Perlica, skakałam (potrzebowałam opisać patent) i... trudno o freejump z naprawdę dobrą regulacją, a i tak kluczowe jest ustawienie ręki. Masz dobrze ustawioną - patent zbędny, masz źle - patent nie pomoże.
[quote author=budyń link=topic=18.msg2390943#msg2390943 date=1436787169] ...a co to freejump? 👀 Bo znam tylko strzemiona, ale nie widzę korelacji między nimi a ręką :P [/quote] To taki patent, co ma niby pomóc prowadzić rękę w skoku. Nie miałam do czynienia, nie wypowiadam się.
Jeżdżę można pisać i pytać 🙂 Ale używam tylko na same skoki na treningach i na zawodach. BARDZO mi na początku pomógł przynajmniej tak mi się wydaje a dziś już chyba jeżdżę z przyzwyczajenia bo skacze czasem bez i wydaje mi się że nie ma różnicy. Można mówić co się chce ale jak miałam jazdy skokowe bez i użyłam tego patentu pierwszy raz różnica była widoczna na pierwszy rzut oka na skokach - ujeżdzeniowa zasadniczo bez różnicy. I generalnie jeździłam tez drugiego konia przez chwilę i tutaj z kolei wypinałam sobie w domu jak jeździłam na płaskim bo nie dawałam sobie rady w niektórych momentach 😀 🤣 🤣 🤣
jeździłam na freejumpie dłuższy czas. co do samych skoków- może faktycznie skakało się ciut lepiej jesli chodzi o samą fazę lotu bo wyciągało rękę za wodzą, poza tym.. cóż, regulacja beznadziejna, przy koniu 168 w kłębie dość mocno nabudowanym brakowało mi do dobrego ułożenia ręki dodatkowych 4-5cm, dlatego też ze patent był zbyt krótki w prowadzeniu konia w prakurze jedynie przeszkadzał, po płaskim też niezbyt rewelacyjnie ponieważ musiałam jeździć na praktycznie całkowicie prostej ręcę bo patent mocno ciągnął do przodu- powód jak wyżej- zbyt mała regulacja.
Ogolnie same wykonanie materiał i sprzączki to z lekka masakra. Mi np. koń się mocno poci. Sam collar z nylonu biorę pod wodę i szczotką łatwo umyć ale po chwili za każdym razem pojawia mi się rdza na sprzączkach 🙂 Kupiłam sobie WD-40 i psikam od razu po umyciu i jakoś względnie się trzymają te sprzączki. Generalnie we wszystkich starszych używanych są już dawno powymieniane albo cale zardzewiałe... Z regulacja ja nie miałam problemu do tej pory ale faktycznie jakbym jakiegoś kolosa miała do jazdy to już by pewnie tak różowo nie było 🙂 Niestety tego patentu nie produkuje nikt po za tym jednym producentem więc on też jakości swojego produktu zapewne nie zmieni tym bardziej, że popularność tego bajeru jest prawie żadna - wszyscy jak widza mnie na zawodach z nim dziwnie się mi przyglądają albo podchodzą i pytają co to albo (nawet często w chwili jak dopiero co wsiadam) mówią: "czegoś Pani nie podpięła, coś Pani wisi" :P
Ogólnie trochę pomaga nie machać rękami jak cepami. Znaleźć taki z dobrą regulacją, pasujący i do konia i jeźdźca - ciężka sprawa, o ile możliwa. W końcu doszliśmy do wniosku, że znacznie lepsze jest sławetne dłuższe puślisko dookoła szyi, ew. sznureczki zakończone T można sobie dorobić.
anai, xxagaxx będziecie? Ale super! 😀 Na tegorocznych halówkach w Sopocie stałyście z nami w stajni któregoś razu, a ja ogarnęłam to chyba dopiero w niedzielę. U nas w domu to będę miała okazję obejrzeć wreszcie Wasze przejazdy. 🙂 huzarova oby wszystko wypaliło to się znowu zobaczymy (po roku). 😁
Muszę się pochwalić - trzecim miejscem w N z jokerem w Starogardzie 🙂 A najbardziej się cieszę, że udaje mi się już pod kontrolą przejechać parkur na zwykłym wędzidle, a nie na wielokrążku albo czarnej wodzy na rozprężalni 🙂
halo, pozwolę się z Tobą niezgodzić :-) na moje problemy działa świetnie na oba konie :-) z dopasowaniem zero problemu, ale moje konie są malutkie. Po kilku skokach konie bardziej elastyczne i okrągłe, wpierw musiały zakumać ze skracanie wygląda teraz inaczej ( u mnie były to zawsze robótki ręczne ) ale po kolejnych dwóch skokach juz wiedziały o co chodzi :-) po płaskim dla mnie nie potrzebne , bo się ogarniam i jakoś nie widzę na tym pracy, ale skoki - dla mnie top ;-)
Dla mnie freeJump miał szczególna role na samym skoku - tam miałam największy problem, który wraz z patentem zniknął a potem się nawykami wyciszył. Z dojazdem do przeszkody i szarpaniem i dizubaniem dalej mam problem... Wiadomo, patent troszkę wycisza ale tutaj już nic nie pomoże jak samokontrola i trening 🙂 Ja liczę na to, że w końcu mi sie uda zmienić dojazd do przeszkód bo na razie to pornografia w niektórych momentach i fart, że mam konia szczerego do bólu i nie skacze 140cm :P
I ja tez jadę do Robsonów 🙂 Wspólny transport z Anai i xxagaxx 😉 Bedzie fun 😉 Do Damaszki tez jadę 🙂 Trza powalczyć jestem gdzieś tam w rankingu może coś ogarnę wyżej 😀
FreeJump także mi pomógł, a używam na koniu 170+ i większego problemu z dopasowaniem nie mam (może dlatego, że sama niska jestem?). Musze się nie zgodzić, że to niszowe i nikt inny tego nie produkuje. Jest osoba, która produkuje patent i jest on prawie o połowę tańszy. Miałam to szczęście, że jeździłam na oryginale i na produkcji pl. W końcu kupiłam sobie robiony 🙂
Mi FJ bardzo pomógł po jednym z poważniejszych upadków, kiedy ze stresu przy skokach robiłam różne rzeczy z łapami. Teraz w zasadzie do skoków nie jest mi potrzebny, czasami zakładam profilaktycznie jak mam długą przerwę w skokach.