a ja z trochę innej beczki, jak i z czego robicie uprząż do skiringu ? Zastanawiałam się nad wykorzystaniem popręgu (od siodeł west) na klatę i do tego dwie lonże .
trzeba jeszcze wykorzystać uwiąz, przypiąć po obydwu stronach popręgu i poprowadzić nad kłębem, tak ja to widzę ale nigdy tego nie robiłam więc nie wiem czy to się uda w ten sposób.
Ale sie konisko przylozylo i dalo rade 😉 Ja tez musze pomyslec o oprzegnieciu jakiegos duzego stwora, poki snieg gleboki i mieciutko sie w nim laduje 😉
Uuuuu, moje też okazały się ciężkawe. Muszę zmienić mocowanie orczyka, bo ktoś tak go osadził, że przy naprężeniu pasów ciągnących podnosi dyszle i przód sanek 🤔.A poza tym, to muszę kupić sobie ratrak i dubeltówkę na quadziarzy 😀iabeł: Jednak turbo-opono- sanki wymiatają w każdych warunkach 😀
Furmanka turbo-opono- sanki to ten wynalazek, którego zdjęcie wstawiałaś wcześniej? Wygląda przynajmniej ciekawie 🤣 Też często jeżdżę saniami, lecz u mnie brak fotografa.
[quote author=Tępa_Pała link=topic=15557.msg474701#msg474701 date=1265475178] Furmanka turbo-opono- sanki to ten wynalazek, którego zdjęcie wstawiałaś wcześniej? Wygląda przynajmniej ciekawie 🤣
Wyglądają coraz lepiej, cały czas ewoluują 🤣 i są jedyne i niezastąpione. Dostały wczoraj na swoje trzecie urodziny śliczny futrzany pokrowiec i wyglądają teraz jak sofa na nartach. Wczoraj wyprzedziłam nimi quada 😂 Właśnie kupiłam sanki podobne do Twoich, ale do przeróbki niestety. Powiedz mi jeśli możesz: ta część sanek pomalowana na żółto czy kremowo to blacha czy sklejka?
Jeśli będziesz miała nowe zdjęcia turbo-opono- sanek to pochwal się ich nową odsłoną 🤣 To sklejka. Całe sanie są praktycznie z drewna, po za metalowymi elementami podtrzymującymi szkielet. Pawel_asola widzę, że postępy są. Bardzo ładnie się prezentujecie 🙂
Coś pokopałam, dlaczego mój tekst jest w cytacie ? 🤔. Tępa_Pała, Myślę, że powinnaś mi oddać swój nick, bo to ja jestem komputerowa Tępa Pała. Przepraszam za 🚫
Co do sań, ja mam ten element z blachy, pomalowanej emalią i niestety odpryskuje, bo całe sanie trochę "pracują" podczas jazdy. myślę jakimś szlachetniejszym metalu np. blacha mosiężna, mogłaby być? Może ktoś podpowiedzieć? Żeby nie trzeba było tego malować.
Furmanka nie wiem czy inny metal coś pomoże, aczkolwiek słyszałam, że alucynk jest dobry (to znaczy nie rdzewieje zbyt szybko). A co do samego odpryskiwania to na pewno potrzebny jest dobry podkład, który by tą farbę "trzymał". A nie myślałaś o elementach drewnianych? Basznia dziękujemy bardzo 😡 Ładna to ona jest, ale i charakterek ma 😀iabeł: A więc jeśli mój Pasibrzuch się podoba to takie jeszcze jedno zdjęcie.
Hotel "Warszawianka" w Jachrance nad Zalewem Zegrzyńskim (teraz chyba nazywa się Windsor), w czasach kiedy jeszcze była tam mała stajnia. A konie to Dunaj i Suhak (który stoi teraz na farmie sielanka w warce)
Mam jeszcze zdjęcia z tegorocznego kuligu, muszę poszukać to wstawię 😉
Severus faktycznie okolica klimatyczna. I czekamy następnych zdjęć 🙂 BASZNIA dziękujemy :kwiatek: A co do sezonu kuligowego to faktycznie chyba będzie już koniec. Chociaż u nas jeszcze śniegu na polach sporo to nie ma jak na nie wyjechać, bo ulica czarna. Pozostaje nam czekać do kolejnej zimy 🙂
U nas też już sezon kuligowy się kończy, ale jeszcze w sobotę załapałam się na małą przejażdżkę saniami, przy okazji przyuczania dwulatki ( to ta kasztanka na zdjęciu) do chodzenia w parze.
Asieczka i jak się żółtodziób sprawował? Na zdjęciu sztuka rozróżnić, dla której zaprzęg to chleb powszedni więc wnioskuję, że było dobrze i obyło się bez ofiar 😉 Rzepka widzę, że chyba ładną okolicę macie 😉 A jak sprawują Ci się takie dwa dyszelki? Lepiej koń chodzi w takich niż w z jednym? I jak robisz ostre zakręty (nawroty)? Bo to chyba tak jakoś na stałe przyczepione.
Sjenka (ta kasztanka) radzi sobie świetnie w zaprzęgu ale sama (charakterek ma dość osobliwy :am🙂 ale nie ma to jak para więc szef ją trochę integruje 😀
Niestety nie zgodzę się Teodora , nie wiem jakie ty masz doświadczenie z końmi, ale ja dość duże i wiem ze od dwóch lat można przyuczać konie do zaprzęgu (nie mówimy tu przecież o jeździe wierzchem, gdyż ona nie wpłynęła by dobrze na układ kostny rosnącego cały czas dwulatka), wiem z własnego doświadczenia co się dzieje z końmi które przez 3,4 lata stoją w stajni nie robiąc nic, a nie daj Boże nie mając odpowiedniej ilości ruchu, są to krnąbrne i ciężkie do opanowania konie, bojące się otoczenia. A i zapewniam Cię że krzywda się jej nie dzieje, nie ciągnie ciężarów tylko lekkie sanki, lub dwukółki. A charakter odziedziczyła po mamusi (Sjesta m po Dansing m)która jest bardzo mądrą kobyłą ale i mającą swoje zdanie. I jest bardziej pewne że im później zaczeli by z nią prace tym gorzej dla niej i dla otoczenia, a tak to ma dobre podstawy do dalszego dorosłego życia.