Forum towarzyskie »

prawko

przeżyłabyś 😎 ja tylko próbowałam zapalić zapalony samochód, bo był taki cichutki  😲 a co do tego, że są takie same auta na kursie i egzaminie, to już pisałam, dopóki word nie zmienia floty, to są takie same. dopiero przy zmianie zaczynają się zabawy, a potem wszystko wraca do normy. zależy jak często zmieniają (mam na myśli model, nie że na nowsze)
W sumie gdybym musiała, to bym jakoś przeżyła. Generalnie cieszę się, że mam to już za sobą  😁
no wiesz, ja piszę z doświadczenia. ale co jest ciekawe, to jak wsiadłam do auta taty, to nie miałam problemów z przestawieniem się, mimo że auto większe i chyba z mocniejszym silnikiem. w większości to stres niestety powoduje głupie błędy. aha, jeśli instruktor mówi wam, że jeździcie na tyle dobrze, żeby nie brać dodatkowych jazd, to go olejcie, jeśli macie inne odczucia. idźcie do kogoś innego choćby.
Mi przesiąść się do escorta combi było bardzo łatwo i przyjemnie, choć samochód większy i dłuższy. Za to miałam spory problem z przestawieniem się na stosunkowo niedużą corsę bez wspomagania 😉.
Co do gaśnięcia samochodu to:
-na placu może zgasnąć raz przy wykonywaniu danego elementu
- co do miasta to wyczytałam w wywiadzie z dyrektorem któregoś tam WORDU że nie ma czegoś takiego jak maksymalna liczba gaśnięć. Mówił też że ważna jest reakcja kandydata na kierowcę (pewnie chodziło o opanowanie i szybkie wyjście z sytuacji)

mi w trakcie egzaminu samochód zgasł 4 czy 5 razy podczas jazdy po mieście i zdałam  😀
No, mnie też z 5 razy zgasnął na egzaminie na mieście i zdałam. Szybko poprawiłam i ruszyłam. 🙂

U nas zdaje się na Toyocie Yaris, ale.... to nie znaczy, że na egzaminie są takie same samochody co w ośrodkach szkolenia. 😉
OSK mają zazwyczaj 5-biegowe samochody. I one są normalne. 😉
Na egzaminie z kolei jest Yaris 6-biegowy ze wstecznym tam gdzie 1 i z takim "dzyndzlem" do pociągnięcia "w górę". Z tym to tam nie ma problemu zazwyczaj 🙂 ale to, niestety, nie wszystko. Sprzęgło w 6-biegowym łapie nie w połowie, a tak jakby.... na 3/4? Prawie "przy końcu" i łatwo je popuścić za mocno. Wielu ludziom to pieruństwo gaśnie na egzaminie, bo na serio ciężko wyczuć to sprzęgło i nie ma co się tym przejmować. 🙂
Przy ruszaniu auto potrafi zgasnąć nawet jak się powoli puszcza to sprzęgło, więc lepiej kopnąć po gazie, niech zawyje i zaskoczy.
Ale Yarisy i tak są fajne. Świetna widoczność, skrętność i przyspieszenie. Uczyłam się jeździć jeszcze na Puncie i przeklinałam w duchu na czym świat stoi, bo w Grande osoba mojego wzrostu [166 cm] g* widziała przez przednią szybę. Przez tylną z resztą też. Już nie mówiąc o tym jak w listopadzie szyby zamarzły, nikt się tym nie zainteresował i jeździłam z kompletnym brakiem widoczności przez tylną szybę. Na szczęście, gościu nie kazał mi wtedy gdzieś tyłem wjeżdżać...

