Dramka, to po prostu zalezy od konia. Perlica, jezeli kon wychodzi przed wedzidlo, to juz jest kwestia bardziej zlozona imo. jednak ja osobiscie oliwek nie lubie i nie uzywam. a dla ciebie to juz metoda prob i bledow, byc moze kon bedzie lepiej sie czul na stabilnym wedzidle. blad zbyt dlugich wodzy popelniam i ja, a kon chcac wejsc wreszcie na wedzidlo z racji za dlugich wodzy dostaje po pysku.
A ja przy pomocy oliwki właśnie CHYBA doszłam do ładu z własnym koniem. Zobaczymy jak to będzie w perspektywie czasu, ale na razie jest lepiej. Rudy potrafił się zawinąć, zrolować jednocześnie waląc się na wędzidło z siłą 50kg 😉. Po założeniu oliwki po pierwsze skończyło się zawijanie - po drugie to spadanie na dół. Czuję go na wędzidle, czasem słabiej, czasem mocniej się oprze, ale to jest oparcie a nie zwalenie się całego konia na zrolowanej szyji.
Perlica, jeśli jest "kierownica" a wiesz, że narozrabiałaś ręką, to możesz spróbować podwójnie łamanego feeling, z tym "rombem" w środku i zwężanymi bocznymi częściami. To wędzidło (lub podobne) fajnie niweluje skutki chaotycznej ręki, leży bardzo stabilnie. Ale! jeśli koń "wywozi"/wyłamuje - nie polecam 🙁
Halo Konina bardzo grzeczna, bo od początku moja więc nie ma większego problemu z nią. Spróbuję to podwójnie łamane SM chyba, tylko 12,5 ( bo jezdże na za długim 13,5 pozyczonym-miało być tydzień i jakoś się przedłużyło) i to też nie dobrze . O tym feeling słyszałam różne opinie, ale może warto spróbować-grosze kosztuje. Dzięki bardzo.
Dramka- nie mam dużego doświadczenia, ale trochę mi się zdarzało jeździć na hacku na różnych koniach i faktycznie, po jakimś czasie nie były już na nim tak fajne, jak na początku. Z czasem brakowało trochę precyzji działania... Polecam raz na jakis czas chociazby na lonżę zakładać wędzidło.
Ja dzisiaj na moim koniu jedziłam na hacku i był genialny! 😜 Zero fochów, fanaberii, fajny w prowadzeniu, nareszcie LUŹNY! Tylko nie wiem jak to ze skokami będzie bo prawdę mówiąc trochę się boję, że go szarpnę albo coś. Dzisiaj mi trenerka musiała ciągle przypominać, że ja naprawdę mogę tego kiełzna używać.
Ja dzisiaj na moim koniu jedziłam na hacku i był genialny! 😜 Zero fochów, fanaberii, fajny w prowadzeniu, nareszcie LUŹNY! Tylko nie wiem jak to ze skokami będzie bo prawdę mówiąc trochę się boję, że go szarpnę albo coś. Dzisiaj mi trenerka musiała ciągle przypominać, że ja naprawdę mogę tego kiełzna używać.
Sprawdź jeszcze zęby. Moja na hacku też zrobiła się fajna, a następnie okazało się, że w paszczy była dentystyczna masakra. Teraz na wędzidle też jest fajnie.
Regularnie ma sprawdzane, robione, ale on ogólnie taki kołkowaty jest 😉 Niedługo będzie miał zrobione znowu, ale czekam na dentystę teraz (tego z holandii). Słyszałam o nim kilka pozytywnych opinii. Może akurat będzie lepiej. [sub]Chyba mam za dużo pieniędzy [/sub] 🤔wirek:
Dramka, mnie powtarzano to samo dlatego hackamore zostawiam sobie na zawody, na skoki i na jakieś większe wymagania. Na co dzień zakładam wędzidło, żeby nie stracić tej "świeżości" hacka 😉 ale niekoniecznie jest to wszystko zgodne z innymi teoriami 🙂
Że niby koń robi sie na niego mało wrażliwy, zaczyna sie wieszać/opierać..powtarzam tylko co mi mówiono :kwiatek:
Zamówiłam sobie hackamore Thomasa..może byc?
To wszystko zależy od konia. Ja na moim długo jeździłam, ale w pewnym momencie od mojej ręki na skokach zaczął się rolować a nie wychodzić nosem do przodu więc przestałam używać haka. NIgdy nie miałam problemów z wieszaniem się, opieraniem itp./
Własnie ja byłam dzisiaj w szoku bo się spienił. Myślałam że koń się nie może spienić jak nie ma nic w pysku 🤔
Ja na kucu jeździłam w domu na zwykłym wędzidle/wielokrążku a na zawodach jeździłam na haku z wielokrążkiem(krótkie czanki) Ogólnie jest taka zasada, że na zawody zawsze zakłada się trochę mocniejsze kiełzno. Ja mam zamiar chwilkę na nim pojeździć na tym haku póki nie spokornieje trochę + lonżować na wędzidle i zobaczyć jak będzie na wędzidle. Ogólnie takie rzeczy raczej nie są stworzone do tego, zeby na nich jeździć cały czas i o ile to możliwe najlepiej jest wrócić do rzeczy delikatniejszych.
A dramka jeździsz na krótkiej czy długiej czance? Mój ma krótką kompletnie gdzieś 🙄
Mnie też zdziwiło, gdy po raz pierwszy kucyk zapienił mi się na hacku 🙂. Zakladam sporadycznie, bo na co dzień bardziej kieruję się w stronę ujeżdżenia, więc wiadomo, ale raz na jakis czas hack (krótkie czanki) dobrze nam robi i wiele z elementów spokojnie na tym wychodzi, nawet lepiej, ale wlasnie podejrzewam tutaj nieufność do wędzidła z powodu zębów, także będziemy je robić.
katija, Fajnie, nie wiedziałam, że to możliwe, a jednak! 🙂 Choć coś mi świta, że widziałam gdzieś zdjęcie zapienionego skoczka na haku. Dramka, Aaaaha, rozumiem 🙂 Btw, ta rana się zrobiła od wędzidła? Które wędzidło użytkowałaś? Tak pytam, bo pamiętam, że jeździsz na sprengerach i zastanawiam się czy można dorobić jakąś teorię do tego, że to wędzidło po jakimś czasie robi się nieciekawe dla pyska. Mój się kiedyś od używanego sprengera obtarł. Ale może to tylko model nieprzyjemny był.
Sankaritarina - mój się pieni nawet na kantarze :-) Siwa to samo, ona się nawet na cordeo pieniła. Przypuszczam, że jest to coś na zasadzie odruchu Pawłowa no albo koń faktycznie skupia się, rozluźnia, myśli, analizuje, pracuje.