horse_art, też mnie kiedyś to zdziwiło, nawet wrzucałam tu to ogłoszenie 😉
z wyjaśnień, które dostałam wtedy: [quote author=edzia69 link=topic=190.msg1731589#msg1731589 date=1364565643] bo to pewnie nederlands appaloosa, tam mają te konie w kilku romiarach, ten jest minimaat
Z tym, że pisałam później o koniach appaloosa i że nie ma KUCY appaloosa a ikarina sama przyznała, że u nich potocznie taranty nazywa sie appaloosami. Stąd małe nieporozumienie i tyle.
dla mnie to i tak nie fair, że kucuś ma taką rasę, psuje moje wyobrażenia o niej 😜 [/quote]
no właśnie...kuc jest w związku kolorowych, a nie konkretnie appaloosa (chyba, że jest - dlatego pytam), nazwa tej rasy jest potocznie używana (ja u nas m....wszystkie sportowe buty to potocznie adiddasy - niezależnie od marki) - czyli jednak sobie właściciel rase wymyslił (podał to co się potocznie używa), czy moga być rasowe tego wzrostu? bo kojarze ze to konie tak 140-150coś (i stado z którego kupowaliśmy klaczki tak też miało - a były papierowe), bo podstawowe pytanie, które tu zadałam to czy są oficjalne appaloosa kucyki czy nie i czy ten może mieć pochodzenie czysto apallosa.... a nie co napisane jest w ogłowszniu. chyba napisze do właściciela i zapytam jaka ma rase wpisaną w paszport...😉 mamy wlkp taranta - też może dostać papier jak ten kucyk że jest appalosa bo ciapciaty? bo...dodam, że kiedyś już widziałam gdzieś tego kucyka i nie miał rasy appaloosa tylko "kuc z licencją" lub "kuc szetlandzki" więc ...wszystko co małe to szetland a co ciapciate apallosa... pan sprawdza co sie lepiej sprzedaje. i to jest logika, a nie wierzenie bo handlarz tak powiedział wiec prawda...
[quote author=horse_art link=topic=190.msg1779314#msg1779314 date=1368947528] horse_art, też mnie kiedyś to zdziwiło, nawet wrzucałam tu to ogłoszenie 😉
z wyjaśnień, które dostałam wtedy: [quote author=edzia69 link=topic=190.msg1731589#msg1731589 date=1364565643] bo to pewnie nederlands appaloosa, tam mają te konie w kilku romiarach, ten jest minimaat
Z tym, że pisałam później o koniach appaloosa i że nie ma KUCY appaloosa a ikarina sama przyznała, że u nich potocznie taranty nazywa sie appaloosami. Stąd małe nieporozumienie i tyle.
dla mnie to i tak nie fair, że kucuś ma taką rasę, psuje moje wyobrażenia o niej 😜 [/quote]
no właśnie...kuc jest w związku kolorowych, a nie konkretnie appaloosa (chyba, że jest - dlatego pytam), nazwa tej rasy jest potocznie używana (ja u nas m....wszystkie sportowe buty to potocznie adiddasy - niezależnie od marki) - czyli jednak sobie właściciel rase wymyslił (podał to co się potocznie używa), czy moga być rasowe tego wzrostu? bo kojarze ze to konie tak 140-150coś (i stado z którego kupowaliśmy klaczki tak też miało - a były papierowe), bo podstawowe pytanie, które tu zadałam to czy są oficjalne appaloosa kucyki czy nie i czy ten może mieć pochodzenie czysto apallosa.... a nie co napisane jest w ogłowszniu. chyba napisze do właściciela i zapytam jaka ma rase wpisaną w paszport...😉 mamy wlkp taranta - też może dostać papier jak ten kucyk że jest appalosa bo ciapciaty? bo...dodam, że kiedyś już widziałam gdzieś tego kucyka i nie miał rasy appaloosa tylko "kuc z licencją" lub "kuc szetlandzki" więc ...wszystko co małe to szetland a co ciapciate apallosa... pan sprawdza co sie lepiej sprzedaje. i to jest logika, a nie wierzenie bo handlarz tak powiedział wiec prawda... [/quote]