Ejejej, lubliniacy, co takiego jest na rondzie pod Makro? ^^ Zaciekawiło mnie to. 🙂
Poncioch- skąd wniosek ,że jeżdżę toyota?Napisałam francuzem czyli peugeotem. 😀

Bogdan czemu u was egzamin jest w innym samochodzie niz na kursie?? U nas jeździ sie peugeotem i na nim sie też zdaje. Nie ma żadnych innych.


wniosek stąd, że do tej pory nie zdawałam sobie sprawy że Lki to nie tylko fabie i yariski.
Ano widzisz ja do tej pory myślałam , że są  tylko peugeoty i nissany micra. 😁
siwa, a w WORDzie jakie samochody macie? Toyoty yaris?
U nas w ZORD  tylko peugeoty.
Dlatego się  zdziwiłam , że są w ogóle inne samochody w L-kach.No cóż jesteśmy daleko za murzynami....
U nas niedawno jeszcze jeździły fiaty panda, teraz są clio. Pocieszyłyście mnie tym, że może zgasnąć. Nie gaśnie mi generalnie, ale czasem robię nagle dziwne rzeczy. 😁

Idę porobić trochę testów, żeby przypadkiem nie zawalić, bo nawet na miasto nie wyjadę. Dopiero by klops był. 🙄
Ejejej, lubliniacy, co takiego jest na rondzie pod Makro? ^^ Zaciekawiło mnie to. 🙂


No właśnie dziewczyny, mówcie, bo nie wiem na co mam się szykować  😀

Mówił też że ważna jest reakcja kandydata na kierowcę (pewnie chodziło o opanowanie i szybkie wyjście z sytuacji)

Moja reakcja: "Nosz ku*"  😁
Dzisiaj mi tak zgasł kilka razy, bo ciągle zapominam wrzucić jedynkę po zatrzymaniu... A i uczyłam się dziś ruszania pod górkę z ręcznym i na sprzęgle i muszę powiedzieć, że to fajne jest 😀 Ale te smugi dymu otaczające samochód na początku mnie przeraziły 😉
Tym rondem pod makro w zasadzie nie wiem dlaczego tak straszą. Mi instruktor tłumaczył, że tam nie ma kompletnie czego się bać. Strach był kiedyś, bo nie było wymalowanych pasów, nie było wiadomo gdzie zatrzymać się na stopie. Teraz wszystko ładnie rozrysowane, jedynym utrudnieniem jest chyba to, że nie ma tam świateł i trzeba szybko zareagować, ruszając w ręcznego. Cała filozofia 😉.
ruszając z ręcznego? a po co tak sobie utrudniać życie? kto pod makro rusza z ręcznego?
No, mnie też z 5 razy zgasnął na egzaminie na mieście i zdałam. Szybko poprawiłam i ruszyłam. 🙂

U nas zdaje się na Toyocie Yaris, ale.... to nie znaczy, że na egzaminie są takie same samochody co w ośrodkach szkolenia. 😉
OSK mają zazwyczaj 5-biegowe samochody. I one są normalne. 😉
Na egzaminie z kolei jest Yaris 6-biegowy ze wstecznym tam gdzie 1 i z takim "dzyndzlem" do pociągnięcia "w górę". Z tym to tam nie ma problemu zazwyczaj 🙂 ale to, niestety, nie wszystko. Sprzęgło w 6-biegowym łapie nie w połowie, a tak jakby.... na 3/4? Prawie "przy końcu" i łatwo je popuścić za mocno. Wielu ludziom to pieruństwo gaśnie na egzaminie, bo na serio ciężko wyczuć to sprzęgło i nie ma co się tym przejmować. 🙂


