Strzyga, tak, IS wydaje opinię w imieniu Ministerstwa Finansów.
Warto jednak zauważyć, że taka opinia / interpretacja nie zostanie wydana w sprawie, która już się toczy - czyli jeśli jest już spór z US to nie będzie wydawana w tej sprawie opinia / interpretacja indywidualna.
Przy czym jeszcze raz może napiszę - warto korzystać z poniższego urzędu: - Krajowa Informacja Podatkowa (są numery tel do kontaktu i procedury)
Ponieważ było pytanie o wyroki (tu akurat WSA w Wawie), to podaję sygnaturę sygn. akt III SA/Wa 615/09 - sąd podzielił zdanie fiskusa, że przepisy ustawy o ochronie zwierząt wprowadzono w celu zapewnienia ich humanitarnego traktowania, a nie w celu wykreowania przywilejów podatkowych w związku z obrotem nimi oraz, że ustawa o ochronie zwierząt wskazuje też, że w sprawach nieuregulowanych w ustawie do zwierząt stosuje się przepisy dotyczące rzeczy (!!!). Zatem, skoro ustawa ta nie reguluje kwestii obrotu zwierzętami, w tym zakresie należy stosować kodeks cywilny.
Czyli po kupnie konia trzeba złożyć PCC i opłacić 2% kwoty przekraczającej 1000 zł w US? I nieważne czy koń kupiony ze stadniny czy od osoby prywatnej?
budyń, czytałaś (ze zrozumieniem) co JARA napisała? Bo tak w punktach to napisała. Nie jest ważne od kogo kupujesz (choć pośrednio tak...) ale jaką formę kupna masz. Czy jest to zakup od firmy - na fakturę czy od osoby fizycznej - na umowę kupna/sprzedaży. Nie wiem jakim cudem stadnina sprzedaje konia na umowie K/S - jeśli ktoś wie, to niech mnie oświeci.
PCC-podatek od czynności cywilnoprawnych (umowa K/S) podatek VAT - podatek od towarów i usług (faktura)
Jeden wyklucza drugi. Nie wiem jak to jaśniej napisać. Jaśniej niż JARA na poprzedniej stronie.
no to wyszło szydło z worka, teraz wszyscy biegniemy do skarbówki płacić podatki od zwierzaków. Szkoda, że US nie są o tym poinformowane, bo jak zadzwoniłam do centralnej informacji podatkowej, to Pani poprosiła o chwilę do namysłu, bo sama nie była pewna. Po czym stwierdziła, że jest obowiązek podatkowy, ale to jest ICH stanowisko a mój US może mieć odmienne zdanie (!!!) i sprawę powinnam wyjaśnić indywidualnie w właściwym miejscowo urzędzie (!!!)
sądy sądami a Panie w urzędzie wiedza swoje, choć KPA nakłada na nie obowiązek posiadania takowej wiedzy
Rudzik, niestety. Problem się robi jak US puka po zaległy podatek / odsetki / kary a ty mówisz, że "pani w US" ci powiedziała. A ta sama pani (jak o dziwo będziesz pamiętać kto to 😉 - to się w żywe oczy wyprze. Ehhh, Polska dziwny kraj... A przepisy podatkowe nie są tak proste i oczywiste (sama wiesz, że często przecinek robi różnicę) - dlatego podatnicy coraz częściej występują o pisemne interpretacje indywidualne do właściwych im urzędów. Bo to jedyne co chroni "w razie w".
A co w przypadku, jeżeli ktoś chciałby zapłącić zaległy podatek od nabycia zwierzęcia po kilku miesiącach, roku, dwóch latach? Sam na siebie donosi i dowalają mu odsetki? 😂 Jakiego rzędu mogą to być kwoty? Albo gdy ktoś kupił konia bez umowy kupna sprzedaży na piśmie, nie widnieje w PZHK jako właściciel i US dowie się, że koń został kupiony, a podatek nieodprowadzony, to przeprowadza się dochodzenie?
A jak będzie z darowizną od osoby nie z rodziny konia wartego 4000pln? Z umową darowizny do us jakiegokolwiek czy wlasciwego dla miejsca zamieszkania? Podatek płaci obdarowany? Też 2% ?
Dziewczyny Po rozmowie z urzędniczką z US Wrocław-Fabryczna, dowiedziałam się, że od każdej umowy KUPNA-SPRZEDAŻY, przekraczającej kwotę 1000 zł, należy złożyć deklarację PCC3 i opłacić te 2% od wartości.
Faktury na kucyki nie mam (kucyki kupiłam u hodowcy), stąd nie mogę skorzystać z ominięcia opłaty, o którym pisała JARA. Dziękuję bardzo za pomoc !
Sorki za durne pytanie, ale czy handlarz kupujący konia na mięso też musi płacic podatek? Zazwyczaj płaci kasę, dostaje paszport i na tym się sprawa kończy. Podejrzewam, ze jak kon konczy w ubojni, to wyrejestrowany jest "przez" ostatniego właściciela, a jak idzie w kolejne ręce? Jakbym sobie kupiła krowę bez zarejestrowanego gospodarstwa, to też płacę podatek? Umowa ustna, gotówka w łapkę ... hmmmm
Nie wiem, czy to tylko moje zdanie, ale fajnie byłoby wydzielić ostatnie posty o podatku i zrobić z tego nowy temat. Na pewno by się przydał dla kolejnych zainteresowanych 🙂
Jakbym sobie kupiła krowę bez zarejestrowanego gospodarstwa, to też płacę podatek?
nie ma czegoś takiego jak niezarejestrowane gospodarstwo. Każda krowa MUSI mieć kolczyk oraz paszport. W przypadku zgubienia kolczyków ( po jednym w każdym uchu) składasz wniosek do ARiMR o duplikat. Każda krowa bez paszportu i kolczyka jest nielegalna. Inseminator nie ma prawa ( a właściwie nie mógłby ) pokryć klaczy buhajem- jeśli taka sytuacja nastąpi może stracić uprawnienia.
Sporo jest krów NN. Jednak je kupujesz tylko na " gębę " no i nie robisz z nimi nic. Gorzej w przypadku kontroli- możesz mieć ciepło 😉
Korysindex4, nie mam zarejestrowanego gospodarstwa, to nie moge miec krowy, bo np. lubie? Oczywiscie z paszportem i kolczykami, bo to identyfikacja zwierzecia i nie moze byc inaczej.