a juz szczytem marzen drewniane krotkie slupki wibite w ziemie- nie wiem jak to sie nazywa, ale w boksach jest idealne.
pozwole sie wtracic, taka podloga jest moze idealna przez pierwszy rok..z czasem jednak jak drewno nasiaknie konskimi siuskami w boksie poprostu cuchnie..szczegolnie latem :/ i nie pomoze nawet wybaranie sciolki do zera niestety 🙁
a ja znam ( długo i dobrze) stajnię , która tak była wybrukowana ( aktualny właściciel zniszczył) i absolutnie nic nie śmierdziało , pomimo jego ponad dwudziestoletniej bytności w użytku. Gnoju fakt- co do ździebła nie wywieziesz, ale karcherem można potem spłuknąć.
U nas aktualnie stoją na wylewce przykrytej płytą jakąś drewnopodobną . Mają w planach parkiet dębowy, narazie leży w garażu luzem :P
takie kołki trzeba porzadnie czymś nasaczyć (piszę czymś bo nie pamiętam o czym mówił mi właściciel aktualnej mojej stajni) i wtedy mocz nie wsiąka tak bardzo 😉
wtym momencie nie sprawdze co tam jest , ale martwi mnie jedno mam tam spadek ok 1 m , moze ciut mniej i to trrzeba troche wyrownac , widzicie jak mi pomagacie ;-) nie przyszlo mi do glowy zeby zrobic tam szerokie drzwi , tez slyszalam duzo opinii ze klepisko jest zdrowsze , zreszta nawet i czlowiek na betnie spac nie lubi ;-0
[quote author=katija link=topic=19013.msg839693#msg839693 date=1294257761] a juz szczytem marzen drewniane krotkie slupki wibite w ziemie- nie wiem jak to sie nazywa, ale w boksach jest idealne.
pozwole sie wtracic, taka podloga jest moze idealna przez pierwszy rok..z czasem jednak jak drewno nasiaknie konskimi siuskami w boksie poprostu cuchnie..szczegolnie latem :/ i nie pomoze nawet wybaranie sciolki do zera niestety 🙁 [/quote]
Ja mam taki bruk drewniany u siebie w jednym boksie angielskim (w drugim jest wylewka, więc mam porównanie), sprawdza się idealnie, nic absolutnie nie śmierdzi, a jest użytkowany już ok 20 lat.
też podzielę się spostrzeżeniami co do tzw. bruku drewnianego, ponieważ miałam swego czasu z nim styczność...
W moim przypadku wyglądało to tak, że przez pierwszy okres (ok. 3 lat) zdawało to egzamin. Jednak z biegiem czasu kostki zaczęły być baaardzo śliskie, po obciążeniu ich (np. gdy stanął na nich koń) zaczęły zachowywać się jak gąbka podczas wyżynania. W dodatku zaczęły gnić i się rozpadać, co powodowało niesamowity smród i pojawienie się dziur...
czy działka o szerokości 30m nie będzie za wąska dla koni - sztuk max.4? tak żeby wygrodzić pastwiska i zrobić ujeżdżalnię. ogólnie działka jest duża, wieć miejsca byłoby wystarczjąco
Miszka, Nie jest za wąska, ale jakiej jest długości? Ja kiedyś oglądałam 11ha o szerokości max 32m. Super cena. Tylko zastanowiło mnie jak biegać po konie 3km w jedną stronę 😉
widac jest duza roznica w tym z jakiego materialu (drewno) zrobiona jest taka podloga i w jaki sposob. jednym ona odpowiada bardziej innym mniej. w drawno miekkie wsiakaja nieczstosci znacznie szybciej w twarde zapewne wolniej. jednak to kto jaka ma podloge w stajni mysle ze zalezy w duzej mierze od zawartosci portfela 😉 a zgadzam sie w 100% z tym ze:
[/quote] Koni nie trzyma się na betonie. Konie trzyma się na ściółce 😉 Ciepłej, suchej i miękkiej. [/quote]
a jesli sciolka faktycznie bedzie sucha, ciepla i miekka, chyba bez znaczenia bedzie co jest pod nia
Miszka, Nie jest za wąska, ale jakiej jest długości? Ja kiedyś oglądałam 11ha o szerokości max 32m. Super cena. Tylko zastanowiło mnie jak biegać po konie 3km w jedną stronę 😉
Nie, nie aż tak długa to nie jest, coś. ok 800 metrów. nachodzić się nie trzeba byłoby aż tak dużo. tak jakoś wydaje mi się to wąsko alo może jak się zobaczy w realu to inaczej wygląda. dzięki
Miszka, pod konie trochę ciężko zagospodarować, ale się da. Np ujeżdżalnia 30x50 i da się pojeździć. Jeśli nie będziesz tego wydzielać na kwatery to z wypuszczaniem nie jest duży problem. Jednak 800m to prawie 1km. Jak konie pójda na koniec pastwiska, to min 5minut w strone trzeba iść. I taka odległość sprawia, że nie bardzo masz je "na oku". Wszystko zalezy jeszcze, od ukształtowania terenu i tego czy to "patelnia" czy wokół są drzewa i krzewy.
Ja może nie mam bruku drewnianego, ale za to mam boksy wylozone szerokimi dębowymi deskami. Super sprawa, nie smierdzi nic, a jest 100 razy lepsze niż beton.
U mnie w stajni jest klepisko i sprawdza sie w 100 % nic sie nie miesza i nie ma żadnego błota, teraz po 10 latach bedzemy tylko musieli troszkę wyrównać.
