Forum konie »

Siatka na siano - z małymi oczkami

Też mogę polecić Busse, moje są prawie jak nowe, wcześniej użytkowane tylko na wypadach weekendowych, a od września wiszą na dworze do teraz i żadna się nie przeciera.
Co mogę jeszcze ciekawego wam "sprzedać" to to, że siatki Busse koloru "miętowego" są sporo większe, niż całe czarne i te z czerwonymi paskami 😎 Nie wiem z czego to wynika, ale mam w tej chwili 3 miętowe i 5 innych i wszystkie miętowe są większe, a nie były kupowane w tym samym czasie więc to nie kwestia partii.
Wikusiowata Piec Of Hay ma hucułoodporne siatki. U mnie jeden hucuł testuje je namiętnie na wszystkie sposoby od grudnia a pomaga mu w tym kucyk i dwa osiołki które lubują się w przeżuwaniu siatki - wszystko całe. Z otworu między ramką a ścianą nie są w stanie wyjadać bo tam po prostu nic nie wystaje a szczelina jest za mała na włożenie głowy.  Siatki zdecydowanie warte swojej ceny.  🙂
Mam też zwykłą siatkę z tej firmy, jeszcze nie testowana ale materiał ten sam więc z pewnością równie żywotna. 
Ja bardzo polecam. Siatki innych firm nie dały u mnie rady.
megi007  :kwiatek: To, że jak wisi na ścianie, to wiedziałam, że się nie dostaną. Chodzi mi bardziej o to, że wieszam też na podwórku, tzn. przed stajnią na starym koniowiązie, który składa się z dwóch słupków wbitych w ziemię + poprzeczka - tam nie zamontuję tego tak, żeby morda nie weszła 😀 W takim razie decyzja chyba podjęta, teraz kwestia doczekania do wypłaty. A ze starych siatek pomyślę, jak zrobić paśnik-spowalniający (dzisiaj znalazłam w stodole plastikową beczkę  😅 będę rzeźbić  😎 ).
Witam ,mam pytanko do wszystkich . Jaką wielkość oczek polecacie . 2.5 cm czy 5 cm dla głodomorów a żeby nie tyły . Dzięki za odpowiedź.
Piotr_48 Zależy tak naprawdę od... konia. Np. moje dwa nie miały problemu z tym, że dowaliłam z grubej rury na dzień-dobry 3,5cm x 3,5cm oczka. Za to kobyła koleżanki za nic sobie z taką siatką nie radziła i potrzebowała 5cm x 5cm przejściowo. Jak się nauczyła z niej jeść, to koleżanka mogła zmienić, a raczej musiała, na 2,5cm x 2,5cm, bo skubana wciągała z tej 5x5 jakby luzem jadła, jak już się raz nauczyła.
WIKUSIOWATA dzięki  bo na te moje odkurzacze już nie mam rady .
Nasze siatki mają oczka 4x4 i konie jedzą powoli i zgubiły ciążowe brzuchy.
A ja dziś powiesiłam w boksie dużą siatkę Busse i nie mam póki co jak przekonać się czy wielkość oczek jest ok, bo koń się siatki boi i omija ją dużym łukiem  🤔wirek:
Mam nadzieję, że jak zgłodnieje, to rozum wróci  🤣
Moona- jak tak nagle siano poszło za kraty, to koń się przestraszył, że  taki los spotka i jego  😁
Moona To jeszcze nic! Mój siatkę już zdążył poznać, przyzwyczaić się, że siatka = żarcie. Siatkę zawiesiłam normalnie w boksie na linkach z karabińczykami (wystają maks. 5 cm ze ściany), jak codziennie to robię,  konisko się dobrało, i podrzuciło siatkę do góry (mam taką kwadratową z kerbla, ma dość długie "uszy" do wieszania). Siatka "położyła się" na murku, który jest z przodu boksu (mam wymurowane ścianki tak na 1,30 m około u siebie w przydomówce), koń mało zawału nie dostał, bo "coś wskoczyło na murek". Spierniczył w najdalszy kąt bosku, fukał, prychał, ogon jak u araba, głowa wysoko, nie wpadł na to, żeby sobie tą siatkę ściągnąć. Jak poszłam mu ją zdjąć z tego murka (wystarczyło dotknąć palcem...) to zawał vol.2. A niby hucuły takie stabilne są.  🤣 Oczywiście po drugim zawale, jak gdyby nigdy nic poszedł wcinać sianko z siatki, w pełni spokojny i wyluzowany. I bądź tu mądry, człowieku.  🤔wirek:
Wikusiowata  🤣

