to miejsce dopiero na następny sezon, jak już ten teren się 'ustabilizuje' po moich szeleństwach.
[/quote]

cholera jakie fajne..... kurcze  a u nas wołają 12 tys za postawienie 2 boksowej stajni angielskiej
No i śnieg nas zaskoczył... a konina marsz na padok 🙁 Nie ma że boli.
Najchętniej to bym je poubierała we wszystko co możliwe. Czapeczki, sweterki, kurteczki, ochraniacze i nawet kaloszki :P Serce boli jak jasna cholera :P Ale niestety trzeba hartować te końskie zady 🙂 Dobrze że mają ,,świetlicę" to się  zawsze mogą schować przed śniegiem 🙂
U nas deszcz leje, dobrze, ze nie ma sniegu bo jeszcze truskawki sadzimy, a ja nie mam stajnie dla konia  😵
U nas chłodno, ale bez deszczu i śniegu. Konie nadal na pastwiskach - te co mają stajnię-biegalnię nawet do niej nie zaglądają. Wedle prognoz to tylko kilka dni takiego "kryzysu" potem znowu po min. 10 stopni w dzień i 5 w nocy - przynajmniej u nas 😉.
Apropos tych wiatek to zapewne w niejednym zakładzie drzewnym czy stolarni da się zamówić takie coś razem z wykonaniem, pewnie w podobnej lub niższej cenie. Sztuką jest szukać na stronach "niekońskich" 😉.  Nawet przy zakupie siana czy słomy jak rolnik słyszy, że dla konia to od razu stawka idzie w górę, bo wie, że i tak pańcia kupi, a dla bydła czy innego zwierza to niestety - żarcie nie może być droższe niż zysk z odchowu.
U nas teraz dla odmiany LEJE deszcz  😵 i jest zimno brrr
Moje konie w stajni , pogoda naprawdę jest okropna , po 3 godz konie same chciały już iść do stajni ,pomimo derek stwierdziły że lepiej będzie w stajni .
Dobrze że jutro już ma być normalnie  😀 
a u mnie od rana leje deszcz więc koń z kozą siedza w stajni i wyjadają siano ze siatki...
konia by mi nie było szkoda wywalić na taką pogodę, bo na padoku drzewa mają więc mają gdzie się schować... ale szkoda kozuchy, więc siedzą w stajni.
Ale myślę, że później ich chociaż na tą głupią godzinkę wywalę.

zdecydowanie wole śnieg niż deszcz...
zadnych derek, mokną w deszczo-śniegu. łażą, żrą, nie stoją pod furtką, więc chyba uznam, że same wiedzą czy chcą do stajni czy wolą moknąć, skoro wolą sobie stać w śniegu, to niech stoją😉
Isabelle u mnie to samo.. o dziwo. Siedzą na dworze ;] A derki pochowane głęboko w szafie 🙂
Na zewnątrz momentami mega nieprzyjemnie.. wieje i jest śnieżyca.
No trudno... etapy przejściowe nigdy nie należały do łatwych.
Moje były też wywalone bez niczego na padok, szlały jak opętane!Takich wariactw to już dawno nie widziałam u nich. Cieszyły się strasznie z tego śniegu 🙂


Ale po 3 godzinach jak już zmokły to stwierdziły, że nie taki fajny ten śnieg. Stały już pod sosenką ciasno przytulone z nietęgimi minami. Teraz grzeją tyłki w stajni, może jak za dwie godzinki wyschną to znowu je wywalę.
U nas cały czas pada bardzo mory śnieg, ale najgorsze są te porywiste podmuchy wiatru. Gdyby nie wiatr to by cały dzień stały, a tak jak już im futro przemokło to wolałam je wgonić do stajni. Mimo, że na padoku mam dużo sosenek, między którymi można się schować przed wiatrem.

trzeba się przemęczyć. w zeszłym roku miala gluta i kaszel, w tym roku bez derki, stajnia caly czas otwarta i zimna, na dwór bez zmilowania na śnieg wywalone. i gluta ni mo! trzeba sie przemęczyć. poszłam je pogonić troszkę i dostały korby. wystarczylo stać, a one z jednego konca do drugiego, z rżeniem i majtaniem na dwóch nogach. jednak czasem emerytom nawet za spokojnie.

