...Wrzucenie od czapy raz na pół roku fotki zrobionej kartoflem i podpisanie (jak jest to jakiś sensowy tekst to jeszcze... ale błędy ortograficzne, brak interpunkcji jakiejkolwiek i sam tekst o przysłowiowym zadzie maryni) no to tak w kit da jakiś mierzalny efekt, poza lajkami quoniareczek i znajomków. Moon,
A ja bym jeszcze dodała pisanie "pidżyn ingliszem" (ano właśnie posty z aktualnej olimpiady). Jezusie jak można było przeczytać o "zużytym koniu", zamiast o koniu, który się przyzwyczaja... i inne "kFiaki". Takie "thank you from the moutain" to tylko Polak czytający ten ponglisz zrozumie. I ja kumam intencje dobre-, że ma być światowo, międzynarodowo, koledzy startujący na Olimpiadzie z innych krajów też może zobaczą i zalajkują... ale to jednak jest brak profeski takiej. Szczególnie, że błędy paskudne, rażące, przeinaczające sens całej wypowiedzi.
Niestety trzeba zanim się puści takiego posta wysłać smska do kogoś z prośbą o korektę.
BTW chyba taką apkę odpalę dla naszych zawodników i influencerów- płątność smskiem, za korektę posta. Rach ciach i gotowe.
Briliante, bardzo ciekawy artykuł. Fajnie pisze też o podkowach. Nie wiedziałam, że jest taki specyfik do zabezpieczenia kopyt, choć chyba raz widziałam jakiś film reklamowy na youtube. Ciekawe czy ktokolwiek w PL tego używa?
Ojoj, ja tylko ladies zerknęłam i było dość łatwo, całkiem nie wysoko jak na optykę tego parkuru, bo tam się zawsze wysoko wydaje jak się ogląda parkur na żywo.
A co było przyczyną eliminek?
Chyba dwie osoby miały w szeregu wyłamania i dlatego eliminacje. Olga skrobacz miała wyłamanie na stacjonacie białej, poleciała na szyję i próbowała wrócić w siodło ale niestety, nie udało się..
No i po Ladies. Też ładne przejazdy, równe i miłe dla oka.
Zawody konne mi się zacięły i nie wiem jak wygląda ostateczna kwalifikacja w sumie, bo się zgubiłam.
Jeju jak ja bym chciała umieć tak opanowanie jechać ;-)