Moj instruktor mi właśnie opowiadał, jak wiele zamieszania było jak w Wawie zmieniali Yarisy z 5 na 6 biegową. Moja szkoła miała oba samochody i trzeba sie ciągle było zamieniać, żeby każdy mogł chociaż troche pojeździć w samochodzie takim, jak na egzaminie, bo rzeczywiscie sporo sie różniły :/ Nie rozumiem po co ludziom tak utrudniać życie, już jak była ta 5 biegowa to niech zostanie, przecież te samochody mają pół roku i są zmieniane. Teraz znów zmienili, tym razem na Skody, po pół roku 🙄 Akurat bardzo sie ciesze, ze jeżdże Skodą, bo to fajny samochód jest, ale bez przesady. Po co tyle razy to zmieniać? I jak Skoda wprowadzi teraz jakąś inną Fabie, to też będzie kolejna zmiana i znów nowe samochody... Niezły biznes.
No ruszanie z ręcznego masz na egzaminie jak w trafisz-  czyli zatrzymanie na wzniesieniu i ruszenie.
Zdałam wewnętrzny. 😅 Stresowałam się jak nie wiem, nie przeżyję chyba tego państwowego. 😁 Na szczęście ominęło mnie największe skrzyżowanie w mieście, nie było czasu, żeby tam jechać. I szkoda, że państwowego nie można zdawać w niedziele, taki mały ruch, mało ludzi, idealnie.
No ruszanie z ręcznego masz na egzaminie jak w trafisz-  czyli zatrzymanie na wzniesieniu i ruszenie.

to do mnie?

jeśli tak, to zwracam uwagę na to, że chodzi mi o ruszanie z ręcznego na tym jednym, konkretnym skrzyżowaniu w Lublinie pod makro 🙂

a ruszanie z ręcznego jako manewr na egzaminie to się tylko na placu sprawdza, pod wordem, przynajmniej w lublinie
ale ruszanie na placu jest obowiązkowe. z tym, że w DG wzniesienie jest takie, że hoho 😎 i osobiście wolę ruszać bez ręcznego, auto nie wyje, nie traci się czasu z ręką no i jak się dobrze wyczuje, to też nic nie ucieka do tyłu. ręczny to się sprawdza w długim staniu na światłach ;p
Poncioch
myślałam,że piszesz ogólnie. 😉

Poncioch mi tam instruktor kazał ruszać z ręcznego, ale może tylko w celu przećwiczenia tego manewru. Po prostu tak mi się zapamiętało, ze tam z ręcznego ruszałam zwykle 😉
No tak, przecież ruszanie z ręcznego jest obowiązkowe na placyku. Chyba, że na mieście egzaminator sobie zażyczy ruszyć z ręcznego, to wtedy ruszyć tak trzeba.

Cricetidae, Łoł, u was to srogo z tymi samochodami!
Z Yarisami było ponoć tak, że WORDy kazały zamówić 5-biegowe.... no to OSK zamówiły, ale jak WORDy zamawiały resztę, to przedstawiciel Toyoty ponoć powiedział, że już nie ma 5-biegowych i muszą być 6-ścio. 🤔 Tylko to wytłumaczenie jakieś trochę naciągane. Nie wiem jaka jest prawda.
Nie jest z tymi 6-biegowymi tak źle w sumie, da się znieść, ale z drugiej strony, skoro gdzieś jest napisane, że mają być identyczne samochody to niech będą identyczne, a nie jakieś cuda-niewidy.

breakawayy, Aaaaa..... takie butki. 😀 To u nas na takie manewry była "Golgota".... Bardzo stroma górka tuż przy drodze głównej. Trzeba było wyjechać z podporządkowanej pod bardzo stromym kątem i błyskawicznie włączyć się do ruchu, bo tam z jednej strony chyba był zakręt i zdający miał bardzo kiepską widoczność. Egzaminator-upierdliwiec zazwyczaj kazał tam ruszać z ręcznego. 😎 Słyszałam, że sporo ludzi tam oblewało, bo im się samochody cofały jak cytryny wypadające z koszyka albo powodowało to wymuszenie pierwszeństwa, bo nie było widać samochodu jadącego zza zakrętu. Wystarczyło jak ten samochód miał 80-100 i musiał zahamować albo nawet zwolnić na widok zdającego wyjeżdżającego z Golgoty. Dzizas, cieszę się, że nie zdawałam w tym mieście. Nigdy tam na tej górze nie byłam, ale chyba wszyscy tam zdający narzekali.

