Ja tez wdrozylam kucyka znowu do saneczek- ale to takie zwykle sanki, tylko mocniejsze- ale ma lace sniegu za duzo i chlopaczek ma ciezko, a na drodze za malo 😉 Chyba musze jakiegos wiekszego kunia zaprzac 😉 A propo kucyczka: jak sadzicie, ile kg moze pociagnac kon/kuc? Jakis procent z wlasnej wagi, jak sie tego dowiedziec? Przeszukiwalam stare ksiazki, ale konkretow nie znalazlam...
ale wam zazdroszczę tych saneczek, ja na razie zaopatrzyłam się w szory i zaczęłam uczyć mojego mamuta 😉 niestety nie mam nikogo do pomocy i idzie mi to opornie, w piątek przyczepiłam do niego pierwszy raz oponę i się mile zdziwiłam chodził fajnie ale jak stanęłam na oponie to młody nie chciał ruszyć, czy to normalne? Do sanek prędko nie przyczepię bo sama mam obawy.
2 jakieś szyny (lekkie), kilka rurek, wsyztsko jest zespawane, a siedzenia są z ławeczek od starej bryczki, leciutkie są te sanie. z przodu siedzenie od autobusu,
p.s. jak wyciągniemy je z szopy (teraz sa zawalone) to zrobię foty z bliska
Floresta, :kwiatek:, więc czekam na zdjęcia. Uwielbiam konstruować różne konne "pojazdy". 😁
ansc, jak stanęłam na oponie to młody nie chciał ruszyć, czy to normalne? Do sanek prędko nie przyczepię bo sama mam obawy.
Obciążenie powinnaś zwiększać stopniowo. Jeśli chodzi o ciągnięcie "czegokolwiek" po śniegu - temperatura, jakość śniegu ma duże znaczenie - najłatwiej jest na zmrożonym ubitym śniegu.
BASZNIA, co do maksymalnego uciągu: wynalazłam kiedyś na forum FREHA , ale tu obliczenie na podstawie proporcji matematycznej będzie "dużym przegięciem" 😁 cyt "...A z ciekawostek to rekord uciągu pobiła para Shire'ów, które podłączone do potencjometru szarpneły tak że się skala skończyła a potem wyliczono że z taką siłą ruszyłyby z miejsca 50 ton!"
No chyba, że masz potencjometr w garażu - on prawdę Ci powie 🤣
A my troche inaczej... po swojemu🙂 sanki tez wlasnej roboty🙂 tak jest smieszniej a jeszcze jak z tyłu wiecej sanek🙂 Oczywiscie duzymi saniami tez smigamy ale rzadko. Zdjecie z tamtego roku bo na tegorocznym zapomnialam aparatu. Ale w koncu zima dopiero sie zaczela.
Tu nasze saneczki widać. Są bez skrętu, fajnie "driftują" na zakrętach . Zaletą jest ich lekkość i możliwość jazdy po głębokim śniegu. Podrobione z fotki sań kanadyjskich. Dyszle wygodne, bo każdy się rusza osobno. Łatwo zapinać. p. s mam nadzieję,że rozmiar fotek już dobry- mi pokazuje ,że OK. I jeszcze inne sanie- własność ośrodka -też wykonane przez Tresera. Te ciąga Pan Tinker usługowo. Do kompletu 9 sztuk saneczek małych. Głównie używanych do ciągania za traktorem w nocnych kuligach hard core. 😉
furmanka, akurat potencjometr w naprawie 😉. No ale tak na chlopski rozum, jak myslicie?? PO dobrym podlozu, nie kopnym, ubitym sniegu kucyczek szedl z jakims 180 kg baaardzo chetnie 😉. Teraz po trudnym sniegu mial 100 kg obciazenia i zastanawialam sie, czy to nie za duzo....
