mi po prostu nie odpowiada ten tok myślenia-skoro ja mogę się pomęczyć w bryczesach, to koń tym bardziej w owijkach. Ja też używam owije z podkładkami,ale nie myślę w ten sposób.
ja za to nie rozumiem cóż w tym zdrożnego. i ja i kon odczuwamy ten sam upał. jesli jest on tak nieznośny, że nawet założenie bryczesów jest dla mnie problemem, to tym bardziej nie pokuszę się o ubieranie konia. jesli upał jest na tyle znośny, że z trudem, ale da się funkcjonować, to trzeba z tego korzystać.
A co gdy zdarzy się egzemplarzy, który ze względów zdrowotnych musi pracować, a wcale ochoty na to nie ma ??
albo są poważne plany startowe.
z resztą ta sama gadka jest co roku o biednych konisiach w owijkach co to musza w upały pracować całą dziką godzinkę 🤣 a zimą gadka o tym jak można w mróz jeździć 😎
no właśnie,więc skoro tak jest,że koń nie ma wyboru, to staram się robić wszystko ,żeby to jemu było najlepiej, najwygodniej,najkorzystniej itd
Jasne, zakladam, że każdy stara się stworzyć swojemu koniowi jak najlepsze warunki. Tylko, że nie dla wszystkich oznacza to dokładnie to samo. A już na pewno konie miałyby na ten temat odmienne zdanie. Więc negowanie metod postępowania nieco innych niż Twoje jest po prostu nie na miejscu.
z resztą ta sama gadka jest co roku o biednych konisiach w owijkach co to musza w upały pracować całą dziką godzinkę 🤣 a zimą gadka o tym jak można w mróz jeździć 😎
Bo każda wymówka jest dobra 😉
Mój gad miał mieć w niedzielny wieczór krótszy trening właśnie ze względu na upał i obawę, że szybko spuchnie. Niestety to ja spuchłam, on mimo, że był mokry miał nastawienie pogalopujmy jeszcze najlepiej jak najszybciej.
Wszystko jest dla ludzi (i koni) ale stosowane z głową, czyli np. krótsz jazda albo teren wieczorem.
caroline- nie martw się,zimą nie będę tu pisała, bo lubię zimę i mrozy...na koniu oczywiście,z koniem i jak tam sobie każdy dopowie.Ja wogóle należę do zimnolubnych,więc stąd zapewne moja "nienawiść" 😉 do lata,słońca i upału.Z wyjątkiem jesiennego słońca rzecz jasna. No nic, życzę wszystkim rozmówcom miłych wrażeń( to nie jest ironia) i pozdrawiam.Spadam w cień.... ps. armara- nie 😉 nie popadajmy w skrajności,jak mi to napisano wcześniej- nie przesadzaj....
A co gdy zdarzy się egzemplarzy, który ze względów zdrowotnych musi pracować, a wcale ochoty na to nie ma ??
Praca w takie dni musi się odbywać, ale oczywiście z głową na karku jeźdźca, czyli np. teren po 20 a nie ciężki trening w pełnym słońcu o 12 ot co.
Zgadzam się - można jeździć, ale z głową. Jak koń pokazuje, że niefajnie się czuje o 11 na placu do jazdy, to się jazdę skraca i daje spokój - przynajmniej ja tak ostatnio zrobiłam, bo mój koń nie chcący zakłusować to zjawisko niezwykle rzadkie, aż się przestraszyłam :O Za to o 19 proszę cię bardzo 🙂 Tak jak piszecie, jeśli wasze konie dobrze się czują i widzicie, że chcą jeszcze, to czemu nie. Trzeba obserwować co się dzieje, a nie kierować sztywnymi regułami...
