Fokusowa, a to ciekawe - ja mam takich dwie pary (beżowe i granat) - mam je na chodzenie z psami jak jest śnieg / chlapa pośniegowa. W życiu nie przemokły, ciepłe i faktycznie nic się z nimi nie dzieje za bardzo. W tym roku granatowe chyba pójdą do stajni.
U mnie coś takiego się raczej nie sprawdzi mam padok bezpośrednio przed stajnia ,błoto po kostkę, a przy roztopach woda stoi .Musze mieć coś z gumą do kostki napewno.
Co polecacie na odpiaszczenie konia? Mam 2 sztuki cale dnie na pastwisku w nocy na padoku z sianem. Jest taki wybór preparatow że juz nie wiem co kupić. Odrobaczane juz byly. Nic im nie jest ale tak zapobiegawczo po lecie myśle że nie zaszkodzi.
Gdy jest duże błoto używam kaloszy piankowych Demar, mam je ze 4 lata. Zimą w duże mrozy zakładam wełniane skarpety 😅 Łatwo wyczyścić, łatwo wysuszyć.
Na codzień latam w butach treningowych za kostkę.
Zachwyt nad butami z deca czy juli - tymi gumowymi na dole - minął mi gdy zamokły, wysuszenie ich to było wyzwanie.
Iskra de Baleron, no właśnie co ci przeszkadza przymrozek?
Jak jest pogoda to wypuszczaj 🙂 trawa teraz pięknie odrosła. Nie da się z tego zrobić ani s.kiszonki, a tym bardziej siana to niech darmozjady się nacieszą zielonką której nie było w lecie 🙂
My mamy do końca tyg. lucernę, a pózniej 2ha na 5 koni do skoszenia i przywiezienia.
Dokładnie, taka trawa potrafi nabałaganić, a u co wrażliwszych osobników to może nawet spowodować konkretny ochwat. Iskra de Baleron, Zawsze możesz wypuścić po południu, albo na noc, bezpieczniej.
Iskra de Baleron, przymrozki w pażdzierniku są normalne. Będą 2-3 razy i później odpuszcza. Jak się boisz to musisz póżniej wypuścić. Wg długoterminowych prognoz przymrozki dopiero po 10.11.
Ja znam stado ok 60 koni, które łazi non stop po trawie 24h i nikt ich przecież nie ściąga i nic się nie dzieje.
Baaa nawet ostatnio znana zawodniczka wpuściła tam swoją kobyłę do rozrodu i też się nikt tym nie przejął 😉
Iskra de Baleron, Zależy o której rano zabierzesz :P Doprecyzuję, więcej "cukru" będzie w tej trawie jak ona już rozmarznie i nagrzeje słońcem, zacznie "pracować", najwięcej nagromadzone będzie popołudniu, noc i wczesny ranek są bezpieczniejsze.
zembria, cukru jest dużo jak trawa nie rośnie. A nie rośnie bo jest zimno.
Cukru jest najwięcej po słonecznym dniu - fotosynteza.
I gdyby w nocy było ciepło to by ten nagromadzony cukier poszedł w przyrost. Ale nie idzie bo zimno. Więc ta trawa "wali po kopytkach" od popołudnia do południa. Bo może rosnąć dopiero gdy jest cieplej.
W sezonie wegetacyjnym krowiarze koszą "w samo południe" bo wtedy jest najwięcej cukrów.
Biorąc pod uwagę że mamy jesień i przymrozki, to by oznaczało że wypuszczać można od rana do wieczora 😉
A tak serio, mimo że mam mieszanki nisko cukrowe, to zabiorę Balerona na karniak bez trawy i tyle.
Mój WLKP miał lekki stan ochwatowy od właśnie wypasania na trawie 24/7. Nigdy wcześniej nic takiego się nie działo, teraz pierwszy raz wychodzi 24/7 na trawę i od razu jak się we wrześniu pare chłodnych nocy trafiło to organizm zaczął mieć problem. Lepiej uważać i tyle.
melehowicz, jeden moj koń jest na granicy EMS. Gdyby nie on to bym nie dzieliła włosa na czworo.
Zapewne w naturze wziąłby i zdechł z dobrobytu i było by po kłopocie 😉
Ja jeszcze od weta (mogłam ciut coś przekręcić) słyszałam, że ta trawa co odrasta na jesieni jest najgorsza, lubią się od niej koleczki pojawić i łatwo/szybko fermentuje w żołądku, bo ma dużo więcej nie strawnej skrobii.
Też wolę dmuchać na zimne... Nie wiem czy tobylo przyczyną. Ale kiedyś znajomej koń, został na 5 dni w boksie zamknięty na lekach, potem poszedł rano na trawę, pierwszy mocny przymrozek. Znaleziono konia w Wielkiej kałuży. Dotrzymal dobę w mękach. Kolka z nim wygrała.
melehowicz, sorry, ale to co konie mają na pastwiskach, ni jak nie przypomina miejsc w których się żywiły jako dzikie zwierzęta. Trawa "na dziko" jest przerośnięta suchymi źdźbłami mocno, to nie taka zieloniutka trawka, co odrasta po przygryzieniu/skoszeniu króciutko.