codziennie idę je pogonić, żeby ze dwa kółka zrobiły, czasem nie mają ochoty, przebiegną się i mają w nosie, a są takie dni jak dziś, ze nic nie trzeba robic a dziadki dają w palnik, jakby im brakowało tego impulsu do pobiegania.
[quote author=zielona_stajnia link=topic=19013.msg1566162#msg1566162 date=1351333942]
U nas chłodno, ale bez deszczu i śniegu. Konie nadal na pastwiskach - te co mają stajnię-biegalnię nawet do niej nie zaglądają. Wedle prognoz to tylko kilka dni takiego "kryzysu" potem znowu po min. 10 stopni w dzień i 5 w nocy - przynajmniej u nas 😉.
Apropos tych wiatek to zapewne w niejednym zakładzie drzewnym czy stolarni da się zamówić takie coś razem z wykonaniem, pewnie w podobnej lub niższej cenie. Sztuką jest szukać na stronach "niekońskich" 😉.  Nawet przy zakupie siana czy słomy jak rolnik słyszy, że dla konia to od razu stawka idzie w górę, bo wie, że i tak pańcia kupi, a dla bydła czy innego zwierza to niestety - żarcie nie może być droższe niż zysk z odchowu.
[/quote]
dokładnie masz racje jak najbardziej, jak słyszą że dla koni to cena idzie w górę, teraz deski są w cenie tak sboie ok 400 zl na kubik
A ja moje puściłam przed 9 i przed chwilą ściągnęłam... niestety póki stoją w klitkach i poruszać się za bardzo nie mogą, to muszę im dawkować takie śniego-deszczo-wiatry. Gdyby nie wiało, to spoko, ale wieje tak, że głowę urywa niemalże.
Pół dnia i tak przetrwały, ale widziałam że szczególnie Dracena nie jest zbytnio zadowolona  z tej pogody..
ja myślałam że dziś śnieg zastanę, ale od 1wszej w nocy leje. Konie wywaliłam koło 10 na pole bo chciałam boksy posprzątać....poszły na trawę na godzinkę, dostały też marchew...niestety znowu zaczęło lać i rżały (tzn Płomień rżał) pod drzwiami żeby je wpuścić. Siedzą w boksie z sianem non stop i wpieprzają trawokulki z marchewką. U nas ciepło bo 5 stopni 😁 Zostawiłabym je na łące, ale się dość mocno rozpadało.
Jeszcze dziś sprzątanie boksów zajęło mi 2 razy więcej czasu bo wczoraj spadłam z Młodego iii kolano mnie napierdziela.
Zastanawiam się jak kiedyś tak porządnie rypsne z Niego kto posprząta boksiki do ostatniego źdźbła słomy...nauczą się wtedy że sprzątaczki się nie zrzuca.
Mehari ile jeszcze przed Nimi aresztu? Ja na Płomienia jak jest tak ślisko to uważam, wychodzą na mniejsze proste kwatery.
Isabelle jestem jak najbardziej za hartowaniem koni. Derki mam tylko na super mrozy i to raczej do stajni, bo nie docieplałam jej specjalnie. Uważam że stajnia nie powinna być za ciepła, u mnie nadal w nocy drzwi pootwierane żeby nie było za ciepło.
unawen sprawiłaś mi radość Tymi zdjęciami 😍 tak dawno śniegu nie widziałam.
pampera jak koń z kozą się dogaduje? fajnie to musi wyglądać. Dużo taka koza je siana? i jak znosi mrozy w zimie...galopuje dla rozgrzewki 😁 ?
zielona_stajnia na szczęście siano i słomę mam swoją...ale głupi przykład z lizawkami. Jak powiedziałam że potrzebuje dla konia cena: 18 zł....jak pojechałam i powiedziałam że dla krowy: 10 zł  😁 teraz nie ważne dla kogo kupuje to mówię że dla Muu.
A jeśli chodzi o pogodę to ma być ładniej.
Cariotka dogadują się świetnie ! Mimo, że koza mniejsza i młodsza to bez problemu ustawia sobie konia  😂 niech tylko koń spróbuje coś zjeść z jej strony żłobu zaraz dostaje  😁 Ile siana ? Hmmmm... nie dużo 🙂 To co koza nie zje to koń wcina, więc nic się nie marnuje  😁 Z takim futrem jaki ona ma w zimie to konie by chciały się pokazywać ! 😀 W zimie jest wiązana na łące, gdzie dostaje siana i tyle jej wystarcza. Nieraz cała w śniegu leży sobie zadowolona  🏇

