Chciałabym jednak tego nie zmieniać przez te 15lat
W ogrodzie stawialiśmy teraz pergole na tych kotwach wbijanych i po prostu była to bardzo fajna szybka robota
noszzzz urawał nać, mieszkam na siedlisku najbliższy sąsiad 400m w linii prostej, kolejny następne 400m, wioska co najmniej kilometr, do tego jest mocno pod górę, a dziś kilkoro imbecyli przyszło sobie i 30metrów od stajni fajerwerki puszczali😡 chłop mój wyskoczył ale poświecili sobie latarkami po oczach i tyle z tego. Niech se pod domem puszczają ale ile trzeba mieć tupetu, żeby komuś w środku pola pod stajnią puszczać😡😡😡
pestka ja ze swojej wsi wczoraj z końmi uciekałam do znajomej, która ma podobnie jak Ty, może nie aż tak daleko ale jednak.
Masakra moim zdaniem wczoraj była, intensywnie zaczęło się koło 23.40 i do 00:30 był pełny przekrój i latały dosłownie prawie pod stajnią🙁
Cieszę się, że zwiałam od siebie, bo jak patrzyłam na kamerki to tam na polach było aż biało od wystrzałów.
Ehh oby przeszła ustawa o zakazie sprzedaży hukowych to będzie chociaż coś spokojniej w przyszłym roku😤
U mnie też do północy luz jak te petardy są w odległości ponad 200m ale jak sąsiedzi wyszli na ulice o północy to istny szał... Niestety jeden koń staranował mojego męża
To był moment kiedy żałowałam że mam tylko wiatę, pewnie gdyby byli zamknięci w 4 ścianach i nie widzieli nad głowami tych świateł byłoby łatwiej. Zdecydowanie muszę coś wykombinować na przyszły rok
w noc sylwestrową stajnie boksowe się przydają, u mnie okna pozasłaniane, bramy z których widać rozbłyski zamkniete, światło, radio i luzik,były raczej zdziwione co ludzie o tej porze robią w stajni, z dwóch zreboli tylko jeden lekko poddenerwowany, a strzelają blisko stajni ok 80 m, dużo i dłuugo
A moje konie w tym roku czill totalny o dziwo. Te w boksach jadły i częściowo leżały, a te na dworze stały przy paśnikach. A strzelali wyjątkowo dużo. espérer, z mężem wszystko ok?
U nas jak zawsze był dramat 🙄 Od 17 musieliśmy już konie trzymać. Cali mokrzy i trzęsący się byli. Naparzali petardami w trybie ciągłym. Co rusz z innej strony. Chłopaki w stajni z balkonem, ze względu na kontuzje. Jakby mogli w lesie zostać, to te początkowe wystrzały myślę, że znieśli by lepiej, mogąc to "rozchodzić" i "wybiegać". Bardzo się martwię o konia po zabiegu, ma jeszcze mocno ograniczony ruch, a wczoraj łaził w kółko kilka godzin. W okolicach samej północy było bardzo trudno nad nimi zapanować, ale żaden się na szczęście nie wyrwał. Za to pociesza mnie nasz Gówniarzyk! Stał. Po prostu sobie stał w lseie i kimał 💖👌 Jego nie mieliśmy już jak zamknąć, bo nie chciałam żeby mi się kręcił pomiędzy dwoma rozhisteryzowanymi wujkami i to była dobra decyzja na szczęście.
Dość mocno obitą ma rękę i kolano, całe szczęście że jak go staranował to nie zawrócił znowu w jego stronę
Do wiaty mam dorobione drzwi ale tylko tak na wysokość może 1,3m myślę może znajdę sposób żeby górę jakoś plandekami zamykać
Od drogi wiatę mam 20m więc niestety strzelali im centralnie nad głową
W stanie byli takim że musiałam ich potem suszyć dętkami bo się z koni lało, jak te 20 minut moze zmienić sytuację o 180 stopni..
Moje w tym roku spokojnie. Na padoku stały do prawie 23. Od 18 miały włączone światło i był spokój. Sąsiedzi najbliżsi 150 m, mało strzelali. Reszta ok 600 m już po zasięgiem stajni.
Konie zjadły spokojnie kolację, 3 sztuki(na 5) dostały lekkiego uspakajacza. I podjęłam jedną z lepszych decyzji włączyłam gniotownik. 2 sztuki zrobiły początkowo po 2 kółka w boksie i uspokoiły się. Wyjątkowo spokojnie w stajni było. Na dworze już niekoniecznie.
Dla nas to był pierwszy sylwester i już wiem, że jak dożyjemy w tym składzie kolejnego, to polecą uspokajacze mocniejsze od melisy😉
Było znośnie, dopóki jeden, jedyny "obcy"(przyjezdni są😉) sąsiad zaczął się zabawiać przy naszym płocie. A byli jeszcze wcześniej u nas, że koniki fajnie i marchewki przynieśli...
Duży kucyk wyłamał przegrodę z desek i zaczął tratować małego, źrebna wskoczyła na drzwi boksu, impreza po całości
U mnie był spokój. Odsadek i roczniaczka nasłuchiwały zdziwione. Reszta miała w poważaniu.
Mam boksy angielskie, zapalam światło zewnętrzne.