Btw, u kogo się zdaje na Pandach? Jak to jest z tymi samochodami? Cała Polska ma identyczne? No przecież nie... To od lokalnego WORDu zależy? Bo Lki to też Corsy [choć nie wiem czy ktoś jeszcze Corsą jeździ w Lce], Clio, Micry.... Punta chyba też jeszcze jeżdżą.

Cricetidae, Łoł, u was to srogo z tymi samochodami!
Z Yarisami było ponoć tak, że WORDy kazały zamówić 5-biegowe.... no to OSK zamówiły, ale jak WORDy zamawiały resztę, to przedstawiciel Toyoty ponoć powiedział, że już nie ma 5-biegowych i muszą być 6-ścio. 🤔 Tylko to wytłumaczenie jakieś trochę naciągane. Nie wiem jaka jest prawda.
Nie jest z tymi 6-biegowymi tak źle w sumie, da się znieść, ale z drugiej strony, skoro gdzieś jest napisane, że mają być identyczne samochody to niech będą identyczne, a nie jakieś cuda-niewidy.


No wiesz, w końcu duże miasto, dużo szkół, 3 WORDY... jest rynek zbytu i jest w czym kombinowac 😉
Z tymi Yarisami to też słyszałam właśnie taką wersje, ale dla mnie to też jest naciągane...
Zdałam wewnętrzny. 😅 Stresowałam się jak nie wiem, nie przeżyję chyba tego państwowego. 😁 Na szczęście ominęło mnie największe skrzyżowanie w mieście, nie było czasu, żeby tam jechać. I szkoda, że państwowego nie można zdawać w niedziele, taki mały ruch, mało ludzi, idealnie.


Z ciekawości, o jakim skrzyżowaniu mówisz? ;>
O Rodła. Może nie jest jakieś wielkie, ale zawsze mnie tam tramwaje stresują. 🤣 I w ogóle nie lubię przez nie przejeżdżać. 😁 Ale i tak się chyba bardziej cieszę, że na Grunwaldzie nie byłam.  😎
Powiem Ci, że jak ja robiłam prawko też mnie pl.Rodła przerażał, a teraz, jak już jeżdżę sobie sama po mieście to nawet muszę przyznać, że je.. polubiłam 😉 Grunwald też jest ok, nie lubię za to Szarych Szeregów. 😉
Ja mam taką orientację w terenie, że ostatnio na Grunwaldzie zawracałam 3 razy, bo gubiłam się i nie wiedziałam skąd wyjechałam. 🤔wirek:

edit, wyszło głupio, jakbym sama siebie negowała. Najpierw napisałam, że Rodła to największe skrzyżowanie, a zaraz po tym, że jednak nie jest takie duże. 😁 W każdym razie jest jednym z większych i jest na nim duży ruch.


[quote author=kotlet link=topic=166.msg1185314#msg1185314 date=1321136261]
Mówił też że ważna jest reakcja kandydata na kierowcę (pewnie chodziło o opanowanie i szybkie wyjście z sytuacji)

Moja reakcja: "Nosz ku*"  😁

[/quote]

A myślisz że moja była inna :P Tylko na egzaminie sie pilnowałam i nie klęłam  😁

Ja dostaje wścieklizny jak tylko wjadę  na trasę Katowicką. A szczególnie jak muszę skręcić do stajni bo tam mega nie fajnie jest ;/
ja chyba nigdy tak nie klęłam co za kierownicą 😀

Za godzinę mam pierwszą nocną jazdę. jak na złość w Puławach ruch jak po 15. Powariowali, czy co?  🤔
Mam już umówiony egzamin. Na 9.12. 🙂 O 8.15 teoria, 9.15 praktyka. Chyba nie powinno już być dużego ruchu? 👀
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się