Moje dzielnie siedzą na padoku. I koza JESZCZE z niego nie uciekła więc jest dobrze  😂
pampera pytam się z ciekawości, bo kiedyś jak przeprowadzałam się na swoje, rodzice nie byli pewni czy utrzymam 2giego konia i wymyślili kozę. Kozy bardzo lubię, doiłam kiedyś nawet. I fajny pomysł bo zje wszystkie chwasty na pastwisku. A nie przerywa pastucha? Patrze po zdjęciach i pasuje do Twojego rumaka:P
nie chcialy jakoś wybitnie do stajni wracać, ale schowałam, potem wywalę je jeszcze raz. przestraszylam się, bo się trzęsły oba zmoknięte! rozstarłam słomą, zamknęłam zupelnie, żeby się ogrzaly i doschły, na noc zostawię otwarte, ale się przestraszylam jak zobaczylam że się trzęsą!
może futrem jeszcze nie zdążyły obrosnąć? taki chłodzik ta im do myślenia i zapuszczą się zarostem 😁
Melduję się.
Zdjęcia będą później, nieco zalatana jestem i wciąż coś nowego mi wyskakuje.

1. Skończyłam ogrodzenie, wpuściłam konie.
Jak pisałam, że bryków nie będzie tak się zdziwiłam jak siwa zaczęła tyłkiem podrzucać wraz z kucykiem. Eufony na tym "nie dorwałam", ale podejrzewam, że też sporo szalała, bo przecież mają dwukrotnie większą przestrzeń niż miały uprzednio. Siwa kombinuje i szuka słabych punktów ogrodzenia, ale jak na razie to ogrodzenie z nią wygrywa, a nie odwrotnie. Jeżeli będzie tak nadal, przestanie wreszcie "je męczyć", bo już widzę, że się poddaje i grzecznie je trawę na środku pastwiska.
2. Szkielet lonżownika.
Otóż postawiłam, ale nie skończyłam, bo wciąż ktoś dzwoni po obornik i muszę szykować bądź znowuż znajdzie się coś pilniejszego i tak w koło Macieju, ale na spokojnie, jutro znajdę wreszcie czas.
3. Obornik.
Wierzcie lub nie, ale ostatnio wpadła mi stówka za parę worków kupy. Ludzie naprawdę są myli, bo dają bezinteresownie, ponieważ ja zawsze mówię, że wydaje i kasy za nic nie chce, a oni sami podchodzą, wciskają i odjeżdżają. Nie powiem, uśmiecham się do siebie. Zawsze stówka to już 2 baloty siana, taki przelicznik obrałam.
4. Marchewki i jabłka.
Biorę je z marketu, w którym pracuje i nie powiem, jestem już tak tym "zagracona", że nie wiem, gdzie ja mam to chować. Konie zadowolone, bo marchewki dostają piękne, z resztą z jabłkami jest podobnie. Tylko mój garaż robi się coraz mniejszy...

A teraz opowiem wam jak mnie facet od słomy zdenerwował.
Otóż umówiliśmy się na około 9, więc wstałam o 8:30 i czekałam na znak, że jedzie. Nie mieszkam tam, gdzie są konie, muszę po prostu tą minutę (dosłownie) podejść spacerkiem, więc gdyby zadzwonił, zaraz bym się tam znalazła. Nie zadzwonił, sms o 9:30 "byłem, ale pani nie było, więc pojechałem". Szlag mnie jasny trafił, bo słomy potrzebowałam na teraz i zaraz, nie miałam czym ścielić... Więc moja cierpliwość się skończyła, bo jedynym dostarczycielem słomy nie jest, ale zagrał nie fair.

