Ja tam się nie znam ale mam pytanie co mają paluszki czy też reszta ręki do zebrania konia? Czy to są może jakieś magiczne paluszki? A może ja źle myślę i zebranie to jest to samo co zganaszowanie albo że koń zad podstawia od cóż "pracy na wodzy"?
nienapisane gdzie te paluszki wtyka ....moze dzieki ich działaniu w jakimś magicznym miejscu zad podkula.... znaczy podstawia? 😉
fajne takie podejście.jak znani zaczną konie ciąć nozami i przypalać, razić prądem, to bedzie też znaczyło, że to jest pozytywne i należy to robić? barowanie rurą, bardzo brutalne bicie rozmaite, prąd, straszenie, kapsle w ochraniaczach, kwas i łańcuchy na koronkach, rolowanie czy wiązanie w rolowaniu w boksie, nie wypuszczanie z boksu, trzymanie w odosobnieniu itd itp (jak i kilka tyg zajazdka na czarnej i wysokie skoki)- takie rzeczy robią "znani" w ramach treningów róznych dyscyplin- znaczy, że wolno? że to dobre? bo jak chłop krzyknie na "baśke" albo lutnie w zad przy załadunku - to potwór, ale jak "znany i szanowany (przez kogo?)" zawodnik - to to są metody szkoleniowe oczywiste i słuszne.... a i efekty długafalowe takiego "treningu" są zapewne dla każdego rewelacyjnie zdrowe dla ciała i umysłu...
oj się chyba animalsi powinni do stajni treningowych z targów przenieść....
To jest perełka wśród ogłoszeń!
http://www.romanticapermacultureecovillage.blogspot.com/
poczytajcie dokładnie inne wpisy...szok! ;/