Klami, o fajnie, tylko jedno pytanie - czy masz czas i chęci popstrykac mi kilka zdjęc popoludniu/wieczorem w weekend? 😎 Kate, GOZYA ! 🤬 Zawsze przekręcasz :P Nie mi, bo mnie wczoraj nawet w stajni nie było. Alice też mnie ostatnio z kimś pomyliła, hehehe 😎
Incognito, z tego co mi wiadomo to jesli wejdzie zapalenie otrzewnej to juz wlasciwie po wszytskim. Od poczatku przebywajac w klinice kon ma nikle szanse. To znaczy gdyby sie zaczelo jak kon jest w klinice, jesli byl w stajni to szanse zadne wlasciwie.
wybaczcie tutaj mały offtopic,ale moze mi ktoś przybliżyc to w jaki sposób objawia sie to zapalenie i czym moze byc spowodowane? Żeby nie było tak całkiem OT to wstawie jeszcze fote mojego,wprawdzie dałam ją już do klimatycznych i nastrojowych,ale mi sie podoba i wczesniej w ogole jej nie zauwazyłam ,wiec pozwole sobie wstawic 😉
za zimno jest. ZA ZIMNO!!!!! koszulka, dwa naprawde cieple swetry, kamizelka puchowa i ciepla kurtka i....... zamarzlam... jeszcze na koniu to luzik, ale na ziemi MASAKRA... dobrze ze z jazdy wrazenia ok przynajmniej mimo ze jajeczny mial swoj swiat a ja swoj 😉 ide do wanny odtajac i do pracy niedlugo trza jechac..
incognito, zapalenie otrzewnej to najczesciej bakteryjne zapalenie otrzewnej (otrzewna to blona, która wyściela ściany jamy brzusznej), powiklanie innych chorob jamy brzusznej. Zaczynaja sie wydzielac rozne plyny, dochodzi do wzdecia i zatrucia toksynami. To tak w skrocie i bardzo ogolnie.
dzieki Klami :kwiatek: ja ostatnio mam jakas obsesje,ze mojemu moze cos byc chociaz teraz teoretycznie wydaje sie byc wszystko ok ,mimo tego doszukuje sie jakichs chorób,które mógłby miec🤔wirek:
incognito, zapalenie to nie katar, czy nawet "kolka". To juz baaaaardzo powazny, krytyczny stan. Bez bardzo dobrego weta i bliskosci kliniki nie ma wlasciwie zadnych szans. I tez nie powstaje od tak.
incognito zapalenie otrzewnej łączy się z tak ogromnym bólem, najczęściej tez wzdęciem, gorączką i w zasadzie w większości z utratami świadomości, że spokojnie możesz się nie obawiać, że twój to ma. Dla konia w stajni niestety szans na uratowanie życia nie ma, to postępuje nieziemsko szybko i w zasadzie bez leczenia operacyjnego się nie obędzie🙁
klami,szamdzieki dziewczyny :kwiatek: ja naprawde mam świra...teraz byłam u Naparowego go nakarmic,krzywo stanął ,a ja już widziałam spuchniętą pęcine...obsesja?
Martva ogromnie Ci współczuję! Trzymaj się mocno...
Dzionka, ja też sobie zazdroszczę 😀 mimo że przeniosłam się z powodów nie-jeździeckich to bardzo miło jednak się powozić kapkę 🙂 A co do kupna siodła, to Cię rozumiem. Pół roku szukałam mojej ujeżedzeniówki 🤔 a czeka mnie szukanie skokówki, do czego zabieram się hmmm bardzo leniwie
Fantazja, oby jak najszybciej przeszło...
Trista, ja też się nie spodziewałam. Myślałam, że mamy ten etap za sobą 🤔
Hanula, koniecznie!!! ostatnio jak byłaś to normalnie na aniele siedziałam. Przyjdź do nas! :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: ładnie proszę 🙂
dziś było w miarę. Umowa była jasna- ja nie poruszam drażliwego tematu, a on... no a on po prostu jest. 😀 😀 Skończyło się na tym, że sobie luźno przemierzaliśmy halę, w stylu dowolno- wiszącym. Trochę mnie prowokował, wpierał się i jeszcze wieszał /świeżynka pomysł 😀iabeł: / ale ja wypróbowałam też brajnt niu pomysł- puszczałam zupełnie prawą- nie było na czym sie zagryzać, a na lewej trzeba było się oprzeć. Wiem, że to pół środek, ale...nie od razu Rzym zbudowano