Rano zastałam wyjedzone siano z siatki! Znaczy przestała w nocy straszyć.
Naładowałam więcej siana niż wczoraj i powiesiłam w boksie jak koń był na padoku - nie chciał potem w ogóle do boksu wejść jak zobaczył siatkę kątem oka, bo wisiało pod ścianą coś dużego  😉 No i była na tyle blisko żłobu, że podejście do niego przerosło biednego konia - musiałam siłą zaciągnąć za kantar i pokazać, że siatka nie zaatakuje... Ale potem dalej podchodził do żłobu dużym łukiem  🤣

Mam pytania dotyczące użytkowania siatki:
1) Czy stojąc w pensjonatach ładujecie sobie siano do siatki sami czy stajenni się podejmują tej czynności?
2) Jak zawiesić siatkę, żeby pod jej ciężarem sznurek się nie zaciągał i dało się go potem łatwo odplątać przed kolejnym napełnieniem siatki?
1) sami, w boksie też sama wieszam i koń ma na cały pobyt w boksie, na dwór na szczęście wynoszą po południu sami, ale musza mieć przygotowane
2) na takim uchwycie do siatek - jest w sklepach jeździeckich, po pół roku sznurki się nie pozaciągały i dosyć wygodne 🙂
Ja mam karabińczyki takie ala wspinaczkowe i tym chwytam sznurek w 3-4 miejscach, można przypiąć do jakiegoś kółka, albo przełożyć sznurek przez coś i go spiąć. Wygodnie to i szybkie w użyciu. Co lepsze gagatki ściągają siatki z tych uchwytów, bałabym się trochę tak na noc konia zostawić.
To jeszcze mam jedno pytanie - załóżmy, że powiesiłam taki uchwyt/karabinek.
Jak związać siatkę, żeby się nie zaciągnęła na amen i żeby dało się ją na takim uchwycie powiesić?
To jeszcze mam jedno pytanie - załóżmy, że powiesiłam taki uchwyt/karabinek.
Jak związać siatkę, żeby się nie zaciągnęła na amen i żeby dało się ją na takim uchwycie powiesić?


ja mówie o takim uchwycie
po prostu przekładasz sznurki, koń co najwyżej moze siatką zakręcić, ale wtedy wystarczy ją obrócić kilka razy, nigdy przez pół roku nie miałam problemu ze ściągnięciem
drabcio, chodzi mi o to, że mam taką siatkę:



i muszę ją jakoś związać, choćby po to, żeby mi się siano nie rozsypało przy jej wieszaniu (albo nakładać go trochę mniej  🤣 ) - i tutaj też nie wiem jak to zrobić, bo przy związywaniu jej tak jak uwiąz nie mogłam jej rano "otworzyć". I jak już ją zwiążę, to muszę sznurek owinięty wokół uchwytu tak zakończyć, żeby mi z niego nie spadła.
No i nie mogę na niej zrobić supełków do wieszania na stałe, bo jej potem nie dam rady napełnić.
Tez mam taka I zakładam najpierw raz I potem drugi raz ten sam sznurek I nigdzie nie ma dziury a wiesza się bez problemu.
To wieszasz za jakieś małe oczko, a nie za ten sznurek do zawiązywania?
Wieszam za sznurek do zawiazywania. Później tem sam sznurek lapie znowu przy siatce I podciągam ją do gory I zaczepiam sznurek "na drugi raz".
Drabcio ja wiem jak to robisz, bo robię tak samo, ale tłumaczenie tego przez net jest nie bardzo 😉 Fotkę zrób i wrzuć 🙂
edit. znalazłam w necie fotkę na szybko, dla zobrazowania. Moona jak tak powiesisz to żadnych supełków nie trzeba wiązać, zdjąć i założyć łatwo, a do tego końcówka nie wisi nigdzie.
Ooo dzięki, chyba zrozumiałam już jak ta siatka wisi - ten najgrubszy sznurek, który służy do zawiązywania, łapię w takim miejscu siatki, żeby być jak najdalej od jego końca i go przewieszam przez uchwyt, potem łapię go gdzieś w pobliżu i robię to samo, żeby siatka się trzymała na uchwycie w kilku miejscach, tak?
Ale dalej nie widzę jak to zrobić, żeby ta siatka wisiała jak najwyżej i nie ciągnęła mi się po podłodze boksu przy takim sposobie wieszania (i żeby faktycznie ją przy takim wieszaniu od góry zamknąć, tak żeby mi siano nie wyłaziło górą).
Uchwyt zawiesić wysoko(wtedy przydadza sie schodki jak sie jest malutkim:p) albo przeciągnąć tak kilka razy sznurek. Fotkę mogę zrobić ale we wtorek 🙂
Moona ja łapię ten sznurek w 4 miejscach najczęściej i spinam karabińczykiem, wtedy za ten karabińczyk wieszam. Pod wpływem własnego ciężaru siatka u góry się sama zaciska, siano nie wyłazi i dzioba koń też tak łatwo nie wsadzi do środka, ale faktycznie musi być powieszona dosyć wysoko, żeby nie szurała po ziemi dołem.
drabcio zdjęcie chętnie!
Karabinka nie mam jak zaczepić wysoko, więc chyba zainwestuję w uchwyt.
Jak wczoraj sobie napakowałam 2 baloty do środka, to ledwo byłam w stanie ją sama powiesić, także chyba faktycznie jakieś podwyższenie się przyda 😉


edit: literówka
Niezbyt dużo w siatce bo drugą część wkładam do paśnika na ziemii, można dopchać dużo bardziej albo np zahaczyć jeszcze raz. Generlanie jak siatka iwsi luzem zaczepiona na dwa razy to dnem nie dosięga pelletu.







Dzięki drabcio  :kwiatek:
Ciekawostka nr 1: moja kucka przy sianie dostępnym non stop schudła. Drugi raz siano non stop, drugi raz schudła. Hmmmm... zobaczę czy utrzyma wagę, czy poleci dalej, póki co, jest idealnie.

Ciekawostka nr 2: ta sama kucka stoi przy paśniku. Łachudry, ściągnęły z połowy siana siatkę (Korsze 4cm oczko). Kucka stoi na granicy tej siatki (ma dostępne siano "wolne" i osiatkowane) i wydłubuje źdźbła spomiędzy sznurków. Hmmm... czyżby aż tak jej się nudziło?...
"Mój" też w większości przypadków sięga po siatkę 🙂
Odebrałam dzisiaj siatkę od Your Lucky Farm. Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne, wygląda na solidnie wykonaną. Dopiero w kwietniu wejdzie do użycia zatem na razie nie znad relacji czy trwała.


Również zamówiłam od nich siatkę i wygląda solidne do tego koń się nie wściekła bo oczka ciut większe. Zobaczymy ile przeżyje w boksie. 
Używał ktoś te siatkę?
https://animalia.pl/horze-siatka-na-siano-slow-feeder-90-x-120-cm/szczegoly/32578/
Jak z wytrzymałością?
Szukam czegoś właśnie na kształt prostokąta i żeby była wytrzymała, bo mój koń nie patyczkuje się, jeśli chodzi o siatki 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się