gillian pisałam na szybkiego, więc sama zdziwiłam się co napisałam 😡 chodzi jakie wędzidło dla młodej, wrażliwej w pyszczku klaczy, która pomimo tego iż oddaję jej wodzę macha łbem 🤔 wodza luz jeśli koń macha, ale tak to normalnie 🙂
Borkowa, sadze ze tutaj nie kielzno jest problemem i wrażliwy pysk klaczy tylko Ty sama. I dziwi mnie to ze ludzie zawsze piewrsze co robia to zmieniaja wedzidlo, najlepiej na ostzrejsze. zamiast sprawdzic zeby, i przyznac sie pzred soba ze nie jeździ sie idealnie.
hypnotize tyle, że dentysty końskiego nie ma w okolicy, chyba, że Hanka jest 😲 nie myślę o ostrym, bo ustabilizowanej dobrze ręki jeszcze nie mam. myślałam nad oliwką, ew. zwykłym, ale pustym 🙂 gillian kręgosłup, zęby w porząsiu, muszę znaleźć dentystę jakiegoś, jeżdżenia niej raz na ruski rok, dopiero od wiosny chcę zacząć z instruktorem 🙂 zwykłe, pełne.
mozesz sprobowac takiego profilowanego, miekiego plastiku. to trzeba po prostu przejezdzic i przejdzie. nie mozna tylko doprowadzic do sytuacji w ktorej kon wyciaga z siodla, albo w druga strone zadziera glowe i usztywnia szyje.
Planuje kupno wędzidła, dla konia, tylko zastanawiam się nad: a) wędzidło typu kimblewick, prawdopodobnie gumowe raz łamane z łańcuszkiem lub b) wielokrążek z 2 dodatkowymi krążkami, prawdopodobnie podwójnie łamany z łańcuszkiem. Koń w tej chwili chodzi na zwykłym, raz łamanym wędzidle. Koń czasami targa jeźdźca, szczególnie w terenie. Był uczony "hamować" na ciągnięcie wodzy i na wszystko reaguje przyspieszeniem do wyższego chodu. Myślałem raczej nad wielokrążkiem, można by jeździć wtedy na 2 wodzach. Co o tym myślicie?
borkowa., Skoro nie ma końskiego dentysty w okolicy, to trzeba zadzwonić po jakiegoś zza okolicy. Tu nie działa zasada "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma".
a jakie wędzidło polecacie na początek pracy nad 6 letnim koniem? do tej pory chodził na oliwkowym, pełnym, pojedynczo łamanym i szczerze mówiąc, w ogóle go nie akceptował; także co możecie mi polecić?🙂
[b]Dżony,[/b] n=moja młoda bardzo łatwo i chętnie przyjęła podwójnie łamane puste, potem chodziła, i nadal zresztą chodzi na podwójnie łamanym pustym. z miedzianym łącznikiem, można też spróbować z dziurkami albo smakowe. Są o nich całkiem dobre opinie, ja natomiast nie używałam, na tych dwuch pierwszych jeździłam swoją młodą, i mogę jak najbardziej polecić dla młodego konia, który uczy się dopiero akceptacji wędzidła.
grzesiek.1993, moim zdaniem lepiej pelham niz wielokrazek, chyba, ze bedziesz go spinal jak pelham pod broda- zobacz dyskusje gdzies strone wczesniej. ja wlasnie teraz jezdze na pelhamie na dwoch wodzach- jade sobie na wedzidlowej, a jak kon zaczyna miec pomysly to go przytrzymuje tylko czankowa.
Dżony, też polecałabym jakieś klasyczne, podwójnie łamane, średnio grube. Może być z jakimś bajerem typu miedziany łącznik- jak nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi 😉 (osobiście mam podwójnie łamane z niemieckiego srebra). To jedne z łagodniejszych wędzideł, przyjaznych dla konia i większość najszybciej je akceptuje.
tylko ze trzeba pamietac o wpieciu w wielkrazek lancuszka/tudziez paska(delikatniej bedize) do kolek najwyzszych a nie do wedzidlowego- taki numer ostatnio widzialam 🤔wirek:
dla mlodych koni bardzo fajne sa proste profilowane z miekkiego plastiku tylko trzeba miec juz fajna i pewna lapke.
grzesiek.1993, moim zdaniem lepiej pelham niz wielokrazek, chyba, ze bedziesz go spinal jak pelham pod broda- zobacz dyskusje gdzies strone wczesniej. ja wlasnie teraz jezdze na pelhamie na dwoch wodzach- jade sobie na wedzidlowej, a jak kon zaczyna miec pomysly to go przytrzymuje tylko czankowa.
wielokrążek z 2 dodatkowymi krążkami, prawdopodobnie podwójnie łamany z łańcuszkiem.
