Windziakowa, ja mogę powiedizeć: ten knik jest gniady... to czy jest OK zależy od tego czy szukasz gniadego, czy może taranta... Przecież nikt z nas nie wie czego konkretnie szukasz, w jakiej cenie, etc... poza tym zdjęcia niewiele mówią o umiejetnościach i charakterze konia. Brak ceny też niewiele mówi...
Donia Aleksandra, teraz bardzo często trafiają się konie z II. To też zalezy od wieku konia, przeznaczenia. No i zapytaj weta 😉 Dla mnie II to jeszcze nie powód żeby konia skreślać.
Donia Aleksandra, konie z czterema I to raczej rzadkość. II jest ogólnie uznawana za normę. Ale to wszystko mocno zależy od indywidualnego przypadku, nie tylko sam obraz rtg jest ważny, ważne jest ułożenie kości między sobą, skątowanie, kształt kopyta itd. (przynajmniej tak mi dr Golonka i mój kowal mówili, opisując rtg "moich" oglądanych koni 😉)
Donia Aleksandra, mojego brałam z I/II w tyłach i odpukać nic nigdy ze strony nóg nie działo się, koń był przez parę lat w naprawdę ciężkim treningu skokowym. Wszystko padło, ale nogi nie 🙂
Donia Aleksandra może dr Henklewski? U nas robił TUV nowemu koniowi wyszło z trzeszczką i dużo doradził, czy brać czy nie i jaka jest szansa na kontuzje przy jakim użytkowaniu itp 🙂
Ludzie... znam co najmniej kilkadziesiąt koni od strony ich TUV, dość dokładnych. Koni młodych, dorosłych, starszych, chodzących w sporcie. Żaden z tych koni nie ma wszystkich zdjęć na czyste I. II to norma. I to bardzo dobrze i zdarza się przeważnie w atlasie anatomicznym. Ważne jest badanie kliniczne, wygląd kończyny / stawu.
Znacie kogoś sprawdzonego, kto sprowadza konie PRE z Hiszpanii albo jeszcze lepiej sprzedaje na miejscu, w Polsce? Bardziej by mi pasowała ta druga opcja bo oczywiście kupować w ciemno nie zamierzam a lecieć na drugi koniec Europy oglądać konia, robić TUV i ogarniać transport to trochę za dużo jak na moje możliwości czasowe, finansowe i organizacyjne 😉
No nie bardzo, piszą, że się konsultowali, świadomie wzięli, odpukać nic nie było. Jak się świadomie decyduje na normę?
norma w sensie powszechności, ale jednak II oznacza że zmiany są, więc nie widzę nic dziwnego w konsultacjach zwłaszcza, że wet jest w stanie ocenić ryzyko w kwestii tego, czy takie zmiany raczej II pozostaną, czy tez mogą się pogłębiać. Ale nikt nie ucieka z krzykiem w drugą stronę na widok dwójki.
Rozumiem że za zdrowego konia z 1 ką wszyscy są w stanie zapłacić górę kasy ??? 😲 A co z tymi końmi co mają 2 -ki i 3 -jki ??? . Na kabanosy ??? 🤣
Czyli warunki : 4 - ro latek z bardzo dobrym pochodzeniem Zadbany Idealmie zdrowy Obszerny ruch Idealnie zbudowany Wspaniała technika skoku Dzielny Doświadczony Ma się podobać . Maść wedle życzenia.
n, hmm, to rozumiem, że jeśli masz klasę I, to ryzyka, że cokolwiek pojawi się w przyszłości i że z klasy pierwszej zrobią się trójki albo czwórki, już nie ma? Żaden lekarz nie oceni, czy zdjęcia II pozostaną II, czy będą postępowały (i tak samo jedynki). Badanie kupno-sprzedaż i TUV jest oceną zdrowia konia tu i teraz, w danej chwili i momencie i na dzień dzisiejszy. Jeśli lekarz ma uzasadnione zastrzeżenia odnośnie użytkowania konia w przyszłości, to da klasę III.
