Sama mam taką klacz , tylko gdybym miała ją sprzedać, to także za odpowiednią sumę. Jeśli budżet skromny to takiego konia się nie trafi i już. Cudów nie ma.
tez mam takiego konia na sprzedaz, ale wiadomo, kwestia kluczowa jest cena.
Mój budżet jest ograniczony wprawdzie - bo raczej dużego sportu uprawiać nie będziemy. Ale jeśli córka się rozwinie na tyle to trzeba się będzie szarpnąć, albo niech sama zapracuje :P. Nie wybiegam jednak tak daleko myślami haha.
Natomiast myślę, że za 5 tysięcy nie znajdę nic interesującego. Szukam wyżej (drożej) i jak na razie też nie znalazłam.
Czasami 'gwiazdki' są nie wystawiane w ogłoszeniach nigdzie. Najlepiej pojeździć po stajniach i popytać. Bo takie szukanie tylko po internecie jest jak igła w stogu siana.
Czasem to mi sie wydaje ,ze konia jest ciezej kupic niz sprzedac. Frigg sprzedalam w ...tydzien zdaje sie. Tenóra kupilam po kilku miesiacach szukania...
Można znaleźć dobrze ujeżdżenego konia, skaczącego L i wyżej ,7 latka, bo chyba o to chodzi Lubaszance. Sama mam taką klacz , tylko gdybym miała ją sprzedać, to także za odpowiednią sumę. Jeśli budżet skromny to takiego konia się nie trafi i już. Cudów nie ma. Albo będzie miał jakieś ukryte narowy, wady, albo kontuzje przebyte . Jesli ktoś ma dobrego konia to się ceni 😉
Donia Aleksandra dokladnie 🤣 tez mam takiego konia na sprzedaz, ale wiadomo, kwestia kluczowa jest cena. 🤣
i myślę, że to podsumowanie wszystkich tekstów typu "nie ma" "ciężko znaleźć" 😉 sama ostatnimi czasy szukałam konia, w koncu znalazłam tego idealnego, ale kosztował ponad 2 razy tyle niż pierwotnie zakładałam. 🙂 ale jest bardzo zdrowy (tfu, tfu), świetnie ujeżdżony, o wspaniałym charakterze.
Olson ja nie mówię o koniach sportowych, tylko rekreacyjnych, tuptakach, które ogarniają 3 chody i można na nich pojechać do lasu. Szukałam dla ojca, w końcu kupił, ale nie wiem czy jest to dobry wybór...
Czasami 'gwiazdki' są nie wystawiane w ogłoszeniach nigdzie. Najlepiej pojeździć po stajniach i popytać. Bo takie szukanie tylko po internecie jest jak igła w stogu siana.
Dokładnie. Wszyscy piszą jak ciężko znaleźć coś sensownego za niedużą kwotę a ja jestem obecnie w miejscu, gdzie prawdopodobnie każdy koń jest na sprzedaż (ku ogólnemu niezadowoleniu całej kadry) bo z dwudziestu paru koni pod siodło przez rok zostaliśmy z 12 nadającymi się dla klienta. Wiem że niektóre konie poszły do okolicznych stajni ale spora część pojechała dalej więc skądś ludzie wiedzieli gdzie takich koni szukać bo ogłoszeń nie było i nie ma nigdzie.
Na pewno jest sporo miejsc gdzie konie są na sprzedaż, ale jeśli nie jest to dla właścicieli tak duży priorytet, próżno gdziekolwiek szukać ogłoszeń - po prostu trzeba przyjechać, popytać. A poza tym zależy w jakim regionie się szuka.
Olson ja nie mówię o koniach sportowych, tylko rekreacyjnych, tuptakach, które ogarniają 3 chody i można na nich pojechać do lasu. Szukałam dla ojca, w końcu kupił, ale nie wiem czy jest to dobry wybór...
to w takim razie nie pisz bzdur, że NIKT nie sprzedaje dobrze zbudowanych i ujeżdżonych 7-8 latków. dobre ujeżdżenie to klasa P/N. koń poruszający się w trzech chodach i koniec, to koń zajeżdżony, ale na pewno nie dobrze ujeżdżony...