Dziękuję. Treser jak był zdrowy to wyczarowywał pojazdy baśniowe. Teraz sanie większe ze skrętem stoją w lesie bezużyteczne. Nie mam pomysłu co z nimi zrobić. Zrobię fotkę i dam do ogłoszeń w następnym tygodniu. Szkoda,żeby się zmarnowały. Jakoś Tresera umęczę,żeby zgodził się sprzedać.
hm....a czy ktoś z Was urządza takie totalnie nieprofesjonalne "saneczkarstwo" 🙂
tzn. u nas to wyglądało tak że miałam saneczki i lonże 🙂....no i chętnych na przejażdżke. Generalnie lonża z jednego końca do saneczek z drugiego do siodła, jeszcze wtedy miałam napierśnik, i przed siebie 🙂.
hm....a czy ktoś z Was urządza takie totalnie nieprofesjonalne "saneczkarstwo" 🙂
tzn. u nas to wyglądało tak że miałam saneczki i lonże 🙂....no i chętnych na przejażdżke. Generalnie lonża z jednego końca do saneczek z drugiego do siodła, jeszcze wtedy miałam napierśnik, i przed siebie 🙂.
Furmanka dzieki za odpowiedź 🙂 Śnieg był wtedy suchy i sypki, był mróz. W wątku jazda na byle czym i byle czym niezłe wynalazki a ja się martwię że nie mam sań 😉
Floresta kształ Waszych sanek podsówa mi pomysł z czego jeszcze mozna by je zrobić. Kiedyś na placach zabaw dla dzieci poza huśtawkami były, m.in. takie samochody z rur....tylne siedzenia siedzisko przednie z kręcącą sie kierownicą i tyle 🙂😉) mozny by było wyciąć, przyspawać ładnie z płozami i można by sie coś wyczarowało 🙂
Chciałam przyczepić zwykłe sanki do szor bez dyszla, zastanawiam się jak to zrobić w miarę bezpiecznie, macie jakieś pomysły na szybkie wypięcie sanek w razie jakiegoś problemu, np. Przełożeniu nogi przez pas ciągowy.
A my w tamtym roku woziliśmy się tak: Wielkie sanie (na saniach było chyba 12 osób + 2 pary małych sanek za dużymi), pochodnie, grzaniec, ognisko, kiełbaski. W tym roku wymiana koni i będzie jeden ślązak i mój szczypiór (sp). Fotorelacja z pierwszej zaplanowanej imprezy z 29 wkrótce😀
Aaaa jeszcze takie pytanie, gdzie powinno się przyczepić dzwonki?
Chciałam przyczepić zwykłe sanki do szor bez dyszla, zastanawiam się jak to zrobić w miarę bezpiecznie, macie jakieś pomysły na szybkie wypięcie sanek w razie jakiegoś problemu, np. Przełożeniu nogi przez pas ciągowy.
bez dyszla to czyste szaleństwo, co ma zatrzymać sanki jak koń zwolni lub się zatrzyma??? !!!!
wjedziesz koniowi saniami w zad i będzie nieszczęście
naprawdę nie wiem jak można coć takiego wymyślić, chyba że masz 6 lat i sanie widziałaś tylko na filmie z reniferem z czerwonym nosem
Moja Tania ma taką grubą bliznę z tyłu na udzie -z trzydzieści centymetrów- po takich zabawach bez dyszla . Poprzedni właściciel się tak bawił. No i oczywiście o zaprzęganiu to mogę zapomnieć. Idiotyzm.
[quote author=pawel_asola link=topic=15557.msg807926#msg807926 date=1292316906] Chciałam przyczepić zwykłe sanki do szor bez dyszla, zastanawiam się jak to zrobić w miarę bezpiecznie, macie jakieś pomysły na szybkie wypięcie sanek w razie jakiegoś problemu, np. Przełożeniu nogi przez pas ciągowy.
bez dyszla to czyste szaleństwo, [/quote]
I bez "pełnej uprzęży" z podogoniem chociaż, lub natylnikiem.
Edzia69 nie wiem? Nie znam się na saniach/zaprzęgach za bardzo, może wystarczy skrócić pasy którym jest przymocowany wtedy będzie wyżej, czyli to co jest to jest za nisko?