Tak swoją drogą, a propos oceniania stanu zdrowia konia, to miałam dość niedawno okazję uczestniczyć w badaniach, których na prośbę innego klienta (tenże klient jest bliskim znajomym lekarza i oferował za tego samego konia znacznie mniejszą cenę) koń miał nie przejść. Rozmowa była non-stop w tym stylu: koń ma świetne plecy, jest bardzo elastyczny i doskonale się zgina, no ale wie pani, to duży koń, one mają bardzo często problemy z plecami w przyszłości, a jakby tak tu by się miał zrobić kissing-spines? Koń obejrzany w ruchu, osłuchany, nie ma żadnych wskazań do endoskopii, ale wie pani, to duży koń, one mają bardzo często rorera, a to wtedy trzeba operować takiego rorera (koń w trakcie badania 6-letni, to już chyba szanse na nagłe pojawienie się dychawicy nie są takie wielkie). I tak wszystko po kolei - kopyta (no duży koń, mogą mu się pogorszyć jeszcze), oczy (jest ok, ale może jeszcze oślepnie). W pewnym momencie to naprawdę chciałam wyskoczyć z tekstem, że zapomnieliśmy zauważyć, że może też dostać kiedyś kolki, albo złamać nogę 🙄
Smok10, no wiesz, jak już koń to wszystko ma, to wtedy "może być z tych droższych, czyli tak do 20 tysięcy złotych" 😉 Wszyscy chcą kupić okazję i niestety do większości kupców nie dociera, że coś takiego nie istnieje. 3-latek na niemieckim papierze, urodziwy i chyba dość ciekawy ruchowo, sprzedawany na pieniądze symboliczne - koleżanka nakręciła się i przebadała, wyjątkowy szrot na TUV, szwankuje większa część konia. Inna znajoma z kolei wystawiała na sprzedaż niesamowicie urodziwego konia, z wyjątkowym ruchem, niestety po kontuzjach, z rokowaniami na miłą jazdę rekreacyjną, a przez spektakularny naturalnych ruch konia trzeba się stale liczyć z nawrotem kontuzji. Wyceniony na 15 tys zł, wszystko dokładnie opisane w ogłoszeniu, włącznie z tym, że ryzyko jest bardzo duże. I co? Tysiąc telefonów: Ale czy on będzie do sportu? Jak będzie chodził, to ja biorę!
Dramuta12, miły (chyba) i dość poprawny konik, szkoda, że nie ma filmów pod siodłem. Jak dla mnie mógłby bardziej górną linią pracować (ale to w kontekście ruchu luzem, na skokach się nie znam).
Smok10, no wiesz, jak już koń to wszystko ma, to wtedy "może być z tych droższych, czyli tak do 20 tysięcy złotych" 😉 Wszyscy chcą kupić okazję i niestety do większości kupców nie dociera, że coś takiego nie istnieje. 3-latek na niemieckim papierze, urodziwy i chyba dość ciekawy ruchowo, sprzedawany na pieniądze symboliczne - koleżanka nakręciła się i przebadała, wyjątkowy szrot na TUV, szwankuje większa część konia. Inna znajoma z kolei wystawiała na sprzedaż niesamowicie urodziwego konia, z wyjątkowym ruchem, niestety po kontuzjach, z rokowaniami na miłą jazdę rekreacyjną, a przez spektakularny naturalnych ruch konia trzeba się stale liczyć z nawrotem kontuzji. Wyceniony na 15 tys zł, wszystko dokładnie opisane w ogłoszeniu, włącznie z tym, że ryzyko jest bardzo duże. I co? Tysiąc telefonów: Ale czy on będzie do sportu? Jak będzie chodził, to ja biorę!
Zanim zacznie chodzić ,to się rozleci 😁 😁 😁
Takie konie jak opisałem są i nie jest to problem , no może poza ceną . Myślę że na dzień dobry ponad 50 tyś euro 😁 😁 😁 A i to nie ma gwarancji co z niego wyrośnie . Potem z tych wspaniałych koni parę przejdzie do wysokich konkursów i cena będzie ponad kilka set tysięcy euro , a potem parę z nich przejdzie do najwyższych konkursów na świecie i ceny osiągną ponad milion Euro . I jak się nie rolecą po drodze i wejdą na najwyższy pułap to ceny dojdą do kilku nilionów euro a nasienie po kilka tysięcy za parę plemników. 😁 😁 😁 😁
A my się dziwimy że nasi zawodnicy nie jeżdżą na najwyższym poziomie i nie rywalizują z najlepszymi . 😁 Na czym ? , na tych konisiach po 5 tysia 😁 😁 😁
Ale widzę , że szukających okazji jest więcej jak koni 😁 😁 😁 Tyle że jakoś efektu tych poszukiwań ni chu chu 😁 😁 A najlepsze są diagnozy zdjęć RTG przez forumowiczów 😁 😁 😁 Coraz fajniej mi się to czyta !
Smok10 no ja za taką "sugestię" czy też "poradę" chyba jednak podziękuję 🤣 🤣 Zastanawiam się, gdzie produkują tych wszystkich internetowych speców, dających darmowe, super fachowe porady 😁