Cariotka ja mam ogrodzenie z drewna 😉 Ale ogólnie jakby był pastuch to przy niej by długo nie wytrzymał... ona uwielbia się bawić taśmami, żyłkami... wszystkim !  😂
Być. pracowicie ! U mnie cały obornik idzie w nasze uprawy, więc nie ma na tym jak zarobić... a koński nawóz najlepszy 🙂
zawsze trafią się tacy ludzie... a masz jak sobie skombinować słomę ? Zazdroszczę z tymi jabłkami... bo marchew mam swoją, ale o jabłka to już nie łatwo i pozostaje kupowanie od czasu do czasu...
Mam jak skombinować słomę, więc napisałam mu, że łaski mi nie robi i wezmę ją od kogoś innego. Sytuacja nie jest patowa, aby go błagać o ponowny przyjazd, poza tym i tak jakbym była pod ścianą, znalazłabym kogoś innego, aby nie dać mu satysfakcji z "wygranej". Bo jak chce sprzedać siano to wie, że ma się do mnie odezwać i tu umie zadzwonić, bo wtedy mu kasa na gwałt potrzebna... O nie, ze mną nie takie numery.
Cariotka - ja mam konia z kozę, moja nie zrywa 🙂 Szanuje, bo ja kopnelo pare razy 😁

Ja podejrzewam u mojego CODP. Będziemy dzwonić w poniedziałek do weta...
Oby to nie było to o czym myślę  😕
Być. bo w życiu trzeba twardym być !  🏇


A ja dziś kolejny raz się przekonałam jakich mam (przepraszam za słowo) poje*****h sąsiadów  😁
mi i znajomej konie uciekły na ich nieogrodzony plac. I pech chciał, że przyjechał syn właścicieli (swoją drogą fajny mamy system "ostrzegawczy"na wsi). Do mnie się rzucił z przekleństwami, ja do niego spokojnie, że bierzemy konie i idziemy. A ten zadzwonił po swoich rodziców. Przyjechali i z latarką poszli oglądać drzewka (ciemno już było), bo przecież konie były między nimi i na pewno je ZJADŁY  🏇 Potem przyszli do nas i moją mamę zwyzywali, pogrozili i wgl. Synuś kochany sąsiadów młodszy od mojej mamy o duuuuuużo latek tak ją z wyklinał, że szczena opadła  😲

trzeba się teraz mocno pilnować, bo to sąsiedzi mojego padoku. Niby tu nie mieszkają, no ale...
a zdolni są do różnych rzeczy !
Ano, twardym.
Sąsiadów mam w sumie w porządku, oprócz jednego, co jest handlarzem. Kiedyś siwa uciekła i złapał ją, ale mnie zwyzywał, że mu marchewki zdeptała. Tylko niech mi ktoś powie, jaka osoba na jesień marchewki sieje? Ogródek specjalnie później obeszłam, końskich śladów nie znalazłam, więc kłamał mnie, bo chciał, żebym za szkody zapłaciła. Nie i koniec, powiedziałam. Ten handlarz to akurat cwaniak jakich mało, muszę na niego uważać. Pan na włościach się znalazł.
No i on odpowiedzialny jest za nasyłanie Straży Miejskiej do mnie, raz "że konie głodzone" to ich wyśmiałam. Odwdzięczyła mu się moja ciotka jak mu pies uciekł, dwa razy i jego mundurowi odwiedzili. Teraz spokój i cisza, nie rzuca się staruszek na niewinnych ludzi.
nie chcialy jakoś wybitnie do stajni wracać, ale schowałam, potem wywalę je jeszcze raz. przestraszylam się, bo się trzęsły oba zmoknięte! rozstarłam słomą, zamknęłam zupelnie, żeby się ogrzaly i doschły, na noc zostawię otwarte, ale się przestraszylam jak zobaczylam że się trzęsą!


U mnie też się trzęsły choć miały derki , po 3 godzinach same się prosiły żeby iść do stajni , mogłam dziś wypuścić na chwile a teraz mam już jednego kaszlaka  😤 
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się