🙂 Czytałem tą dyskusję 🙂 Szczerze mówiąc jakoś nie jestem przekonany do pelhamu, wolę wielokrążek. A kimblewick? Bo to w sumie tak pomiędzy pelhamem a zwykłym wędzidłem...Na starym wędzidle nie chce zostawać, bo koniowi będzie się to kojarzyło z ciągnięciem za wodze, a przecież na wielokrążku mogę zawsze jeździć na zwykłym kółku...
jak juz cos kombinowac to lepiej nauczyc normalnego hamowania na zwyklym wedzidle i czarnej skoro juz tak pro chcesz sie bawic.
Aż taki pro nie jestem, żeby jeździć na czarnej. A możesz mi powiedzieć co ma czarna do uczenia hamowania?
skoro sie mnie pytasz co ma czarna do nauki hamowania to rzeczywiscie, ze nie chcesz uzywac 😉
czarna wodze mozna zapiac na wiele roznych sposobow. nie koniecznie miedzy nogi- wypuszczajac konia w dol i pracujac nad grzebietem. mozna zapiac wysoko do kolek od napiersnika przy siodle i wtedy pelni funkcje wylacznie hamulca dla koni nazwijmy to elegancko trudnych.
jeszcze tylko pytanie czy sobie z dwoma wodzami poradzisz? wielokrazek mozna fajnie zapiac skosnikiem i wtedy tworzy sie w miare niegrozna dzwignia. kimblewick fajnie, ale nie na kazdego konia. moja kobyla woli zdcydowanie kimlewick, ogier woli pelham. trzeba probowac i pasowac. ja bym Ci poradzila pelham na krotkiej czance raz lamany z rolkami i lacznikiem (tylko nie kupnym a hand made skroconym).
kon nie kojarzy wedzidla. kojarzy tylko trzymajaca je reke.
a czemu pelham z krótką czanką a nie wielokrążek? Jak by sie przypięło drugą wodzę do przedostatniego kółka, to miało by takie samo działanie jak ta krótka czanka.
lacznikiem (tylko nie kupnym a hand made skroconym).
christine, a rozwin ten temat. ja wlasnie przestalam jezdzic z lacznikiem, zaczelam na dwoch wodzach, bo zauwazylam, ze czesto niepotrzebnie jest uzywana czanka. o co kaman ze skroceniem lacznika?
grzesiek primo, nie widzialam wielokrazka z rolkami, secudno pelhamy sa z natury skonstruowane tak zeby miec lancuszek, tertio jak bardzo chcesz ten wielokrazek to prosze bardzo, ale zeby mialo to rece i nogi to pasek i dwie wodze. a zakoncze tym, ze mowie z doswiadczenia i wiem co jak dziala na rozne konie. przede wszystkim proby i bledy ale dla mnie pelham rolkowy zdecydowanie rankingowo i na wielu koniac zwycieza.
katija np pasek od ostrogi zamotany w miejscu gdzie powinien byc lacznik tak, zeby tworzyl minimalny luk na sucho bez dzialania. daje to efekt taki, ze jest stabilniejsze i dzialanie jest bardziej wywazone. odkad to przyczailam i wprowadzilam wywalilam wszelkie laczniki 🙂
christine, hmmm, sprawa do przemyslenia 😉 w sumie teraz bardzo dobrze mi sie pracuje na podwojnej wodzy, balam sie, ze tego nie ogarne, ale jak juz sobie poukladam i zlapie w garsc, to bardzo ok.
mi sie bardzo podoba to, ze nie "czankuje" konia bez przerwy. czaneczka dostaje dopiero jak cwiczy swoje pomysly. trzymam wodze- za rada forumowiczki- wedzidlowa "pietro wyzej" a czankowa normalnie, jak wedzidlowa zwykle. w ten sposob fajnie to ogarniam i mam dobre wyczucie, ktorej wodzy uzywam, nie mota mi sie to, i swiadomie sobie to reguluje. kiedys uczono mnie jezdzic z druga wodza pod malym palcem i ten sposob moim zdaniem byl duzo trudniejszy i mniej wygodny. jedyny problem dla mnie teraz- jak oddam dluga wodze, to potem to sobie wszystko poukladac w rekach 😉
Mam pytanie do jeżdżących na Hacku, bo ja już tracę siły to badziewia jakie dostępne jest na naszym rynku czyli hacków ze swykłej stali, które już w momencie wyniesienia ze sklepu zaczynają rdzewieć :/
Czy udało się komuś dopaść miejsce gdzie można kupić łańcuszek do hacka? Kupiłam już taki z nierdzewnymi czankami ale z paskiem skórzanym niestety a potrzebuję łańcuszek. Mam juz ze 3 ale niestety jeden zardzewiały bardziej od poprzedniego. Będę wdzięczna za info. 🙇