Okolica ogólnie strzela niedużo, nowi sąsiedzi tylko dali popis.
AleksNever underestimate the possibility for things to improve in ways you cannot yet imagine - Karen Rohlf 01 stycznia 2024 13:47
U nas w tym roku strzelali mniej niż w ubiegłym, powiedziałabym inflacja ? 😉
Ja od kilku lat zamykam na tę noc konie w stajni (jest taka możliwość) dla świętego spokoju. Na co dzień wszystkie wolnowybiegowe jednak spędzenie nocy w stajni nie jest dla nich jakimś ewenementem, nauczone są funkcjonować w obydwu systemach. Ja im jestem starsza tym bardziej doceniam taką możliwość. Świecimy światła w środku i na zewnątrz. Dodatkowo reflektory na budynek i okna stajni. Ponieważ miałam, dałam Hempqualizer+ jednej kobyle bo nasłuchiwała. 15-20 min od podania zajęła się sianem Także w tym roku bardzo spokojnie u nas.
Za to działo się wczoraj nad ranem. Ostatni dzień w roku upłynął pod hasłem ratowania Jej Grubości bo się w legowisku kulnęła i zablokowała kółkami do góry. Obeszło się bez zasilenia fan page pobliskiej OSP relacją z ratowania konia, ale pasy transportowe poszły w ruch jaki i szpadel, żeby koleżankę podkopać, a potem odciągnąć i postawić .... 🤦
Także ten, Wszystkiego Dobrego 🤠
espérer, Tak, to z lin. Mamy tak ogrodzony plac do jazdy i tą małą łączkę przed domem. Tam gdzie konie chodzą, to jest od środka drut z prądem, bo inaczej "there is no ogrodzenie" 😅😂
Iskra de Baleron, Tą łączkę, to nie wiem, ze 3 lata? Może już 4. Plac w tym roku zrobiliśmy. Jeszcze brakuje tak samo zrobionej części między tą łączką a placem. Linia nie zielenieje. Jedyne co się z nią dzieje, to na deszczu, jak namoknie to się jakby kurczy i ściąga. Także jak jest sucho to wiszą niżej, a jak moro to są bardziej napięte. A, no i zamarzają wtedy i czasem ciężko bramkę na plac otworzyć jak ta lina taka sztywna jest 😉
zembria, bardzo ładnie masz 🙂
U nas względny spokój. Petard się w sumie nie boją. Ale mieliśmy mała imprezę w domu z. Okazji pełnych urodzin. Było trochę głośno i duzy miał stresa. Nauczony od 3 lat świętego spokoju. A tu głosy, hałasy, muzyka. Po zamknięciu okien od strony stajni się uspokoił. A i z petardami u nas jak u Aleks, chyba inflacja. Duuzo mniej strzelali. Na całe szczęście. Konie sobie patrzały, akurat mają widok z boksów na to co się działo gdzie tam w oddali.
Ja właśnie o takiej linie myślałam na rabatach, puszczam konie pod dom w ramach akcji kosiarka ale czasami mi wchodzą w kwiatki. Tylko też bałam się że to bd od wody nabierać zielonego.
U mnie już zaczyna się druga tura petard...
espérer, Tam konie chodzą tylko tak doraźnie, pod kontrolą i do tego mi się sprawdza taki płot. Myślę, że jako taki wizualny płot to przy koszeniu trawy to się powinno i u Ciebie dobrze spisać. Nie wiem, czy to kwestia rodzaju liny, czy tego że u mnie generalnie jest sucho. Taki mam tu mały Trójkąt Bermudzki jeśli chodzi o deszcze. siwaaa, Dziękuję 😁 Nie ukrywam, że mi się ten płot też bardzo podoba. Klimatyczny jest 🤠
U mnie na sylwestra kompletny chill. Młoda trochę zaczęła fisiować ale mój seniorek ostoja mądrości i spokoju ustawił się wzdłuż przegrody i drzemał więc szybko się wyciszyła i tak sobie stali razem. Fascynujące dla mnie jest to, jak on ją uczy życia 🙂
espérer, rano póki nie wiało było całkiem spoko, od 13 wieje coraz mocniej.
Niestety od strony z której nie mam osłony od wiatru.
Sprawdzałam przed chwilą, mamuty i młodzież cieplutkie, kobyła która nie zarasta w derce 200gr cieplutka, mamut rekonwalescent w plandece 50gr cieplutki.
U mnie towarzystwo chyba czuje zmianę pogody bo nawet państwo wlazło do wiaty i zjedli już 2x tyle siana co zwykle
Oprócz siana w takie mrozy zwiększanie treściwe ?
U mnie się nieco skomplikowało, bo na sytuację mocno awaryjną przyjęłam klacz ze źrebakiem mojej koleżanki na kilka dni. Moje stoją pod wiatą, tamte w stajni😉
Ale chyba im to nawet pasuje, siano skubią leniwie. Kolację podam za to na ciepło 😁
W mróz dostają trochę więcej, niż zwykle.
Oj moje też czują, że coś nadchodzi... Jadą ostro z sianem, stoją ciągiem w wiacie, a jak padał ten deszcz marznący to niestety nawet największy twardziel marznął i poszedł w derkę.
Zobaczymy co będzie jutro