mam na dzieje, że nie było, a jak było to nie bijcie proszę 🤣 Nie mam teraz za dużo czasu, żeby przejrzeć cały wątek, a jak czas się znajdzie, to już zapomnę o tym ogłoszeniu 😜 a musiałam to tu wkleić! 😁
" Klacz sk.gniada, 7 lat, z lenistwa właściela nieujeżdżona, co akurat dobre, bo można ją od razu solidnie podszkolić wg arkan sztuki.
Bardzo spokojna, z wybitnym pochodzeniem trakeńskim, grubokostna, super ruch, 168cm.
Od Pytia trak, hod. SK Plękity <Plisa(Bard)-Sambor> po Lew II trak, hod SK Liski <Takata-Lwowiec>. [font=Verdana]Zależy nam, aby pokazała się w sporcie. W pon. ma przyjechać ktoś, kto planuje kupić jaą do dupoklepania, błagam bądźcie szybsi!!! "[/font]
Czardasz - znam tą stajnię...klacz była zajeżdżona w wieku 2-2,5 roku. Moja koleżanka brała od nich innego konia. Z tego co wiem, konie nie dostają żadnego owsa, ani innego zboża. A siano to tak w niewielkich ilościach... Chyba, że teraz coś się zmieniło.
No niestety... Stajnia nowa, przestronna, pastwiska też mają. Konie mają dobre papiery, ale niestety dostają za mało jeść. Nie lubię tak o kimś mówić, bo czasami można osądzić kogoś nieuczciwie, jak zresztą ktoś zrobił ze mną, ale tam nie dzieje się dobrze. Byłam tam kilkakrotnie, poza tym pracuje nie daleko i chodzimy z dzieciakami na spacery w tamte okolice, ostatnio nie byliśmy, może się coś zmieniło.... Poza tym moja koleżanka zajeżdżała tam małopolską klacz, ale to było kilka lat temu (zaznaczam, że klacz miała chyba z 5 lat) - i ta klacz w którymś dniu z kolei, po krótkiej lonży po prostu jej się położyła i nie chciała wstać, potem się okazało, że klacz (zresztą matka - miała źrebaka kilkumiesięcznego) nie dostawała owsa, ani innej paszy! Nie wiem, czy ta klaczka, która nie jest w ogłoszeniu to nie czasem właśnie po tej samej klaczy.
No niestety... Stajnia nowa, przestronna, pastwiska też mają. Konie mają dobre papiery, ale niestety dostają za mało jeść. Nie lubię tak o kimś mówić, bo czasami można osądzić kogoś nieuczciwie, jak zresztą ktoś zrobił ze mną, ale tam nie dzieje się dobrze. Byłam tam kilkakrotnie, poza tym pracuje nie daleko i chodzimy z dzieciakami na spacery w tamte okolice, ostatnio nie byliśmy, może się coś zmieniło.... Poza tym moja koleżanka zajeżdżała tam małopolską klacz, ale to było kilka lat temu (zaznaczam, że klacz miała chyba z 5 lat) - i ta klacz w którymś dniu z kolei, po krótkiej lonży po prostu jej się położyła i nie chciała wstać, potem się okazało, że klacz (zresztą matka - miała źrebaka kilkumiesięcznego) nie dostawała owsa, ani innej paszy! Nie wiem, czy ta klaczka, która nie jest w ogłoszeniu to nie czasem właśnie po tej samej klaczy.
ale numer.. dokladnie to slyszalam niedawno o tej stajni.. ale nie wiedzialam, ze to prawda i ze jest az TAK zle... az cvhcialoby sie porwac te bidule z ogloszenia 🙁 niektorzy ludzie powinni miec zakaz zblizania sie do koni. ale ze sie ktos nawet nie wstydzi, pokazuje nawet zdjecia takiego konia i to pod siodlem.... wzdychac mozna, ale co to da, koni tylko zal, cierpia biedne w milczeniu 🙁
Napisałam smsa do gościa od linka Meise - oczywiście bez odpowiedzi. A tylko grzecznie poinformowałam go, że takim postępowaniem powinno zająć się TOZ i żeby nad sobą pomyślał...