Karolass, ja też miałam okazję zrobić sporo km takim Williamsem i zdecydowanie to jest jedna z lepszych przyczep, jeśli nie najlepsza. Komfortowa nawet na duże i wysokie konie, nic nie trzeszczy, nie odpada, nie wypacza się, nie ma problemów z łatwym domykaniem trapów, okienek, przegród - wszystko tip top.
Minusy? Właściwie dwa. Wygląd taki kanciasty, jakby urwała się z pierwszej części Gwiezdnych Wojen 😉
No i drugi - ta przyczepa, którą moje szkapy jeździły, miała podłogę wyłożoną taką grubachną gumą w wąskie rowki o głębokości ok. centymetra. Fajne to było, bo nie śliskie i amortyzujące, ale jak koń zrobił kupę (co koniom się w sumie dość często zdarza), to sprzątanie to był istny koszmar - nawet woda nie wypłukiwała, najlepiej się sprawdzało żmudne wydłubywanie patyczkiem 😀iabeł:
A tak swoją drogą - przyczepa moich marzeń 😉

Bardzo duża, super przestronna, cała taka wielowarstwowa, duże okna (to jakieś specjalne tworzywo) - ale fajnie, bo koń ma jasno i nie boi się wchodzić do środka), dużo schowków, a w środku gotowe miejsce na paszę, sianko - i nawet działające poidła.
Cena? 20 albo 25 tys euro 🤣
arabeczka, możesz zarejestrować dwukonną na taką wagę, ale uwzględniając, że przyczepa ma w dowodzie masy własnej co najmniej 700 kilo (a jak się dowiadywałam u producenta, realnie wychodzi koło 740-750 kg, bo to a koło zapasowe, a różne inne pierdoły), to zostaje na konia 400 kilo... Mój Skwarek kurdupel waży 550kg. Trzeba się dobrze zastanowić, czy warto taką dwójkę w ogóle mieć - tym bardziej, że będzie szalenie ciężko ją sprzedać z czasem.