Chciałam przyczepić zwykłe sanki do szor bez dyszla, zastanawiam się jak to zrobić w miarę bezpiecznie, macie jakieś pomysły na szybkie wypięcie sanek w razie jakiegoś problemu, np. Przełożeniu nogi przez pas ciągowy.
Ja tak jeżdże na zwykłych małych sankach, mam zaczepione pasy na orczyku, koń spokojny i doświadczony, w razie przełożenia nogi mogę go zatrzymać i spokojnie sobie poradzić, choć jemu sie to raczej nie zdarza.
Jak widac na zdjeciu tez malymi sankami jezdze zaraz za koniem. Moja kobylka to uwielbia, chodzi idealnie na glos i nie zadnego problemu. Kilka dobrych lat spokojnie na spacery tak sobie jezdzimy i jest spokojnie. Alekon musi naprawde byc do tego stworzony.
miałam na myśli małe sanki, widziałam w tym temacie że tak też jeżdżą, na razie mamy etap z oponą więc przyszło mi do głowy przypiąć małe sanki do opony, fakt opona nie ślizga się tak jak sanki i nie wjeżdża w nogi ale z drugiej strony sanki można hamować nogami, oczywiście miałam zamiar najpierw kogoś posadzić na sankach i prowadzić konia obok. Ale rzeczywiście dla konia uczącego się może to być niebezpieczne.
Ja nic nie polecam. Duzymi saniami z dyszlem tez mozna miec wypadek i to duzo gorszy. Dlatego niech kazdy robi co uwaza za odpowiednie. I sam bierze odpowiedzialnosc za swoje czyny. 🙂
Ja przed świętami miałam praktyki w naszej uniwersyteckiej stadninie, jeździłam z naszym kowalem prawie codziennie saniami do lasu. Super było 😁 szkoda tylko, że fotek nie mam 🙁
[quote author=pawel_asola link=topic=15557.msg809279#msg809279 date=1292404208] dla mnie jazda bez dyszli również w przypadku małych sanek to duża nieodpowiedzialność, to że się udaje nie znaczy wcale że należy to polecać [/quote]
[quote author=pawel_asola link=topic=15557.msg809279#msg809279 date=1292404208] dla mnie jazda bez dyszli również w przypadku małych sanek to duża nieodpowiedzialność, to że się udaje nie znaczy wcale że należy to polecać
Piękne, piękne janczary. To się przykręca do sań ? Jak to działa? My mamy dane nam w prezencie -takie kulki z Zakopanego. Dobrze, że przypomniałeś . :kwiatek:
witam-super,że tematem jest jazda saniami,zima w pełni i aż się prosi żeby,zaprzęgać koniki, jednak mam mały problem i może Ktoś z Was mi pomoże--w jaki sposób powinien być zamocowany dyszel do dużych sań-na dwa konie--u nas chłopaki założyli ciężki akacjowy-ruchomy góra-dół i chyba trochę nisko,bo mam wrażenie ,że koniom przeszkadza-może macie jakieś zdjęcie??? PROSZĘ O POMOC
Paweł, to jest specjalny dzwonek mocowany na nagrzbietniku, janczary to są okrągłe dzwonki z kulką w środku w liczbie kilku na obroży na szyję, albo na nagrzbietnik
dzięki będę używał poprawdnej nazwy, dzwonek testowany w sylwestra niestety w uprzęży nie było nagdrzebietnika odpowiedniego i dzwonki trzymaliśmy w rękach... dzwonia pięęęęęęknie 🏇
Hej! Mam do was pytanie.. Udało mi się kupić okazyjnie sanie, które wymagają pary drobnych napraw. Chciałam czekać z tym do wiosny (bo oczywiści jak tylko przywiozłam nowy nabytek na podwórko, śnieg stopniał:P ), ale według prognoz i widoków za oknem zima znowu zawitała na pomorze🙂 Jedną z brakujących części są dyszle. Myślałam, żeby zrobić je z drewna..i tu pytanie, jakie będzie odpowiednie? sosna nie jest zbyt krucha? jakiej są średnio długości? Nie wiem też jak bezpiecznie umocować drewniane dyszle do szorów, jakby ktoś miał zdjęcia, albo potrafił mi wytłumaczyć jak to zrobić, była bym niezmiernie wdzięczna. Całe szczęście z przymocowaniem ich do sań nie będzie kłopotu bo mam taka metalową "rozpurkę- konstrukcję" (nie mam pojęcia jak takie coś się nazywa). Mam nadzieję, że niedługo będę mogła się pochwalić pierwszą jazdą i zdjęciami🙂
A ja muszę się pochwalić moim młodym 😀. Przyuczanie , pierwsze zakładanie i jazdy zarówno w parze jak i w pojedynkę bez najmniejszych problemów 😉. Zdjęcia kiepskie- ale są 😀
W Polsce śniegu nie uświadczysz napewno, ale tak przy okazji pokaże jedne ze swoich sań, które czekają na remont, takie ładne, mówię na nie "mikołajowe". Tylko czasu i funduszy brak na odnowienie 🙁
I doczekaliśmy się 🏇 Ps. Czy już nikt nie " jeździ saniami" na r-v ? 😉 Czy to jest już passe' ? My będziemy jeździć do końca Świata... My i turbosanki, które podobnie jak reklamówki z Tesco są niezniszczalne...