No ale z jednego z cytatów podanych przeze mnie wynika, że najwyraźniej jest holenderski związek tej rasy, która dopuszcza konie różnego wzrostu. Choć to, że on ma licencję na krycie w tamtym związku nie musi znaczyć, że w paszporcie ma wpisane "appaloosa" (ale sądząc po imionach rodziców, może i wcale nie jest szetlandem 😉). Poza tym ktoś jeszcze przy okazji poprzedniego wrzucenia tego ogłoszenia pisał, że zna hodowcę i że ten hodowca raczej by nie podał nieprawdziwych danych (choć oczywiście to też nie jest gwarancja). Jeśli napiszesz do ogłoszeniodawcy i dostaniesz odpowiedź, to daj znać, bo też jestem trochę ciekawa, jak to wygląda. :kwiatek:
cytuję: "Pistacja to bardzo ładnie zbudowana i ułożona gniada klacz z talarami. Idealnie nadaje się do hipotermii jak i lekkich prac w rolnictwie" Nie dość, że ma talary, to jeszcze jak komuś zimno, to pomoże 😁
[quote author=Farifelia link=topic=190.msg1780066#msg1780066 date=1369042772] Z talarami ekstra 😀 Może chodziło o jabłuszka? 😁
Mnie najpierw rozśmieszyła "hipotermia", dopiero potem doczytałam "talary" 😁 [/quote]
Dopiero jak napisałaś o tej hipotermii to przyjrzałam się drugi raz :P Na początku tego nie zauważyłam i nie wiedziałam o co chodzi z tym, że jak komuś zimno to pomoże, hehe 😁
Poszukujemy wspólnie z mężem osoby, która pomoże naszemu kochanemu czworonogowi wyjść z psychicznego dołka. Wabi się Spajk i jest pięcioletnim dobermanem. Niedawno przeżył ogromną traumę, ponieważ jego odwieczny towarzysz zabaw- Max, nasz drugi doberman- wpadł pod samochód i zdechł. Spajk strasznie to przeżywa, kości przestały mu smakować, jego ulubiony gumowy kurczak leży w kącie, nie chce mu się też gonić kota sąsiadów. W normalnej sytuacji kupilibyśmy Spajkowi nowego kompana, ale oboje z mężem jesteśmy bardzo zapracowani, a co za tym idzie- nie mamy wystarczająco dość czasu, aby odpowiednio wychować szczeniaka. Jednak nic straconego- otóż wpadliśmy z mężem na pomysł, żeby trochę oszukać naszego kochanego pupila i zatrudnić dla Spajka "osobę do towarzystwa". Praca ta będzie polegać na przebieraniu się za dobermana (zamówiliśmy u kuśnierza specjalny kostium dobermana ze skóry ekologicznej) i udawaniu Maxa, który odszedł do krainy wiecznych łowów. Na początek praca w wymiarze pięciu godzin dziennie, na umowę zlecenie. Stawka godzinna: 30 zł. Szczególnie poszukiwane osoby, które mają predyspozycje aktorskie, tzn. potrafią szczekać, biegać na czworakach, obwąchiwać krzaki, generalnie imitować zachowanie psa. 😵
Poszukujemy wspólnie z mężem osoby, która pomoże naszemu kochanemu czworonogowi wyjść z psychicznego dołka. Wabi się Spajk i jest pięcioletnim dobermanem. Niedawno przeżył ogromną traumę, ponieważ jego odwieczny towarzysz zabaw- Max, nasz drugi doberman- wpadł pod samochód i zdechł. Spajk strasznie to przeżywa, kości przestały mu smakować, jego ulubiony gumowy kurczak leży w kącie, nie chce mu się też gonić kota sąsiadów. W normalnej sytuacji kupilibyśmy Spajkowi nowego kompana, ale oboje z mężem jesteśmy bardzo zapracowani, a co za tym idzie- nie mamy wystarczająco dość czasu, aby odpowiednio wychować szczeniaka. Jednak nic straconego- otóż wpadliśmy z mężem na pomysł, żeby trochę oszukać naszego kochanego pupila i zatrudnić dla Spajka "osobę do towarzystwa". Praca ta będzie polegać na przebieraniu się za dobermana (zamówiliśmy u kuśnierza specjalny kostium dobermana ze skóry ekologicznej) i udawaniu Maxa, który odszedł do krainy wiecznych łowów. Na początek praca w wymiarze pięciu godzin dziennie, na umowę zlecenie. Stawka godzinna: 30 zł. Szczególnie poszukiwane osoby, które mają predyspozycje aktorskie, tzn. potrafią szczekać, biegać na czworakach, obwąchiwać krzaki, generalnie imitować zachowanie psa. 😵
to jest perwersyjne 😁 Ciekawe czy tylko "towarzystwo" psa chodzi...