ja jazdy zdecydowanie skracam i staram sie robić więcej ćwiczeń w niższych chodach, częściej daje im trochę stępa na odsapnięcie. Na szczęście nie zauważyłam, żeby konie jakoś negatywnie reagowały na treningi w taką pogodę, tymbardziej, że na pierwszego konia wsiadam przed 8 rano 😉
RioBrawo, myślę, że tutaj masz niewielkie pole do popisu - co dopiero robią Ci ludzie, którzy w taki upał (umówmy się - fala upałów przetacza się przez całą Europę) startują w GP w skokach/ujeżdżeniu... te konie to dopiero mają przegwizdane 😎
Dzionka - zgadzam się w100% - jeśli koń nie daje rady to nie ma co przeginać. Jeśli koń się czuje dobrze i jest hej do przodu to nie ma co histeryzować 😉
Złoty dziś lekko skracał, więc dałam mu spokój. Wymiziałam, wygłaskałam i pojechałam do domu. Zaglinkowałam go i teraz myslę, czy by nie pojechać i nie wetrzeć mu absorbiny dla odmiany? ostatnio zazwyczaj go glinkuję 🤔wirek: 🤔wirek: 🤔wirek: 🤔wirek: patrząc za okno widzę, że powód skracania. Pada 🤔
RioBrawo, myślę, że tutaj masz niewielkie pole do popisu - co dopiero robią Ci ludzie, którzy w taki upał (umówmy się - fala upałów przetacza się przez całą Europę) startują w GP w skokach/ujeżdżeniu... te konie to dopiero mają przegwizdane 😎 Ta dyskusja robi się nudna,ale jeszcze tylko dopowiem,że co to za .....stwierdzenie,że mam niewielkie pole do popisu? ja wcale nie zamierzałam i nie zamierzam się tutaj popisywać 🙄 Po prostu wyraziłam zdanie,a że odmienne od niektórych...? Ktoś na tym forum ma jakąś wyłączność na słuszność swoich tez ? Piszesz,że konie ww.opisane mają "przegwizdane". A może niektóre mają?
RioBrawo, może niektóre mają... ale myślę, że większość ma dopasowane obciążenia do swoich możliwości... bo raczej nikt konia GP dla swojego widzimisię bezsensownie nie styra w upale jeśli może to mieć daleko idące skutki... a nasze forumowe konie mają daleko mniejsze obciążenia związane z pracą - ergo IMO histeryzujesz 🙂
magda, nie chciałaś do mnie przyjechać to wyprosiłam pół godziny czasu Deb :P Czytałam na blogu Alice, ze kobyła wycofana z finału, prawda to? Co się stało?
nakostniaczek.. ostrzykany juz i w bandazu chwilowo.. od jutra spacerkujemy sie w reku.. szkoda, bo humor miala, forme super i draga w piatek nie dotknela.. ale taki sport 🙂 a przyjechac to bym przyjechala.. ale jednak zwykle wole jechac pojezdzic cos wiekszego niz arab.. teraz to bede jezdzic pojezdzic cokolwiek.. zalatw mi czasopodwajacz to na bank przyjade 🙂
Dobra, przerwę wam tę gorącą dyskusję, żeby umieścić lekcję stylu nr 23546 pod tytułem "Jak zrobić dużo lansu"
Krok pierwszy: wyszukujesz sobie najbardziej snobistyczne miasto na mapie. Nie, Siedlce nie są dość zadęte, proponuję elo warszaffkę 😅
Krok drugi: w elo warszaffce znajdujesz taką stajnię, w której współczynnik obcykania jest najwyższy i drogą prądów powietrznych je przechwytujesz
Krok trzeci: w rzeczonej stajni znajdujesz najbardziej rzucającego się w oczy konia. Takiego, że jak stoi na pastwisku, to każdy się za nim obejrzy
Krok czwarty: Najbardziej rzucającego się w oczy konia ubierasz w stosowny komplecik. Pamiętając, że tego roku róż jest nowym różem, nie zapomnij ubrać na siebie różowego polo - masz elegancję i róż w jednym!
Krok piąty: pławisz się w oceanach lansu, które właśnie wytworzyłaś 😀
PS. Kto pierwszy zgadnie, gdzie teraz jeżdżę, dostaje nagrodę 😀
Mam mozliwosc jezdzic konia, 8 lat, praktycznie surowizna, na plus licze ze jest odwazna i dosc bystra. Poza tym: gryzie gdy sie wchodzi do niej do boksu nie podaje tylnych nóg kobyla do tej pory jezdzona na luźnym nachrapniku. Jakiekolwiek wejscie na kontakt - rozdziawa pysk, unika kontaktu. Chodzi tylko do przodu, w tereny, na ujezdzalni jest problem z byle kółkiem, kazdy skręt bez równowagi, ucieka, nie jestem nią w stanie wyjechac pelnego kółka o jakimkolwiek ksztalcie. Zaczełam od skrócenia pasków policzkowych i dopięcia nachrapnika.