Natomiast myślę, że za 5 tysięcy nie znajdę nic interesującego. Szukam wyżej (drożej) i jak na razie też nie znalazłam o takiej kwocie nawet nie pomyślałam . Za 15 tysięcy, to można kupić 3 latka, dobrze zbudowanego, z głową , zdrowego ale surowego 😉 Koń startujący L i P, zdrowy, ujeżdżony dobrze, takim na którym możesz pojechać w teren i Cię nie zabije na widok rowerzysty, to kwota 20-25 tys.
My szukaliśmy do 10 tysięcy, konia w teren. Dla mnie koń dobrze ujeżdżony, to koń który ogarnia dobrze podstawy. I to podkreślaliśmy szukając konia. Dobre konie rekreacyjne, które się sprawdzają w swojej roli, nie są na sprzedaż.
W końcu udało się coś kupić, ojciec był trochę zdesperowany i zaczął szukać na własną rękę. Dochodziło do tego, że wsiadał na młodziaki nie mając żadnego pojęcia jak na takich koniach się jeździ, a sprzedający pozwalali wsiadać. Koń chodzący od 2 miesięcy pod siodłem, poczuł niewprawnego jeźdźca z bardzo małą równowagą i katapultował go z siodła.... Nie komentuję tego, bo z obu stron było to bardzo nieodpowiedzialne, skończyło się na potłuczeniach. Pragnienie posiadania własnego rumaka trochę przyćmiło zdrowy rozsądek, do tego stopnia, że przestał mnie słuchać w kwestiach wyboru konia, bo przecież ja się wymądrzam i chyba nie chcę, żeby konia kupował. W końcu kupił konia na własną rękę. Ze słabym grzbietem, mocno wykłebionego, zbudowanego bardzo średnio, aczkolwiek bardzo miłego i wychowanego. Po obejrzeniu do w ruchu, szczególnie w kłusie, zastanawiam się kiedy ten koń okuleje 🙁
Udało mi się go namówić na siodło szyte na miarę. Byłam zaskoczona, pan z daw maga ponoć powiedział, że łatwiej mu będzie kupić nowego konia, niż dopasować siodło...
Ciężka sprawa z tym kupowaniem. Marzenia kontra rzeczywistość.
Klacz ta dostała jedne z najniższych not za jezdność od jeźdźca testowego, tak samo od kierownika ZT, generalnie była w ostatniej 3ce na ZT, w skokach luzem fajnie się pokazała i chyba tylko tu.
Karla dziękuję :kwiatek: Już nawet nie chce mi się szukać 😵 Potrzebuje zwierzaka do "miziania" za niewygórowaną cenę i z niedalekiej odległości. Chyba naprawdę jedynym rozwiązaniem będzie odejść od komputera i zacząć jeździć i pytać. Tylko co zrobić gdy czasu brak? No i mam wrażenie, że każdy coś ukrywa 🙄 albo może ja już się robię zbyt podejrzliwa?
Patrząc tylko po zdjęciach to zwierz wygląda na typowego tuptusia, wiec cena nie jest zbytnio szokująca. Zresztą konia czy za 20 tyś czy za 1tyś należy przebadać, żeby się w jakiś totalny syf nie wpakować, gdzie koszty leczenia będą kilkakrotnie przerastały koszt zakupu konia.
Dla mnie cena tego konia jest adekwatna do jego jakości. Wielki grzmot, pewnie bez specjalnego ruchu. Przygotowany do P, znaczy, że jakąś eLeczkę przejechał. Jest szansa, że sprzeda się bez badań za taką kasę.
Dla mnie to ogłoszenie coś ukrywa... . Nie ma szans, żeby koń zdrowy i w dobrym treningu, z dobrym pochodzeniem i możliwościami kosztował tak mało. I jeszcze dopisek, że handlarzom dziękujemy - cena iście jak za mięso 🙁.