Moja stajnia dorobiła się dziś lonżownika ,jest kwadratowy ale nie dało się inaczej zrobić . A więc od rana korowałam kołki ,potem wkopywałam ,przybijałam dechy ,sprzątałam cały teren po balotach które zostały po zimie . Na koniec rozwiozłam 25 ton piasku i potem padłam 😵 no może nie do końca bo jeszcze kopyta jednej pannie poprawiałam .
We wszystkim pomagał mi syn ,na koniec przyszły dwie kumpele i pomogły rozplantować piach .Na jutro zostało malowanie i trochę do poprawienia .
Ale super wygląda, na pewno warto było się naharować 😉 A piach nie bedzie zbyt grząski? Czy masz pomysł żeby go jakoś utwardzić? Bo ja z kolei mam twardą ziemię na ujeżdżalni i myślę nad dodaniem kilku samochodów piachu... Ile płaciłaś za piach?
Za wywrotkę 25 ton zapłaciłam 450 zł ,1 tona piasku kosztuje 16-18 zł transport jest drogi . Co do utwardzenia to nie mam pomysłu ,jeszcze nie wypróbowałam nowego lonżownika ,mam nadzieje że będzie się spisywał dobrze . Jak na razie konie się cieszą i się tarzają jak głupie .
Wczoraj jak miałam już dosyć to na dokładkę zaczęła mi się źrebić klacz i poszłam spać bardzo późno .Dzisiaj czuje się jak by mnie czołg przejechał 😵
Witam, mam pytanie odnośnie odległości między prętami, w przegrodach pomiędzy boksami. W czasie gdy fachowiec ( a raczej "fachowiec"😉 spawał górną kratę od przegrody, byłam na krótkim wyjeździe. Po moim powrocie okazało się, ze odległości pomiędzy "szczeblami" nie mają 5 cm, jak było ustalone, a coś koło 10 (!) 🤔wirek:. Czyli chyba najgorsza odległość jaką da sie zrobić 👿 Teraz się zastanawiam, czy zostawić tak, czy w jakiś kosmiczny sposób dospawać pręty albo usunąć nadwyżkę i doprowadzić do tego, żeby odległości wynosiły coś koło 20 cm, taka odległość w razie czego wydaje mi się bezpieczniejsza niz to pechowe 10. Problem może trochę śmieszny. 😵 Ale wolę zaczerpnąć rady kogoś postronnego. Tak więc: zostawić jak jest, poszerzyć, czy pomniejszyć te odległości? Jak będzie bezpieczniej?
Zelije, ja w pierwszych dwóch boksach też miałam taką odległość między prętami i niestety kobyła w trakcie ustawiania sąsiada walnęła i wpakowała nogę. Na szczęście nic się nie stało, ale od razu dospawaliśmy dodatkowe pręty pomiędzy nimi. Nie wygląda to super, ale jest bezpieczne. Kolejne boksy już były robione z mniejszymi odległościami. 🙂
Zdecydowanie się zgadzam! Dużo lepiej jak pręty są ciasno niż jak masz 20 cm. odstępu ..bo wtedy istnieje szansa że któreś tam nogę wpakuje i może skończyć się niefajnie. Lepiej od razu dospawać niż później mieć problem (bo np. koń się zaklinował). 😉
Mam beton w stajni. Kiedyś była to obora. Mieliśmy problem, bo były odpływy (takie rowy) tam, gdzie krowy miały zady. Chcieliśmy je zalać i wyrównać spadek ( różnica od ściany do miejsca, gdzie rów się zaczynał miała ok 4-5cm). Ale w efekcie zrobiliśmy tam drenaż z gruzu, potem przysypaliśmy żwirem z piachem, ugnietliśmy, dosypaliśmy znowu i znowu ugnietliśmy. W efekcie mamy fajny odpływ - przez to nachylenie wilgoć spływa. Ściółka wyrównuje różnicę. Za stajnią jest dół na gnojowicę, gdzie spływał syf po krowach - tam zlatuje i wilgoć od koni. Boksy nie są duże, mają 3x3, ale naszym małym koniom (największy ma aż 160 cm!) wystarczają - spokojnie się obracają, kładą, wstają. NIe wywalamy obornika zimą do zera - zostawiamy małą poduszkę. Zimą obornik wywalamy co tydzień, latem co 3 dni. W boksach angielskich też jest wylewka (była, więc ją wykorzystaliśmy). Stajnia angielska to 4 boksy, został nam wolny kawałek wylewki, której nie chciało nam się skuwać i powstało miejsce na koniowiąz i myjkę (zastanawiamy się nad wiatą - żeby myjka była pod dachem). W boksach angielskich konie widzą podwórko cały czas. W stajni zamkniętej boksy mamy z drewna, drzwi mają wysokość 110cm (chyba, nie wiem, czy nie pomyliłam), ściany pomiędzy boksami są na wysokości 150cm. Nie mamy krat, konie są spokojne. Minusem dla mnie jest to, że aby wyjść z końmi na padok muszą przejść po podwórku (ale mam nadzieję, że znajdziemy inne rozwiązanie) latem, już dwa lata mąż mi obiecuje).
Tutaj jest część moich pastwisk, jeszcze kawałek jest za stajnią ale nie są ujęte na zdjęciu
A tutaj stajnia ale widać tylko kawałek bo z prawej strony jest jeszcze trzeci boks angielski, wszystkie są w rozmiarze 4x4, a ten trzeci jest nawet większy bo ma ponad 4.