Nie wiem w co rece wlozyc, mam ją jezdzic 4x tygodniowo, wlascicielka praktycznie jezdzi wylacznie w tereny. Kobyla jest bystra, widac ze kombinująca, wsiadlam na nia tyle zeby zobaczyc jak to wyglada, pol godz, step kłus i pod koniec zaczeła bawić się wedzidlem, wejsc na kontakt.
Od czego zacząc? poza lonza, stajnia nie dysponuje lonzownikiem i musze cos wymyslic, lonzowanie jej się ewidetnie przyda, z tym ze luzem bez sensu, chociaz moze na poczatek starczy.
Będzie ciezko, duzo cierpliwosci, konsekwencj i pracy mnie bedzie to kosztować. Bede wdzieczna za wszelkie sugestie lub podsuniecie wątku który by się przydal...
busch, Ty lansiaro! 🤬 Przez Ciebie będę musiała nakupować szmat, bo ja mam tylko jeden różowy czaprak, w dodatku bez owijek. Hańba! 😡 Ale fakt, to zdecydowanie kobyłki kolor 😜
Alice, jeździ się wszędzie, ale jak są upały, to możesz mieć udar, albo chłodek w hali - wybór jest prosty. Poza tym, jak już jest fotograf, to przy słonecznej żarówie możesz mieć albo przepalone foty na zewnątrz, albo niezłe w hali - tutaj też jest wybór prosty 😁
ja dzisiaj mialam dosc hardocorowa jazde. poniewaz uznalam ze pojade wieczorem do stajni zeby sie nie prazyc z koniem w tym upale, wsiadlam i zaczelo lac. mowie sobie trudno, jezdze dalej. przyjemnie przynajmniej bo chlodno. jednak mega ulewa wrecz z gradem mnie wyploszyla z placu 🤔 a szkoda, tak fajnie mi sie zaczynalo jezdzic... 😵
Nie mogę się powstrzymać: konie w Kalifornii, Afryce i Australii to mają dopiero prze**bane! Ludzie to BESTIE! Marzena, na pewno nie tego oczekujesz, ale to volta - welcome! Jeśli Ci się nie uda zrobić kobyły - będziesz miała żal do siebie. Jeśli Ci się uda - jeszcze większy 😕
Skąd wzięłam konia? Pojechałam sobie do Centuriona i przechodząc obok jednego z pastwisk powiedziałam inteligentnie "oooo... jaki fajny ciapek". Kilka dni później już na nim, a raczej niej, siedziałam 😎
Marzena - ja zaczęłabym od kontroli stanu uzębienia, grzbietu i dopasowania siodła do konia. Jeśli wszystko jest z tym ok, to pozostaje tylko pracować, pracować, wychowywać, pracować i czekać aż się koń ujeździ... sama piszesz, że już to idzie w dobrą stronę 🙂
korsik - jak już Koniczka zdradziła, to Randzia, bardzo sympatyczny zwierzak 🙂
quantanamera - wreszcie uwierzyłam w takie... ekhem... kolory gdy zobaczyłam je na Randzi 😉 Po prostu doskonale wpasowało się wszystko w klimaty my little pony 😀 Dla niezorientowanych: Randka wzrostem zdecydowanie nie powala, jestem od niej o trochę więcej niż głowę wyższa - na szczęście w siodle tak tego nie widać, bo oprócz tego jest bardzo szeroka i nogi mi nie dyndają 😁
Ja bym zaczęła od jazd stępowych, delikatnego wchodzenia na kontakt i wygięć, jeśli idzie dobrze- lekki kłus, jeśli marnie tylko stęp. Na odparowanie końskiej czaszki ze stresów 'co oni ode mnie chcą'. Nachrapnik ze skośnikiem.